Co teraz kwitnie
W Łodzi kwitnie wszystko na raz i na potęgę. Aż serce mnie boli, że pszczół nie posiadam Smutny Wciąż kwitną klony, kończą mirbelki i śliwy, kwitną grusze, porzeczki, czereśnie, wiśnie, już mniszek i jeszcze cebulice i sasanki. Zaczynają jabłonie i białe pąki już na głogach ...
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Nie wiem, czy nie włożę "kija w mrowisko" ale to co Wy nazywacie mniszkiem, to są mlecze. Mniszek i mlecz to są dwie różna rośliny. Mniszek kwitnie zaraz po tym jak schodzą śniegi i jest rośliną leczniczą. Mlecz jest chwastem i kwitnie teraz.

Dlatego coś mi tu nie pasowała i napisałam, że u mnie mniszki w tym roku nie kwitły. Bo mniszki zakwitają bardzo wcześnie. I robi się z nich syropek na cukrze dla dzieci na kaszel.

Cytując ze strony: http://www.ekologia.pl/kobieta/zdrowie/mlecz-czy-nie-mlecz-jak-odroznic-mniszek-lekarski-od-mlecza,23288,1.html

"Jednoznacznie mniszek od mlecza, czyli ziele od chwastu, możemy odróżnić przyglądając się łodydze obydwu roślin. Otóż prawowity i leczniczy mniszek zamiast typowej łodygi posiada coś w rodzaju kwiatonośnego pędu – z jednego systemu korzeniowego wyrasta wiele bezlistnych pędów, a każdy z nich dźwiga żółty kwiat. Na każdym pędzie, zupełnie pozbawionym listków, wyrasta więc jeden kwiatostan (ząbkowane liście wyrastają z tego samego miejsca samodzielnie). Mlecz ma z kolei pojedynczą, grubą łodygę, która rozdziela się na boczne pędy i jest pokryta listkami. Mlecz, tak polny, jak i zwyczajny, są też wyższe od mniszka lekarskiego. W porównaniu do jego skromnych 40 cm, osiągają wysokość około 1 do 1,5 m."

Jak przeglądam internet, to widzę, że nikt tych roślin nie rozróżnia. Nie chcę się tu wypowiadać jako ekspert, ale dla mnie mniszek zawsze był mniszkiem, a mlecz-mleczem Uśmiech

I jeszcze mogę dodać od siebie, że mniszek ma taką przyjemną w dotknięciu włochatą, bezlistną łodyżkę i ma mniejsze kwiatki.
A liśćmi mleczu w dzieciństwie karmiliśmy króliki.
Cytuj ten post
Powiem szczerze, że nie wiem. Czytam i czytam i okazuje się że to co ja nazywałam mniszkiem i kwitło zaraz po zejściu śniegów to był prawdopodobnie podbiał.

https://kinia417.flog.pl/wpis/2535447/podbialczesto-mylony-z-mniszkiem-lekarskim-czyli-mleczem-

A to co kwitnie teraz to chyba faktycznie jest mniszek. I tak się można otruć Duży uśmiech Choć podbiał też leczniczy.
Cytuj ten post
Podbial to podbial

Mniszek lekarski potocznie nazywany jest mleczem.


Tyle w temacie...
Cytuj ten post
I oba mają zastosowania medyczne.
Cytuj ten post
Mlecz zwyczajny rośnie u mnie obok Mniszków. Jedyne co podobne w nim, to kwiaty. Kwitnie dużo później i jest wyższy.
Cytuj ten post
mlecz pospolity - (Sonchus L.)[Obrazek: 240px-Sonchus_palustris_Sturm51.jpg]

mniszek pospolity (lekarski) (Taraxacum) zwany potocznie mleczem Duży uśmiech [Obrazek: 262px-Taraxacum_officinale_-_K%C3%B6hler...en-135.jpg]
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.
Cytuj ten post
Na Podkarpaciu kwitnie jarzębina, na łąkach poziomki i bluszczyk kurdybanek (zaraz obok mniszka i mleczu, także w miejscach, gdzie wczesną wiosną widziałem podbiał).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Pomału zaczynają się głogi.
Cytuj ten post
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

Nie pomieszała.
Swoja droga powalacie wiedza...
Cytuj ten post
(29.04.2018, 20:47)m.kowalski napisał(a):
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

Nie pomieszała.
Swoja droga powalacie wiedza...
Jednak pomieszała. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem...
Cytuj ten post
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

(29.04.2018, 21:31)emzarek napisał(a):
(29.04.2018, 20:47)m.kowalski napisał(a):
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

Nie pomieszała.
Swoja droga powalacie wiedza...
Jednak pomieszała. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem...
Nie wiem kto to Ewa.
Rysunki podpisane są dobrze.
Cytuj ten post
(29.04.2018, 23:08)m.kowalski napisał(a):
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

(29.04.2018, 21:31)emzarek napisał(a):
(29.04.2018, 20:47)m.kowalski napisał(a):
(29.04.2018, 12:49)emzarek napisał(a): Ale Ewa pomieszała mniszek z podbiałem. Mlecz to jeszcze inny gatunek.

