Praktyczne porady dotyczące obserwacji wylotków
#1
Chyba nie trzeba nikomu mówić, że do uli lepiej zaglądać żadziej, niż częściej.
Przy naturalnych metodach gospodarki to tym ważniejsze, poza tym w niektórych ulach (np kłodach) nie ma możliwości zrobienia przeglądów.

Założyłem ten temat byśmy pisali praktyczne porady - co i jak można wywnioskować z zewnątrz, nie zaglądając do środka. Potem można zebrać to do kupy i zrobić artykuł na stronę.


Przykładowo jeśli pszczoły chodzą przy wylotku i się obwąchują, to najprawdopodobniej straciły matkę.
Cytuj ten post
#2
Akurat obwachiwanie to oznaka wielu różnych sytuacji...
- Obca pszczoła
- Nowy zapach nektar itd.

Mrowienie się pszczół na wylotku i ściance ula to objaw braku matki, pszczoły są rozbiegane i sprawiają wrażenie jakby czegoś szukały...
Cytuj ten post
#3
po ostatnich moich doświadczeniach ja mam jeszcze jedną obserwację:
jak masowo i bardzo szybko wylatują i nie siadają na wylotku, nikogo nie wąchają tylko kierują się w linii prostej na pszczelarza to trzeba uciekać! ;-))
Cytuj ten post
#4
A ja dodam do tego jeszcze to (po dzisiejszych zabawach z pszczołami), że mądre pszczoły załatwią pszczelarza jednym celnym strzałem w nos bądź pod nos... Pszczoły lokalizują ciepło, CO2 z nosa i idealnie się tam kierują... bardziej łagodne tylko skubią delikatnie po rączkach... Te mądrzejsze wiedzą gdzie uderzyć raz a porządnie. Zalany łzami i smarkami musiałem odczekać z 15 min aż mi przejdzie haha ale jak się układ oddechowy oczyścił to żaden psikacz do nosa nie pomoże.
Cytuj ten post
#5
(06.05.2015, 19:29)bonluk napisał(a): A ja dodam do tego jeszcze to (po dzisiejszych zabawach z pszczołami), że mądre pszczoły załatwią pszczelarza jednym celnym strzałem w nos bądź pod nos... Pszczoły lokalizują ciepło, CO2 z nosa i idealnie się tam kierują... bardziej łagodne tylko skubią delikatnie po rączkach... Te mądrzejsze wiedzą gdzie uderzyć raz a porządnie. Zalany łzami i smarkami musiałem odczekać z 15 min aż mi przejdzie haha ale jak się układ oddechowy oczyścił to żaden psikacz do nosa nie pomoże.

Też to miałem Uśmiech
Cytuj ten post
#6
Obserwacja wylotków a nastrój rojowy.

Nie za bardzo jestem w temacie zoriantowany, więc chciałby zapytać mądrzejszych od siebie, jakie są obiawy nastroju rojowego, które da się "odczytać z wylotka".
Cytuj ten post
#7
Dobrze jest mieć jakąś grupę porównawczą. Jak widzisz, że z większości uli pszczoły regularnie wylatują i przylatują tzn, że latają po pożytek. Jak w którymś ulu lotów jest mniej. Pszczoły stoją na wylotku, wchodzą i wychodzą z ula to może być oznaka nastroju rojowego. Jak zaczynają gremialnie wylatywać i robić kółeczka przed ulem to już się spóźniłeś Uśmiech

Zdarza się jednak, że pszczoły również szybko wylatują z ula i robią kółeczka wokół. Jest ich jednak znacznie mniej przy rójce. Wówczas mamy do czynienia z przegrą, czyli oblotem młodej pszczoły. Bardzo okazałe przegry zdarzają się najczęściej po kilkudniowej niepogodzie.
Cytuj ten post
#8
Może ktoś coś podobnego widział na wylotku? Co to za synchroniczne podmachiwanie skrzydełkami u tych dwóch niżej stojących pszczół?



Cytuj ten post
#9
U jednej dość wyraźnie widać obnażony gruczoł Nasonowa. Znakiem tego rozpylają komunikat "Tutaj! Do mnie!". O tej porze roku może oznaczać, że matka im padłas. Ale nie musi.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#10
(07.10.2019, 16:14)flamenco108 napisał(a): U jednej dość wyraźnie widać obnażony gruczoł Nasonowa. Znakiem tego rozpylają komunikat "Tutaj! Do mnie!". O tej porze roku może oznaczać, że matka im padłas. Ale nie musi.

Częścią tej zagwozdki jest na pewno fakt, że w tym czasie rzeczywiście poza ulem znalazły się pszczoły, które się tam znaleźć nie powinny, ewentualnie potrzebowały pomocy przy powrocie. Nie mam pojęcia jak one to rozkminiają, ale tak już wielokrotnie obserwowałem.
Ale tego strzepywania skrzydełek, zamiast ciągłego buczenia, nie rozumiem. To znaczy raz to już widziałem, ale czy kto inny może też?
Cytuj ten post