Pasieka u Bartnika - Pabianice
#61
Borówka i popietam! Bo tak sobie myśle, że jak nie leczymy to chociaż żarcia im dajmy żrby miały siłę ptzeciwstawiać się pozostałym presją....
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#62
(21.07.2018, 09:00)pastaga napisał(a): Do poczytania polecam książkę "Moje pszczoły" - Wiktor Rodionow Iwan Szabarszow. "Łatwe pszczelarstwo" G. Liebig też warto poczytać.

Jako, że kolega ma WZ to dokładam: Ostrowska "Gosp. w ulu WZ" oraz "80 lat wśród pszczół" Radomskiego.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#63
Wszystkie rodziny od 3 tygodni na syropku 3:2 co 2-3dni po 1,5L. Dzisiaj zrobiłem wgląd ramka po ramce: wszędzie świeży nakrop, trochę poszytego, Kaukaska ma ramki zaczerwione i zasklepione od dechy do dechy Uśmiech, Krainka nawet czerw trutowy ale to tyle mi pokazała bo nagle brakło dymu i zaczeło wiać - dostały niezłego wqr...a i musiałem szybko zamykać gniazdo. Obydwie rodziny na 6 prai pełnych rankach, dostały po jednej suszu. U BF'ów (psam mam ostrzejszego od nich) dziwna sytuacja: pszczoły na beleczkach i pod daszkiem, na ramkach mało pszczół, nakrop, miód poszyty, pierzga i...jedna ramka za kratą odgrodową z poszyciem, czerwiem zasklepionym i matką Smutny jakoś weszła za kratę i tam została.

Cytat:Miecho napisał(a):
Zawsze wolę zapytać praktyków
No i bezkrytycznie posłuchałem praktyka - jak będziesz dokładał ramki to daj za kratę odgrodową, żeby był zapas bez czerwiu.

Jestem zły na siebie, matka straciła cenne dni chodząc po pełnej ramce, a masa pszczoły nie miała co robić.

Czy one się jeszcze pozbierają do zimy?

Załączniki:
1 Krainka
2 Kaukaska
345 Bf przed kratą
6 Bf "izolator" [Obrazek: a39b14bf19c910f1cc97930f77dd99b6.jpg][Obrazek: 5697a3c97324c62a6961c79522ae14a7.jpg][Obrazek: be3eb4cff87e22232e9dc6be6155b432.jpg][Obrazek: 013e4229fd662c0c4d2d0f0d12b74f62.jpg][Obrazek: 35f29bd4ec8b21bf0682e06cbd03846b.jpg][Obrazek: 0574a0ac3ea224edc0e5673d2ac81dd2.jpg]
Cytuj ten post
#64
Nie mam doświadczenia, ale źle mi ta krainka wygląda...
Cytuj ten post
#65
Ale, ze co? trutówki, a nie trutnie? czy za bardzo rozstrzelony?
jutro postaram się dokładniej przejrzeć tą rodzinę bo dzisiaj pogoda i chimery pszczółek nie pozwoliły.
Cytuj ten post
#66
(12.08.2018, 22:10)Miecho napisał(a): Ale, ze co? trutówki, a nie trutnie? czy za bardzo rozstrzelony?

Same komórki trutowe. To wygląda na czerw garbaty, skoro pszczoły były ostre... Tak mi się wydaje. Ostre pszczoły, znakiem tego staruszki, czyli brak młodej pszczoły. Przejrzyj gniazdo, czy znajdziesz tam normalny czerw pszczeli. Ubierz się w zbroję i do dzieła. Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#67
... i w razie braku normalnego czerwiu koniecznie spróbuj znaleźć matkę. Jeśli jest, to pól biedy, będzie wymiana. Jeśli nie, to grubsza sprawa z trutówkami.
Cytuj ten post
#68
O tej porze roku, tak czy inaczej najlepiej rozpędzić towarzystwo po pasiece, zanim wszelkie manewry się zakończą nawet przy wymianie matki, może już nie zdążyć doprowadzić rodzinki do zimowli. Oczywiście można przy dużym nakładzie czasu to wyprostować, ale trzeba wiedzieć co i kiedy robić.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#69
Są jednakowuż przekazy pisemne o metodzie, która w jeden dzień przywraca porządek, za cenę chwilowego osłabienia jednej rodziny (daruje pszczołę lotną do innego ula). Ale najpierw diagnoza...
Cytuj ten post
#70
Michał, tyczy się obu sytuacji z trutówkami? Podeślij proszę szczegóły.

