Pasieka u Bartnika - Pabianice
#1
Witam

Mamy taki pomysł:
Jest teren, jest czas i są inne możliwości.
Chcieli byśmy mieć kilka rodzin na własny użytek i dla urozmaicenia okolicznej fauny. Bardzo mi odpowiada idea naturalnego chowu bez chemii i intensywnej gospodarki pasiecznej - czy to się może udać?

2 zdania o nas:
Razem z żoną prowadzimy firmę ogrodniczą, obydwoje mamy wykształcenie kierunkowe, przyroda to nasza pasja. Mamy ok 1000m2 ogrodu i 1ha terenu dzikiego, który tylko kosimy 4-5razy w roku. W naszym ogrodzie całkiem zrezygnowaliśmy z chemii, u naszych klientów tez praktycznie nie stosujemy. W ogrodzie i jego okolicy tworzymy miejsca przyjazne owadom i ptakom. Mamy duże oczko wodne w systemie filtracji korzeniowej, psy, kota, kury z własnej inkubacji Duży uśmiech

Mieszkamy 2km od granicy Łodzi. W najbliższej okolicy mamy dużo nieużytków, głównie tereny po szkółkach róż, które zdziczały, dodatkowo jesienią króluje tam nawłoć. Na obrzeżach terenu mamy brzozy, mirabelki i inne dzikie śliwkowate oraz dużo leszczyny. Jeden bok pola obsadzamy na żywopłot niestrzyżony ze śnieguliczki i wierzby krzaczastej. Posadziliśmy wierzby mandżurskie, a w sąsiednich ogrodach jest masa iglaków (świerki i jałowce) i roślin kwitnących.

Od jakiegoś czasu zasięgam wiedzy z literatury i z internetu, nie mam dostępu do żadnej pasieki aby poznać to i owo w praktyce.

Od czego i jak zacząć? Będę wdzięczny za wszelkie porady i słowa krytyki.

P.S.
Nazwisko Bartnik w najbliższej rodzinie Oczko
Cytuj ten post
#2
(16.02.2017, 22:46)Miecho napisał(a): Witam

Mamy taki pomysł:
Jest teren, jest czas i są inne możliwości.
Chcieli byśmy mieć kilka rodzin na własny użytek i dla urozmaicenia okolicznej fauny. Bardzo mi odpowiada idea naturalnego chowu bez chemii i intensywnej gospodarki pasiecznej - czy to się może udać?

2 zdania o nas:
Razem z żoną prowadzimy firmę ogrodniczą, obydwoje mamy wykształcenie kierunkowe, przyroda to nasza pasja. Mamy ok 1000m2 ogrodu i 1ha terenu dzikiego, który tylko kosimy 4-5razy w roku. W naszym ogrodzie całkiem zrezygnowaliśmy z chemii, u naszych klientów tez praktycznie nie stosujemy. W ogrodzie i jego okolicy tworzymy miejsca przyjazne owadom i ptakom. Mamy duże oczko wodne w systemie filtracji korzeniowej, psy, kota, kury z własnej inkubacji Duży uśmiech

Mieszkamy 2km od granicy Łodzi. W najbliższej okolicy mamy dużo nieużytków, głównie tereny po szkółkach róż, które zdziczały, dodatkowo jesienią króluje tam nawłoć. Na obrzeżach terenu mamy brzozy, mirabelki i inne dzikie śliwkowate oraz dużo leszczyny. Jeden bok pola obsadzamy na żywopłot niestrzyżony ze śnieguliczki i wierzby krzaczastej. Posadziliśmy wierzby mandżurskie, a w sąsiednich ogrodach jest masa iglaków (świerki i jałowce) i roślin kwitnących.

Od jakiegoś czasu zasięgam wiedzy z literatury i z internetu, nie mam dostępu do żadnej pasieki aby poznać to i owo w praktyce.

