Przedstaw się
witam, witam i o zdrowie pytam Uśmiech
Cytuj ten post
Witam.
Mam na imię Adam. Pszczołami zainteresowałem się w zeszłym roku (zaczęło się od szerszeni). Trafiłem na stronę Wolnych Pszczół i w dużej mierze pod waszym wpływem postanowiłem nie leczyć. W zeszłym roku kupiłem 2 pierwsze roje. Na chwilę obecną mam 13 rodzin na 2 pasieczyskach. Matki (za wyjątkiem 2 kupionych ratunkowo u Łysonia) własne. Pszczelarze na ramce wielkopolskiej ( w większości 1/2).
Pozdrawiam ciepło....
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
(02.09.2017, 08:58)Adam1969 napisał(a): Witam.
Mam na imię Adam. Pszczołami zainteresowałem się w zeszłym roku (zaczęło się od szerszeni). Trafiłem na stronę Wolnych Pszczół i w dużej mierze pod waszym wpływem postanowiłem nie leczyć. W zeszłym roku kupiłem 2 pierwsze roje. Na chwilę obecną mam 13 rodzin na 2 pasieczyskach. Matki (za wyjątkiem 2 kupionych ratunkowo u Łysonia) własne. Pszczelarze na ramce wielkopolskiej ( w większości 1/2).
Pozdrawiam ciepło....

Cześć Adam. Szybko rozmnożyłeś się. Z dwóch na trzynaście, nieźle Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Witaj w gronie Uśmiech
Cytuj ten post
(02.09.2017, 08:58)Adam1969 napisał(a): Witam.
Mam na imię Adam. Pszczołami zainteresowałem się w zeszłym roku (zaczęło się od szerszeni). Trafiłem na stronę Wolnych Pszczół i w dużej mierze pod waszym wpływem postanowiłem nie leczyć. W zeszłym roku kupiłem 2 pierwsze roje. Na chwilę obecną mam 13 rodzin na 2 pasieczyskach. Matki (za wyjątkiem 2 kupionych ratunkowo u Łysonia) własne. Pszczelarze na ramce wielkopolskiej ( w większości 1/2).
Pozdrawiam ciepło....

Witamy... warto zaglądać na forum i czytać co się da. Aby wiosną było też tak dobrze.
Cytuj ten post
(02.09.2017, 09:19)flamenco108 napisał(a):
(02.09.2017, 08:58)Adam1969 napisał(a): Witam.
Mam na imię Adam. Pszczołami zainteresowałem się w zeszłym roku (zaczęło się od szerszeni). Trafiłem na stronę Wolnych Pszczół i w dużej mierze pod waszym wpływem postanowiłem nie leczyć. W zeszłym roku kupiłem 2 pierwsze roje. Na chwilę obecną mam 13 rodzin na 2 pasieczyskach. Matki (za wyjątkiem 2 kupionych ratunkowo u Łysonia) własne. Pszczelarze na ramce wielkopolskiej ( w większości 1/2).
Pozdrawiam ciepło....

Cześć Adam. Szybko rozmnożyłeś się. Z dwóch na trzynaście, nieźle Oczko

Tak samo wyszło Uśmiech Kupiłem w rozlatujących się warszawiakach i przy okazji przesiadki na wielopolskie wyszło tyle rodzinek. Matki unasienniały się pięknie. No i przyszedł do mnie jeden rój. Zobaczymy co się wiosną obleci, na razie wygląda to nieźle....
Forum oczywiście czytam uważnie, no i wasze blogi. Dzięki za bardzo dużo informacji dla nowicjusza.
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
Witajcie, jestem Karolina. Trochę zaraziłam się tą pasją od wujka i dopiero raczkuję w tym temacie, ale mam plan żeby za 2 lata mieć własne pszczoły.
Cytuj ten post
(08.09.2017, 09:03)karolinka777 napisał(a): Witajcie, jestem Karolina. Trochę zaraziłam się tą pasją od wujka i dopiero raczkuję w tym temacie, ale mam plan żeby za 2 lata mieć własne pszczoły.

