Szkodliwość amitrazy dla człowieka
#31
(23.09.2018, 09:40)michal79 napisał(a):
(23.09.2018, 09:34)Harnaś Beskidzki napisał(a): Ja nie leczę wcale. Na razie żyją i dobrze się mają.
HB

Zerwałeś z wycinaniem gniazda co drugi rok?

A z zieloną herbatą też?

Harnasiu może załóż swój wątek o swoje pasiece? Aby nie offtopować?
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#32
(23.09.2018, 09:40)michal79 napisał(a):
(23.09.2018, 09:34)Harnaś Beskidzki napisał(a): Ja nie leczę wcale. Na razie żyją i dobrze się mają.
HB

Zerwałeś z wycinaniem gniazda co drugi rok?
Nie zerwałem. Bardzo często zrzucam pszczoły na węzę...losowo wybrane rodziny. Takie rodziny są naprawdę zdrowe wtedy. Pszczoły lubią wymianę gniazda.
HB 
Cytuj ten post
#33
(23.09.2018, 10:01)Borówka napisał(a):
(23.09.2018, 09:40)michal79 napisał(a):
(23.09.2018, 09:34)Harnaś Beskidzki napisał(a): Ja nie leczę wcale. Na razie żyją i dobrze się mają.
HB

Zerwałeś z wycinaniem gniazda co drugi rok?

A z zieloną herbatą też?

Harnasiu może załóż swój wątek o swoje pasiece? Aby nie offtopować?
Cały czas stosuję zioła. Olejki z zielonej herbaty, olejki cytrynowe, cynamonowe, cała gama.
Zioła przede wszystkim.
Przynajmniej miód mam prawdziwy bez chemii.
HB
Cytuj ten post
#34
(23.09.2018, 10:06)Harnaś Beskidzki napisał(a): Cały czas stosuję zioła. Olejki z zielonej herbaty, olejki cytrynowe, cynamonowe, cała gama.
Zioła przede wszystkim.
Przynajmniej miód mam prawdziwy bez chemii.
HB

Zapytałem bo kolega napisał, że zielona herbata działa rewelacyjnie na warrozę.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#35
(23.09.2018, 10:07)Borówka napisał(a):
(23.09.2018, 10:06)Harnaś Beskidzki napisał(a): Cały czas stosuję zioła. Olejki z zielonej herbaty, olejki cytrynowe, cynamonowe, cała gama.
Zioła przede wszystkim.
Przynajmniej miód mam prawdziwy bez chemii.
HB

Zapytałem bo kolega napisał, że zielona herbata działa rewelacyjnie na warrozę.
Nie potrafię tego udowodnić, ale działa rewelacyjnie. Zielona herbata coś w sobie ma.
Cytuj ten post
#36
to ja już się pogubiłem.
kolegą ma dwie pasieki ?
jedną leczy a drugiej nie ?
Cytuj ten post
#37
(23.09.2018, 10:15)Jacuch napisał(a): to ja już się pogubiłem.
kolegą ma dwie pasieki ?
jedną leczy a drugiej  nie ?
Żadnej nie leczę. Z różnym szczęściem ale nie leczę.
Szczerze Wam powiem, że trzeba mieć zacięcie i dużo wewnętrznej siły i po prostu zamiłowanie do pszczół, aby tak pszczelarzyć.
Bo czasami można popaść w całkowitą rezygnację gdy z 40 rodzin zostaje ci np. 6.
Trudno to czasem przeżyć.
Ale te które przetrwają szybko odpłacą stratę.
Cytuj ten post
#38
Zapewne to jest ten moment, w którym warto zdefiniować pojęcie "leku" w pszczelarstwie pomiędzy rozmówcami.. Uśmiech

EDYTA

Moja aktualna definicja:

"parazytobójczy lub biobójczy środek farmakologiczny, który pszczelarz wprowadza do ula z intencją zwalczania pasożytów i chorób pszczół."

