Znalezione w necie
(25.07.2018, 07:43)Jacuch napisał(a):  Michał sprawdził co znaczy permakultura. 

Jak na razie to tylko doszedłem do tego, że permakultura to kompost i pozytywne medytowanie o roślinach dla uzyskania lepszej wymiany energetycznej Język

Ps. są bardziej fotogeniczni od Polbarta. I to już dużo. Duży uśmiech
Cytuj ten post
(25.07.2018, 09:53)michal79 napisał(a):
(25.07.2018, 07:43)Jacuch napisał(a):  Michał sprawdził co znaczy permakultura. 

Jak na razie to tylko doszedłem do tego, że permakultura to kompost i pozytywne medytowanie o roślinach dla uzyskania lepszej wymiany energetycznej Język

Ps. są bardziej fotogeniczni od Polbarta. I to już dużo. Duży uśmiech

Za tymi "trzema hektarami pod Warszawą co ich nikt nie chciał "pewnie stoi jakiś shadow King  Cwaniak


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
(25.07.2018, 09:18)emzarek napisał(a): Widzę, że jednak powołują się na Stowarzyszenie.

Nie zauważyłem... Dasz linka?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(25.07.2018, 10:39)flamenco108 napisał(a):
(25.07.2018, 09:18)emzarek napisał(a): Widzę, że jednak powołują się na Stowarzyszenie.

Nie zauważyłem... Dasz linka?
W komentarzach, trzy odpowiedzi nad Tobą.
Cytuj ten post
(25.07.2018, 12:07)emzarek napisał(a):
(25.07.2018, 10:39)flamenco108 napisał(a):
(25.07.2018, 09:18)emzarek napisał(a): Widzę, że jednak powołują się na Stowarzyszenie.

Nie zauważyłem... Dasz linka?
W komentarzach, trzy odpowiedzi nad Tobą.
No tak. Oto skutek utrzymywania strony www z publikacjami.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
No cóż są ode mnie zdecydowanie lepsi - są młodzi, piękni, wykształceni, stworzyli raj na ziemi i mają boski miód. A ja na swoich hektarach, co prawda utrzymanych we wzorowej permakulturze, bo wszędzie zielsko pod brodę, widzę wokół tylko kompost, żeby nie powiedzieć g... (nawet pszczoły mi ładują łajno do miodu, tylko spadź i spadź) i żaden piękny filmik nie zmieni mojej rzeczywistości, którą ubóstwiam i nie zamierzam zmieniać, w związku z powyższym w ramach protestu i umartwiania nie polubię ich na FB, bo mnie tam nie ma i nie będzie.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Widać, że jeszcze pozytywnie nie medytujesz o roślinach dla lepszej wymiany energetycznej.
Cytuj ten post
(25.07.2018, 13:36)michal79 napisał(a): Widać, że jeszcze pozytywnie nie medytujesz o roślinach dla lepszej wymiany energetycznej.

Mylisz permakulture z Anastazją i jej sieldiskami rodowymi. Permakultura nie ma nic z ezoteryki. To zwyczajne projektowanie ekosystemów, bardziej rozwinięte "sadzenie cebuli przy marchewce", by cebula chroniła marchewkę przed połyśnicą marchwianką, a marchew cebule przed śmietką cebulanką. Tylko tutaj oprócz allelopati są jeszcze właśnie zalecenia ściółkowania, kompostowania, retencji wody, przekopywania ziemi bez przekopywania (czyli roślinami), nawożenie mulczem itd. Ale to jest inżyniera i elementy rolnictwa, a nie ezoteryka.

Ludzie z Anstazji to już odrębna sprawa i faktycznie oni często czerpią z permakultury, ale to jak i producenci żywności organicznej, czy działkowcy. Tylko że ci pierwsi modlą się do roślinek Oczko
Cytuj ten post
Jak pisałem, niewiele wiem i skazany jestem na to, co podsuwają google Oczko

Cytat:Rośliny wyhodowane przez nas samych w przydomowych ogródkach lub działkach lepiej współpracują energetycznie z naszym organizmem. W czasie pielęgnacji, jeśli jesteśmy nastawieni na życzliwą współpracę, rodzi się specyficzny, "osobisty" kontakt pomiędzy hodowcą a roślinami.
Pierwszy raz praktycznie poznałem metodę permakultury w Szkocji w Findhorn, która jest jedną z największych (ponad 300 osób) pośród ekologicznych wspólnot wegetariańskich w Europie. Wspólnota istnieje ponad 2 lat i wciąż się rozwija, a bazuje właśnie na współpracy z subtelnymi siłami Natury - zwłaszcza świata roślin. W Findhorn, na pozornie jałowym nadmorskim skrawku lądu osiągnięto zadziwiające rezultaty w uprawach warzyw i roślin ozdobnych, po prostu wsłuchując się i medytując o ich potrzebach.

http://www.eko.org.pl/kropla/25/permakultura.html
Cytuj ten post
(25.07.2018, 15:02)michal79 napisał(a): Jak pisałem, niewiele wiem i skazany jestem na to, co podsuwają google Oczko

Cytat:Rośliny wyhodowane przez nas samych w przydomowych ogródkach lub działkach lepiej współpracują energetycznie z naszym organizmem. W czasie pielęgnacji, jeśli jesteśmy nastawieni na życzliwą współpracę, rodzi się specyficzny, "osobisty" kontakt pomiędzy hodowcą a roślinami.
Pierwszy raz praktycznie poznałem metodę permakultury w Szkocji w Findhorn, która jest jedną z największych (ponad 300 osób) pośród ekologicznych wspólnot wegetariańskich w Europie. Wspólnota istnieje ponad 2 lat i wciąż się rozwija, a bazuje właśnie na współpracy z subtelnymi siłami Natury - zwłaszcza świata roślin. W Findhorn, na pozornie jałowym nadmorskim skrawku lądu osiągnięto zadziwiające rezultaty w uprawach warzyw i roślin ozdobnych, po prostu wsłuchując się i medytując o ich potrzebach.

http://www.eko.org.pl/kropla/25/permakultura.html

Lubie Cię czytać Michal79. Pozdrów ode mnie Januszy - tylko bez całowania... Uśmiech
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
A tymczasem w wieprzowinie:
____
To co ma zrobić władza? Pozwolić, by w imię dobrostanu rolnika jego świnie rozprzestrzeniały AFS?

