Wykład
#1
https://www.youtube.com/watch?v=wYgzJXhSBJM


Do 3:30 i będziecie wiedzieć o co mi chodzi.
Nie jestem członkiem stowarzyszenia ale uważam że troszkę błędnie zostało to przedstawione, w żaden sposób pana Igor Pawlyk nie krytykuję bo uważam że robi bardzo dobrą robotę.
Cytuj ten post
#2
Owszem blednie
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#3
To już kolejna wypowiedź o Wolnych Pszczołach. Stajemy się sławni Oczko I kolejna, która wskazuje, że facet się powołał, ale sam nie wie na co. Coś gdzieś słyszał ale nie rozumie. Smutny
Cytuj ten post
#4
(14.03.2017, 22:20)emzarek napisał(a): To już kolejna wypowiedź o Wolnych Pszczołach. Stajemy się sławni Oczko I kolejna, która wskazuje, że facet się powołał, ale sam nie wie na co. Coś gdzieś słyszał ale nie rozumie. Smutny

Zastanawiałem się, dlaczego w Polsce pewnych rzeczy w pszczelarstwie prawie, albo zupełnie nie ma. Obejrzałem pewnie już z setkę filmików o pszczelarstwie na wschód od nas, przeczytałem kilkadziesiąt tekstów po rosyjsku i ukraińsku. Wniosek: u nas tak naprawdę pokutuje stara, komunistyczna szkoła (komunistyczna to chyba za dużo powiedziane, wynalazek pochodzi, jak sądzę, z Niemiec) pszczelarska, gdzie liczą się tylko duże rodziny, z odkładu musi być miód już w roku zrobienia odkładu itp. Porównałem nauki Ostrowskiej z Szabarszowem - różnic prawie nie ma. Stąd także brak myślenia o naturalnych mechanizmach przeżywalności rodziny pszczelej. Całe to pszczelarstwo jest kołchoźniczo-produkcyjne, nie ma mowy o rodzinach, które nie wydają z siebie miodu co roku. Producenci pszczół zaadaptowali pewne metody, ale się nimi nie dzielą, bo w ich interesie jest właśnie powszechna gospodarka miodowa. Stąd brak zrozumienia, jak sądzę. 
Ale powolutku to ulega zmianom. Jeżeli nauczycielowi matematyki z okolic Oławy, albo górnikowi z KGHM chce się dziać barcie i wieszać kłody (o kleczbie w ogóle na razie mowy nie ma), to znaczy, że tworzy się coraz większa grupa ludzi, których bawi samo tworzenie pszczół. Nadzieja jeszcze nie umarła Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#5
Krzysztof, wszystko dlatego, że traktuje się pszczoły w 100% jak zwierzęta gospodarskie /z resztą zgodnie z ustawą/. W chowie gospodarskim chodzi o zysk. W polskim pszczelarstwie zysk generuje się głównie z miodu więc podejście, patrząc z tej strony, jest jak najbardziej racjonalne. Chodzi o maksymalizację zysku z pasieki.
Jeżeli trzymałbyś szynszyle lub króliki na skórki to przejmowałbyś się, że zwierzęta te są chowane w nienaturalnych klatkach czy karmione paszą z worka ? Nie, dopóki skórki byłby dobrej jakości a zysk pewny to byłbyś zadowolony. To samo jest z pszczelarstwem. Tu nie ma miejsca na sentymenty, to jest hodowla dla zysku i nie jest ważne czy ma się 5 czy 500 uli. Mechanizm jest ten sam, tylko skala inna.
Cytuj ten post
#6
(15.03.2017, 08:31)Krzyżak napisał(a): Jeżeli trzymałbyś szynszyle lub króliki na skórki to przejmowałbyś się, że zwierzęta te są chowane w nienaturalnych klatkach czy karmione paszą z worka ? Nie, dopóki skórki byłby dobrej jakości a zysk pewny to byłbyś zadowolony. To samo jest z pszczelarstwem. Tu nie ma miejsca na sentymenty, to jest hodowla dla zysku i nie jest ważne czy ma się 5 czy 500 uli. Mechanizm jest ten sam, tylko skala inna.

