Znalezione w necie
#1
Tadam
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,738358
Wniosek smutny.
Cytuj ten post
#2
o kurw... co Ci ludzie mają w głowach lub czego nie mają... hehe aż strach to linkowac.
Cytuj ten post
#3
...wtf
Cytuj ten post
#4
Samobójstwo komórek - rewolucja w ochronie roślin i pszczół


Ten gatunek roztoczy nazywa się Varroa destructor, niszczycielski. Pasożyt ów osiedla się w gnieździe pszczół i wysysa owady. Zdaniem ekspertów Varroa destructor ponosi główną winę za wymieranie pszczół. Teraz jednak przychodzi ratunek, i to z zupełnie nieoczekiwanej strony.
Udostępnij

Zaatakowane przez Varroa destructor owady mają niewielkie szanse na przeżycie. Nawet osobniki, którym uda się przeżyć w gnieździe, często giną potem z powodu mieszanki wirusów, jakie przywlekły ze sobą roztocza. Teraz jednak przychodzi ratunek, i to z zupełnie nieoczekiwanej strony. Koncern biotechnologiczny Monsanto – ten sam, który produkuje pestycydy i przez obrońców środowiska porównywany jest do diabła ("Monsatan") – pracuje nad środkiem przeciwko niszczycielskim roztoczom, składającym się z fragmentów ich własnego DNA.
 
Fragmenty DNA, zmieszane z wodą z cukrem, mają poradzić sobie z niszczycielskimi pasożytami. Mikstura ta należy do nowego, łagodnego podobno, rodzaju pestycydów, które mogą zrewolucjonizować zwalczanie szkodników. Zasada, na jakiej opiera się ta metoda, nosi nazwę: "interferencja RNA". Oprócz Monsanto badania w tym kierunku prowadzą również takie koncerny, jak Syngenta czy Bayer. Chemicy chcą w przyszłości zamiast trucizn rozpylać biocząsteczki, które wyłączą pojedyncze geny szkodliwych owadów lub chwastów. – Technologia ta ma ogromny potencjał w dziedzinie ochrony roślin – mówi Greg Heck z Monsanto. Owa cząsteczka jest w dodatku zupełnie nieszkodliwa. – Stale zjadamy RNA.

Kwas rybonukleinowy (RNA) jest dla badaczy rzeczywiście wymarzoną substancją. Normalnie związek ten przekształca informację genetyczną zawartą w jądrze komórkowym w białko. Zastosowanie RNA jest jednak znacznie szersze – w pewnych warunkach może on blokować niektóre geny. Naukowcy wykorzystują do tego naturalny mechanizm obronny komórek zwierzęcych i roślinnych, które niszczą RNA obcych organizmów, na przykład wirusów.

Za pomocą tego mechanizmu specjaliści z Monsanto chcą unieszkodliwić na przykład stonkę, która jak twierdzi Heck, w samej tylko uprawie rzepaku w Ameryce Północnej powoduje szkody w wysokości 300 milionów dolarów rocznie. Badacze identyfikują najpierw białka, bez których szkodnik ten nie może żyć, na przykład proteiny układu odpornościowego. Następnie produkują cząsteczkę RNA odpowiadającą tej sekwencji genetycznej owada, która koduje owe ważne dla przeżycia białko.

Wytworzona syntetycznie cząsteczka RNA zostaje powielona i przeniesiona na roślinę. Gdy owady zaczynają obgryzać rzepak, pobierają ów materiał genetyczny. Kwas rybonukleinowy wyzwala w komórkach owadów mechanizm obronny, ponieważ jednak RNA pasuje dokładnie do ich sekwencji genetycznej, niszczycielska siła komórek zostaje skierowana również  przeciwko nim samym. Ważne dla przeżycia białko przestaje być wytwarzane i stonka ginie.
 
– RNA da się dopasować dokładnie do określonego szkodnika – twierdzi Greg Heck. Można wyobrazić sobie również, że uda się w ten sposób zmienić poszczególne właściwości roślin, sprawić na przykład, że pomidory zyskają lepszy smak, a jabłka nie będą miały brązowych plam.  A wszystko to po prostu dzięki opryskom.

To dopiero początek badań. Na razie trudności sprawia utrzymanie RNA przez dłuższy czas w na tyle stabilnym stanie, by zniósł drogę z urządzenia opryskującego do docelowego organizmu. Nie jest jasne również, jak uda się tanio produkować duże ilości tej substancji. I czy jej stosowanie jest rzeczywiście bezpieczne dla człowieka i środowiska? Amerykańska Environmental Protection Agency (EPA) już bada tę procedurę. Osoby przeprowadzające testy nie spodziewają się zagrożenia dla ludzi, żądają jednak więcej informacji, by móc oszacować ryzyko ekologiczne.

