Po co nie leczyć ?
#1
A ja tego jednak nie rozumiem.

Dlaczego pszczoła ma sie nauczyć zyc z warroza?

Przeciez wcale nie musi tak być.

Pszczoła może poprostu wymrzeć, zostawiając nisze innym gatunkom.

Miliony gatunków wymarło.
Cytuj ten post
#2
Masz rację. Jeśli się nie nauczy, to wymrze. Zostaną tylko te na lekach, hodowane jak brojlery. Ale ja miodu od takich pszczół nie zjem (już teraz mam zaufanie tylko do swojego).

Nie lecząc szybciej się przekonamy czy sobie poradzi, czy też nie. Trzeba pamiętać też o pszczołach afrykańskich i ich mieszańcach, które podobno dają radę, ale do przydomowych ogródków się raczej nie nadają.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
#3
Ale do czego to jest potrzebne ?

Dlaczego akurat pszczoła ma funkcjonować bez leczenia ?

Czy priorytetem nie powinien być czysty miod i inne produkty pszczele ?

Trafiłem na to forum po tym jak do mnie dotarło co pszczelarze wlewają do uli - zgroza.

Ja chce dać dziecku zdrowy miód, tylko tyle i aż tyle.

Przecież liczyć na to, że pszczoła poradzi sobie z takim namnożeniem negatywnych czynników w ekstremalnie krótkim czasie, to czysta naiwność.

Nie dążę do awantur czy sporów, po prostu nie rozumiem Niezdecydowany
Cytuj ten post
#4
(28.03.2017, 00:06)m.kowalski napisał(a): Ale do czego to jest potrzebne ?

Dlaczego akurat pszczoła ma funkcjonować bez leczenia ?

Czy priorytetem nie powinien być czysty miod i inne produkty pszczele ?

Trafiłem na to forum po tym jak do mnie dotarło co pszczelarze wlewają do uli - zgroza.

Ja chce dać dziecku zdrowy miód, tylko tyle i aż tyle.

Przecież liczyć na to, że pszczoła poradzi sobie z takim namnożeniem negatywnych czynników w ekstremalnie krótkim czasie, to czysta naiwność.

Nie dążę do awantur czy sporów, po prostu nie rozumiem Niezdecydowany
Ale dlaczego akurat pszczoła ma być leczona? Brak leczenia jest stanem naturalnym, dominującym w świecie przyrody. To ludzie chcą leczyć ze względów czysto ekonomicznych. Jakoś inne owady społeczne radzą sobie z tym niesamowitym natężeniem negatywnych czynników zewnętrznych. Dlaczego akurat pszczoła miałaby sobie nie dać rady?
Cytuj ten post
#5
(28.03.2017, 06:18)emzarek napisał(a):
(28.03.2017, 00:06)m.kowalski napisał(a): Ale do czego to jest potrzebne ?

Dlaczego akurat pszczoła ma funkcjonować bez leczenia ?

Czy priorytetem nie powinien być czysty miod i inne produkty pszczele ?

Trafiłem na to forum po tym jak do mnie dotarło co pszczelarze wlewają do uli - zgroza.

Ja chce dać dziecku zdrowy miód, tylko tyle i aż tyle.

Przecież liczyć na to, że pszczoła poradzi sobie z takim namnożeniem negatywnych czynników w ekstremalnie krótkim czasie, to czysta naiwność.

Nie dążę do awantur czy sporów, po prostu nie rozumiem Niezdecydowany
Ale dlaczego akurat pszczoła ma być leczona? Brak leczenia jest stanem naturalnym, dominującym w świecie przyrody. To ludzie chcą leczyć ze względów czysto ekonomicznych. Jakoś inne owady społeczne radzą sobie z tym niesamowitym natężeniem negatywnych czynników zewnętrznych. Dlaczego akurat pszczoła miałaby sobie nie dać rady?

Bo bez leczenia umiera ?
Czy tylko ze względów ekonomicznych ?
Jeśliby tak było, populacja dzika radziła by sobie calkiem dobrze.
A populacji dzikiej już praktycznie nie ma.

Dlaczego chronimy słonie, tygrysy, ba! Krety poza ogródkami?
Cytuj ten post
#6
(28.03.2017, 07:32)m.kowalski napisał(a): Bo bez leczenia umiera ?
Tylko ta nieprzystosowana. Przystosowana nie umiera. Umiera także ta, która przegrywa w konkurencji na przepszczelonym stanowisku. Inna wygrywa i żyje.

