Film Łowcy Miodu
#61
Tez widziałem, trzeba było iść spać ale że było po meczu to myślałem że zobaczę coś wartościowego a tu taka kiszka i bryndza. Bardzo mi się nie podobał, pani polska aktorka na wakacjach, merytorycznie gdybym był zielony to nie dowiedziałbym się nic, muzyka horrorowa już na początku, a podczas wyciskania miodu wprowadzili taką atmosferę tragedii jak to się zabija pszczoły no słabe to było. Jedno zdanie powiedział włoch że przyczyną ginięcia pszczół sa pszczelarze, ale założę się że nikt tego nie wyłapał. posypuje głowę popiołem bo wierzyłem że zrobią coś fajnego. Nic dziwnego że kina tego nie chciały.

edit - Bartek czepiasz się
Cytuj ten post
#62
(19.10.2016, 07:58)MrDrone napisał(a):
(19.10.2016, 07:46)MN napisał(a): Pierwotna teza, czyli jak ocalić pszczoły gdzieś w połowie im się zagubiła, bo nie sądzę, by uważali, że stawianie barci w sosnowych kłodach miało wpływ na to, że pszczoły ocaleją?!

jak dla mnie to jedna z podstawowych dróg do ocalenia pszczół... 
(bo chyba nie myślisz MN, że takie pasieki jak np Twoja???)

Zgoda o ile nie wpakują tam laboratoryjnych pszczół i nie będą ich leczyć a tego nie ma w filmie wyraźnie zaznaczone. Raczej jest pochwała pszczół nowoczesnych. Owszem jadą do Baszkirii ale skupiają się własnie na tym, że barcie i technice podbierania.

EDIT: tak pisze Popszczelony było dokładnie raz półgębkiem szybki komentarz młodego Anglika hobbysty ale nikt tego nie wychwyci. Szczególnie kiedy nie wie o co chodzi.
Cytuj ten post
#63
(19.10.2016, 08:07)Popszczelony napisał(a): edit - Bartek czepiasz się

oczywiście Oczko

... Wy macie jakiś kontekst filmu, którego ja nie mam. ja tylko twierdzę, że jeżeli ktoś pisze, że budowanie siedlisk nie jest drogą do zdrowia populacyjnego pszczół, to mówi bzdury. a co tam więcej w filmie było i dlaczego w tamtym kontekście nie miałaby to być bzdura (np. jak pisze Kuba - że te barcie leczą), to już zupełnie inna historia. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#64
(19.10.2016, 08:12)Borówka napisał(a):
(19.10.2016, 07:58)MrDrone napisał(a):
(19.10.2016, 07:46)MN napisał(a): Pierwotna teza, czyli jak ocalić pszczoły gdzieś w połowie im się zagubiła, bo nie sądzę, by uważali, że stawianie barci w sosnowych kłodach miało wpływ na to, że pszczoły ocaleją?!

jak dla mnie to jedna z podstawowych dróg do ocalenia pszczół... 
(bo chyba nie myślisz MN, że takie pasieki jak np Twoja???)

Zgoda o ile nie wpakują tam laboratoryjnych pszczół i nie będą ich leczyć a tego nie ma w filmie wyraźnie zaznaczone. Raczej jest pochwała pszczół nowoczesnych. Owszem jadą do Baszkirii ale skupiają się własnie na tym, że barcie i technice podbierania.

EDIT: tak pisze Popszczelony było dokładnie raz półgębkiem szybki komentarz młodego Anglika hobbysty ale nikt tego nie wychwyci. Szczególnie kiedy nie wie o co chodzi.

no ale to buduje już ten kontekst, którego ja nie mam. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
Budowanie siedlisk jak najbardziej jest w tym wystawianie starych niepotrzebnych uli nawet jeśli to są styropiany choć stare Warszawiaki i Dadanty lepsze. I tak się styropiany nie rozłożą długo więc niech chociaż pszczoły jeszcze pokorzystają. Tak mi się wydaje.
Cytuj ten post
#66
Podsumowując. W scenach Baszkirskich nie znalazłem odpowiedzi na podstawowe motto filmu czyli dlaczego pszczoły mają się tak źle a te w Baszkirii jakoś są odporne.
Cytuj ten post
#67
(19.10.2016, 08:19)Borówka napisał(a): Podsumowując. W scenach Baszkirskich nie znalazłem odpowiedzi na podstawowe motto filmu czyli dlaczego pszczoły mają się tak źle a te w Baszkirii jakoś są odporne.

bo tam mają "baszkir system" Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#68
(19.10.2016, 08:19)Borówka napisał(a): Podsumowując. W scenach Baszkirskich nie znalazłem odpowiedzi na podstawowe motto filmu czyli dlaczego pszczoły mają się tak źle a te w Baszkirii jakoś są odporne.

