Co teraz kwitnie
Podczas wczorajszego objazdu też widziałem kwitnące wiśnie oraz ałycze. Czyli kwitnienie pospieszyło się o jakieś 2 tygodnie względem "normy"?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
       

Niedziela a pszczoły w robocie.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
   

Kwitną kwiatuszki z Ameryki Południowej, które zrobiły sobie u nas inwazję.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
(28.07.2019, 07:37)regulus napisał(a): Kwitną kwiatuszki z Ameryki Południowej, które zrobiły sobie u nas inwazję.

To akurat chyba nasza miejscowa odmiana. Amerykańska to za chwilę. 
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
(28.07.2019, 08:27)flamenco108 napisał(a): To akurat chyba nasza miejscowa odmiana. Amerykańska to za chwilę. 

A kiedy stanie się "naszą" w sumie, według Ciebie?

Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość warzyw na rynku nie jest "nasza", a bardzo dużo roślin dzikich jest kenofitami i archeofitami (w tym np. czarny bez, chaber bławatek, mak polny) kiedyś to musi nastąpić? Przecież jest już trwale zadomowiona co nie?

BTW. Oba gatunki pochodzą z Ameryki Północnej a nie Południowej. Gatunki mogą się krzyżować i krzyżują się. Krzyżują się też z rodzimym gatunkiem, dając miododajne hybrydy. Mieszaniec pospolitej i kanadyjskiej jest dość częsty na terenie kraju.
Za: Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Karta Informacyjna Gatunku.

Choć oba gatunki (a w Polsce występuje obecnie pięć gatunków), prawdopodobnie wraz z ocieplającym się klimatem w przyszłości dokonają jeszcze inwazji wtórnej. Tak wyczytałem.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
No dobra: Północna, Południowa jeden pies, w każdym bądź razie kwiatuszki i kwitną, czegóż chcieć więcej?
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
Nektarowania pyłkowania i miodu nawłociowego w nadstawkach, co nie jest prostym zadaniem.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
No tak, trudno się nie zgodzić.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
Kto jeszcze nie ruszył, to najwyższa pora - nawłoć kwitnie (jesień się zaczyna).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
Tutaj pyłek daje nawłoć pozna. Kanadyjska jeszcze nie jest w rozkwicie, poza tym rzadko zaczyna odrazu nektarowac po rozkwtnięciu. U mnie zwykle to jest druga połowa sierpnia i to bliżej wrzesnia niż lipca. W zeszłym roku było wcześniej. Czy w tym też? Nie zanosi się chyba.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
Na pszczółki czeka teraz spragniona zapylenia Jasnota Biała.
Jedna zbieraczka (?) nawet próbowała się wybrać, zapewne do niej. Niestety straciła czucie w czułkach chwilę po wyjściu z wylotka i fakt, że było ciemno, też raczej nie pomógł.

Z szacunkiem tylko patrzyłem na nią w czerwonym świetle...

Fotka sprzed godziny. Wesołego Sylwestra i żeby pszczółki przezimowały !

[Obrazek: 43mwUxU.png]
Cytuj ten post
Leszczyna już męczy alergików. Z prognoz wynika, że w weekend będą lotne dni (co prawda leszczyna wiosny nie czyni, ale coś się zaczyna). Katastrofiści zapowiadają suszę, macie jakieś pomysły na nasadzenia, wysiewy roślin pożytkowych dostosowanych do mniej wilgotnych pór roku, sprawdzających się w naszych warunkach (kaktusy?).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
(30.01.2020, 21:50)regulus napisał(a): macie jakieś pomysły na nasadzenia, wysiewy roślin pożytkowych dostosowanych do mniej wilgotnych pór roku, sprawdzających się w naszych warunkach (kaktusy?).

Trojeść jest chyba megaodporna. Ale nie dam sobie nawet paznokcia za to uciąć. Poza tym nie zachęcałem, tylko odradzałem Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
(31.01.2020, 11:12)flamenco108 napisał(a): Trojeść jest chyba megaodporna. Ale nie dam sobie nawet paznokcia za to uciąć. Poza tym nie zachęcałem, tylko odradzałem Oczko

Prawo zabrania siania trojeści.
Cytuj ten post
Przegorzan wytrzyma na suchym piachu. Ponadto marcinki. No i akacja jeżeli chodzi o drzewa.
Cytuj ten post
(31.01.2020, 11:24)Krzyżak napisał(a):
(31.01.2020, 11:12)flamenco108 napisał(a): Trojeść jest chyba megaodporna. Ale nie dam sobie nawet paznokcia za to uciąć. Poza tym nie zachęcałem, tylko odradzałem Oczko

Prawo zabrania siania trojeści.
Toż przecież odradzałem Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
Ale nie zabrania posiadania (mam nadzieję).
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
Na dzisiejszym spacerze.