(28.03.2017, 07:32)m.kowalski napisał(a): Czy tylko ze względów ekonomicznych ?
To jest kwestia do odrębnej dyskusji. Dziś cała produkcja zwierzęca (roślinna zresztą też) nie opiera na poszukiwaniu maksymalnie korzystnych okoliczności, a jedynie na minimalizacji ryzyka. Kto się nie dostosuje, temu grozi wypad z rynku. W efekcie powstaje dużo g*nego produktu. Patrz niżej na link z filmem.

(28.03.2017, 07:32)m.kowalski napisał(a): Jeśliby tak było, populacja dzika radziła by sobie calkiem dobrze.
A populacji dzikiej już praktycznie nie ma.
1. Tego nie wiemy, bo nikt tego nie bada.
2. W Europie z pewnością ta populacja została bardzo ograniczona, a być może rzeczywiście wymarła. Ale nie wiadomo.
3. Jednak już 1000km na wschód żyją sobie świetnie dzikie pszczoły i warroza, ani żadne inne patogeny im niestraszne. Jeżeliś ciekaw i kumasz coś po rosyjsku, to zajrzyj do TEGO wątku.
4. Biologia rozmnażania pszczoły jest tak zorganizowana, że pojęcie dzikiej i hodowlanej pszczoły rozmywa się. Podobnie rzecz się ma z rybami, które dziś pasjami hodują Norwegowie w swoich fiordach. Ale jeżeli obejrzysz TEN FILM, to nie tylko się dowiesz, jak tak zwana ekonomia wpływa na jakość produktu (podpowiem: negatywnie), ale i dowiesz się, że zmutowana genetyka hodowlanych ryb zaczyna już negatywnie wpływać na ławice pływające dziko po morzach. Bo ryby również rozsiewają swoje geny chaotycznie i poza wydzielonym basenem tego łatwo się nie skontroluje.

(28.03.2017, 07:32)m.kowalski napisał(a): Dlaczego chronimy słonie, tygrysy, ba! Krety poza ogródkami?
Wymogi ochrony tygrysów mają się nijak do biologii pszczół i wymogów jej ochrony. To jak szukanie analogii między kolorami i zapachami. Nie ma to sensu.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
(28.03.2017, 07:51)flamenco108 napisał(a):  W efekcie powstaje dużo g*nego produktu.


Powstaje też dużo dobrych produktów, które generuje odpowiedni popyt i podaż. Oczywiście dla niszy bo większość ludzi jest leniwa jeśli chodzi o swoje zdrowie. Ale mnie to nie przeszkadza samo w sobie. Dlaczego miałoby istnieć tylko zdrowe jedzenie skoro są ludzie, którzy chcą dobrowolnie kupować niezdrowe.

Osobiście uważam, że polskie warunki są całkiem niezłe.
Praktycznie da się cały rok żywić przy niewielkich nakładach organizacyjno-czasowych min. 75% organicznie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#8
(28.03.2017, 00:06)m.kowalski napisał(a): Dlaczego akurat pszczoła ma funkcjonować bez leczenia ?

A dlaczego nie?

Cytat:Czy priorytetem nie powinien być czysty miod i inne produkty pszczele ?

Możliwe, że dla wielu tak ale nie musi być dla wszystkich. Np. dla mnie priorytetem jest aktualnie eksperyment związanymi z nieleczeniem kosztem niepozyskiwania miodu i produktów pszczelich w ogóle jeśli taka będzie potrzeba na rzecz eksperymentu. Ale jakoś tak się nie udaje bo mam sporo produktów pszczelich po padłych rodzinach.

Co rozumiesz przez czysty? Dla mnie miód z ewentualnymi pozostałościami cukru, olejków po tymolu czy zaniżonym Ph po kwasie nie jest czysty jak łza.


Cytat:Przecież liczyć na to, że pszczoła poradzi sobie z takim namnożeniem negatywnych czynników w ekstremalnie krótkim czasie, to czysta naiwność.

Ale poradziła już sobie w kilku miejscach w Europie i USA oraz w wielu miejscach w Afryce i Azji (m.in. z powodu braku leczenia) to dlaczego miałaby sobie nie poradzić i tu.

Sprawdź listę europejską:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=461

oraz filmik: https://www.youtube.com/watch?v=CvJq06J3Tu8
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#9
Dobra, rozumiem.

Takie macie poprostu hobby.

Osobiście jestem trochę zawiedziony, bo nawet jesli uda się któremuś z Was nie leczyć pszczół, nie będzie to miało żadnego wpływu na jakość miodu dostępnego na rynku.
Cytuj ten post
#10
(28.03.2017, 10:20)m.kowalski napisał(a): Dobra, rozumiem.