Zgadzam się, z powyższym. Acz szynszyle, czy inne króle są dobrą analogią: wiele z nich trzymane jest dla frajdy - np. dzieci mają je w pokojach. Czyli nie wszystkie są na skórki. Nie potrafię ciągnąć tej analogii dalej, bo nie mam innych zwierząt gospodarskich, jak tylko jedną rodzinę pszczelą (w stanie kwantowo mieszanym)... Oczko , a dzieci i kot się nie liczą Oczko Ale chodzi mi o to, że pojawiają się ludzie, którzy pszczoły chcą mieć dla pszczół i w nich nadzieja na dłuższą metę. Chodzi mi po głowie taka akcja "Przygarnij ul" propagująca trzymanie w ogródkach (w dobrze zaplanowanym miejscu) pustych uli, naszykowanych pod złapanie rójki. Przyjdzie, dobrze. Nie przyjdzie - jeszcze lepiej. Zamieszka - dobrze. Przeżyje - jeszcze lepiej. Nie przeżyje - też dobrze. A nie ta ściema Greenpeace.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
Czyli co wydzianie barci zbliża nas bardziej do pszczół bez leczenia niż te same pszczoły w ulu?
Mi się wydaje że wydzianie barci to pretekst aby sprzedawać miód bartny a pszczoły dalej dymkiem... oczywiście pisze ogólnie i nie mam nikogo na myśli bo wiem że są i tacy co nie leczą w barciach ale są i tacy co leczą normalnie.
Pomysł z ulem czyli "Przygarnij ul" to fajna sprawa.
Cytuj ten post
#8
(15.03.2017, 09:32)bonluk napisał(a): Czyli co wydzianie barci zbliża nas bardziej do pszczół bez leczenia niż te same pszczoły w ulu?
Mi się wydaje że wydzianie barci to pretekst aby sprzedawać miód bartny a pszczoły dalej dymkiem... oczywiście pisze ogólnie i nie mam nikogo na myśli bo wiem że są i tacy co nie leczą w barciach ale są i tacy co leczą normalnie.
Miód bartny to nic złego. Chodziło mi o to, że pojawiają się ludzie, których bawi cała ta sprawa z pszczelarstwem, bartnictwem itp. Akurat rozmawiałem z człowiekiem i twardo zadeklarował, że jego interesuje tworzenie siedlisk. Jedną barć mu w zeszłym roku pszczoły zasiedliły i nic z nimi nie robił.

(15.03.2017, 09:32)bonluk napisał(a): Pomysł z ulem czyli "Przygarnij ul" to fajna sprawa.
No pewnie. Tylko trzeba go dopracować i opatrzyć szyldem. Ul zamiast ogrodowego krasnala.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#9
No tak sama zajawka na barcie to i tak poświęcenie bo pracy przy tym jest dużo...
ul ogrodowy dla ozdoby... trzeba by taka serię wypuścić i chyba LN 3/4 byłby najlepszy hehe
Cytuj ten post
#10
Piotr Pilasiewicz z bractwem dziali barcie w zeszły weekend 30 km ode mnie, miałem jechać ale zeszło z własnymi ulami cały dzień. A pomysł super - bierzemy go pod skrzydła stowarzyszenia.
Cytuj ten post
#11
(15.03.2017, 09:44)bonluk napisał(a): ul ogrodowy dla ozdoby... trzeba by taka serię wypuścić i chyba LN 3/4 byłby najlepszy hehe

Nie wiem, czy to trzeba przenieść na forum Stowarzyszenia, zanim pomysł nie zostanie dopracowany drogą debaty?


Przede wszystkim akcja informacyjna:
Są 2 drogi pozyskania ula jako ogrodowego krasnala: kupić stary ul i odnowić (efekt gwarantowany, bo stare ule prawie zawsze wyglądają ładnie), albo zrobić sobie nowy.
Tutaj znowu objaśnienie, że nowy ul kosztuje, uwaga, 60 złotych w materiałach, przy czym nie mam tu na myśli płyty OSB, tylko drewienko. Do tego załączamy poglądowy schemat ulika Warre. Drugi schemat, jaki załączamy, to staropolska paka, bo trudno o prostszą konstrukcję. W rzeczywistości koszt materiałów na pakę będzie nieco wyższy niż na ulik Warre, bo paka wymaga desek odpowiedniej długości.