– Świnie nie roznoszą choroby. To dziki roznoszą i to je trzeba zabijać. Wszystkie, szczególnie tam, gdzie choroby jeszcze nie ma, tak jak w Danii. Tam dzik jest szkodnikiem i zagraża farmom wieprzków, więc jako zagrożenie jest eliminowany zanim zarazi hodowlę. A w Polsce? Tu dzika się gloryfikuje. Nie, dziki trzeba zabijać i od razu zakopywać w lesie.
-----
Czyli roznoszą chorobę, a nie geny odporności na tę chorobę...

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/%e2%80%9eoni-my%c5%9bl%c4%85-%c5%bce-polski-rolnik-jest-idiot%c4%85%e2%80%9d-dlaczego-ch%c5%82opi-protestuj%c4%85/ar-BBLeU13?ocid=sf
Cytuj ten post
Nie wiem, czy słuszną linię wybrała nasza władza. Bo później co, wezmą się za pszczoły i zaczną siarkować rodziny, w których znajdą Varoa, potem zaczną pewnie kastrować tych, co piszą głupoty na Forum, żeby nie rozprzestrzeniać zarazy. Łapy precz od dzików!
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
To nie władza. To rolnik mowi, protestujacy przeciwko kilku rzeczom. Jak zwykle pare popueram z tych rzeczy, ale kilka jest od czapy. Na przyklad o dzikach...
Cytuj ten post
Tjaa... Przechodząc do światka pszczelarskiego zwróciłbym uwagę na interesujące zjawisko uzależnienia od państwowego cycka: żądanie zwiększenia refundacji (zakresu, wartości procentowej), wprowadzenia dopłat za cośtam (np. od ula)... Tak jakby ci ludzie nie dostrzegali, że nakręcili błędne koło fałszywego rynku. Co na ryneczku pszczelarskim jest szczególnie łatwe do ujrzenia, bo nie jest on wielki, ani wypchany różnorakim towarem. I teraz muszą płacić 60% drożej za towar, aby dostać 50% refundacji. A klient na miód refundacji nie dostaje.

Mechanizm ten ma też drugą stronę w postaci wyścigu, kto ma ładniejszy ganek. I w ten sposób wkrótce pojawi się oczekiwanie, aby miód wirować tylko z ramek tzw. dziewiczych, czyli nigdy nie czerwionych, a oczekiwanie to zmieni się w wymóg jakoby weterynaryjny, aż wreszcie biedny PIW naprawdę zacznie tego wymagać... Ale nie, towarzystwu będzie i tak mało, będzie ciągle wołać o zwiększenie kontroli nad tym, nad tamtym.

W Kotlinie Kłodzkiej w sezonie gryczanym podwaja się liczba pni, których i tak jest tam sporo (patrz na zgęszczenie sprzedaży bezpośredniej w tym regionie). Miejscowi pszczelarze od 2 lat doświadczają 80% strat średnio, co przewyższa średnią krajową o 50 punktów procentowych. A ich metody przecież nie różnią się od reszty kraju, leją, dymią dokładnie to samo, a nawet lepiej, bo mają dostęp do leków czeskich i niemieckich. Mogę zrozumieć ich rozgoryczenie i walkę o zamknięcie dostępu pszczelarzom z zewnątrz, którzy przywożą pod koniec sezonu dobrze porażone pasieki wędrowne i za nic mają interes miejscowych. Ale próbują zablokować wstęp obcym metodą skłonienia administracji do wprowadzenia jakichś dodatkowych narzędzi kontroli administracyjnej (gdy wszelkie niezbędne narzędzia administracyjne już istnieją, tylko trzeba by jeszcze opłacić nadgodziny inspektorom). Nie dostrzegają, że w ten sposób kręcą bat na własne tyłki.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Prawda czy mit: jad pszczoły lub osy można wyssać?
Margit Kossobudzka 17 sierpnia 2018 | 05:53

Wiele osób tak robi po ukąszeniu przez owada. To błąd. Takie postępowanie może spowodować, że obrzęk w miejscu wpuszczenia jadu będzie jeszcze większy

– Jad osy, pszczoły, szerszenia czy innego owada po wniknięciu w skórę rozchodzi się do okolicznych tkanek. Zasysanie skóry doprowadza do miejscowego jej przekrwienia. W ten sposób jeszcze bardziej przyspieszamy rozchodzenie się jadu – tłumaczy pediatra i immunolog dr n. med. Paweł Grzesiowski.

Żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się jadu, należy postępować dokładnie na odwrót. – Trzeba obkurczyć naczynia krwionośne poprzez np. przyłożenie lodu lub choćby zimnej butelki. Dodatkowo warto położyć na miejsce ugryzienia okład z wody z octem, soku z cytryny, sody oczyszczonej czy nawet cebuli, by zahamować m.in. wydzielenie się z komórek histaminy. W ten sposób blokujemy narastanie reakcji alergicznej. Można też wziąć dostępne bez recepty tabletki zawierające związki antyhistaminowe – dodaje dr Grzesiowski.
Cytuj ten post