Choć zastanawiam się czy nie rozszerzyć także poza ul, bo można by podawać np. w poidle lub w otwartym podkarmianiu typu szwedzki stół. 
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#39
(23.09.2018, 10:25)Borówka napisał(a): Zapewne to jest ten moment, w którym warto zdefiniować pojęcie "leku" pomiędzy rozmówcami.. Uśmiech
No tak. U mnie leki to zioła i olejki.
Zapach palonego Apiwarolu przyprawiał mnie zawsze o mdłości.
Zioła pachną. Pszczoły też je lubią.
Cytuj ten post
#40
Ale się dałeś łatwo wyczesać bagienny góralu.
tak jak się poprzednio umawialiśmy w "nagrodę "
przemaluj ule. bo jednak kolor mi nie odpowiada.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
#41
(23.09.2018, 10:31)Jacuch napisał(a): Ale się dałeś łatwo wyczesać bagienny góralu.
tak jak się poprzednio umawialiśmy w "nagrodę "
przemaluj ule. bo jednak kolor mi nie odpowiada.
Popatrz na datę wpisu Demostenesie z Aten. (styczeń 2015). Obecnie żadnej chemii.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
#42
(23.09.2018, 10:00)Harnaś Beskidzki napisał(a): Nie leczę już z siedem lat może więcej. Już nie pamiętam.
HB
Tak dla jasności
2018 - 7 = 2011
A post był z 2015...
Cytuj ten post
#43
(23.09.2018, 12:37)emzarek napisał(a):
(23.09.2018, 10:00)Harnaś Beskidzki napisał(a): Nie leczę już z siedem lat może więcej. Już nie pamiętam.
HB
Tak dla jasności
2018 - 7 = 2011
A post był z 2015...
Gdybyście czytali moje posty z innym nastawieniem niż tylko łapanie za szczegóły to zrozumielibyście, że Apiwarol był tylko dla tych rodzin które wymagały profilaktyki lub ratowania. Niektóre moje rodziny nigdy nie poczuły amitrazy, bo żyły świetnie.
Poza tym koniec na tym. Nie mam zamiaru odpowiadać na takie ''zarzuty'' i w stylu ''brzydki kolor ula''.
Pozdrawiam
PS
Sami spróbujcie nie ''leczyć''. Zobaczycie jaka to długa droga. Pszczoły nafaszerowane amitrazą jak pączki powidłem to każdy głupi może mieć przez parę sezonów.
HB
Cytuj ten post
#44
"Nie leczę od siedmiu lat, może więcej"
+
"Apiwarol był tylko dla tych rodzin które wymagały profilaktyki lub ratowania"
+
"Żadnej pasieki nie leczę"
+
"Niektórych moich rodzin nie leczyłem" ("nigdy nie poczuły amitrazy")


Smutno mi się Harnasiu zrobiło jak to czytam. Pójdę może do pszczół...
Cytuj ten post
#45
jak dzieci...jak dzieci
Cytuj ten post
#46
No proszę i jeszcze jeden dowód, że amitraza jest szkodliwa dla człowieka. Ale Harnaś nie przejmuj się, ja cię lubię, twoje posty są w porzo, a to ile lat ktoś leczy, to najmniej istotne (takie dyskusje typu kto ma dłuższego do niczego nie prowadzą).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
#47
(23.09.2018, 13:54)regulus napisał(a): No proszę i jeszcze jeden dowód, że amitraza jest szkodliwa dla człowieka. Ale Harnaś nie przejmuj się, ja cię lubię, twoje posty są w porzo, a to ile lat ktoś leczy, to najmniej istotne (takie dyskusje typu kto ma dłuższego do niczego nie prowadzą).

Ja też lubię Harnasia i jego filmiki. I przepraszam Harnasia, że sam mu kiedyś prosto z marszu w sposób nie do końca miły, wypomniałem test lekiem na ilość porażenia na tym forum. Szczerze tego żałuję. 

Harnasiu dla jasności Twojej działalności z pszczołami, sposobach selekcji, interwencji , metodach biotechnicznych czy leczeniu (bo jednak faktycznie można się pogubić w informacjach od Ciebie) jeszcze raz serdecznie proponuję, abyś założył swój wątek.

Po za tym trzeba coś zrobić z tym offtopem o Twojej pasiece w tym wątku, więc może to dobry początek, aby to przenieść do wątku o Twojej pasiece? Co o tym myślisz?

W swoim wątku możesz też opisać co rozumiesz przez leczenie. Tutaj na forum też są różne opinie czy indywidualne definicje tego zagadnienia, podobnie jak co się rozumie przez pszczoły TF, PN więc nic nie stoi na przeszkodzie aby i Ty miał swoją. Oczko. A w Twoim wątku piszesz o sobie i swoich pszczołach. Może tak być?

Cytat:Sami spróbujcie nie ''leczyć''. Zobaczycie jaka to długa droga. 

To prawda. Sam się o tym przekonałem.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#48
Cytat:Sami spróbujcie nie ''leczyć''. Zobaczycie jaka to długa droga. 