Od czego i jak zacząć? Będę wdzięczny za wszelkie porady i słowa krytyki.

P.S.
Nazwisko Bartnik  w najbliższej rodzinie Oczko

Witaj.

Moja osobista rada.
Czytaj to forum to dużo się dowiesz. Jest tu już masa odpowiedzi na bardzo dużo pytań. Oczywiście nie rezygnuj z innego źródła wiedzy w tym filmów (najwięcej na youtube).

Jest początek roku. Masz dużo czasu żeby wybrać ul, który ci się spodoba albo który wpadnie ci w ręce za okazyjną cenę (najlepiej używany). Jaki ul wybrać dla siebie też dowiesz się z forum.
Na wiosnę kup odkłady czy rójkę i do przodu.
Nie czekaj z pszczelarzeniem do przyszłego roku jak ja bo później będziesz tego żałował.

Powodzenia!
Cytuj ten post
#3
W padł mi w oko typ ula Dadant inny wielokorpusowy, ale pewnie na początek będzie co się trafi Cwaniak

Podobają mi się wszystkie ule w starym typie i do wolnej zabudowy np TBH. Coś tam potrafię z drewna wystrugać, czas pokaże.

Chciał bym zacząć od tego sezonu, nie jestem dobrym teoretykiem za to w praktyce łapię w lot Język

Czekać do czerwca aż pojawia się odkłady czy szukać uli z rodzinami po pierwszych oblotach?
Cytuj ten post
#4
(17.02.2017, 07:47)Miecho napisał(a): Czekać do czerwca aż pojawia się odkłady czy szukać uli z rodzinami po pierwszych oblotach?

Jeśli dasz radę, to zrób to drugie. I w ogóle nie zwracaj uwagi na typ ula, z jakim kupisz pszczoły. Z czasem dobierzesz sobie jakiś i opanujesz sztukę przesiadki. Najważniejsze to zacząć.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#5
(17.02.2017, 07:47)Miecho napisał(a): W padł mi w oko typ ula Dadant inny wielokorpusowy, ale pewnie na początek będzie co się trafi  Cwaniak

Podobają mi się wszystkie ule w starym typie i do wolnej zabudowy np TBH. Coś tam potrafię z drewna wystrugać, czas pokaże.

Chciał bym zacząć od tego sezonu, nie jestem dobrym teoretykiem za to w praktyce łapię w lot  Język

Czekać do czerwca aż pojawia się odkłady czy szukać uli z rodzinami po pierwszych oblotach?
Ule z rodzinami na wiosne drogie a odklady zdecydowanie tansze wiec po co przeplacac. Natomiast jak zalatwisz rojke to bierz nie zastanawiaj sie. Czytaj forum. Tu juz te pytania i odpowiedzi byly. 
Cytuj ten post
#6
Utrzymanie pszczół bez chemii jest możliwe ale trudne (całą zimę 6 mcy, czekasz, planujesz, budujesz a na wiosnę pozostaje zakląć i zacząć od nowa Oczko

Gdybym była na Twoim miejscu to kupiłbym używany ul z pszczołami. Jak trafisz np. za 300 - 400 zł. Więcej nie płać. Na podstawie kupionego ula zrobiłbym kilka 2-3 ule kolejne i 2-3 skrzynki odkładowe. Kup podkurzacz (spryskiwacz jako ogrodnik na pewno masz) kapelusz, zmiotkę i dłuto (może być kozik, śrubokręt zwykłe dłuto stolarskie). W sezonie zrobisz odkład, może znajdziesz/kupisz rójkę i już samo poleci.
Warunki masz super. Postaw ul gdzieś na uboczu w półcieniu i ciesz się pszczołami i pierwszym miodkiem, a potem cierp w jesieni i w zimie, a na wiosnę od nowa Oczko
Cytuj ten post
#7
Zdecydowanie polecam Kupić pszczoły teraz wiosną czyli pewnie już w marcu... Rozglądaj się za ogłoszeniami i kupuj 1-2 ule nie ważne jakie aby były pszczoły i żyły... oczywiście warto by było znaleźć coś pewnego lub mieć zaufanego pszczelarza...