No właśnie nie są... przecież o tym też była mowa, że w okolicznych pasiekach i barciach pszczoły giną na potęgę a u akurat tych bartników nie... Wspominał, że w pobliskich wioskach już pszczoły padły, nawet u jego brata. Tylko, że wspominał o zaniku rolnictwa w jego okolicy i niby to miało mieć główny wpływ. Autorom zabrakło jaj i kasy by zabrać się za koncerny chemiczne produkujące opryski, więc tylko zasygnalizowali delikatnie żółtym światełkiem, że coś takiego jest.
Cytuj ten post
#69
(19.10.2016, 08:31)MN napisał(a):
(19.10.2016, 08:19)Borówka napisał(a): Podsumowując. W scenach Baszkirskich nie znalazłem odpowiedzi na podstawowe motto filmu czyli dlaczego pszczoły mają się tak źle a te w Baszkirii jakoś są odporne.

No właśnie nie są... przecież o tym też była mowa, że w okolicznych pasiekach i barciach pszczoły giną na potęgę a u akurat tych bartników nie... Wspominał, że w pobliskich wioskach już pszczoły padły, nawet u jego brata. Tylko, że wspominał o zaniku rolnictwa w jego okolicy i niby to miało mieć główny wpływ. Autorom zabrakło jaj i kasy by zabrać się za koncerny chemiczne produkujące opryski, więc tylko zasygnalizowali delikatnie żółtym światełkiem, że coś takiego jest.

Ja dla mnie atak na koncerny i problem pescytydów był najbardziej eksponowanym wątkiem jeśli idzie o odpowiedź na pytanie: dlaczego pszczoły mają się tak źle.

Co do Baszkirii.
Była mowa ale nie było odpowiedzi na pytanie dlaczego.
Nie było powiedziane np. czy w pasiekach nie mają czasem pszczół z hodowli (założę się, że tak właśnie jest) a w barciach w parku mają same skundlone dzikusy. A więc każdy interpretuje jak jemu wygodnie. Oczko
Cytuj ten post
#70
Uważam film za słaby, a pszczoły były tłem. Jedynie co to podobał mi sie ten starszy Baszkir i jego komentarze (czemu je zostawili ?) typu - " przyjechaliście i pogoda się zepsuła - polscy przyjaciele" "wypadałoby żeby ich pożądliły" "znowu dubel, zróbmy dubla - a kiedy będziemy grzebać?"
Cytuj ten post
#71
... to mówicie że jest to tzw. "must see"?? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#72
Sceny z Baszkirami tak absolutnieDuży uśmiech
Cytuj ten post
#73
(19.10.2016, 08:31)MN napisał(a):
(19.10.2016, 08:19)Borówka napisał(a): Podsumowując. W scenach Baszkirskich nie znalazłem odpowiedzi na podstawowe motto filmu czyli dlaczego pszczoły mają się tak źle a te w Baszkirii jakoś są odporne.

No właśnie nie są... przecież o tym też była mowa, że w okolicznych pasiekach i barciach pszczoły giną na potęgę a u akurat tych bartników nie... Wspominał, że w pobliskich wioskach już pszczoły padły, nawet u jego brata. Tylko, że wspominał o zaniku rolnictwa w jego okolicy i niby to miało mieć główny wpływ. Autorom zabrakło jaj i kasy by zabrać się za koncerny chemiczne produkujące opryski, więc tylko zasygnalizowali delikatnie żółtym światełkiem, że coś takiego jest.

Znaczy, zasygnalizowano w sposób zrozumiały tylko dla pszczelarzy, że istnieje problem. Ale na czym on polega, jakie metody jego przezwyciężenia przyjęto, o tym tylko bąku tu i bąku tam. Jak w pasiece dobrze nam.

