Znalezione w necie
#61
Jakie wnioski?
Amitraza nie działa czas na kumafos...
Cytuj ten post
#62
[*]Globalna katastrofa jest za progiem


25 lat temu, w alarmującym apelu „World Scientists’ Warning to Humanity” aż 1700 naukowców z całego świata, w tym wielu Noblistów ostrzegło ludzkość po raz pierwszy, że nasz gatunek pcha Ziemię ku zagładzie, że znajdujemy się na „kursie kolizyjnym ze światem natury”.
Naukowcy wymieniali grabieżczą politykę rolną, odbieranie naturalnego środowiska zwierzętom, szalone tempo rozmnażania się ludzi, zatruwanie powietrza i oceanów oraz efekt cieplarniany. Ostrzegali, że Ziemia ma ograniczone możliwości podtrzymywania życia i że są one właśnie przez ludzkość doprowadzone do skraju przepaści.
Dzisiaj, 25 lat po tym pierwszym dramatycznym apelu do ludzkości o opamiętanie się, naukowcy wydali drugie ostrzeżenie dla ludzkości. Tym razem dramatyczny raport podpisało ponad 15 tys. naukowców ze 184 krajów. W raporcie dla naukowego czasopisma BioSience podsumowali nasze “osiągnięcia” w dziedzinie dbania o planetę. Piszą, że z wyjątkiem ustabilizowania warstwy ozonowej nie osiągnęliśmy poprawy w żadnej z wymienianych przed laty sfer, a w większości z nich zaszła dramatyczna zmiana na gorsze. Ludzkość rozpleniła się o kolejne 2 miliardy, postępuje wycinanie lasów, niszczenie ostatnich dużych siedlisk dzikich zwierząt. W oceanach powiększają się martwe strefy, a całe kontynenty przekształcane są pod uprawy żywności dla człowieka, z czego najbardziej szkodliwe dla środowiska są hodowle zwierząt na mięso. Z naszej przyczyny rozpoczął się już szósty w dziejach Ziemi epizod wielkiego wymierania gatunków – piszą naukowcy. Jedną z największych trosk wyrażanych przez autorów tego raportu jest coraz gorsza sytuacja w kwestii emisji gazów cieplarnianych, która może już wkrótce doprowadzić do załamania się równowagi całych ekosystemów.

Przesada? Niestety, nie. Potwierdzeniem realności tych obaw są najnowsze prognozy emisji gazów cieplarnianych, opracowane przez komisję Global Carbon Budget, która od 12 lat wydaje raport dotyczący stanu emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych. W skład GCB wchodzi 76 naukowców z 56 uniwersytetów z całego świata. W tym tygodniu wydali oni druzgocącą prognozę mówiącą o tym, że mimo wydawanych od lat ostrzeżeń o globalnym ociepleniu i widocznych już jego skutkach na całym świecie, globalna emisja dwutlenku węgla z paliw kopalnych wzrośnie o 2 proc. do końca 2017 r., co w skali całego świata jest ogromnym skokiem stężenia tego gazu w atmosferze.

Skąd się wzięły te zanieczyszczenia? Głównie z Chin, największego obecnie truciciela atmosfery na świecie. Tam emisje w najbliższym czasie wzrosną o 3,5 proc. [url=http:://forum.wolnepszczoly.org/javascript:][/url][url=http:://forum.wolnepszczoly.org/javascript:][/url]
Dla naukowców to wielkie rozczarowanie, bo po ostatnich trzech latach, kiedy emisja CO2 wydawała się już nie zwiększać, sądzili, że zaczynają procentować porozumienia ze szczytów klimatycznych. Jak się okazuje, sytuacja jest daleka od opanowania.– Globalne emisje CO2 wydają się ponownie silnie wzrastać po trzyletnim stabilnym okresie – mówi prof. Corinne Le Quéré, dyrektor Centrum Badań nad Zmianami Klimatu Tyndall na brytyjskim Uniwersytecie Wschodniej Anglii w rozmowie z „The Independent”. Okazuje się, że tylko w ciągu 2017 roku do atmosfery zostanie wtłoczonych aż 37 miliardów ton CO2. Skąd się wzięły te zanieczyszczenia? Głównie z Chin, największego obecnie truciciela atmosfery na świecie. Tam emisje w najbliższym czasie wzrosną o 3,5 proc. W Europie poziom emisji nie zwiększy się. Niestety, aby uratować Ziemię i zapobiec wzrostowi średniej temperatury o 3-4 stopnie Celsjusza w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, potrzeba działań globalnych. A na te jak widać na razie ludzkość nie jest gotowa. Obyśmy nie otrząsnęli się dopiero w momencie, w którym na odwrócenie zmian prowadzących do ekologicznej katastrofy będzie już za późno. I pozostanie nam bezradnie patrzeć, jak nasza planeta ginie – a my wraz z nią.

http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/ocieplenie-klimatu-globalna-katastrofa-jest-za-progiem,artykuly,419182,1.html?src=HP_Last_section_1poc
Cytuj ten post
#63
(21.11.2017, 06:14)Bączek napisał(a): http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/ocieplenie-klimatu-globalna-katastrofa-jest-za-progiem,artykuly,419182,1.html?src=HP_Last_section_1poc

Taki wypełniacz. Portal w końcu musi działać, czyli publikować.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#64
Cytat:"W Europie poziom emisji nie zwiększy się. Niestety, aby uratować Ziemię i zapobiec wzrostowi średniej temperatury o 3-4 stopnie Celsjusza w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, potrzeba działań globalnych. A na te jak widać na razie ludzkość nie jest gotowa."