Wkręcisz się przez sezon to na jesieni już będziesz mniej więcej wiedział czego oczekujesz od własnego pszczelarstwa. Co możesz czytać? Czytaj wszystko co tylko dostępne o pszczołach i wyrób sobie własne zdanie na dany temat... czytaj forum, czytaj stronę, oglądaj filmy, kupuj prasę pszczelarską itd.
Powodzenia i dużo wytrwałości życzę.
Cytuj ten post
#8
Cześć Uśmiech No nareszcie będzie trzecia pasieka w najbliższej mojej okolicy Uśmiech W kupie łatwiej Duży uśmiech A skoro strugać potrafisz to dla mnie jeszcze lepiej Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#9
A jak chcesz mieć pasiekę "hobbystyczną", to wybierz ule z najgorszym formatem ramek czyli WZ - warszawski zwykły, ale najlepszy dla pszczół. Uśmiech Będą sie roić, zabierać warozę, same się zakarmią, zimowla - bajeczna, tolerancyjne na błędy itp. Jak Ci/Wam nie spasi, to zmienisz. 2- 3 ule na początek, to nie majątek, a fajnie pasują do ogrodów. I zecydowanie poluj na stare typy uli, najlepiej fabryczne, i izolowane słomą lub sieczką. Uśmiech

Pozdrawiam i bajecznej przygody życzę - m.
Cytuj ten post
#10
Przy całkowitym braku doświadczenia z pszczołami dobrze jest zacząć od współpracy z doświadczonym pszczelarzem. Mam na myśli, obserwowanie pracy pszczelarza i pszczół z bliska wraz ze stosownym komentarzem typu - to duże to truteń, a tak wygląda matka.
Warto spróbować samodzielnie zrobić przegląd albo pomóc w miodobraniu aby się przekonać jak pszczelarstwo wygląda w praktyce, najlepiej przy różnych ulach. Ważne przy tym, aby nie nabić sobie głowy pszczelarskimi dogmatami i wszystko traktować z dystansem.
Typ ula ma znaczenie drugorzędne, ważne tylko aby nie ładować się w różne typy ramek w pasiece. Chociaż jak się nie lubi targać ciężkich korpusów to jednak rozmiar robi różnicę.

Oczywiście na początek można kupić tanio ul po spadłej rodzinie i zaczekać aż zasiedli rójka, a w międzyczasie kupić parę rodzin i "na gorąco" wszystkiego uczyć się samemu. Z reguły własne błędy uczą najlepiej.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#11
(17.02.2017, 15:21)markus napisał(a): A jak chcesz mieć pasiekę "hobbystyczną", to wybierz ule z najgorszym formatem ramek czyli WZ - warszawski zwykły, ale najlepszy dla pszczół. Uśmiech Będą sie roić, zabierać warozę, same się zakarmią, zimowla - bajeczna, tolerancyjne na błędy itp.

heheh
Cytuj ten post
#12
Plan jest taki, że poluje na 2 rodziny z ułamki - typ nie istotny
Później przesiadka na wielokorpusowy Dodania, a dodatkowo jak pszczoły, czas i umiejętności pozwolą to jakiś ul ozdobny bez ramowy itp. Nie mam znajomego pszczelarza. A nawet jak bym szukał to stracę pół sezonu. Będzie co będzie. Pszczół w naturze coraz mniej to nawet jak mi rojka zwieje nic się nie stanie.
300-400 to ma być cena samej rodziny czy już z ulec, ile powinno być ramek aby stwierdzić że to rodzina a nie odkładam?


Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post
#13
Na wiosnę raczej ciężko i odkladOczko Różnią zależy kto na oku zazimowal. Ale powiedzmy że z 8 ramek wzOczko
Cytuj ten post
#14
No to są zamówione 2 rodziny w warszawskich poszerzanych.
Odbiór jak będzie cieplej
Cytuj ten post
#15
Pierwsze zakupy dotarły, a pszczółki w weekend - jest trema Oczko


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
#16
Będzie dobrze... a jak się zaszczepisz to już przepadłeś...
Cytuj ten post
#17
Jaka trema? Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#18
Miecho, bez nerwów i będzie dobrze. Ładna pogoda jest, pszczoły bedą miały lepsze zajęcia niż się interesować pszczelarzem. Ja zaczynałem w zeszłym roku, z początku nic mi nie wyszło jak chciałem a i tak wyszło dobrze Uśmiech Z takich zaskoczeń, to może to, że te malutkie leciutkie pszczoły są tak cholernie ciężkie Język Natargałem się przez las Oczko
Powodzenia Uśmiech
Cytuj ten post
#19
No to są, rano było zimno, wiec dało się bez problemu zatkać wylotki i zapakować do samochodu.
Ule zwykłe warszawskie, 2 rodziny jeszcze trochę opatulone na 9 ramkach.
Do kompletu 2 metalowe kraty odgrodowe i nadstawki z kompletem ramek z suszem.
Niestety w ulach i nadstawkach ramki są z beleczkami.
Teraz słonko świeci to latają jak oszalałe Duży uśmiech Pierwsza ofiarą padł ciekawski pies - usiadł na ziemi i nie zabardzo wiedział co się stało, dlaczego boli Oczko
Cytuj ten post
#20
Coś mi wczoraj załączniki zjadło z pierwsza latająca pszczołą Język
Były emocje przy wyciąganiu z auta i przy zdejmowaniu siatek z wylotków Cwaniak

Teraz pytanie bardziej praktyczne: gdzie w miarę pewnie i niezbyt drogo nabędę gotowe ramki warszawskie z węzą? Jaki zapas powinienem mieć na 2 ule?
Zima pobawię się w chałupnictwo, ale teraz to tylko gotowce - mam kocioł w robocie.


Załączone pliki Miniatury
       
Cytuj ten post
#21
a może mając dwa ule nie zaprzatac sobie głowy węza?
Cytuj ten post
#22
Eleganckie uliki. Brawo. Nie zaprzątaj sobie głowy węzą. Zbij sobie parę ramek (możesz odrutować) i daj do ula.
Cytuj ten post
#23
Czekam na lepsze warunki aby otworzyć ule i ocenić stan rodzin. Również z ramkami czekam na cieplejsze dni.

W międzyczasie dodzwoniłem się do dziadka, który mi sprzedawał - bocznych wylotek używał jak robił odkład, wstawiał zatwór, kilka ramek i matkę.
Podobno mam młode roczne matki jedna z zeszłego lata, a druga niedawno podana z "lokówki" ??

W jednym jest wyraźnie słabsza rodzina, bo teraz jak jest chłodno to widać pszczoły w środku, a w drugim są na obu wylotkach i trochę latają.
Cytuj ten post
#24
Co by tu nie doradzano - dla pszczół trzeba mieć czas, jak czasu niema to pszczół też nie ma. Pszczółki nie wybaczają, co masz zrobić dzisiaj, musisz zrobić dzisiaj

