jaki odstęp pomiędzy ramkami w pionie?
#1
Czy jest jakaś magiczna odległość, która musi być zachowana między dolną beleczką górnego korpusu a górną dolnego?

TM w swoich filmach mówi między 7 a 10mm.

U mnie wyszło 8-14mm. czy to nie za dużo?
Cytuj ten post
#2
wypośrodkuj Uśmiech 8 - 10 znajdzie się w obu przedziałach
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#3
(27.02.2017, 22:22)Modliszqa napisał(a): wypośrodkuj Uśmiech 8 - 10 znajdzie się w obu przedziałach

Żeby to takie proste było w sezonie Duży uśmiech
Cytuj ten post
#4
Pytam o tą nadwyżkę ponad 10mm
Cytuj ten post
#5
nadwyżka jest wskazana w miodni , w rodni im mniejsza komórka tym ciaśniej
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#6
(27.02.2017, 22:31)Modliszqa napisał(a): nadwyżka jest wskazana w miodni , w rodni im mniejsza komórka tym ciaśniej

Modliszqo, pytam o odległość ramek między korpusami tj. w pionie.
Cytuj ten post
#7
więc odpowiadam - zakres jaki Ci podałam 8 -10 mm - chyba, że chcesz nadbudowę - pszczoła ma ten dystans pokonywać bez przeszkód - w naturze nie ma podziału
Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#8
Te 7-10mm to przestrzeń której pszczoła ani nie kituje, ani nie buduje w niej plastra. Przerwa między plastrami jako taka jest teoretycznie niekorzystna w zimie, bo kłąb może nie przejść na wyższe ramki. A pamiętaj że masz tam jeszcze 2cm na drewniane beleczki.
Jeśli nie martwisz się o zimowlę, to najwyżej wybudują Ci tam dziki plaster. Ja np nie mam u siebie dolnych beleczek i tyle. Pszczoły ciągną do samego dołu, ale i tak zostawiają przerwę.
Cytuj ten post
#9
Gdyby było mniej niż 7 mm to by pszczoły to zakitowały, a jak jest więcej niż 10 mm to zbudują mostki z wosku. To trochę utrudnia przekładanie ramek, bo robi się krzywo i pszczoły się gniotą, więc warto dążyć do tego przedziału 8 - 10 mm.
Jak jest za wysoko to można to jakoś zeszlifować, wyrównać. Jak już się robi te skrzynki na ramki to musi być niestety w miarę równo.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#10
Teorie, teorie... Zamówiłem kupę desek zwymiarowanych zgodnie z tą zasadą, tzn. dla ramki o całościowym rozmiarze 220mm korpus 227mm (wymiarówka prosto z książki Liebiga), z dopuszczalnym błędem do 230mm i wyobraźcie sobie, że taki właśnie otrzymałem! Tzn 227mm. Ale potem porównałem z korpusem wzorcowym i okazało się, że ten ma 235mm, co daje 15mm powietrza pomiędzy beleczkami ramek - i śladu plastrowania tam nie ma. I w ten sposób teraz jestem w głębokim pomięszaniu, jak się ma teoria bee-space do rzeczywistych poczynań budowniczych uli?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#11
Taka przerwa będzie wykorzystana głównie przez duże rodziny, podczas silnego pożytku, jak zabudują Ci wszystko inne. Wtedy zabudują każdą wolną przestrzeń, zrobią plaster na ścianie jak zostawisz im 15mm luzu, czy w słoiku jak to gdzieś tu kiedyś ktoś pokazywał. Ale nie sądzę, że będą preferować te 15mm pod ramką ponad znacznie większą wolną przestrzeń w innym miejscu ula.
Cytuj ten post
#12
Będą zabudowywac. Umnie slabiaki nawet budowały pomiędzy beleczkami które robiąc wyszły z większą przerwą. Aczkolwiek nie walczyłem z tym tylko jak zbudowały tak mialyOczko stwierdziłem że zima będą miały łatwiej przejść ta przerwę jak pomiędzy bedzie woskOczko
Cytuj ten post
#13
(28.02.2017, 07:34)flamenco108 napisał(a): I w ten sposób teraz jestem w głębokim pomięszaniu, jak się ma teoria bee-space do rzeczywistych poczynań budowniczych uli?

Hamerykańce robią 9mm /a dokładnie 3/8cala/ i tak też robię u siebie. Pszczoły nie narzekają na taki wymiar.
Co do bee-space to już dawno biorę to z przymrużeniem oka, szczególnie 12,5 mm na szerokości korpusu.
Jest to zdecydowanie za dużo i pszczoły pogrubiają skrajne plastry, których później nie idzie przełożyć nigdzie indziej.
Inna nieścisłość to odległość między plastrami. U nas przyjęło się 10mm a np.  w takiej Finlandii jest 6mm i też jest ok.
Cytuj ten post
#14
(28.02.2017, 08:25)Krzyżak napisał(a):
(28.02.2017, 07:34)flamenco108 napisał(a): I w ten sposób teraz jestem w głębokim pomięszaniu, jak się ma teoria bee-space do rzeczywistych poczynań budowniczych uli?

Hamerykańce robią 9mm /a dokładnie 3/8cala/ i tak też robię u siebie. Pszczoły nie narzekają na taki wymiar.
Co do bee-space to już dawno biorę to z przymrużeniem oka, szczególnie 12,5 mm na szerokości korpusu.
Jest to zdecydowanie za dużo i pszczoły pogrubiają skrajne plastry, których później nie idzie przełożyć nigdzie indziej.
Inna nieścisłość to odległość między plastrami. U nas przyjęło się 10mm a np.  w takiej Finlandii jest 6mm i też jest ok.

Znaczy się wymiary szerokości korpusu właściwie wystarczy trzymać standardowe, żeby była jakaś przełączalność - czy one sobie pogrubią, czy nie, to ich sprawa, to chyba niewielki problem. Ale okazuje się, że miałem jakieś złudzenia, które się rozmywają: stare korpusy Dadanta miały wyfrezowanie pod rameczki licujące krawędź korpusu z górną połacią ramki. Więc pomyśleliśmy, że niechęć pszczół do przejścia na inne korpusy kładzione nad głowę wynikała z wrażenia sztucznego sufitu, że niby odstęp między ramkami był za mały, a ramki się nie pokrywały ze sobą. Ale okazuje się, że te korpusy kładzione nad głowę miały ekstra przestrzeń, która razem dawała bee-space jak ta lala. Nowe korpusy, do których skręcania wkrótce wrócę, kiedy temperatury pozwolą, mają frez 15mm, czyli 5mm wolnego od góry, czyli 2mm wolnego od dołu. Chyba następne serie przyjdzie nieco zmodyfikować.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
Czyli trzeba poczekać lata i zobaczyć co podopieczne wymodzą Uśmiech
Cytuj ten post
#16
(28.02.2017, 22:10)kubi napisał(a): Czyli trzeba poczekać lata i zobaczyć co podopieczne wymodzą Uśmiech

Zrób tak aby to miało ręce i nogi... 0,5 cm od dolnej beleczki i 0,5 cm od górnej beleczki....
możesz pozmniejszać do 0,4 cm od góry i dołu...
Robi się to po to aby nie gnieść pszczół przy składaniu, przesuwaniu korpusów...
Cytuj ten post