Załączone pliki Miniatury
   
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
                                                                                                                                                         Iwa w pełni kwitnienia.
Cytuj ten post
To prawda. Ładnie dziś nosiły. Jak raj dalej pójdzie to zasypią (od zaleją) się pyłkiem, tak jak u mnie w 2018 roku.
Cytuj ten post
Na Podkarpaciu kwitnie tarnina (dlatego zrobiło się zimniej i trochę popadało, ale zdecydowanie za mało), kwitnie dzika czereśnia ptasia (tu się mówi cześnia, tak jak na tarninę - tarka), zaczynają kwitnąć sady (brzoskwinie i grusze). W niektórych miejscach nadal kwitnie wierzba. Z żółtych kwiatuszków to pojawił się na łąkach mlecze i kaczeńce (ale te drugie to pszczoły raczej omijają). W ogródkach masowo kwitną szafirki. A w lesie zawilce. Dominujący kolor obnóży to kolor żółty (ale u mnie dzisiaj chłodno i wiaterkowato - marnie latają i trudno się ogląda tylne łapy).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
Sady czereśniowe ruszyły. Wiśnia lada moment. Śliwy kwitną już od paru dni. Mirabelki, tarniny i dziczki - już chyba od tygodnia.
Zaczęły się mniszki.
A jednak chłodno, więc na razie z rzepaków nici.
Podobno nadchodzący tydzień ma być ciepły, więc będzie wesoło. Przynajmniej przez chwilę.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
za sucho na dobre ilości nektaru ale niektóre tereny bardziej wilgotne mogą fajnie nakarmić pszczoły...
Chodź już się słyszy że pszczelarze hehe... muszą karmić pszczoły początkiem sezonu bo głód.
Cytuj ten post
(19.04.2020, 09:55)bonluk napisał(a): za sucho na dobre ilości nektaru ale niektóre tereny bardziej wilgotne mogą fajnie nakarmić pszczoły...
Chodź już się słyszy że pszczelarze hehe... muszą karmić pszczoły początkiem sezonu bo głód.
Akurat przewoziłem ule na sady. I mogłem je naręcznie zważyć. I były poważne różnice w masie, często nieadekwatne do siły rodziny. Zatem myśl o karmieniu też mi przez głowę przeleciała, ale na razie większość stoi na sadach, więc zobaczymy, jak sobie tam poradzą.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
No i rzepak się zaczyna.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
(21.04.2020, 09:01)regulus napisał(a): No i rzepak się zaczyna.

W tym roku tak sucho, że nie żałuję nawet, że nie mam czasu ani czego wywieźć Oczko Ciekawe czy i komu coś poleje. Susza, wiec może być biednie.
Cytuj ten post
(21.04.2020, 09:01)regulus napisał(a): No i rzepak się zaczyna.

Sucho jak pieprz. Na ziemniakach i innych warzywach deszczownice chodzą pełną parą. Rzepaki niskie ale łodygi nabrzmiałe. Niektóre popękały od ostatnich mrozów. Na glebach słabszych rzepak już kwitnie, nawet go czuć w powietrzu. Na lepszych wybuchnie lada godzina. Jak by nie było przymrozków to kwitłby już od dwóch tygodni. Zimno go trochę przytrzymało. Pszczoły wywiezione i czekamy co będzie. Szału pewnie nie będzie.
Cytuj ten post
Niestety, susza od lat. Przybiera.

[Obrazek: image_xlarge]

Choć, jak powyżej, instytucje pokazują, że u nas nie jest tak najgorzej.

Z drugiej strony łapiemy się na suchy pas:

[Obrazek: ce65a2e10bf7b383cc1085df6b811a0b.png]

(Anglosasi wszystko mierzą swoim rozmiarem i nazywają "większe niż ja", albo "mniejsze niż ja" Oczko )

Jednakoż prognoza wygląda nieciekawie.

[Obrazek: 2020-Europe-Spring-Highlights.jpg?w=632]

Pocieszający jest fakt, że dla naszych terenów to właśnie lato jest okresem, kiedy spada najwięcej mm opadu. Choć chyba nie tym razem Oczko

[Obrazek: europe-summer-forecast-1.jpg?w=632]

Z tym, że te nawalne opady, jakie robią statystykę, w mniejszym odsetku wchodzą w grunt, niż te cienkie śniegopady i różne mżawki, które były dotychczas naszą dokuczliwością jesieni, zimy i wiosny. A poza tym opady latem - to już trochę za późno dla kwitnienia...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post