Co ciekawe często ludzie, którzy dużo mówią o dystopijnych hipotezach na skutek teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia są jednocześnie antyglobalistami.  Zdziwko

Cytat:odwrócenie zmian prowadzących do ekologicznej katastrofy będzie już za późno. I pozostanie nam bezradnie patrzeć, jak nasza planeta ginie – a my wraz z nią.

Nie wydaje mi się. Skoro raptem różnica 3-4 stopni miała by spowodować unicestwienie Ziemi to coś słabe by były te cybernetyczne samoregulujące i samoorganizujące się prawa natury. Szczególnie jeśli jeśli w prehistorii życia na Ziemi przetrwało ono już niejedno wielkie wymieranie gatunków.

A tu dla odmiany inny wypełniacz tej samej autorki z 2012 roku.

http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/globalne-ocieplenie-czy-polepszenie,88771,1,1.html
"Globalne ocieplenie czy polepszenie?"
"Globalne ocieplenie równa się katastrofie ekologicznej? Niekoniecznie. Dla wielu ziemskich istot oznacza początek wspanialszego życia."
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#65
Widziałem rano ten wątek i stwierdziłem, że nie będę się wplątywał w tą gówno burzę, ale palce mnie świerzbią by setny raz napisać to samo, więc trudno Oczko

Cała ta walka z globalnym ociepleniem to jedna wielka ściema, pewni ludzie trzepią na tym niesamowite pieniądze i całe te limity CO2 są głównie po to by napchać im kabzy. Mamy znacznie większe problemy niż jakieś CO2, który jest właściwie stosunkowo nieszkodliwym gazem. Limity CO2 wprowadzono by zmusić poddańcze kraje do spowolnienia ich rozwoju gospodarczego. Duże kraje (USA, Chiny, Niemcy, itd) mają w poważaniu wszystkie te ustalenia z Kyoto, co nieustannie pokazywały. Stany robią dobrą minę do złej gry, wymagają od innych, wspaniali praworządni, a nic sami nie robią. Niemcy, narzekają na Polskie elektrownie węglowe, jakie to one straszne, sami mając ich najwięcej i będąc największym emitentem CO2 w UE.

Tylko, że to nie jest problem. CO2 się nie zatrujesz dopóki masz odpowiednio dużo tlenu. Świat jest coraz bardziej skażony i CO2 jest jego najmniejszym problemem. Cały Pacyfik jest obecnie skażony radioaktywnie, promieniowanie tła znacznie się podniosło, podniesiono też normy radioaktywności dla żywności z morza. Wszędzie mamy skażenie roundapem i neonikotydami, po oceanach pływają wyspy platisku, idoci spuszczają groźne środki chemiczne do rzek i nic im za to nie grozi. Na dnie Bałtyku coraz więcej beczek z sarinem i inną groźną chemią powoli uwalnia swoją zawartość powoli rdzewiejąc.
Tego jest tyle, że zajadamy się truciznami na co dzień, bo przy tych wszystkich innych, ta codzienna to pikuś. Zwracamy uwagę na ołów, rtęć, ale przymykamy oczy na ftalany, brom, fosfor, BPA. Nawet czasem kupimy BPA free pojemnik i co z tego? Jak on ma BPS, który jest prawdopodobnie dużo bardziej szkodliwy, tylko jeszcze tego nie potwierdzono badaniami naukowymi, wystarczająco nagłośnionymi. Po prostu szkoda gadać.

I teraz poprzejmujmy się trucicielami atmosfery, którzy emitują CO2. Polska emituje CO2 z elektrowni węglowych, tylko mało kto wspomina, że Polska emituje jedno z najczystszych CO2 i ma jedne z najefektywniejszych elektrowni. Niemcy mogą nam czyścić buty, ich elektrownie są przestarzałe i nie spełniają norm emisji spalin. Nasze elektrownie wychwytują 99,9% zanieczyszczeń, głównie tyczy się to lotnych związków siarki. Co z tego, że emitujemy CO2, przestańmy palić w piecach śmieciami i spuszczać chemikalia z fabryk do rzek. Nie podlewajmy nimi naszych pól i upraw. Teraz każdy owoc musi być popsikany by się nie psuł w transporcie, nie pleśniał. Truskawki z bazarku pleśnieją góra na 3ci dzień, z hipermarketu prezentują się ślicznie po tygodniu.