Takie macie poprostu hobby.

Osobiście jestem trochę zawiedziony, bo nawet jesli uda się któremuś z Was nie leczyć pszczół, nie będzie to miało żadnego wpływu na jakość miodu dostępnego na rynku.

Zaraz... Aaaa... No tak! Nic nie rozumiem... Smutny
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#11
Dlaczego ?
Cytuj ten post
#12
(28.03.2017, 10:21)flamenco108 napisał(a):
(28.03.2017, 10:20)m.kowalski napisał(a): Dobra, rozumiem.

Takie macie poprostu hobby.

Osobiście jestem trochę zawiedziony, bo nawet jesli uda się któremuś z Was nie leczyć pszczół, nie będzie to miało żadnego wpływu na jakość miodu dostępnego na rynku.

Zaraz... Aaaa... No tak! Nic nie rozumiem... Smutny

Ja też. Zwłaszcza, że jestem przekonany, że by miało. Może nie w skali makro ale jednak.
Gdyby się okazało, że możliwe jest nieleczenie pszczół i pozyskiwanie miodu to wielu pszczelarzy hobbystów wybierze ten sposób gospodarowania jako, że nie tylko nie zanieczyszcza się niczym środowiska ula i produktów pszczelich intencjonalnie to jeszcze nie trzeba być weterynarzem (budżetowo, czasowo, nabywania wiedzy a także ideowo) będąc jednocześnie pszczelarzem, trzymaczem czy zapylaczem choćby i ogrodowym.



Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#13
Chemik przestanie być chemikiem tylko jesli nie będzie mu sie to opłacać.

Jesli chodź nam o mniej chemii w miodzie, potrzeba pszczoły odpirnej na warroze w warunkach intensywnej gospodarki pszczelarskiej.

Inaczej nic się nie zmieni.
Cytuj ten post
#14
(28.03.2017, 10:32)m.kowalski napisał(a): Inaczej nic się nie zmieni.

U ciebie się nic nie zmieni. U Kowalskiego też. Ale może u mnie się coś zmieni?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
(28.03.2017, 10:32)m.kowalski napisał(a): Chemik przestanie być chemikiem tylko jesli nie będzie mu sie to opłacać.

Jesli chodź nam o mniej chemii w miodzie, potrzeba pszczoły odpirnej na warroze w warunkach intensywnej gospodarki pszczelarskiej.

Inaczej nic się nie zmieni.

Jest to jest możliwe, że nie będzie mu się opłacało.

od 4:37 do 6:08


Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#16
(28.03.2017, 10:34)flamenco108 napisał(a):
(28.03.2017, 10:32)m.kowalski napisał(a): Inaczej nic się nie zmieni.

U ciebie się nic nie zmieni. U Kowalskiego też. Ale może u mnie się coś zmieni?

To ja sie Bede cieszyl, niestety to nie bedzie miało wpływu na to co je moje dziecko.
Cytuj ten post
#17
(28.03.2017, 11:02)m.kowalski napisał(a): To ja sie Bede cieszyl, niestety to nie bedzie miało wpływu na to co je moje dziecko.

To prawda. Ale będzie miało wpływ na to, co je moje dziecko Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#18
(28.03.2017, 11:02)m.kowalski napisał(a): To ja sie Bede cieszyl, niestety to nie bedzie miało wpływu na to co je moje dziecko.

Nie masz wpływu na to co je Twoje dziecko?

Nie jest też tak, że wrzucamy wszystkie metody lecznicze do jednego worka. Mamy specjalny dział o leczeniu.
Jeśli masz pomysł jak dojść do odpornych pszczół i zdrowych czystych produktów pszczelich lecząc to proszę, możesz opisać to tutaj: http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=41
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#19
(28.03.2017, 11:03)flamenco108 napisał(a): To prawda. Ale będzie miało wpływ na to, co je moje dziecko Oczko

Samolub !!

Zrób żesz coś dla ludzkości!Duży uśmiech
Cytuj ten post
#20
(28.03.2017, 11:05)Borówka napisał(a): Nie masz wpływu na to co je Twoje dziecko?

Nie jest też tak, że wrzucamy wszystkie metody lecznicze do jednego worka. Mamy specjalny dział o leczeniu.
Jeśli masz pomysł jak dojść do odpornych pszczół i zdrowych czystych produktów pszczelich lecząc to proszę, możesz opisać to tutaj: http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=41


Mam wpływ co je moje dziecko - miodek od babci sie skończył, innego nie dostaje.