I tak dalej.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#12
A co ten projekt ma niby dać ?
Człowiek się narobi lub wyda kasę na ul, rójka przyleci lub nie, nawet jak przyleci to pożyje do zimy i padnie.
Co to ma dać i komu ?
Cytuj ten post
#13
(15.03.2017, 10:26)Krzyżak napisał(a): A co ten projekt ma niby dać ?
Człowiek się narobi lub wyda kasę na ul, rójka przyleci lub nie, nawet jak przyleci to pożyje do zimy i padnie.
Co to ma dać i komu ?

Frajdę? Zawsze jest tam jakieś prawdopodobieństwo, że jednak przeżyje
Bardziej martwiłbym się czy przyleci zwłaszcza do nowego ula postawionego na glebie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#14
(15.03.2017, 11:33)Borówka napisał(a):
(15.03.2017, 10:26)Krzyżak napisał(a): A co ten projekt ma niby dać ?
Człowiek się narobi lub wyda kasę na ul, rójka przyleci lub nie, nawet jak przyleci to pożyje do zimy i padnie.
Co to ma dać i komu ?
Frajdę? 

Powtarzam: ul zamiast ogrodowego krasnala. Ty Szymon nie masz ogródka, więc się nie rozumiesz Oczko
Zamiast propagować ckliwą historyjkę o ginących pszczołach zaproponować działanie pozytywne, które kosztuje prawie nic i nie wymaga dużo wysiłku: raz postawiony ul w ogródku (dosłownie wszystko jedno gdzie) pozwala sobie przypiąć serduszko dobroczyńcy całej przyrody. A potencjalne siedliska w ten sposób powstają.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
Moim zdaniem problem siedlisk jest marginalny. Problemem jest rolnictwo, dewastacja środowiska, urbanizacja, chemizacja itp. Na te problemy żaden krasnal czy ul nic nie pomoże. Ale nie zniechęcam, chcesz działaj Uśmiech
Cytuj ten post
#16
(15.03.2017, 12:16)Krzyżak napisał(a): Moim zdaniem problem siedlisk jest marginalny. Problemem jest rolnictwo, dewastacja środowiska, urbanizacja, chemizacja itp. Na te problemy żaden krasnal czy ul nic nie pomoże. Ale nie zniechęcam, chcesz działaj Uśmiech

Zanik miejsc siedliskowych podłącz pod rolnictwo, dewastację środowiska oraz urbanizację. Wszędzie pasuje. Tylko chemizacja jest dyskusyjna w tym kontekście. Miłośnicy budek lęgowych dla ptasząt mogą też zbudować jedną budkę lęgową dla pszczół, nespa?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#17
Taki ul to jednak nie krasnal. Krasnal nikogo nie pożądli...
Cytuj ten post
#18
(15.03.2017, 14:39)emzarek napisał(a): Taki ul to jednak nie krasnal. Krasnal nikogo nie pożądli...

Ja to rozumiem, Ty to rozumiesz... Że 99% tych uli będzie stało pustych. Zupełnie jak krasnale Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#19
Ostrzeżenie o pożądleniu będzie zawarte w pakiecie informacyjnym a każdy dorosły zdecyduje co sobie postawi na podwórku.
Można postawić na dachu jak ja i wtedy ryzyko pożądlenia przez dziecko które zajrzy do ula jest totalnie znikome.

Zresztą pies też może pogryźć, kot podrapać a jednak trzyma się je. Koty sobie chodzą po ogrodach i nie uznają granic terenów a psy mogą zdziczeć. Skoro są ludzie którzy domagają się nie interweniowania w swobodnie biegające pieski aż do zdziczałych watah a jest to zagrożenie dla dziecka no myślę, że znacznie większe i statystycznie i intuicyjnie. To myślę, że może dało by się i to wytłumaczyć.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#20
... może być ul w kształcie krasnala Oczko
Cytuj ten post
#21
(14.03.2017, 17:38)MirusB napisał(a): https://www.youtube.com/watch?v=wYgzJXhSBJM


Do 3:30 i będziecie wiedzieć o co mi chodzi.
Nie jestem członkiem stowarzyszenia ale uważam że troszkę błędnie zostało to przedstawione, w żaden sposób pana Igor Pawlyk nie krytykuję bo uważam że robi bardzo dobrą robotę.

Kropla drąży skałę...kropla drąży skałę.
HB
Cytuj ten post