Nie wspominając, że nie jest udowodnione, że emisja CO2 przez człowieka, wpływa na zmiany klimatu. Liczba ton CO2 emitowanego przez człowieka to nadal jest niewielki procent w stosunku do liczby ton emitowanych naturalnie. Naukowcy widzą korelację, ale podobna korelacja jest między spadającą liczbą użytkowników Internet Explorera i liczbą morderstw w Stanach Zjednoczonych. Korelacja nie mówi o przyczynowości. Do tego atmosfera Marsa, również ociepliła się o kilka stopni, z pewnością jest to wynik emisji CO2 przez ludzi na Ziemi...
Cytuj ten post
#66
(21.11.2017, 10:12)Borówka napisał(a):
Cytat:"W Europie poziom emisji nie zwiększy się. Niestety, aby uratować Ziemię i zapobiec wzrostowi średniej temperatury o 3-4 stopnie Celsjusza w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, potrzeba działań globalnych. A na te jak widać na razie ludzkość nie jest gotowa."

Co ciekawe często ludzie, którzy dużo mówią o dystopijnych hipotezach na skutek teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia są jednocześnie antyglobalistami.  Zdziwko

Cytat:odwrócenie zmian prowadzących do ekologicznej katastrofy będzie już za późno. I pozostanie nam bezradnie patrzeć, jak nasza planeta ginie – a my wraz z nią.

Nie wydaje mi się. Skoro raptem różnica 3-4 stopni miała by spowodować unicestwienie Ziemi to coś słabe by były te cybernetyczne samoregulujące i samoorganizujące się prawa natury. Szczególnie jeśli jeśli w prehistorii życia na Ziemi przetrwało ono już niejedno wielkie wymieranie gatunków.

A tu dla odmiany inny wypełniacz tej samej autorki z 2012 roku.

http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/globalne-ocieplenie-czy-polepszenie,88771,1,1.html
"Globalne ocieplenie czy polepszenie?"
"Globalne ocieplenie równa się katastrofie ekologicznej? Niekoniecznie. Dla wielu ziemskich istot oznacza początek wspanialszego życia."

Borówka. Jak zwykle czepiasz się szczegółów, a przecież tak na prawdę to nie tylko o dwutlenek węgla chodzi. Chodzi o całą działalność człowieka, która zmierza do samozagłady.
Cytuj ten post
#67
(21.11.2017, 18:56)Bączek napisał(a): Borówka. Jak zwykle czepiasz się szczegółów, a przecież tak na prawdę to nie tylko o dwutlenek węgla chodzi. Chodzi o całą działalność człowieka, która zmierza do samozagłady.

Właśnie czepiam się też tego stwierdzenia bo co innego samozagłada samego człowieka a co innego całego życia na Ziemi a jeszcze co innego całej Ziemi. To są trzy różne kwestie, które trzeba by sprecyzować aby móc je omawiać. Szczególnie jeśli się tak pisze czy mówi, jakby był to niezaprzeczalny fakt a w każdym stopniu tych wersji dystopii poruszamy się po coraz odleglejszych i bardziej abstrakcyjnych przypuszczeniach. Co najwyżej jest to ciekawa teoria warta rozważenia. Bardziej pewne jest to, że cywilizacja okcydentu zachodu schodzi z areny dużego gracza a być może w ogóle.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#68
Samozagłada człowieka jest związana z zagładą życia biologicznego na planecie. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. To nie są żadne spekulacje. Każdy logicznie myślący człowiek patrząc na postepowanie pobratymców, ich mentalność i postrzeganie świata z pozycji władcy dochodzi do wniosku, że w bliższej bądź dalszej przeszłości musi się to skończyć tragicznie.

I być może my tego nie doczekamy, choć komfort życia pewnie się pogorszy, ale nasze dzieci i wnuki - kto wie.

Wbrew autorce artykułu uważam, że na pewne zmiany jest już za późno. Nie da się uratować tego co zostało zniszczone bezpowrotnie-niestety.
Cytuj ten post
#69
Cytat:Samozagłada człowieka jest związana z zagładą życia biologicznego na planecie. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. To nie są żadne spekulacje. Każdy logicznie myślący człowiek patrząc na postepowanie pobratymców, ich mentalność i postrzeganie świata z pozycji władcy dochodzi do wniosku, że w bliższej bądź dalszej przeszłości musi się to skończyć tragicznie.