Koncernów mogli się nie bać, bo one ich nie sponsorowały, a wypowiedź człowieka jest cytatem, a nie stanowiskiem twórców filmu. Po prostu sami nie wiedzieli, o czym kręcą film. Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#74
Cytat:W dokumencie przedstawione zostają także sylwetki aktywistów (Kamil Baja, Adam Kolator, Maria Gembala) podejmujących walkę z przeciwnościami celem ratowania tych niezwykle pożytecznych owadów.

http://www.portalpszczelarski.pl/artykul/1072/owcy_miodu-_na_ratunek_pszczolom_-_film_pszczelarski.html

Cytat:Wątki poświęcone wymienionym osobom wieńczy pojawienie się ostatniego indywidulanego bohatera „Łowców miodu". Jest nim pani Maria Gembala, która jest hodowcą pszczół i zajmuje się ich genetycznym modyfikowaniem. Dzięki jej staraniom, do uli i barci trafiają matki pszczele zapewniające rodzinie pszczelej cechy pożądanie przez pszczelarzy: łagodność, odporność i efektywność w wytwarzaniu miodu. Jej starania pozwalają na funkcjonowanie zarówno komercyjnych pasiek, jak i realizację pasji przez pszczelarzy amatorów. Wątek zdrowo pojętej ingerencji człowieka w pszczele kwestie podkreśla złożoność problemu ocalania pszczół. Naukowe metody stanowią podstawę, na której można efektywnie rozwijać populację pszczół. Dzięki optymalizacji genetycznej pszczoły umieszczane w barciach lub ulach mają większą szansę na przeżycie, zapewniają wyższe przychody pszczelarzom i nie stwarzają zagrożenia.

http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=256:owcy-miodu-na-ratunek-pszczoomq-pierwszy-polski-film-o-pszczoach-032016&catid=17:rok-2016&Itemid=24
Cytuj ten post
#75
(19.10.2016, 09:12)Borówka napisał(a):
Cytat:W dokumencie przedstawione zostają także sylwetki aktywistów (Kamil Baja, Adam Kolator, Maria Gembala) podejmujących walkę z przeciwnościami celem ratowania tych niezwykle pożytecznych owadów.

http://www.portalpszczelarski.pl/artykul/1072/owcy_miodu-_na_ratunek_pszczolom_-_film_pszczelarski.html

Cytat:Wątki poświęcone wymienionym osobom wieńczy pojawienie się ostatniego indywidulanego bohatera „Łowców miodu". Jest nim pani Maria Gembala, która jest hodowcą pszczół i zajmuje się ich genetycznym modyfikowaniem. Dzięki jej staraniom, do uli i barci trafiają matki pszczele zapewniające rodzinie pszczelej cechy pożądanie przez pszczelarzy: łagodność, odporność i efektywność w wytwarzaniu miodu. Jej starania pozwalają na funkcjonowanie zarówno komercyjnych pasiek, jak i realizację pasji przez pszczelarzy amatorów. Wątek zdrowo pojętej ingerencji człowieka w pszczele kwestie podkreśla złożoność problemu ocalania pszczół. Naukowe metody stanowią podstawę, na której można efektywnie rozwijać populację pszczół. Dzięki optymalizacji genetycznej pszczoły umieszczane w barciach lub ulach mają większą szansę na przeżycie, zapewniają wyższe przychody pszczelarzom i nie stwarzają zagrożenia.

http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=256:owcy-miodu-na-ratunek-pszczoomq-pierwszy-polski-film-o-pszczoach-032016&catid=17:rok-2016&Itemid=24

a Ty o tym nie wiedziałeś? Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#76
(19.10.2016, 09:12)Borówka napisał(a):
Cytat:W dokumencie przedstawione zostają także sylwetki aktywistów (Kamil Baja, Adam Kolator, Maria Gembala) podejmujących walkę z przeciwnościami celem ratowania tych niezwykle pożytecznych owadów.

http://www.portalpszczelarski.pl/artykul/1072/owcy_miodu-_na_ratunek_pszczolom_-_film_pszczelarski.html

Cytat:Wątki poświęcone wymienionym osobom wieńczy pojawienie się ostatniego indywidulanego bohatera „Łowców miodu". Jest nim pani Maria Gembala, która jest hodowcą pszczół i zajmuje się ich genetycznym modyfikowaniem. Dzięki jej staraniom, do uli i barci trafiają matki pszczele zapewniające rodzinie pszczelej cechy pożądanie przez pszczelarzy: łagodność, odporność i efektywność w wytwarzaniu miodu. Jej starania pozwalają na funkcjonowanie zarówno komercyjnych pasiek, jak i realizację pasji przez pszczelarzy amatorów. Wątek zdrowo pojętej ingerencji człowieka w pszczele kwestie podkreśla złożoność problemu ocalania pszczół. Naukowe metody stanowią podstawę, na której można efektywnie rozwijać populację pszczół. Dzięki optymalizacji genetycznej pszczoły umieszczane w barciach lub ulach mają większą szansę na przeżycie, zapewniają wyższe przychody pszczelarzom i nie stwarzają zagrożenia.