(13.08.2018, 14:39)michal79 napisał(a): Są jednakowuż przekazy pisemne o metodzie, która w jeden dzień przywraca porządek, za cenę chwilowego osłabienia jednej rodziny (daruje pszczołę lotną do innego ula). Ale najpierw diagnoza...
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#71
Zacznijmy od tego, że mamy 13 sierpnia, więc spoko jest jeszcze czas na podanie matki UN (oczywiście najlepiej tej samej rasy)?
Nawet pewnie do połowy września jest czas?
Cytuj ten post
#72
Wymiana tak, pod warunkiem, że masz sporo młodej pszczoły, a nie same trutnie i pszczołę, która zaraz dokona swego żywota.

(13.08.2018, 15:13)michal79 napisał(a): Zacznijmy od tego, że mamy 13 sierpnia, więc spoko jest jeszcze czas na podanie matki UN (oczywiście najlepiej tej samej rasy)?
Nawet pewnie do połowy września jest czas?
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#73
Metodę tę opisał pan z pasieki Krosnowice.

Tylko na mniejszą skalę, z przekładaniem klateczki tylko z matką. Faktycznie jak jest tak późno, to bez młodej pszczoły nie pojedziesz i klateczka to za mało.

Ze zdrowej rodziny trzeba zabrać ramkę z czerwiem otwartym, obsiadającą ją młodą pszczołą, matką, i wstawić do izolatora (nie matecznego, tylko z siatką uniemożliwiającą przejście pszczół, jednak umożliwiającą im kontakt).

Taką zaizolowaną ramkę wstawiamy w środek gniazda strutowiałego, jak najbliżej wylotka. Tylko teraz może być problem z ulem Warszawskim, bo w następnym kroku trzeba wszystko przestawić w miejsce ula, z którego zabraliśmy matkę.

Pszczoła lotna ze zdrowej rodziny naleci się na ul strutowiały i, wyczuwając swoją matkę, zetnie trutówki.

Przestawioną zdrową rodzinę można potraktować jak silny odkład, poddać mu matkę czerwiącą, podkarmić, powinien szybko wyjść z kryzysu. Ewentualnie można postawić go w miejscu rodziny strutowiałej, dla zasilenia zbieraczkami (zbieraczki nie powinny atakować matki czerwiącej, jeśli nie ma w ulu trutówek).

https://pasieczysko.wordpress.com/2012/05/06/likwidacja-trutowek-1-05-2012-r/
Cytuj ten post
#74
(14.08.2018, 11:14)michal79 napisał(a): Metodę tę opisał pan z pasieki Krosnowice.

Tylko na mniejszą skalę, z przekładaniem klateczki tylko z matką. Faktycznie jak jest tak późno, to bez młodej pszczoły nie pojedziesz i klateczka to za mało.

Ze zdrowej rodziny trzeba zabrać ramkę z czerwiem otwartym, obsiadającą ją młodą pszczołą, matką, i wstawić do izolatora (nie matecznego, tylko z siatką uniemożliwiającą przejście pszczół, jednak umożliwiającą im kontakt).

Taką zaizolowaną ramkę wstawiamy w środek gniazda strutowiałego, jak najbliżej wylotka. Tylko teraz może być problem z ulem Warszawskim, bo w następnym kroku trzeba wszystko przestawić w miejsce ula, z którego zabraliśmy matkę.

Pszczoła lotna ze zdrowej rodziny naleci się na ul strutowiały i, wyczuwając swoją matkę, zetnie trutówki.