Zgadza się z nimi Karl-Heinz Kogel z uniwersytetu w Gießen. – Akurat w przypadku oprysków trzeba sprawdzić, czy inne organizmy nie doznają uszczerbku – mówi ów specjalista od roślin, który sam zgłębia tę technologię. Fragmenty RNA są bardzo specyficzne, teoretycznie nie można wykluczyć, że będą wywierać wpływ na inne organizmy, jest to jednak, jak twierdzi Kogel, bardzo mało prawdopodobne.

– Nie wywierają szkodliwego wpływu nawet na blisko spokrewnione gatunki – twierdzi również Greg Heck. Cząsteczki RNA w warunkach naturalnych w ciągu kilku dni zostają usunięte. Poza tym blokują one jedynie pojedyncze geny. – Nie powstają tu żadne zmodyfikowane genetycznie organizmy – mówi badacz. Dla ludzi tak czy inaczej RNA jest nieszkodliwy. Inaczej niż w przypadku owadów, u ssaków cząsteczki te nie są w stanie pokonać bez szwanku przewodu pokarmowego.

Czy sceptycy dadzą się przekonać? Dla koncernu Monsanto zastosowanie nowej metody przeciwko zabójcom pszczół jest ryzykownym przedsięwzięciem. Pszczelarze nie mają o pestycydach dobrego zdania, podejrzane są dla nich zwłaszcza produkowane przez firmę Bayer neonikotynoidy. Bayer przejmuje właśnie Monsanto. Czy pszczelarze zechcą zastosować nowy środek globalnego giganta pestycydowego?

Wydaje się, że Monsanto ma taką nadzieję. W głównej siedzibie firmy, w Saint Louis trwają właśnie eksperymenty polowe. Za pięć lat pierwsze pszczoły będą być może popijać syrop z RNA, który uchroni je przed roztoczami.


http://kobieta.onet.pl/dom/ogrod/samobojstwo-komorek-rewolucja-w-ochronie-roslin-i-pszczol/g53cwre
Cytuj ten post
#5
Nie daj Bóg aby to wypuścili w środowisko... podobny pomysł mają na komary aby nie mogły roznosić chorób...
Cytuj ten post
#6
(13.04.2017, 11:44)bonluk napisał(a): Nie daj Bóg aby to wypuścili w środowisko... podobny pomysł mają na komary aby nie mogły różności chorób...

Wyobrażasz sobie? Wypuszczą nową odmianę Coca-coli i Chiny wyludnią się w dwa tygodnie... A komary w Chinach padną zaraz potem, bo przecież na komary trzeba by tę "szczepionkę" wrzucić w krew ich ofiar, co nie Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
z komarami to kombinują poprzez wypuszczenie osobników ze zmienionymi już genami które nie są zdolne do przenoszenia chorób...
Cytuj ten post
#8
Teraz nawet jedząc larwy barciaka trzeba być ostrożnym i sprawdzić czym były karmione:
larwy barciaka
Cytuj ten post
#9
(27.04.2017, 05:14)pastaga napisał(a): Teraz nawet jedząc larwy barciaka trzeba być ostrożnym i sprawdzić czym były karmione:
larwy barciaka

już jest na forum
Cytuj ten post
#10
Skoro przetwarzają polipropylen na glikol to spokojnie można robić jedzenie ze śmieci.
A mikrogranulki z tworzyw sztucznych są już wszędzie.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#11
http://www.lowicz24.eu/aktualnosci/l24/11682-nieborowska-hodowla-pszczol-unicestwiona-przez-oprysk

To gdzieś koło Grzesia..
Cytuj ten post
#12
Czy w tym roku będzie miód? - Kapryśna wiosna dokucza również pszczołom. Zbigniew Pachnik pszczelarz z Grębkowa powiedział Radiu Podlasie, że przymrozki i obfite opady uszkodziły wiele pożytków. Pszczoły czekają w ulach na ciepło, i na pokarm. ,,Niektóre przetrwają, nie wszystkie- te słabsze pospadają, bo są głodne i nawet nie biorą pokarmu" - powiedział Zbigniew Pachnik. Rozmówca Radia Podlasie powiedział, że już od kilku lat wiosna przychodzi nagle. ,,Na pewno będzie mniej owoców, dlatego, że krzewy owocowe i drzewa, które do tej pory zakwitły, już nie będą owocowały - przemarzły kwiaty, co zakwitnie później, będzie. Rzepaki ładnie przezimowały, teraz wygniją bo jest mokro. Kwitną tylko tam, gdzie jest wyżej"- powiedział pszczelarz. W Polsce jest około 57,5 tys. tysięcy pszczelarzy, posiadających blisko półtora miliona rodzin pszczelich.