No to sobie trochę poczekasz Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Witaj. Plan długofalowy. Może go zweryfikuj i odłóż 400 zł na rodzinkę na wiosnę, albo od wujka załatw.
Cytuj ten post
Można jeszcze taniej. Załatw ze 2-3 stare korpusy. Powieś na drzewie w kwietniu wg zaleceń z wątku o rojowabikach i może same się złapiąOczko
Cytuj ten post
Witam mam na imię Robert obecnie posiadam jedną rodzinę pszczelą i ciągle się uczę i dla tego tu jestem żeby moc zapytać w razie gdybym miał jakieś wątpliwośći
Cytuj ten post
Witaj Roni. To tak jak ja Uśmiech
Cytuj ten post
Cześć Roni.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Witajcie.
Jestem Marek. Mieszkam w Poznaniu i planuję zacząć pszczelarzenie. Zastanawiam się nad kupnem 10 uli i postawienie ich pod Poznaniem , ale z tego co mi znajoma mówiła to lepiej na wiosnę dopiero. Nie wiem czy na początek nie za dużo uli czy to nie będzie rzucenie na głęboką wodę. Oczywiście planuję leczyć naturalnie. Na razie dużo czytam i oglądam filmów. Ale to nie to samo co na żywo.
Cytuj ten post
(11.10.2017, 19:41)terran napisał(a): Witajcie.
Jestem Marek. Mieszkam w Poznaniu i planuję zacząć pszczelarzenie. Zastanawiam się nad kupnem 10 uli i postawienie ich pod Poznaniem , ale z tego co mi znajoma mówiła to lepiej na wiosnę dopiero. Nie wiem czy na początek nie za dużo uli czy to nie będzie rzucenie na głęboką wodę. Oczywiście planuję leczyć naturalnie. Na razie dużo czytam i oglądam filmów. Ale to nie to samo co na żywo.
Cześć Marek. Też nie wiem, czy 10 na początek to dużo, czy mało. Po tyle właśnie wystartowaliśmy w zeszłym roku z bratem. I strata bardzo bolała potem. Wzór jest jasny i sam musisz wybrać: dużo rodzin - większa szansa na sukces, ale i większy ból przy stratach.
I faktycznie, teraz to już trochę późno na kupowanie, lepiej się rozglądać przez zimę i kupić przezimowane rodziny na wiosnę.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(11.10.2017, 19:41)terran napisał(a): Witajcie.
Jestem Marek. Mieszkam w Poznaniu i planuję zacząć pszczelarzenie. Zastanawiam się nad kupnem 10 uli i postawienie ich pod Poznaniem , ale z tego co mi znajoma mówiła to lepiej na wiosnę dopiero. Nie wiem czy na początek nie za dużo uli czy to nie będzie rzucenie na głęboką wodę. Oczywiście planuję leczyć naturalnie. Na razie dużo czytam i oglądam filmów. Ale to nie to samo co na żywo.

Witaj.
Myślę, że 10 na początek to w sam raz. Szczególnie jak będą stały w jednym miejscu. Na wiosnę lepiej niż teraz.
Będziesz miał też cały sezon, żeby je poprowadzić PN bo pewnie kupisz pszczoły leczone standardowo.
Cytuj ten post
Witaj,
skąd spod Poznania jesteś? Jeżeli zamierzasz leczyć naturalnie nie jest powiedziane, że zaraz będziesz miał straty, nie słuchaj poprzedników Oczko Pół świata nie leczy pestycydami, tylko właśnie naturalnymi środkami i pszczoły mają "miodne"!
Cytuj ten post
(12.10.2017, 07:40)MN napisał(a): Witaj,
skąd spod Poznania jesteś? Jeżeli zamierzasz leczyć naturalnie nie jest powiedziane, że zaraz będziesz miał straty, nie słuchaj poprzedników Oczko Pół świata nie leczy pestycydami, tylko właśnie naturalnymi środkami i pszczoły mają "miodne"!
Bardzo mądrze powiedziane. Myślcie sami....nie powielajcie błędów innych.
Sami twórzcie swoją rzeczywistość i na nic nie patrzcie.......batem po pęcinkach i wio..wio!!!
Pozdrawiam wszystkich nowych najlepiej jak się da czyli: WITOJCIE!
Harnaś
Cytuj ten post
(12.10.2017, 07:40)MN napisał(a): Witaj,
skąd spod Poznania jesteś? Jeżeli zamierzasz leczyć naturalnie nie jest powiedziane, że zaraz będziesz miał straty, nie słuchaj poprzedników Oczko Pół świata nie leczy pestycydami, tylko właśnie naturalnymi środkami i pszczoły mają "miodne"!