Nie mam pomysłu:-)

I nikogo nie krytykuję, żeby była jasność. Staram sie pojąć kierunek w ktoeym zmierzacie.
Cytuj ten post
#21
(28.03.2017, 11:12)m.kowalski napisał(a): Mam wpływ co je moje dziecko - miodek od babci sie skończył, innego nie dostaje.

Tak więc co je dziecko zależy w dużej części od rodziców czy wychowawców.
W jak dużej części zależy od wieku dziecka.


Cytat:I nikogo nie krytykuję, żeby była jasność. Staram sie pojąć kierunek w ktoeym zmierzacie.

Nie czuję się krytykowany. Odpowiadam na Twoje wątpliwości.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#22
(28.03.2017, 11:05)m.kowalski napisał(a): Samolub !!
Zrób żesz coś dla ludzkości!Duży uśmiech

A moje dzieci to nie ludzkość? Oczko
Wiesz, po 30 latach kompleksowej chemizacji pszczół przejście do nieleczenia wydaje się dzikim eksperymentem. Doświadczenia, o których możesz tu przeczytać, pokazują, że to wcale niełatwe.
Ale czy chcesz trzymać pszczoły tylko dla frajdy (co w Polsce na razie w ogóle jest dzikim pomysłem), czy dla miodu (co wszyscy rozumieją), to fajnie by było, gdyby można było wybrać, w jaki sposób chce się je prowadzić. Dopóki leczysz - masz tylko jedną drogę i jedną metodę. Pszczoły zdolne przeżyć bez leczenia otwierają morze możliwości.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#23
(28.03.2017, 11:29)flamenco108 napisał(a):
(28.03.2017, 11:05)m.kowalski napisał(a): Samolub !!
Zrób żesz coś dla ludzkości!Duży uśmiech

A moje dzieci to nie ludzkość? Oczko
Wiesz, po 30 latach kompleksowej chemizacji pszczół przejście do nieleczenia wydaje się dzikim eksperymentem. Doświadczenia, o których możesz tu przeczytać, pokazują, że to wcale niełatwe.
Ale czy chcesz trzymać pszczoły tylko dla frajdy (co w Polsce na razie w ogóle jest dzikim pomysłem), czy dla miodu (co wszyscy rozumieją), to fajnie by było, gdyby można było wybrać, w jaki sposób chce się je prowadzić. Dopóki leczysz - masz tylko jedną drogę i jedną metodę. Pszczoły zdolne przeżyć bez leczenia otwierają morze możliwości.

Zupełnie nie rozumiem jakie to możliwościNiezdecydowany

No oprócz zdrowego miodu rzecz jasna.
Cytuj ten post
#24
(28.03.2017, 11:47)m.kowalski napisał(a):
(28.03.2017, 11:29)flamenco108 napisał(a): Pszczoły zdolne przeżyć bez leczenia otwierają morze możliwości.

Zupełnie nie rozumiem jakie to możliwościNiezdecydowany

No oprócz zdrowego miodu rzecz jasna.

Poczytaj trochę tego forum. Mając pszczoły, które same wyżywają, możesz nie zaprzątać sobie głowy ich leczeniem. To otwiera morze możliwości. Przede wszystkim spędzania wolnego czasu nie zawracając odwłoka pszczołom Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#25
(28.03.2017, 12:19)flamenco108 napisał(a):
(28.03.2017, 11:47)m.kowalski napisał(a):
(28.03.2017, 11:29)flamenco108 napisał(a): Pszczoły zdolne przeżyć bez leczenia otwierają morze możliwości.

Zupełnie nie rozumiem jakie to możliwościNiezdecydowany

No oprócz zdrowego miodu rzecz jasna.

Poczytaj trochę tego forum. Mając pszczoły, które same wyżywają, możesz nie zaprzątać sobie głowy ich leczeniem. To otwiera morze możliwości. Przede wszystkim spędzania wolnego czasu nie zawracając odwłoka pszczołom Oczko

Nooo, to mnóstwo ;-)

Cos jak z Langstrothem 3/4 - wszyscy wiedzą, ze doskonaly ul, tylko nikt nie potrafi powiedzieć w czym lepszy od 1/2 D ;-)
Cytuj ten post
#26
(28.03.2017, 12:29)m.kowalski napisał(a):
(28.03.2017, 12:19)flamenco108 napisał(a): Poczytaj trochę tego forum. Mając pszczoły, które same wyżywają, możesz nie zaprzątać sobie głowy ich leczeniem. To otwiera morze możliwości. Przede wszystkim spędzania wolnego czasu nie zawracając odwłoka pszczołom Oczko

Nooo, to mnóstwo ;-)

Cos jak z Langstrothem 3/4 - wszyscy wiedzą, ze doskonaly ul, tylko nikt nie potrafi powiedzieć w czym lepszy od 1/2 D ;-)

Chcesz powiedzieć, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie? Czego oczekujesz? Że zorganizuję Ci wolny czas? Co Ty, dziecko jesteś?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#27
(28.03.2017, 12:51)flamenco108 napisał(a): Chcesz powiedzieć, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie? Czego oczekujesz? Że zorganizuję Ci wolny czas? Co Ty, dziecko jesteś?