http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=256:owcy-miodu-na-ratunek-pszczoomq-pierwszy-polski-film-o-pszczoach-032016&catid=17:rok-2016&Itemid=24

To poniekąd też było widać w filmie. Ruskie pszczoły były ostre, żądliły a pani aktorka chciała uczyć się sztuki zen, żeby zachować spokój. Z polskiej barci gołą ręką sama wybierała miód i w dziupli niemal głowę chowała. Stąd właśnie było moje pytanie, które poniekąd Bartek opacznie zrozumiał (nie widział filmu, więc spoko), czy faktycznie w barciach autorzy widzą ratunek dla pszczół? Takie barcie niemal niczym nie różnią się od normalnej pasieki... Tak to jest jak amatorzy biorą się za tłumaczenie problemu, o którym nie mają pojęcia.
Cytuj ten post
#77
(19.10.2016, 09:23)MN napisał(a): . Tak to jest jak amatorzy biorą się za tłumaczenie problemu, o którym nie mają pojęcia.

Pytanie czy taki był ich cel aby unaocznić to czym piszemy? Pytanie czy w ogóle go widzą i słyszą?
Cytuj ten post
#78
jak obejrzę też będę krytykował... hehe..
Cytuj ten post
#79
(19.10.2016, 09:25)Borówka napisał(a):
(19.10.2016, 09:23)MN napisał(a): . Tak to jest jak amatorzy biorą się za tłumaczenie problemu, o którym nie mają pojęcia.

Pytanie czy taki był ich cel aby unaocznić to czym piszemy? Pytanie czy w ogóle go widzą i słyszą?

widzą i słyszą, ale na odpowiednio wysokim poziomie, bo mało kto dąży do źródła. Idea jest taka, że rozwiązujesz ten problem, który Cię dotyka.
- nie masz miodu - potrzebujesz pszczół miodnych
- masz warrozę - potrzebujesz zabić roztocze
itp itd. to jest spłaszczanie problemu, jak we wszystkim. 

a więc jeżeli problemem są umierające pszczoły, to zbawicielami pszczół są pszczelarze, którzy je trzymają, namnażają itp ("miód kupujesz - pszczoły ratujesz" - ... czy jakoś tak to hasło brzmi...).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#80
To hasło było zresztą powtórzone w filmie.
Cytuj ten post
#81
(19.10.2016, 09:29)MrDrone napisał(a): a więc jeżeli problemem są umierające pszczoły, to zbawicielami pszczół są pszczelarze, którzy je trzymają, namnażają itp ("miód kupujesz - pszczoły ratujesz" - ... czy jakoś tak to hasło brzmi...).

Pośrednio takie nastawienie jest słuszne - to znaczy, moim zdaniem właśnie dlatego w Polsce (ani nigdzie na wschód od Łaby) nie ma śladu CCD, że mamy mnóstwo pszczelarzy, którzy na różne sposoby pszczoły mnożą - czy to samodzielnie, czy to tworząc popyt dla profesjonalnych namnażaczy. Problemem Polski, Czech, Słowacji, Rumunii, Bułgarii, być może też krajów byłej Jugosławii i Grecji jest przepszczelenie, a nie znikające pszczoły. Taki stan można utrzymywać bardzo długo, bo suma działań niewielkich pasiek tworzy wielką siłę protezującą śmiertelność nieprzystosowanych owadów.

Nie zmienia to faktu, że działania te są skuteczne w ograniczonym zakresie. Z tym, że nie wiadomo, w jak ograniczonym.

Wiem z lektur prasy i forów pszczelarskich, że 2014 rok był katastrofalny w niektórych rejonach kraju. Dopuszczalne wydaje się, że kiedyś nastąpi pomór na większym obszarze i wtedy zacznie się mówić o jakimś nowym CCD, a odbudowa pasiek potrwa nie sezon, a co najmniej kilka lat.