Harnasiu 
sobie wyobraź że są takie osoby które nie leczą .
można by je policzyć na czterech palcach jednej ręki. jest naprawdę nas nie wielu,każdy ma swój system i jakoś to idzie do przodu. czyli można. 
podawanie sprzecznych informacji przez jedynego z nas robi z całej grupy oshoołomóf.
Ja Ci proponuję przeczytaj swoje dziesięć tysięcy postów na forach tematycznych. Tudziesz zajrzał w swój pszczelarski notes.
przedstaw tu na naszym forum clu swojego pszczelarzenia.
Mi też się miło czyta to co piszesz, ale mam wrażenie że robisz nam pod górę. 
Cytuj ten post
#49
(23.09.2018, 17:30)Jacuch napisał(a): Harnasiu 
sobie wyobraź że są takie osoby które nie leczą .
można by je policzyć na czterech palcach jednej ręki. jest naprawdę nas nie wielu,każdy ma swój system i jakoś to idzie do przodu. czyli można. 
Jakie 4 ? Wszystkie osoby z fortu nie leczą przynajmniej części, jak nie całości pasiek Uśmiech A jest nas trochę więcej niż 4 Język 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#50
Uuu .
uderz hrabiego w plecy a wszyscy zaczną tańczyć flamenco "
ja tu mówię o "dorosłych " czyli o osobach które przekroczyły książkowy  próg śmiertelności.
czyli co najmniej cztery sezony bez leczenia.

To jak was w forcie tak dużo,to czemu siedzicie cicho.  jecie te know how czy jak ?
bo jakoś nie widzę tu pszczelego renesansu.
Cytuj ten post
#51
(23.09.2018, 23:30)Jacuch napisał(a): To jak was w forcie tak dużo,to czemu siedzicie cicho.  jecie te know how czy jak ?

Ostatnie wieści, jakie mam, są takie:
Cytat:Zima 2016/2017 mocno uderzyła w pasieki członków Stowarzyszenia Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły” i pszczoły zgłoszone do Projektu „Fort Knox”.
(...)
Do „naszej wspólnej pasieki” zgłoszonych było 18.
(...)
Pszczoły Joli były jednak zgłoszone do Projektu w roku 2016 i tak naprawdę nie były leczone dopiero jeden sezon.
(...)
pod koniec sezonu wszystko wyglądało obiecująco.
(...)
Mając spore rozdrobnienie pasiek, połączone z rozprzestrzenieniem ich na obszarze prawie całego kraju, nie spodziewaliśmy się jednak aż tak dużych strat.

(...)
Pszczoły przeżyły tylko na dwóch z sześciu pasiek, zgłoszonych do Projektu. Były to rodziny u Łukasza oraz u Joli.
Dalej można przeczytać, że łącznie zimę 2016/2017 przeżyło 6 rodzin.
Strzelam, że 4 u Łukasza, 2 u Joli. O ile pamiętam, rodziny Joli nie przetrwały potem zimy 2017/18 - pytanie czy bezpotomnie? Tego już z dostępnej publicznie dokumentacji nie widzę. Potem następna zimowla 2017/ 2018 w "Forcie Knox" nie jest na zewnątrz opisana, pewnie wiedzą to członkowie stowarzyszenia. Podobnie stan na teraz.
Cytuj ten post
#52
(24.09.2018, 13:17)michal79 napisał(a): pewnie wiedzą to członkowie stowarzyszenia. Podobnie stan na teraz.

Pewnie byśmy to jakoś podsumowali na zjeździe, ale ten się nie odbył. I nie odbędzie (bo jeszcze nie pora). Zatem pewnie później emzarek napisze jakieś krótkie podsumowanie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#53
(24.09.2018, 13:43)flamenco108 napisał(a): Pewnie byśmy to jakoś podsumowali na zjeździe, ale ten się nie odbył. I nie odbędzie (bo jeszcze nie pora). Zatem pewnie później emzarek napisze jakieś krótkie podsumowanie.

Zmieniacie termin?
Cytuj ten post
#54
(24.09.2018, 13:44)michal79 napisał(a):
(24.09.2018, 13:43)flamenco108 napisał(a): Pewnie byśmy to jakoś podsumowali na zjeździe, ale ten się nie odbył. I nie odbędzie (bo jeszcze nie pora). Zatem pewnie później emzarek napisze jakieś krótkie podsumowanie.

Zmieniacie termin?

Tak. Na wiosnę. Na teraz nie było chętnych .
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#55
(24.09.2018, 13:17)michal79 napisał(a): Strzelam, że 4 u Łukasza, 2 u Joli. O ile pamiętam, rodziny Joli nie przetrwały potem zimy 2017/18 - pytanie czy bezpotomnie? 
Potomstwo ostawiły - mam wnuczkę Uśmiech 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#56
Mazel tov ! Uśmiech

Coś daleko ten zjazd przekładacie.

A tydzień po tym całym odymieniu połowy pasieki w zmoczonej masce p.pyłowej dostałem lekkiego zapalenia zatok.
Cause, or coincidence?
Cytuj ten post
#57
moje i u Bartka żyją natenczas Uśmiech

Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#58
(26.09.2018, 20:12)Modliszqa napisał(a): moje i u Bartka żyją natenczas Uśmiech

No i pięknie

Wysłane z mojego A8 przy użyciu Tapatalka
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post