Przestawioną zdrową rodzinę można potraktować jak silny odkład, poddać mu matkę czerwiącą, podkarmić, powinien szybko wyjść z kryzysu. Ewentualnie można postawić go w miejscu rodziny strutowiałej, dla zasilenia zbieraczkami (zbieraczki nie powinny atakować matki czerwiącej, jeśli nie ma w ulu trutówek).

https://pasieczysko.wordpress.com/2012/05/06/likwidacja-trutowek-1-05-2012-r/

Teraz jasne, dzięki. Jeśli są odpowiednie zasoby i chęci, to w tym konkretnym przypadku można tak zrobić, ale trzeba będzie dodać ze 2-3 ramki zasklepionego czerwiu i czerwiu na wygryzieniu, wówczas ten plan może się udać.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#75
Rodzina jest na zabudowie ciepłej, ramka którą pokazałem była druga od końca. Na 2 i 3 od wylotka jest normalny czerw od dechy do dechy, kryty i trochę odkrytego, matka oznakowana biega po dolozonej ramce z suszem. Koleżanki bardzo bojowe, każdy ruch ramki, wyjęcie kolejnej beleczki i zaraz kilka startuje do spodni, kapelusza....
Cytuj ten post
#76
Trutnie już zostały skasowane przez robotnice    
Cytuj ten post
#77
pomysł niezły byle warunki były dobre ;p
Cytuj ten post
#78
W poniższym linku zamieszczam zdjęcia z jednego ula z BF 8 ramek, odkład 3 ramkowy z końca czerwca
Co mi powiedzą fachowcy? Zakarmiać? zalewać? Czy to już jest zalane gniazdo (tak mi się wydaje)
https://www.dropbox.com/sh/0b5g16ose8j840c/AABj6g_WYeb_4L0cyG-ZVZk9a?dl=0
Cytuj ten post
#79
Ja bym zrobił taki myk... ramkę nr 1 i ramkę nr 8 odstawił na skraj gniazda i podrapał dłutem...
Resztę ramek czyli pozostałe 6 albo wycentrował albo dosunął do jedengo z boków ula... Jest to wersja bez dalszego karmienia....

Wersja z dalszym karmieniam to nic nie ruszać i końcem września dolać im ze 3-4 litry... syropu 3:2
Cytuj ten post
#80
Od początku lipca były dokarmiane na rozwój 1:1 co kilka dni, ale było mało lotnej pszczoły i szybko zjadły zapasy, w sierpniu dostały 8kg cukru w syropie 3:2, teraz praktycznie wszędzie jest nakrop i matka nie ma gdzie czerwiu. Matka siedzi na 8 ramce i praktycznie jeszcze tylko tam jest czerw i klika pojedynczych larw na innych ramkach.
Cytuj ten post
#81
(10.09.2018, 16:01)Miecho napisał(a): Od początku lipca były dokarmiane na rozwój 1:1 co kilka dni, ale było mało lotnej pszczoły i szybko zjadły zapasy, w sierpniu dostały 8kg cukru w syropie 3:2, teraz praktycznie wszędzie jest nakrop i matka nie ma gdzie czerwiu. Matka siedzi na 8 ramce i praktycznie jeszcze tylko tam jest czerw i klika pojedynczych larw na innych ramkach.

U mnie odkłady też wszystkie, poza eksperymentalnymi, zalały, ale nawłocią. Też miałem zagwozdkę, ale doradzono mi, jako jedną z opcji, aby nie ruszać. Taki naturalny "izolator chmary". hehe Duży uśmiech Zobaczymy jak będzie
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#82
U mnie małe dziwactwo, jakieś tydzień temu wygryzała mi się matka z cichej wymiany. Trochę dziwna sytuacja o tej porze.Wydaje się że rodzinie nic nie brakuje, czerw ładny pszczoły sporo.Trutni raczej już nie ma wiec nie wiem na co liczą te pszczoły.
Cytuj ten post
#83
Nic w tym dziwnego. Trutni jest dość. Spokojnie się unasienni.
Cytuj ten post
#84
(10.09.2018, 19:29)Krzyżak napisał(a): Nic w tym dziwnego. Trutni jest dość. Spokojnie się unasienni.

