Po co nie leczyć ?
#61
(29.03.2017, 16:17)Borówka napisał(a): Chociaz wiesz co Marcin. Roznica moze byc w kwestii mozliwosci zasiedlenia gniazda. O ile mrowki i trzmiele ziemne (ziemia i norki po myszach), trzmiele inne (niewielkie jamki czy dziurki), szerszenie (niewielkie dziuple, jamki czy nawet miejsca zacienione osloniete od wiatru), osy (niewielkie gniazda, jamki, miejsca osloniete) maja wieksze mozliwosci to dziupli 30-60 litrow i barci brakuje w porownaniu z przeszloscia nie da sie ukryc. Dlatego stawianie starych uli gdzie popadnie, sztucznych dziupli oraz barci mogloby pomoc. Tutaj natomiast napotkac mozna opor srodowiska pszczelarsko-brojlerowo-mizofobicznego.
Ilość miejsc bytowania dla pszczół zmniejszyła się. Z tym nie dyskutuję. Ale nie wiemy jak by wyglądała sytuacja, gdyby się ludzie nimi nie interesowali. Być może elastyczność jak mają ogólnie owady pozwoliłaby im na znalezienie i adaptację nowych nisz. Wskazują na to ciekawe miejsca gdzie znajdowanie są pszczoły: a to kanał wentylacyjny, a to ściana domu, stara opona itp. Ja we wcześniejszym poście pisałem o mechanizmach ewolucyjnych a te są niezmienne. Tylko trzeba pozwolić im działać a nie utrzymywać na siłę przy życiu osobniki nieprzystosowane tylko dlatego, że generują zysk ekonomiczny.
Cytuj ten post
#62
Marcinie skoro chcemy trzymac pszczoly TF w drewnianych ulach o naturalnej normalnej pojemnosci 30-70 litrow a takze naturalnie rzadszych ale wiekszych do produkcji intensywniejszej miodu, ktore udaja dziuple i barcie to podobne powinny byc zdziczale siedliska na zasadzie total evolution TF. Jesli chcielibysmy aby pszczoly zaadoptowaly sie do opon i szybow wentylacyjnych czy scian domu (czego nie wukluczam) to powinnysmy w nich trzymac pszczoly. A z wiadomych przyczyn w przytlaczajacej wiekszosci pszczoly beda usuwane z takich miejsc.

No i jednak adaptacja ma swoje granice. Nie jest nieskonczona. Nie sadze aby np. Ssak mogl sie zaadaptowac do jedzenia plastyku. Oczko
Bakterie juz tak.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#63
Chyba rozmawiamy na dwóch różnych płaszczyznach bo nie bardzo potrafię powiązać twoją polemikę z moim wcześniejszym postem. Tym bardziej że zgadzam się z tym co piszesz.
Cytuj ten post
#64
Nie, na tej samej płaszczyźnie. Tylko mój komentarz nie miał być polemiką z Twoim zdaniem a raczej uzupełnieniem i kolejnym argumentem na niedobór siedlisk a ewentualne wystawianie zużytych uli do dzikiego zasiedlenia, akcje sztuczne dziuple i dzianie barci to dobra droga do wspomożenia naszych celów.

I tutaj wracam do początku offtopa. Mrówkom i osom specjalnie nie trzeba (a przynajmniej nie w takim stopniu) tworzyć takich siedlisk aby trwały i się adoptowały bo nie cierpią na taki niedobór jak Pszczoła miodna biorąc pod uwagę, że człowiek się nią interesuje pozytywnie i negatywnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#65
(29.03.2017, 18:44)Borówka napisał(a): Nie, na tej samej płaszczyźnie. Tylko mój komentarz nie miał być polemiką z Twoim zdaniem a raczej uzupełnieniem i kolejnym argumentem na niedobór siedlisk a ewentualne wystawianie zużytych uli do dzikiego zasiedlenia, akcje sztuczne dziuple i dzianie barci to dobra droga do wspomożenia naszych celów.

I tutaj wracam do początku offtopa. Mrówkom i osom specjalnie nie trzeba (a przynajmniej nie w takim stopniu) tworzyć takich siedlisk aby trwały i się adoptowały bo nie cierpią na taki niedobór jak Pszczoła miodna biorąc pod uwagę, że człowiek się nią interesuje pozytywnie i negatywnie.
A, chyba że tak Uśmiech
Cytuj ten post