Ja mieszkam w Poznaniu, ale pszczoły będą w Swadzimiu - jakieś 15 min autem ode mnie. Planuję tylko naturalnie leczyć... widziałem, że Tomek Stańczuk leczy winem z propolisem do tego kiszonki na wzmocnienie, ktoś inny chrzanem itd. Zobaczymy co będzie najlepsze... może czosnek?
Niestety oferta sprzedaży pszczół (11 uli), które chciałem kupić jest już nie aktualna. Szukam dalej ...
Cytuj ten post
Łooo trochę poczytaj kolego, a wina się napij, czosnkiem kiełbasę dopraw i z tym chrzanem wszamaj. Nie idź tą drogą.

Daleko do mnie nie masz, więc wiosną zapraszam na pasiekę. Może jeden ul w promocji się dla Ciebie znajdzie Uśmiech
Cytuj ten post
(12.10.2017, 11:41)terran napisał(a): Ja mieszkam w Poznaniu, ale pszczoły będą w Swadzimiu - jakieś 15 min autem ode mnie. Planuję tylko naturalnie leczyć... widziałem, że Tomek Stańczuk leczy winem z propolisem do tego kiszonki na wzmocnienie, ktoś inny chrzanem  itd. Zobaczymy co będzie najlepsze... może czosnek?

O czosnku coś tam czytałem nawet w starym Pszczelarstwie. Stosowało się. Wiem, że np. dla ludzi taka kuracja mocną tynkturą na czosnku jest całkiem silna jak na zielarskie metody. Aczkolwiek jak wszystko ma i swoje wady: działanie bakteriobójcze. Więc trzeba rozważyć plusy i minusy. Z pewnością jednak metoda mniej zła ogólnie niż akarycydy i pestycydy. 

Co do stosowania różnych technik leczniczych "naturalnych" zapraszam do lektury tego działu:
http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=41
Cytuj ten post
(12.10.2017, 11:56)MN napisał(a): Łooo trochę poczytaj kolego, a wina się napij, czosnkiem kiełbasę dopraw i z tym chrzanem wszamaj. Nie idź tą drogą.

Daleko do mnie nie masz, więc wiosną zapraszam na pasiekę. Może jeden ul w promocji się dla Ciebie znajdzie Uśmiech

Z miłą chęcią wpadnę i się czegoś nauczę. Poczytam trochę teraz dział leczenia naturalnego.
Gdzie w wlkp masz pasieke?
Cytuj ten post
Próbowałem wielu rzeczy:
- jaskółczego ziela
- wrotyczu
- pokrzyw
i wielu innych, ale....
nie wiem jak to jest, ale zielona herbata jest rewelacyjna na warrozę.
trzeba kupić porządną zieloną herbatę i wywar dodać do syropu albo gotowy olejek z zielonej herbaty.
Naprawdę jest efekt. Przetestowałem.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/zielona-herbata-wlasciwosci-lecznicze-i-przyrzadzanie_33969.html

HB
Cytuj ten post
(12.10.2017, 18:30)Harnaś Beskidzki napisał(a): Próbowałem wielu rzeczy:
- jaskółczego ziela
- wrotyczu
- pokrzyw
i wielu innych, ale....
nie wiem jak to jest, ale zielona herbata jest rewelacyjna na warrozę.
trzeba kupić porządną zieloną herbatę i wywar dodać do syropu albo gotowy olejek z zielonej herbaty.
Naprawdę jest efekt. Przetestowałem.
HB

A mógłbyś coś więcej. Jak wyglądały te testy i wyniki?
Pytam serio. 
Cytuj ten post
(12.10.2017, 18:32)Borówka napisał(a):
(12.10.2017, 18:30)Harnaś Beskidzki napisał(a): Próbowałem wielu rzeczy:
- jaskółczego ziela
- wrotyczu
- pokrzyw
i wielu innych, ale....
nie wiem jak to jest, ale zielona herbata jest rewelacyjna na warrozę.
trzeba kupić porządną zieloną herbatę i wywar dodać do syropu albo gotowy olejek z zielonej herbaty.
Naprawdę jest efekt. Przetestowałem.
HB