Wreszcie czasu i dymu Duży uśmiech wystarczyło na pełny, dokładny przegląd, ramka po ramce obydwóch uli.
nr1. od początku rodzina mniej liczna, pszczółki kąśliwe, obecnie zbieraczki noszą pyłek,
ul strasznie brzęczy, nie widziałem matki, ani czerwiu odkrytego, na każdej ramce czerw zakryty, kilka mateczników na dole plastrów (jeszcze otwarte), reszta miejsca zapełniona nakropem
Pusta ramka dodana w Wielkanoc odbudowana w 100%, czerw trutowy + reszta zalana miodem
pusta ramka dodana 2 tygodnie temu odbudowana tylko w 1/3 trochę trutni i zalana
2 tygodnie temu dodałem nadstawkę aby rozluźnić ul, pszczoły przechodzą przez kratę odgrodową, ale nic nie noszą

nr2. rodzina liczniejsza,spokojniejsza i mniej zjadliwa w zeszła sobotę wisiała piękna broda, teraz jest dużo mniej pszczoły
każda ramka jak w książce miód zasklepiony->pyłek/pierzga->zasklepiony czerw
widziałem tylko kilka otwartych komórek z czerwiem, nie widziałem matki, kilka mateczników na dole plastrów.
Wszystkie wolne miejsca zalane miodem, dołożyłem puste ramki (1 pomiędzy 2 pełne)
Ramki dołożone 2 tygodnie temu \zabudowane prawie do końca i zakończone matecznikami

Spróbowałem pierwszego miodu z własnego ula, - budowany na pustej ramce plaster pszczoły połączyły z zatworem, wszystko się pourywało - trzeba było posprzątać.


Zeszło-tygodniowa sytuacja z "wylewającymi się" pszczołami zmusiła mnie do uruchomienia stolarni. Poskładałem kolejną paczkę kupnych ramek, a ze starych palet powstał mały ul na 6 ramek WZ, daszek kryty EPDM Duży uśmiech - na odkład lub rójkę.


Załączone pliki Miniatury
           
Cytuj ten post
#25
Jeżeli pasieka stacjonarna to koncepcja bez felcowa jak najbardziej słuszna.
Zrób sobie Jeszcze dwa takie korpusy bo jeden zapełnią momentalnie.
Dajesz drógi przekładasz co drógą ramkę z gniazda,a potem pusty w środek.
Chyba będziesz pierwszy na warszawskiej ramce w korpusowym,ul typu barć.. idea przednia Oczko
Cytuj ten post
#26
(Wczoraj, 12:38)Jacuch napisał(a): Chyba będziesz pierwszy na warszawskiej ramce w korpusowym,ul typu barć.. idea przednia Oczko

Nie będzie pierwszy. Oczko Ale ciekaw jestem wyników.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#27
Baszkirki widziałem na YT na takiej konfiguracji.

Sam mam tak swoje ule zestawione, tylko do mnie wchodzi 8 ramek, lub 9 zwężonych, chociaż to raczej z powodu że rodziny mam na WP, niż że tak chce docelowo Uśmiech U mnie rodnia by pomieścić ramkę WP składa się z 3ech korpusów 10 + 20 + 14cm (łącznie 44cm), tym oto sposobem mam 3 wielkości ramek u siebie Oczko
10 to korpus pomocniczny na ocieplenie, 20 to docelowa wielkość korpusów, a 13 (korpus 14) to moja miodnia, która mieści się też w moich leżakach na ramkę WP Uśmiech
Cytuj ten post
#28
Tak krawiec kraje jak mu materii staje. Musialem coś pozbijac bo nawet nie bylo jak ramki odłożyć poza ul, a na trawę nie wypada Trzymać 2 otwarte ule i przekładać między nimi plastry też mi się nie uśmiechało.

Wysłane z mojego SM-G357FZ przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post
#29
Potrzebna matką wynalazku, trochę cienkie te deski z frontu na zimę proponował bym jakieś maty słomiana,ostatecznie kawałek styropianu.
Podobno zimują i kartonach...
Ja mam 3,5 centymetrów dechy ale z wejmutki.
Cytuj ten post
#30
Potraktujmy tą konstrukcję jako skrzynkę transportową. Jak będzie co zajmować to mam na oku Stare ule chyba Wielkopolskie, może wydębie za free bo więcej nie są warte.

Wysłane z mojego SM-G357FZ przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post