"Obiektami badanymi przez logikę są słowa, którym przypisujemy znaczenia. Istotą logiki jest ustalanie czy dane zdanie należy do zbioru zdań prawdziwych czy do zbioru zdań fałszywych.... Sprawa komplikuje się wówczas, gdy system nie czerpie informacji bezpośrednio z otoczenia, lecz robi to za pośrednictwem pewnego innego systemu (wyodrębnionego z otoczenia), czerpiącego informacje bezpośrednio z otoczenia, który staje się dlań pośrednim źródłem informacji. W wypadku gdy system ocenia prawdziwość informacji, których nie uzyskuje bezpośrednio z otoczenia, lecz otrzymuje je z pośredniego źródła informacji, mamy do czynienia z pośrednimi metodami oceny prawdziwości informacji. "

W systemie sterowania społecznego o dominujących cechach bodźcach ideologicznych (według teorii psychocybernetycznych i socjocybernetycznych metody oceny prawdziwości informacji)  prawdziwość informacji jest rozumiana jako ich zgodność z obowiązującą i społecznie uznawaną ideologią (rozumianą w socjocybernetyce jako zbiór wytaczających zasadnicze cele działalności społeczeństwa jako układu zorganizowanego), fałszywość zaś - jako niezgodność z nią.... W tym systemie pojęcie prawdy ( w ujęciu łacińskim) jest zastępowane przez stereotyp. który jest syntezą pojęcia prawdziwości i poprawności ideologicznej.... Do interpretacji ideologii są uprawnione odpowiednie osobowe lub instytucjonalne autorytety.

Najstarsze systemy sterowania społecznego o dominujących bodźcach ideologicznych powstały w starożytnych cywilizacjach sakralnych, z których według F. Konecznego do dziś zachowały się tylko trzy - tybetańska, bramińska i żydowska. System ten funkcjonował też w chrześcijańskich państwach średniowiecznej Europy. Funkcje dawnych ideologii religijnych spełniają dziś ideologie typu laickiego (np. ekologizm zielonych tutaj prezentowany) - dawniej marksizm a obecnie ideologia tzw. poprawności politycznej.... Podczas gdy ideologie religijne stawiają przed ludźmi cele, których realizacji w płaszczyźnie ziemskiej sprawdzić się nie da, ideologie typu lackiego, zwłaszcza zaś wszelkie ideologie polityczne, wskazują cele osiągalne podczas życia ziemskiego a więc sprawdzalne w płaszczyźnie energomaterialnej, mogą też one być w tejże płaszczyźnie obalane np. ideologia komunistyczna.

Za Józef Kossecki "Prawda i fałsz w ilościowej i jakościowej teorii informacji" 2001

Cytat:I być może my tego nie doczekamy, choć komfort życia pewnie się pogorszy, ale nasze dzieci i wnuki - kto wie.

Trzeba zdefiniować co to znaczy komfort życia.
Na razie komfort życia definiowany jako zasób środków i posiadanych dóbr do biologicznej walki o życie) większości ludzi na Ziemi się poprawia, według mojej oceny i  informacji, które posiadam. 

Cytat:Wbrew autorce artykułu uważam, że na pewne zmiany jest już za późno. Nie da się uratować tego co zostało zniszczone bezpowrotnie-niestety.
Np. jakie? Poproszę o taką odpowiedź która wskaże na zniszczenia które muszą (takiego słowa użyłaś czyli, że na 100% jest to pewne) prowadzić do zniszczenia biologicznego całkowitego życia na Ziemi (a wraz z nią samozagłady gatunku Homo sapiens) a które już się dokonały.

Przy tej okazji warto rozprawić z formułowanym w dyskusjach zarzutem, że pojęcie adaptacji jest tu niewłaściwie użyte albowiem oznacza ono bierne przystosowanie się do otoczenia zwierząt i roślin, podczas gdy człowiek czynnie i twórczo je przekształca. Otóż w ogóle nie ma czegoś takiego, jak "bierna adaptacja" zwierząt i roślin. Wprost przeciwnie, w toku swego osobniczego istnienia zawsze czynnie przekształcają one swe otoczenie w w rezultacie łącznie ich działanie w biosferze, jeszcze przed pojawieniem się człowieka, w sposób potężny zmieniło lito- i atmosferę Ziemi. Proces tych przekształceń uległ jedynie wzmożeniu wraz z pojawieniem się wyposażonego w zaczątki kultury praczłowieka, z jego samoświadomością i funkcją świadomej symbolizacji,.

Andrzej Wierciński "Antropologiczne ujęcie kultury i ewolucji kulturowej" 2000


Proszę zwróć też uwagę, że nawet w teorii o dystopii antropogenicznej zagładzie życia na Ziemi, nie musi ono zawsze oznaczać unicestwienia życia w ogóle w tym podtrzymania życia człowieka. Trzeba brać też pod uwagę terytoria pozaziemskie. Na początek układ słoneczny.


Gdyby ktoś się chciał zapoznać np. z alternatywnym zdaniem dotyczącym np. etatystyczno-interwencjonistycznej walki z globalnym ociepleniem, do zdania zgodnym z najbardziej popularną opinią w Europie zachodniej, polecam np. ten artykuł.

Société de Calcul Mathématique SA (Mathematical Modelling Company, Corp.)
The battle against global warming: an absurd, costly and pointless crusade
http://www.scmsa.eu/archives/SCM_RC_2015_08_24_EN.pdf
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#70
Za mądre to dla mnie, co piszesz. Napisz prostym językiem co uważasz a nie cytuj podręczniki.