A mógłbyś coś więcej. Jak wyglądały te testy i wyniki?
Pytam serio. 
Wielokrotnie dawałem różne napary i olejki i zawsze jakaś tam warroza była. W tym roku dawałem tylko zieloną herbatę i zero warrozy.....podkreślam, że nigdy tak nie miałem, aby na wydartych 50 larw trutni w ani jednej komórce nie było warrozy...nigdy tak nie miałem. Jest mój film o tym.
Następny dowód....nieraz podczas dokarmiania ''na czerw'' zostawiałem słoik w ulu po syropie bez dodatków zaraz pod nakrętką pojawiała się pleśń. Gdy dodawałem wywaru z zielonej herbaty nigdy ale to nigdy pod zakrętką nie było pleśni.
Tylko z tą herbatą ostrożnie, bo wbrew pozorom ma bardzo silne działanie.
HB
Cytuj ten post
Harnasiu z całym szacunkiem ale brak pleśni nie jest dowodem na to, ze kilka kropel olejku herbacianego czy odwar z herbaty tłucze warrozę tylko dowód na to, że zapobiega pleśni ewentualnie.

Co do reszty co ciekawe ale widzę to jako korelacja a nie dowód. Korelacja to jeszcze nie dowód.
Wymaga dalszych testów. Nie poddawaj się więc. Powodzenia. Oczko

[Obrazek: 3B0pt3M.jpg]
Cytuj ten post
(12.10.2017, 18:44)Borówka napisał(a): Harnasiu z całym szacunkiem ale brak pleśni nie jest dowodem na to, ze kilka kropel olejku herbacianego czy odwar z herbaty tłucze warrozę tylko dowód na to, że zapobiega pleśni ewentualnie.

Co do reszty co ciekawe ale widzę to jako korelacja a nie dowód. Korelacja to jeszcze nie dowód.
Wymaga dalszych testów. Nie poddawaj się więc. Powodzenia. Oczko

[Obrazek: 3B0pt3M.jpg]
Na wszystko chcesz dowodu...nie ma tak. większość rzeczy opiera się na domniemaniu, obserwacji.
Co..... mam badać pszczoły pod mikroskopem, a może pogadać z nimi?
PS Jak wypiję flaszke okowity to że będe napity to korelacja czy dowód...no i co z pustą flaszką?
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
(12.10.2017, 18:54)Harnaś Beskidzki napisał(a): Na wszystko chcesz dowodu...nie ma tak. większość rzeczy opiera się na domniemaniu, obserwacji.
Co..... mam badać pszczoły pod mikroskopem, a może pogadać z nimi?
PS Jak wypiję flaszke okowity to że będe napity to korelacja czy dowód...no i co z pustą flaszką?
Pozdrawiam
HB

Pomyliłeś mnie z kimś innym. Ja stanowczo nie chce na wszystko dowodu. Dowodem jest to, ze wiele rzeczy, które opisuje robię intuicyjnie czy właśnie opieram na domniemaniu.

To Ty napisałeś, że masz dowód.
Cytuję
Cytat:Następny dowód....nieraz podczas dokarmiania ''na czerw'' zostawiałem słoik w ulu po syropie bez dodatków zaraz pod nakrętką pojawiała się pleśń. Gdy dodawałem wywaru z zielonej herbaty nigdy ale to nigdy pod zakrętką nie było pleśni.

Więc wskazałem, że to moim zdaniem nie jest dowód na działanie w biciu warrozy.
Cytuj ten post
Tak tak racja napisałem dowód, a myślałem o domniemaniu tylko, bo to żaden dowód, chociaż sytuacja tak sugeruje...dlatego stawiam na zieloną herbatę.
OK...zwracam honor.
HB
Cytuj ten post
(12.10.2017, 19:07)Harnaś Beskidzki napisał(a): Tak tak racja napisałem dowód, a myślałem o domniemaniu tylko, bo to żaden dowód, chociaż sytuacja tak sugeruje...dlatego stawiam na zieloną herbatę.
OK...zwracam honor.
HB

Nie ma problemu. Uśmiech
Ahoj.
Cytuj ten post