.
http://img.interia.pl/biznes/nimg/n/7/tym_roku_bedzie_miod_6984512.jpg
Cytuj ten post
#13
No proszę, idee zaczynają żyć swoim życiem
http://zielony-umysl.blogspot.com/2017/05/najlepszy-sposob-walki-z-warroza.html?m=1
Cytuj ten post
#14
O no prosze. Ciekawe czy zupelnie niezaleznie. Moze wywiadzik? Swoja droga wszedlem na strone fb a tam post pod filmikiem tego Pana: kontrola ilosci pasozytow dbaniem o zdrowotnosc murarek Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#15
Cytat:– Sami na to zapracowaliśmy. Chcieliśmy, by pszczoły były łagodne i pracowite, dlatego stworzyliśmy krzyżówki tych owadów. Zapomnieliśmy o tym, że powinny jeszcze same zadbać o siebie. Nasze europejskie to potrafiły, ale nie były łagodne. Dzisiaj praktycznie ich już nie ma. Niektóre są tak łagodne, że zapomniały iż mają żądła – mówi Zygmunt Nancka (62 l.) z Chorzowa, który pszczelarstwem zajmuje się od 24 lat.

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/umieraja-pszczoly-co-sie-dzieje/t48kp2q.amp
Cytuj ten post
#16
Dom i Drewno - budowa ul Miodowa Osada
Cytuj ten post
#17
Coś o jakichś mikrosporydiach w jelicie nie tylko pszczół.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#18


Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#19
http://www.irishbeekeeping.ie/index.php/brief-notes-on-breeding-for-resistance-to-varroa

A.m.m rozmnażane pod względem odporności na warroa,notatka z 2004r.
Cytuj ten post
#20
http://www.polbart.com/metody-inzynierii-mineralnej-w-walce-z-warroza-iii.html
Cytuj ten post
#21
(10.06.2017, 22:31)pastaga napisał(a): http://www.polbart.com/metody-inzynierii-mineralnej-w-walce-z-warroza-iii.html
O Matko Boska Częstochowska!
O Matko Boska Ostrobramska!
O święty Ambroży!
Cytuj ten post
#22
(10.06.2017, 23:28)Harnaś Beskidzki napisał(a):
(10.06.2017, 22:31)pastaga napisał(a): http://www.polbart.com/metody-inzynierii-mineralnej-w-walce-z-warroza-iii.html
O Matko Boska Częstochowska!
O Matko Boska Ostrobramska!
O święty Ambroży!

Ot włożyli coś pszczołom do ula. Ja przeżyłem chwile zachwytu, jak zobaczyłem, w co zamieniła się folia streczowa po tygodniu pobytu w rodzinie pszczelej. 
Ci, którzy coś tam rzeczywiście w związku z warrozą badają, nie mierzą osypu Varroa, tylko liczą osobniki w czerwiu i na pszczołach. 
Oczywiście, że pszczoły będą odbudowywać węzę z domieszką gliny (np. kaolinit), skoro odbudowują węzę z tworzyw sztucznych - żadne odkrycie. Skoro mogą założyć gniazdo w starej oponie, prawdopodobnie są w stanie wytrzymać więcej tlenku żelaza w węzie. 

Mam wrażenie, że kreuje się po prostu nowy popyt.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#23
(11.06.2017, 08:44)flamenco108 napisał(a):
(10.06.2017, 23:28)Harnaś Beskidzki napisał(a):
(10.06.2017, 22:31)pastaga napisał(a): http://www.polbart.com/metody-inzynierii-mineralnej-w-walce-z-warroza-iii.html
O Matko Boska Częstochowska!
O Matko Boska Ostrobramska!
O święty Ambroży!

Ot włożyli coś pszczołom do ula. Ja przeżyłem chwile zachwytu, jak zobaczyłem, w co zamieniła się folia streczowa po tygodniu pobytu w rodzinie pszczelej. 
Ci, którzy coś tam rzeczywiście w związku z warrozą badają, nie mierzą osypu Varroa, tylko liczą osobniki w czerwiu i na pszczołach. 
Oczywiście, że pszczoły będą odbudowywać węzę z domieszką gliny (np. kaolinit), skoro odbudowują węzę z tworzyw sztucznych - żadne odkrycie. Skoro mogą założyć gniazdo w starej oponie, prawdopodobnie są w stanie wytrzymać więcej tlenku żelaza w węzie. 