Powiem więcej... w następnym sezonie będzie to jedna z lepszych rodzin oczywiście o ile ładnie się wszytko w tej zabawie matki z trutniami potoczy...
U siebie na przełomie sierpień/wrzesień również obserwuje wymiany matek... zazwyczaj wszystko się udaje.
Cytuj ten post
#85
Dzisiaj zajrzałem do 2 pozostałych rodzinek 5 na8 ramek praktycznie całkiem poszyte, trochę nakropu, po jednej ramce pierzgi i trochę larw, odkrytych i zakrytych.
W porównaniu z zeszłym sezonem to jest super Duży uśmiech
Chyba dam im z tydzień-2 na wygryzienie reszty czerwiu i cukier na maxa oraz kwas mrówkowy.
Cytuj ten post
#86
Czytałem kilka różnych źródeł i już nie wiem. Jak powinny być zimowane pszczoły w ulu WZ?
Tzn nie chodzi mi o ilość ramek ale o układ?
W ulu nr.1 jedna rodzina BF ramki są od strony północnej przy ocieplonej ścianie, ustawione "na zimno" do wylotka (wschód), pół ula puste - tak zostawić czy odsunąć je na środek?
Ul nr.2 dwie rodziny: jedna Kaukazka jak wyżej, potem przerwa na 5ramek i druga rodzina, Krainka "na ciepło" przy południowej ścianie, ale ta ścianka nie jest ocieplona.
Wstawić jakieś ocieplenie od południa, rodziny dosunąć do siebie czy zostawić miedzy nimi przerwę?
Jeżeli przezimują to wiosna pójdą do osobnych uli - ale to już inny temat.
Cytuj ten post
#87
To zależy co co chcesz osiągnąć. Jeżeli chcesz zimować rodzinki w ulu dwurodzinnie tak by się wzjajemnie ocieplały, to muszą być dosunięte do siebie, a przegroda najlepiej aby była cienka, typu sklejka.

Wstaw może proste rysunki dla lepszego zorientowania, o co Ci chodzi.
W układzie WZ na cieplą zabudowę, moim zdaniem, przednia ściana nie musi być ocieplana, bo pszczół na pierwszej uliczce i tak nie będzie. Ale jak zimowałem rodzinkę na 3 ramkach, to odsunąłem ją od ściany i dociepliłem matą, ale od drugiej strony była docieplana główną rodziną.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#88
Co chcę osiągnąć? Prawidłowo przezimować. Normalnie bym nie pchał 2 do jednego ula, dostałem więcej niż planowałem i tak wyszło
Wstawiam załącznik jak to wygląda na dzień dzisiejszy.        
Cytuj ten post
#89
(30.09.2018, 21:59)Miecho napisał(a): Co chcę osiągnąć? Prawidłowo przezimować. Normalnie bym nie pchał 2 do jednego ula, dostałem więcej niż planowałem i tak wyszło
Wstawiam załącznik jak to wygląda na dzień dzisiejszy.

Jeżeli obsiadają ramki na czarno to są pewnie samodzielne do zimy rodziny.
Możesz zostawić tak jak jest. W tej przestrzeni pomiędzy rodzinami będzie królowała motylica. Przynajmniej ja tak miałem. Jeżeli je zazimujesz obok siebie będziesz miał zalety ula dwurodzinnego warszawskiego.
O tym możesz poczytać w wątku o gosp. dwurodzinnej w dziale o metodach gospodarki. Chyba: więcej matek w jednym ulu.
Dodam, że przy takim układzie dwurodzinnym, miałem szybszy rozwój na przedwiośniu na wiosnę w porównaniu do jednorodzinnych uli. Z dwurodzinnych odebrałem więcej miodu wczesno-wiosennego ze wspólnej miodni. Dalej można z tym zrobić różne rzeczy techniczne, bo też szybciej pojawiły się ciągoty do rójki oraz przypuszczam, ze szybciej namnoży się też pasożyt. 
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#90
Wszystkie są z odkładów z jednego terminu, są drobne różnice w rozwoju, spowodowane moimi błędami, ale źle chyba nie jest. Ciężko mi jest określić ile obsiadają ramek, pokarmu mają dużo, cały czas są aktywne, noszą pyłek (w tym czerwony?) Będę wyciągać podkarmiaczkę to zajżę do skrajnych i spróbuję coś zobaczyć. Przerwa się powiększy. Już teraz się zastanawiam w jaki sposób przełożyć wiosną jedną rodzinkę do nowego ula. Z dwoma rodzinami chciałbym spróbować, ale na zasadzie dwie kraty, stara i nowa matka oraz wspólna miodna. Najpierw niech przezimują
Cytuj ten post