To co dla jednych stanowi pogorszenie jakości życia, dla innych jest polepszeniem. Smog w Krakowie, który pogarsza mój komfort życia, jest wywołany przez samochody i piece bo innym jakość życia się polepszyła. Tym co się polepszyła, także się pogorszyła. Jakość życia to sprawa względna.

Tego zdania nie rozumiem cyt. "Np. jakie? Poproszę o taką odpowiedź która wskaże na zniszczenia które muszą (takiego słowa użyłaś czyli, że na 100% jest to pewne) prowadzić do zniszczenia biologicznego całkowitego życia na Ziemi (a wraz z nią samozagłady gatunku Homo sapiens) a które już się dokonały"

Nigdzie nie użyłam słowa "muszą". Napisałam, że są zmiany, których się nie da odwrócić.Nie da się np odtworzyć gatunków zwierząt które wyginęły i codziennie giną za sprawą człowieka"
Cytuj ten post
#71
(22.11.2017, 18:40)Bączek napisał(a): Za mądre to dla mnie, co piszesz. Napisz prostym językiem co uważasz a nie cytuj podręczniki.

Stosuję argumenty. Prosto bez argumentów to będzie jakoś tak:

Nie obraź się ale brzmisz mocno ideologicznie.


Cytat:To co dla jednych stanowi pogorszenie jakości życia, dla innych jest polepszeniem. Smog w Krakowie, który pogarsza mój komfort życia, jest wywołany przez samochody i piece bo innym jakość życia się polepszyła. Tym co się polepszyła, także się pogorszyła. Jakość życia to sprawa względna.

Teraz już piszesz rozsądniej. Nadal jednak nie definiujesz terminu " pogorszenia jakości życia" ciężko więc o tym dyskutować przy  tak subiektywnym i abstrakcyjnym pojęciu. 

Cytat:Tego zdania nie rozumiem cyt. "Np. jakie? Poproszę o taką odpowiedź która wskaże na zniszczenia które muszą (takiego słowa użyłaś czyli, że na 100% jest to pewne) prowadzić do zniszczenia biologicznego całkowitego życia na Ziemi (a wraz z nią samozagłady gatunku Homo sapiens) a które już się dokonały"

Mhm. Ok to może tak?

Cytat:Wbrew autorce artykułu uważam, że na pewne zmiany jest już za późno. Nie da się uratować tego co zostało zniszczone bezpowrotnie-niestety.
Cytat:Samozagłada człowieka jest związana z zagładą życia biologicznego na planecie. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. To nie są żadne spekulacje. Każdy logicznie myślący człowiek patrząc na postepowanie pobratymców, ich mentalność i postrzeganie świata z pozycji władcy dochodzi do wniosku, że w bliższej bądź dalszej przeszłości musi się to skończyć tragicznie.

Proszę o przykłady czego nie da się uratować z tego co zostało "zniszczone bezpowrotnie" a co musi skutkować tragicznym końcem przez co rozumiesz zagładę życia na Ziemi. 

Cytat:Nigdzie nie użyłam słowa "muszą".

Nieprawda. Użyłaś. Spójrz wyżej: wytłuściłem. Dodatkowo napisałaś, że każdy logicznie myślący człowiek dochodzi do takiego wnioski jak Ty. Czyli jeżeli nie dochodzi do takich jak Ty albo ma wątpliwości to nie jest logicznie myślący. Tak z tego wynika.

Cytat:Nie da się np odtworzyć gatunków zwierząt które wyginęły 


Coś tam się da odtworzyć np. tarpan czy żubr. Spekuluje się o odtworzeniu mamuta. Jest materiał i technologicznie jest już to prawie możliwie albo możliwe. W zależności od rynkowego zapotrzebowania na tę atrakcję naukową być może to się kiedyś stanie. 

Cytat: które wyginęły i codziennie giną za sprawą człowieka"

To, że giną jakieś gatunki mnie nie przekonuje, że koniecznie musi to skutkować w przyszłości totalną zagładą życia na Ziemi. To jest, dla mnie, słaby argument. Do czasu pojawienia się człowieka na Ziemi wyginęło 99,99% gatunków w prehistorii życia na Ziemi w tym było kilka etapów poważnego masowego wymierania gatunków oraz niezliczona ilość wąskich gardeł. niezliczonej ilości gatunków. Ty nie twierdzisz, że dojdzie do mocnego zmniejszenia się ilości gatunków lub świat się radykalnie zmieni. Ty twierdzisz, ze dojdzie do totalnej zagłady życia na Ziemi czyli nie będzie również bakterii.

Nie ma co ciągnąć dyskusji. Masz pewnie silne przekonania co do prawdziwości tych twierdzeń i internetowa dyskusja ich nie zmieni. Jak chcesz to porozmawiamy na zjeździe jak chcesz poznać inne punkty widzenia.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#72
Kończąc dyskusję napiszę, że chciałabym tak optymistycznie spojrzeć na przyszłość planety Ziemia jak TY. Ale niestety nie potrafię. Nie wiem, co to za ideologia, którą reprezentuję, ale kieruje mną głównie strach. Strach przed tym co może nastąpić. Nie wiem czy nastąpi, ale mądrzy ludzie , nie jakiś tam dziennikarzyna, ostrzegają że tak.