Nie pomieszała.
Swoja droga powalacie wiedza...
Jednak pomieszała. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem...
Nie wiem kto to Ewa.
Rysunki podpisane są dobrze.
Nie wiesz, ale na wszelki wypadek się wypowiedziałeś. Rysunki są podpisane prawidłowo. Mowa o wcześniejszych postach.
Cytuj ten post
Kolego :-)
Nie odróżnić podbiału od mniszka to lekka kicha dla pszczelarza, prawda ?
Osterlundów i Lundenow cytowac z pamieci, a potykac sie o podbiał...
Cytuj ten post
(29.04.2018, 23:35)m.kowalski napisał(a): Kolego :-)
Nie odróżnić podbiału od mniszka to lekka kicha dla pszczelarza, prawda ?
Osterlundów i Lundenow cytowac z pamieci, a potykac sie o podbiał...
Kolego,
kto inny pisze o podbiałach, a kto inny o Lundenach. Mamy tu na forum ludzi o bardzo dużym zróżnicowaniu doświadczenia z pszczołami. Spróbował byś czasem powstrzymać się od oceniania i skupił na napisaniu czegoś merytorycznego.
Cytuj ten post
Kolego Kowalski Duży uśmiech Jeśli piszesz, że Ewa nie pomyliła, bo rysunki są dobrze podpisane to pod owymi rysunkami jest imię moje i nie brzmi ono Ewa . Wstyd !
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Pomieszałam i owszem Uśmiech I jakoś nie bardzo się wstydzę. Błędy z dzieciństwa. Na mniszek mówiło się mlecz.
Cytuj ten post
A tak wogóle to kwitnie chrzan. I cudnie pachnie. Chyba to chrzan Duży uśmiech
Cytuj ten post
Dziś jadę na rzepak Uśmiech
Cytuj ten post
(01.05.2018, 06:39)Krzyżak napisał(a): Dziś jadę na rzepak Uśmiech

U mnie rzepak już z tydzień pięknie kwitnie ale jest bardzo sucho i prawie codziennie silne wiatry. Coś w miodniach przybywa ale na poidle pszczół nie brakuje, co przy konkretnym nektarowaniu raczej się nie zdarza.
Cytuj ten post
Też chciałem się pochwalić że rzepak ruszył mi za płotem,ale właśnie wjechał chłop traktorem i talerzami i wszystko zmielił łącznie z pszczołami Smutny
Na szczęście mam jeszcze rzepak 400m dalej.
Cytuj ten post
Nie wiem czy ten rzepak to taki szczęście...
U mnie jest go mało a już widzę pojedyncze pszczoły jak kręcą się w kółko przed ulem... jakby były porazone.
Cytuj ten post
A sa wpuszczane do ula?
Cytuj ten post
To są pojedyncze pszczoły i głównie rzuca je gdzieś przed ulem. Jakby fikaly koziołki...
Na wylotku piękna praca ogólnie nie widać ubytku pszczoły lotnej ale rzepaki dopiero ruszyły więc tak naprawdę zaczynają nektarowac...
Na ta chwilę patrzę na to spokojnie...
Cytuj ten post
Jesli nie beda wpuszczane do ula i bedzie to wygladalo na rabubek to ciekawie nie bedzie, ale to pewnie wiesz.
Pozdrawiam.
Cytuj ten post
W sumie stwierdzam, że mam szczęście. Nie ma w mojej okolicy żadnych upraw. Ludzie nawet ogródków nie uprawiają. Dziewicza przyroda, lasy, i hektary nawłoci i cholernej kruszyny która wszędzie rośnie i nie idzie jej wykarczować. Do tego dęby, dzikiej jabłonie i grusze, jarzębina, jodły, tarnina śliwa i czereśnia ptasia. Właśnie zaczyna kwitnąć kruszyna.

Pożytki chyba nie złe, bo właśnie się dowiedziałam, że ktoś przywozi w czerwcu 80 uli do lasu który mam 300 m od domu.
Cytuj ten post
Taka ilosc to na spadz.
Dla Ciebie to nie tak fajnie, bo i w pazdzierniku potrafi przyspadzic.
Cytuj ten post
Ja mam w ogródku ogród botaniczny plus 5szt 20-letnich modrzewi. Jak jest dobry rok, na na tych modrzewiach aż huczy. Jakoś się pszczoły będą musiały dogadać.
Cytuj ten post
(01.05.2018, 10:05)bonluk napisał(a): Nie wiem czy ten rzepak to taki szczęście...
U mnie jest go mało a już widzę pojedyncze pszczoły jak kręcą się w kółko przed ulem... jakby były porazone.

Nie bardzo na obecną chwilę orientuje się co kto i czy w ogóle cokolwiek dopuszcza do stosowania w swoich rodzinach. W każdym razie widząc początki porażenia i mając obawy, że spowodowane jest to podtruciem rozważyłbym zastosowanie ksantohumolu czy to we własnoręcznej mieszance czy "gotowca" Vitaeapis od prof. Gagosia.
Cytuj ten post