Liczyłem że ukażesz te morza możliwości.
Nie ma się co denerwować :-)
Cytuj ten post
#28
(28.03.2017, 12:54)m.kowalski napisał(a):
(28.03.2017, 12:51)flamenco108 napisał(a): Chcesz powiedzieć, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie? Czego oczekujesz? Że zorganizuję Ci wolny czas? Co Ty, dziecko jesteś?

Liczyłem że ukażesz te morza możliwości.
Nie ma się co denerwować :-)
Powiedziałem "wolny czas". Czy potrzeba doprecyzować? Czy może trzy przykłady zamiast jednego?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#29
(28.03.2017, 12:54)m.kowalski napisał(a):
(28.03.2017, 12:51)flamenco108 napisał(a): Chcesz powiedzieć, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie? Czego oczekujesz? Że zorganizuję Ci wolny czas? Co Ty, dziecko jesteś?

Liczyłem że ukażesz te morza możliwości.
Nie ma się co denerwować :-)

m.kowalski a Ty masz pszczoły czy tylko zjadacz miodu z Ciebie?
Odpowiedź na to pytanie rozjaśni wszystkim Twoje podejście do tematu...
Cytuj ten post
#30
(28.03.2017, 11:47)m.kowalski napisał(a): Zupełnie nie rozumiem jakie to możliwościNiezdecydowany

No oprócz zdrowego miodu rzecz jasna.

Mieć pszczoły dla samego "miecia"... taki fetysz. Reprezentuję na tym forum tę niszę pszczelarską, która jednak chciałaby mieć miód (Język), więc rozumiem do czego dążysz. W Polsce aby mieć pszczoły dla samej idei trzeba być zdrowo zakręcony. Tutaj takich znajdziesz. I nie jest to przytyk.

W USA (znajdziesz tutaj często przypis Wielebni z Arizony) już na rodzinę pszczelą patrzy się inaczej. Za Oceanem (w Europie kajś niekajś też) rodzina pszczela to biznes sam w sobie. Płacą pszczelarzom za zapylanie, więc pomyśl kolego jakie to daje możliwości. Zasiedlasz ul, wywozisz kilka razy w roku, czasem brudzisz sobie ręce miodem jak trzeba, jak nie trzeba tym lepiej i żyjesz jak Pan. Nie wydajesz kasy na leki, nie uzupełniasz co 5 min strat i jeszcze zgarniasz sianko za jakieś pakiety i matki, o ile Ci się chce w to bawić. Nieleczenie przy niewielkim napszczeleniu tam jest super pomysłem.

Przełóżmy to na nasze swojskie warunki... Nie leczysz, sąsiad leczy - bo przecież każdy ma pszczoły po sąsiedzku, więc jego pszczoły silniejsze, bardziej witalne zrabują moje przechodzące słabsze momenty... Nie mam pszczół, miodu.
Nie leczę, mnożę pszczoły na potęgę, bo chcę sprzedawać odkłady, pakiety, rodziny. Po roku zostaje mi garść chorych rodzin i klientów brak.
Nie leczę, wywożę na pożytki, zbieram miód. Mam dobry rok, zdobywam kontrahentów. Wiosną pasieka mniejsza o 60-99% i nie mam miodu. Nie mam kontrahentów. Można mnożyć...

Właśnie mi przyświeca ciągle idea posiadania czystego miodu. Odszedłem od akarycydów i leczę tylko kwasem. W sezonie tylko pakiety i odkłady, więc dla Twojej wiedzy - młode rodzinki, z których nie będzie miodu. W moim kole jest już 2 pszczelarzy, którzy robią dokładnie tak samo jak ja. Jeden od niedawna czyta to forum. Mniej chemii w pasiece pociąga za sobą większe straty, ale są do odrobienia po sezonie. Ważne, żeby wyczuć kiedy i co stosować, ażeby mieć silne pszczoły i czysty miód. Nad tym pracuję już trzeci rok.
Cytuj ten post