Nie pomoże technologia, postęp, nieograniczone możliwości człowieka. Właśnie te elementy doprowadzą do zagłady, jeżeli w parze nie będzie szedł rozum. A nie idzie, o czym napisał Kubi. Człowiek patrzy na koniec własnego nosa i nie wybiega myślą dalej niż parę lat.

W ogóle to nie rozumiem Ciebie. Zatrucie powietrza, plastik i chemikalia w oceanach, chemia w żarciu, rak, zawały, tłumy w Tatrach Uśmiech, korki na ulicy a Ty mówisz że jakość życia się poprawiła.
Cytuj ten post
#73
Życie na Ziemi oczywiście musi wyginąć, to oczywiste. Zgodnie ze współczesną nauką mamy przed sobą maksymalni 400mln lat i nie więcej, bo będzie za gorąco i białko się zetnie ;-) Koniec oczywiście może nastąpić znacznie wcześniej, np. za sprawą katastrofalnej serii wybuchów wulkanów, czego wciąż nie umiemy przewidzieć. A gdybyśmy nawet umieli, to wciąż nie umiemy zapobiec. Może też przylecieć jakaś planetoida i nas czołowo BUMMM!!!111razraz... Ludzie są na końcu długiej kolejki niszczycieli życia na ziemi i mają na sukces takie właśnie szanse jak miejsce w tej kolejce Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#74
(23.11.2017, 09:10)flamenco108 napisał(a): Życie na Ziemi oczywiście musi wyginąć, to oczywiste. Zgodnie ze współczesną nauką mamy przed sobą maksymalni 400mln lat i nie więcej, bo będzie za gorąco i białko się zetnie ;-) Koniec oczywiście może nastąpić znacznie wcześniej, np. za sprawą katastrofalnej serii wybuchów wulkanów, czego wciąż nie umiemy przewidzieć. A gdybyśmy nawet umieli, to wciąż nie umiemy zapobiec. Może też przylecieć jakaś planetoida i nas czołowo BUMMM!!!111razraz... Ludzie są na końcu długiej kolejki niszczycieli życia na ziemi i mają na sukces takie właśnie szanse jak miejsce w tej kolejce Oczko

Uśmiech  A jutro kolejny dzień.... Trzeba zwlec się rano z wyra i zmusić umęczony umysł i ciało do kolejnego dnia ustawicznej i  męczącej pracy Uśmiech  Ech.... ŻYCIE.....
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#75
(23.11.2017, 09:10)flamenco108 napisał(a): Życie na Ziemi oczywiście musi wyginąć, to oczywiste. Zgodnie ze współczesną nauką mamy przed sobą maksymalni 400mln lat i nie więcej, bo będzie za gorąco i białko się zetnie ;-) Koniec oczywiście może nastąpić znacznie wcześniej.

Sugerujesz, że nie ma sensu zbijać ramek na nowy sezon ? Oczko
Cytuj ten post
#76
(23.11.2017, 09:28)Adam1969 napisał(a): Uśmiech  A jutro kolejny dzień.... Trzeba zwlec się rano z wyra i zmusić umęczony umysł i ciało do kolejnego dnia ustawicznej i  męczącej pracy Uśmiech  Ech.... ŻYCIE.....

A nie lepiej żesko wyskoczyć z łóżka, sięgnąć kawkę i śniadanie i żwawo polecieć do wesołych zajęć dnia wiecznie za krótkiego Uśmiech
Cytuj ten post
#77
(23.11.2017, 06:19)Bączek napisał(a): Kończąc dyskusję napiszę, że chciałabym tak optymistycznie spojrzeć na przyszłość planety Ziemia jak TY.

To jest właśnie charakterystyczne dla mocnego opierania się o ideologiczne bodźce sterowania informacją i przyjęcia je jako filary swojego światopoglądu. Mianowicie silna predylekcja do dychotomii poglądów i zbiorów ludzi je wyrażających. Albo jesteś z nami i akceptujesz wszystko co stanowi nasze wartości i filary światopoglądu albo jesteś przeciwko nam. Nawet jeżeli masz tylko wątpliwości co do naszych najbardziej radykalnych stwierdzeń i postulatów.
Zastanów się. Ja nie napisałem, że jestem optymistą czy patrzę optymistycznie. Prosiłem tylko o przykłady zjawisk, które doprowadzą do Twojej musowej dystopijnej wizji przyszłości. Konkretnie zagłady całego ziemnskiego życia. Wyraziłem więc tylko wątpliwość. To nie przeszkodziło Ci już mnie zaszufladkować do grupy całkiem przeciwnej hura optymistów. 

Spójrz sobie gdzie często ten mechanizm występuje (silna dychotomia poglądów, albo jesteś murem z nami albo przeciwko nam): polityka.