Mam wrażenie, że kreuje się po prostu nowy popyt.
To pszczoła ma być odporna na warrozę, a nie nowe cuda.
Dlatego likwiduję Buckfasty w tym roku definitywnie. Wszystkie matki do wymiany na AMM i Carnica.
Buckfast i warroza się ewidentnie lubią.
HB
Cytuj ten post
#24
Harnasiu, chyba nie do końca się rozumiemy... raz piszesz, że np. pszczoła Celle jest do kitu jeżeli chodzi o warrozę (z czym się zgadzam) a BF doskonale sobie radzi (z czym prawie mógłbym się zgodzić, gdyby jakiś przeżył Oczko a teraz twierdzisz, że tylko AMM i Carnica. To w końcu jak jest? Osobiście uważam, że krainki nie mają najmniejszych szans w starciu z warrozą. AMM nie mam zamiaru wprowadzać do pasieki. Sprawdzam za to włoszki.
Cytuj ten post
#25
(12.06.2017, 08:06)MN napisał(a): Harnasiu, chyba nie do końca się rozumiemy... raz piszesz, że np. pszczoła Celle jest do kitu jeżeli chodzi o warrozę (z czym się zgadzam) a BF doskonale sobie radzi (z czym prawie mógłbym się zgodzić, gdyby jakiś przeżył Oczko a teraz twierdzisz, że tylko AMM i Carnica. To w końcu jak jest? Osobiście uważam, że krainki nie mają najmniejszych szans w starciu z warrozą. AMM nie mam zamiaru wprowadzać do pasieki. Sprawdzam za to włoszki.

W teście Bonda Keffusa, przeżyła jedna krainka, która radziła sobie z warrozą. Więc nie jest tak, że jest zupełnie bez potencjału. Ale więcej materiału musi umrzeć zanim jakieś sensowne geny się wyklarują. Natomiast to mogły być jakieś krainki bardzo odległe od tego co mamy u nas. Na naszych krainkach nikt nie zrobił testu Bonda.
Cytuj ten post
#26
(12.06.2017, 08:21)kosz85 napisał(a):  Na naszych krainkach nikt nie zrobił testu Bonda.

Jakżesz nie? Bartek, Łukasz, Marcin, Mariusz, Kuba. Co najmniej.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#27
No jakby nie patrzeć ja też nie leczyłem...
Cytuj ten post
#28
(12.06.2017, 08:25)flamenco108 napisał(a):
(12.06.2017, 08:21)kosz85 napisał(a):  Na naszych krainkach nikt nie zrobił testu Bonda.

Jakżesz nie? Bartek, Łukasz, Marcin, Mariusz, Kuba. Co najmniej.

Krainkach, a nie mieszańcach międzyrasowych Duży uśmiech Poza tym test Bonda, a więc i wystarczającą liczbę lat, co jak na razie przeżyły tylko rodziny u Łukasza. I chyba tylko Łukasz skrupulatnie to opisuje.
Cytuj ten post
#29
(12.06.2017, 08:47)kosz85 napisał(a):
(12.06.2017, 08:25)flamenco108 napisał(a):
(12.06.2017, 08:21)kosz85 napisał(a):  Na naszych krainkach nikt nie zrobił testu Bonda.

Jakżesz nie? Bartek, Łukasz, Marcin, Mariusz, Kuba. Co najmniej.

Krainkach, a nie mieszańcach międzyrasowych Duży uśmiech Poza tym test Bonda, a więc i wystarczającą liczbę lat, co jak na razie przeżyły tylko rodziny u Łukasza. I chyba tylko Łukasz skrupulatnie to opisuje.

Test Bonda można zdać i nie zdać. Czyli wszyscy testowali, ale większość im nie zdała Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#30
(12.06.2017, 08:21)kosz85 napisał(a):
(12.06.2017, 08:06)MN napisał(a): Harnasiu, chyba nie do końca się rozumiemy... raz piszesz, że np. pszczoła Celle jest do kitu jeżeli chodzi o warrozę (z czym się zgadzam) a BF doskonale sobie radzi (z czym prawie mógłbym się zgodzić, gdyby jakiś przeżył Oczko a teraz twierdzisz, że tylko AMM i Carnica. To w końcu jak jest? Osobiście uważam, że krainki nie mają najmniejszych szans w starciu z warrozą. AMM nie mam zamiaru wprowadzać do pasieki. Sprawdzam za to włoszki.

W teście Bonda Keffusa, przeżyła jedna krainka, która radziła sobie z warrozą. Więc nie jest tak, że jest zupełnie bez potencjału. Ale więcej materiału musi umrzeć zanim jakieś sensowne geny się wyklarują. Natomiast to mogły być jakieś krainki bardzo odległe od tego co mamy u nas. Na naszych krainkach nikt nie zrobił testu Bonda.

Ja nie mam pojęcia skąd MN bierze takie jednoznaczne sądy o całym podgatunku jakieś pszczoły. Własne doświadczenie trochę wykluczam bo jedna zima i w sumie dość niewielka ilość dla istotności statystycznej to trochę mało. Mi np. Kampinowska i Asta też padły od razu na jesieni, nawet jednej zimy nie przeżyły a u innych coś przeżyło. Krainka jak na razie najdłużej u mnie żyła bez leczenie po 2,5 roku, dwie zimy. Jedna była krainką komercyjną z hodowli druga dzikuską po sąsiedzku.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post