Na filmie ten Włoch powiedział jedną ciekawostkę: że uznanym prze UE faktem jest spadek liczebności ogólnej wszystkich zapylaczy o 1/4. Z tym, że wniosek z jego wypowiedzi płynie taki, że zamierzają ten brak protezować pszczołą miodną, co jest głupie.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#82
Jako, że było późno filmu nie oglądałem ale sobie nagrałem. Obejrzę dziś ale z Waszych wypowiedzi wnioskuję, że nie warto oglądać Uśmiech Zaryzykuję.
Szkoda, że jesteśmy rozsiani po całym kraju, bo można by nakręcić własny filmik taki z 20-30 minut o przyczynach takiego stanu rzeczy u pszczół i dać go na YT.
Cytuj ten post
#83
A był prof. Woyke w wersji TV?
Cytuj ten post
#84
(19.10.2016, 09:40)flamenco108 napisał(a): Pośrednio takie nastawienie jest słuszne - to znaczy, moim zdaniem właśnie dlatego w Polsce (ani nigdzie na wschód od Łaby) nie ma śladu CCD, że mamy mnóstwo pszczelarzy, którzy na różne sposoby pszczoły mnożą - czy to samodzielnie, czy to tworząc popyt dla profesjonalnych namnażaczy. Problemem Polski, Czech, Słowacji, Rumunii, Bułgarii, być może też krajów byłej Jugosławii i Grecji jest przepszczelenie, a nie znikające pszczoły. Taki stan można utrzymywać bardzo długo, bo suma działań niewielkich pasiek tworzy wielką siłę protezującą śmiertelność nieprzystosowanych owadów.

z tym przepszczeleniem to nie wiem czy jest czy go nie ma, ale na pewno jest demonizowane Oczko
co do tych małych pasiek to w nich są w 99 % tak samo nieprzystosowane pszczoły jak i w tych dużych. one wszystkie są na kroplówkach. A Ci, co nie dali się aż tak bardzo porwać wariactwu do tej pory, są wyśmiewani jako "pokrzywowi" i namawiani do porzucenia swoich metod i swoich pszczół na rzecz "tych właściwych" - bo są wydajniejsze. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#85
(19.10.2016, 09:54)Borówka napisał(a): A był prof. Woyke w wersji TV?

Nie.
Cytuj ten post
#86
Borówka: oczywiście fragmentów z prof. Woyke nie było.

(19.10.2016, 10:07)MrDrone napisał(a): z tym przepszczeleniem to nie wiem czy jest czy go nie ma, ale na pewno jest demonizowane Oczko 
Ja tylko opieram się o normy Babci Ostrowskiej: 20 uli na pasieczysku, 7 uli na km2, jeśli dobrze pomnę. Moim zdaniem na sporej części Polski występuje przepszczelenie. To jest dodatkowy czynnik presji. To już wyćwiczono na migdałach: choroby roznoszą się szybciej w tłoku.
W Rumunii jest pewnie dwukrotnie więcej rodzin pszczelich, a powierzchnia kraju podobna do Polski. Znaczy to tylko, że w różnych okolicach można wyżywić więcej pszczół, ale presja chorobotwórcza pozostaje.

(19.10.2016, 10:07)MrDrone napisał(a): co do tych małych pasiek to w nich są w 99 % tak samo nieprzystosowane pszczoły jak i w tych dużych. one wszystkie są na kroplówkach. A Ci, co nie dali się aż tak bardzo porwać wariactwu do tej pory, są wyśmiewani jako "pokrzywowi" i namawiani do porzucenia swoich metod i swoich pszczół na rzecz "tych właściwych" - bo są wydajniejsze. 

A temu przecież ja nie zaprzeczałem. Faktem jednak jest, że dopóki nie nastąpi ogólny pomór, podobnie do tego, co okresowo zdarza się w Niemczech, nikt nie będzie widział powodów do panaki. Bardzo liczne nieduże pasieki to bardzo wiele rąk starających się o utrzymanie liczebności i ewentualne jej odbudowanie. O to mi chodziło. W USA czy Kanadzie 5/6 pszczół należy do wielkich firm pszczelarskich posiadających ponad 1000 rodzin. Jak im padnie 80%, to nie mają nawet dość rąk do pracy, żeby posprzątać - ogłaszają bankructwo i zaczynają od nowa. U nas tysiące pszczelarzy chucha i dmucha na każdą swoją rodzinkę. Na jakąś metę daje to protezę odporności - o to mi chodziło. Ale powiedziałem: protezę.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#87
(19.10.2016, 10:22)flamenco108 napisał(a):
(19.10.2016, 10:07)MrDrone napisał(a): z tym przepszczeleniem to nie wiem czy jest czy go nie ma, ale na pewno jest demonizowane Oczko 
Ja tylko opieram się o normy Babci Ostrowskiej: 20 uli na pasieczysku, 7 uli na km2, jeśli dobrze pomnę. Moim zdaniem na sporej części Polski występuje przepszczelenie. To jest dodatkowy czynnik presji. To już wyćwiczono na migdałach: choroby roznoszą się szybciej w tłoku.
W Rumunii jest pewnie dwukrotnie więcej rodzin pszczelich, a powierzchnia kraju podobna do Polski. Znaczy to tylko, że w różnych okolicach można wyżywić więcej pszczół, ale presja chorobotwórcza pozostaje.