Cytat: Ale niestety nie potrafię. Nie wiem, co to za ideologia, którą reprezentuję,

Napisałem w komentarzu powyżej ale napisałaś, że dla Ciebie to za mądre.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1167&pid=45932#pid45932
A ja jednak myślałem, że nie chciało Ci się czytać i myśleć. Jak widać chyba miałem rację.
Cytat:ale kieruje mną głównie strach. Strach przed tym co może nastąpić.

Mocne systemy sterowania o bodźcach dominujących ideologicznych opierają się zazwyczaj na propagandzie strachu.

Cytat:Nie wiem czy nastąpi, ale mądrzy ludzie , nie jakiś tam dziennikarzyna, ostrzegają że tak.

Również zalinkowałem do pracy mądrych ludzi, którzy nie są takimi straszącymi pesymistami.

Cytat:W ogóle to nie rozumiem Ciebie. Zatrucie powietrza, plastik i chemikalia w oceanach, chemia w żarciu, rak, zawały, tłumy w Tatrach Uśmiech, korki na ulicy a Ty mówisz że jakość życia się poprawiła.


Jeśli chodzi o biologiczne warunki przetrwania to jak najbardziej się poprawiła i poprawia większości ludzi na Ziemi. Dowodzi tego czysta empiria. Te rzeczy tylko są niezgodne prawdopodobnie z Twoim światopoglądem wizji świata.

Tak dla równowagi posłuchaj sobie o truciznach w jedzeniu o których może nie wiesz. Uśmiech


Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#78
(23.11.2017, 09:36)Jacuch napisał(a):
(23.11.2017, 09:28)Adam1969 napisał(a): Uśmiech  A jutro kolejny dzień.... Trzeba zwlec się rano z wyra i zmusić umęczony umysł i ciało do kolejnego dnia ustawicznej i  męczącej pracy Uśmiech  Ech.... ŻYCIE.....

A nie lepiej żesko wyskoczyć z łóżka, sięgnąć kawkę i śniadanie i żwawo polecieć do wesołych zajęć dnia wiecznie za krótkiego Uśmiech

A to zależy od WIELU czynników i kontekstu.... Uśmiech Ale że lepiej - to pełna zgoda!
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#79
(23.11.2017, 09:31)Krzyżak napisał(a):
(23.11.2017, 09:10)flamenco108 napisał(a):  Koniec oczywiście może nastąpić znacznie wcześniej.

Sugerujesz, że nie ma sensu zbijać ramek na nowy sezon ? Oczko

Oczywiście, trzeba się dobrze zastanowić, żeby nie zostać z tymi ramkami...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#80
(23.11.2017, 09:10)flamenco108 napisał(a): Koniec oczywiście może nastąpić znacznie wcześniej, np. za sprawą katastrofalnej serii wybuchów wulkanów, czego wciąż nie umiemy przewidzieć. A gdybyśmy nawet umieli, to wciąż nie umiemy zapobiec. Może też przylecieć jakaś planetoida i nas czołowo BUMMM!!!111razraz... 

Ano i na takie argumenty to liczyłem. Oczko Pytanie czy dobre jest ingerowanie w przyrodę? W końcu planetoida nie jest antropogeniczna Oczko Może kolejne wielkie wymieranie przyczyni się do powstania kolejnej arcyciekawej grupy taksonomicznej życia ziemskiego tak wielkie wymieranie dinozaurów przyczyniło się do rozwoju ssaków i naczelnych.

Nawet jednak wtedy nie musi zginąć całe ziemskie życie. Do tego czasu przecież postczłowiek może przecież ekspandować czy po prostu przenieść się na inne terytoria dobre do eksploatacji i rozwoju wraz z tym co potrzebuje do życia (arka Noego). Czyli nie spełni do dystopii tego twierdzenia o likwidacji całego źródłowo ziemskiego życia. 

Dopisałbym jeszcze ewentualnie antropogeniczną jakąś totalną wojnę termojądrową i wodorową ale obstawiam, że i ona nie zniszczyła by raczej całego życia łącznie z bakteriami. Bez człowieka i jego środowiska wraz z jego poczuciem estetyki i przywiązania do pewnych ekosystemów i gatunków to przecież całkowicie bez znaczenia czy świat stanowi lawa, lej po bombie, radioaktywny pył a wśród nich bakterie czy może puszcza amazońska.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#81
@Borøwka - I zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości... No może jedynie nazwanie braku czegoś co by człowiek mógł do gara włożyć i czegoś co by mógł do płuc wciągnąć - poczuciem estetyki - TO NADUŻYCIE ...Uśmiech
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#82
(23.11.2017, 10:18)Borówka napisał(a): Tak dla równowagi posłuchaj sobie o truciznach w jedzeniu o których może nie wiesz. Uśmiech



Świetnie wytłumaczona szkodliwość jaboli Oczko
Cytuj ten post
#83
Ja wiem, faceci nigdy problemów nie mają. Halo czy jest tu jakaś kobieta? Uśmiech
Cytuj ten post
#84
Wędrowny pszczelarz filozof jest jedną z głównych postaci poniższego filmu.
Coś w sam raz na listopadową słotę.


"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#85
prof. Jerzy Wilde

Zawsze, kiedy pszczoły wymierają, to jest powód do niepokoju. Ja jednak patrzę na to wszystko optymistycznie i nie wydaje mi się, żeby była aż taka wielka tragedia. Ja jestem przeciwny mówieniu o masowym wymieraniu pszczół. Uważam wręcz, że w Polsce czy Europie takiego problemu nie ma. Oczywiście są pojedyncze przypadki, gdzie całe, wielorodzinne pasieki – bo w pasiece czasami bywa pięćdziesiąt, sto rodzin – giną w zimie.

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/534848,pszczoly-gina-i-jest-ich-coraz-mniej-nie-w-polsce-nad-wisla-pszczeli-biznes-ma-sie-swietnie.html


Jesteśmy bowiem świadkami zbiorowego złudzenia. Co kilka tygodni bądź miesięcy przez media przewija się fala doniesień o tym, jak to pszczoły są zagrożone przez tajemnicze znikanie, jak zaraz będziemy musieli sztucznie zapylać kwiaty (tu często pojawiają się obrazki z Chin, gdzie ludzie już to robią) i że zaraz miód naturalny może stać się niedostępnym rarytasem. Tymczasem liczby pokazują zupełnie co innego. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego jeszcze w 2005 r. w Polsce mieliśmy niecałe 830 tys. rodzin pszczelich. Tymczasem w 2010 r. było ich już ponad 870 tys., a w 2014 r. już prawie 970 tys. Podobny trend występuje, jeśli chodzi o liczbę pszczelarzy. W 2005 r. było ich nieco poniżej 37 tys. (zarówno tych zrzeszonych, jak i niezrzeszonych), w 2014 r. już ponad 40 tys

http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22060162,mowienie-w-polsce-o-masowym-wymieraniu-pszczol-jest-bzdura.html
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#86
[Obrazek: linka_varroamite.jpg]

Dotychczas nie interesowałem się ściśle cyklem rozwojowym Varroa. Ale jak obejrzałem ten obrazek, to myśl mi przyszła do głowy, że albo czegoś istotnego na nim nie ma, co uczeni już wiedzą, albo tego nie wiedzą i dlatego nie ma tego na obrazku: jak odbywa się wymiana genów pomiędzy poszczególnymi osobnikami Varroa?

Schemat z obrazka mówi, że samica najsampierw składa jajo trutowe, potem jaja samicze. Samiczki unasienniają się z tego trutnia i lezą dalej porażać kolejne komórki czerwiu. Ale gdzie wymiana genów???

Nie ma?

Sama mutacja im wystarcza?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#87
(06.12.2017, 07:34)flamenco108 napisał(a): Schemat z obrazka mówi, że samica najsampierw składa jajo trutowe, potem jaja samicze. Samiczki unasienniają się z tego trutnia i lezą dalej porażać kolejne komórki czerwiu. Ale gdzie wymiana genów???

Nie ma?

Sama mutacja im wystarcza?

Ekscytująca sprawa no nie? Też to zauważyłem i wielokrotnie wskazywałem. Wymiana genów jest tylko w momencie gdy dwie samice wejdą do tej samej komórki i któraś zapłodni się krzyżowo. Albo czegoś nie wiemy. Ale generalnie zdumiewa mnie ich umiejętność dostosowania i lekooporności przy tak skromnych umiejętnościach krzyżowania osobników.
Cytuj ten post
#88
Z tego co wiem to samce warroa również przechodzą między komórkami.
Cytuj ten post
#89
(06.12.2017, 08:11)MN napisał(a): Z tego co wiem to samce warroa również przechodzą między komórkami.

To chyba nie możliwe, komórki na ten czas są już zasklepione, a odsklepienie jest równe z kompromitacją przeżywalności potomstwa, dlatego się selekcjonuje na pszczoły odsklepiające czerw.
Cytuj ten post
#90
(06.12.2017, 07:34)flamenco108 napisał(a): Dotychczas nie interesowałem się ściśle cyklem rozwojowym Varroa. Ale jak obejrzałem ten obrazek, to myśl mi przyszła do głowy, że albo czegoś istotnego na nim nie ma, co uczeni już wiedzą, albo tego nie wiedzą i dlatego nie ma tego na obrazku: jak odbywa się wymiana genów pomiędzy poszczególnymi osobnikami Varroa?

Schemat z obrazka mówi, że samica najsampierw składa jajo trutowe, potem jaja samicze. Samiczki unasienniają się z tego trutnia i lezą dalej porażać kolejne komórki czerwiu. Ale gdzie wymiana genów???

Nie ma?

Sama mutacja im wystarcza?

Zastanawiam się nad tym od kiedy mam pszczoły i nie mogę tego rozkminić. Może po prostu nie ewoluują. A całą gadka o większej zjadliwości to po prostu błąd w rozumowaniu. Zwykłe GIGO.
Cytuj ten post