co nie zmienia faktu, że rodziny Wielebnych są też na kupie i jakoś żyją...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#88
(19.10.2016, 10:36)MrDrone napisał(a):
(19.10.2016, 10:22)flamenco108 napisał(a):
(19.10.2016, 10:07)MrDrone napisał(a): z tym przepszczeleniem to nie wiem czy jest czy go nie ma, ale na pewno jest demonizowane Oczko 
Ja tylko opieram się o normy Babci Ostrowskiej: 20 uli na pasieczysku, 7 uli na km2, jeśli dobrze pomnę. Moim zdaniem na sporej części Polski występuje przepszczelenie. To jest dodatkowy czynnik presji. To już wyćwiczono na migdałach: choroby roznoszą się szybciej w tłoku.
W Rumunii jest pewnie dwukrotnie więcej rodzin pszczelich, a powierzchnia kraju podobna do Polski. Znaczy to tylko, że w różnych okolicach można wyżywić więcej pszczół, ale presja chorobotwórcza pozostaje.

co nie zmienia faktu, że rodziny Wielebnych są też na kupie i jakoś żyją...

Ale Wielebnych z Arizony? Stopień napszczelenia w tamtych okolicach nie ma porównania do Polski. Tam muszą wozić pszczoły na pola, żeby im coś urosło z kwiatów. W Polsce rolnik zaśmiałby się w twarz na propozycję opłat za zapylanie. A w Rumunii wywieszają znaki z przekreśloną pszczołą.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#89
(19.10.2016, 11:02)flamenco108 napisał(a):
(19.10.2016, 10:36)MrDrone napisał(a):
(19.10.2016, 10:22)flamenco108 napisał(a):
(19.10.2016, 10:07)MrDrone napisał(a): z tym przepszczeleniem to nie wiem czy jest czy go nie ma, ale na pewno jest demonizowane Oczko 
Ja tylko opieram się o normy Babci Ostrowskiej: 20 uli na pasieczysku, 7 uli na km2, jeśli dobrze pomnę. Moim zdaniem na sporej części Polski występuje przepszczelenie. To jest dodatkowy czynnik presji. To już wyćwiczono na migdałach: choroby roznoszą się szybciej w tłoku.
W Rumunii jest pewnie dwukrotnie więcej rodzin pszczelich, a powierzchnia kraju podobna do Polski. Znaczy to tylko, że w różnych okolicach można wyżywić więcej pszczół, ale presja chorobotwórcza pozostaje.

co nie zmienia faktu, że rodziny Wielebnych są też na kupie i jakoś żyją...

Ale Wielebnych z Arizony? Stopień napszczelenia w tamtych okolicach nie ma porównania do Polski. Tam muszą wozić pszczoły na pola, żeby im coś urosło z kwiatów. W Polsce rolnik zaśmiałby się w twarz na propozycję opłat za zapylanie. A w Rumunii wywieszają znaki z przekreśloną pszczołą.

mówię o pasiece, nie o ogólnym napszczeleniu kraju i wywózkach gdzie nie ma pszczół. twierdzisz, że to się przenosi między ulami - jeżeli stoi w jednym miejscu kilkanaście czy kilkadziesiąt uli, a w zasięgu lotu pszczoły jest ich znacząco więcej - a żyją, to znaczy, że ten problem może jest istotny, ale jest do obejścia. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#90
(19.10.2016, 11:17)MrDrone napisał(a): mówię o pasiece, nie o ogólnym napszczeleniu kraju i wywózkach gdzie nie ma pszczół. twierdzisz, że to się przenosi między ulami - jeżeli stoi w jednym miejscu kilkanaście czy kilkadziesiąt uli, a w zasięgu lotu pszczoły jest ich znacząco więcej - a żyją, to znaczy, że ten problem może jest istotny, ale jest do obejścia. 

1. Nie twierdzę, trawestuję.
2. Jakoś się przecież przenosi. Najłatwiej - między ulami.
3. Nie mówiłem, że to problem nie do przezwyciężenia, tylko że w Polsce i okolicach pszczół przybywa, a nie ubywa.

Czyli cała tematyka filmu - kulą w płot.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post