Przedstaw się
#31
Witam. Mam na imię Andrzej, od kilku lat prowadzę  małą pasiekę w woj łódzkim. Obserwuje i uczę się jak wykorzystać naturalne właściwości terenu i roślin do wprowadzenia równowagi i harmonii w rodzinie pszczelej.
Pozdrawiam
 and777
Cytuj ten post
#32
(17.11.2015, 15:04)and777 napisał(a): Witam. Mam na imię Andrzej, od kilku lat prowadzę  małą pasiekę w woj łódzkim. Obserwuje i uczę się jak wykorzystać naturalne właściwości terenu i roślin do wprowadzenia równowagi i harmonii w rodzinie pszczelej.
Pozdrawiam
 and777

Witaj. Region centralnej Polski zaczyna się robić dominujący a w sumie to i pod Toruń to można podciągnąć co nie Szymon... ?
Cytuj ten post
#33
No dobra, Małopolska, Podkarpacie, góry - pokażcie siłę. Nie dajmy się niżowcom Oczko
Cytuj ten post
#34
(17.11.2015, 15:10)emzarek napisał(a): No dobra, Małopolska, Podkarpacie, góry - pokażcie siłę. Nie dajmy się niżowcom Oczko

... dokładnie! bo jak tak dalej pójdzie to i nas do Torunia dołączą!! ;-)

Witam And! :-)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#35
A1 w godzinę dojedzie Uśmiech
Cytuj ten post
#36
Witam szanowne Grono.
Nazywam się Piotr. Przygodę z pszczołami zacząłem w 2014 za sprawą organizacji Miejskie Pszczoły. Jestem z Warszawy i tu właśnie organizacja działa. Razem z kilkorgiem znajomych opiekowaliśmy się jedną rodziną. I jak to zwykle bywa, każdy miał jakąś teorię odnośnie opieki. Niestety nikt nie skonsultował jej z pszczołami. Finał był taki, że pszczół już nie ma.

Od tego sezonu mam swoje cztery odkłady. Dużo się nauczyłem obserwując jak się rozwijają. Mam nadzieję, że przygotowałem je do zimy odpowiednio. Dwa są silne, dwa mniej.

Tyle o przyjemnych rzeczach. W pewnym momencie dotarło do mnie jak dużo chemii wrzucam do ula. Najpierw odparowywany kwas. Potem odymianie Apiwarolem. A miód i produkty pszczele dalej takie zdrowe Uśmiech. Szukam od jakiegoś czasu sposobu na nie powtarzanie w przyszłym roku zabiegów. Zainspirowany producentem odkładów, od którego je zakupiłem zacząłem zgłębiać temat tzw Okresów bez czerwiu. Ok jeśli ktoś produkuje matki i odkłady, to naturalnie ma takie okresy. Pszczoły same z siebie raczej do tak skrajnych sytuacji nie doprowadzają. No i w dalszych poszukiwaniach trafiłem na Was.

Mam nadzieję na wymianę informacji i spostrzeżeń. Mam zamiar od 2016 zaprzestać chemizacji i przejść całkowicie na Pszczelarzenie Naturalne. Boję się tej decyzji. Mam świadomość, że może mnie to kosztować utratę rodzin.

To tyle słowem wstępu.

A może jeszcze tylko to, że pszczoły trzymam w mieście.

Piotrek
Cytuj ten post
#37
Witaj Piotr

Obawy do zaprzestania leczenia ma każdy ale cóż albo jedziemy z chemią albo nie.
Nie da się tylko trochę używać chemii :) Każda najmniejsza dawka to już chemizacja i wszystkie tego konsekwencje. Uszy do góry będzie dobrze a jak nie to ... pomożemy.

Szymon
Cytuj ten post
#38
Cześć,
jest dokładnie tak jak Szymon pisze.
po to powstało stowarzyszenie, żeby współpracować i w razie czego sobie pomagać.
Obawy ma każdy.
Przyznam, że mi już minęły. ;-) będzie co będzie. Mam nadzieję że nigdy już pasieki nie stracę, ale jeżeli tak będzie to powiem trudno, postaram się wyciągnąć wnioski i działać dalej.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#39
Witajcie,
od niedawna, coraz częściej zaglądam na Wasze forum.
Coraz bardziej mi się podoba, czuje się energię, zapał, pasję doświadczania.
Mam trochę doświadczenia w gospodarce organicznej.
Więcej o moim pszczelarzeniu można poczytać w założonym na martwym już Zagajniku wątku 54-51-49
http://free4web.pl/3/2,92259,225699,7565079,15,Thread.html
Pasiekę prowadzę w województwie łódzkim. Średnio 15 - 30 rodzin w zmodyfikowanych ulach Ostrowskiej.
Ostatni raz  akarycydy stosowałem w 2004 r.
Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem.

Serdecznie pozdrawiam
Cytuj ten post
#40
(03.12.2015, 23:45)Jarek_D napisał(a): Witajcie,
od niedawna, coraz częściej zaglądam na Wasze forum.
Coraz bardziej mi się podoba, czuje się energię, zapał, pasję doświadczania.
Mam trochę doświadczenia w gospodarce organicznej.
Więcej o moim pszczelarzeniu można poczytać w założonym na martwym już Zagajniku wątku 54-51-49
http://free4web.pl/3/2,92259,225699,7565079,15,Thread.html
Pasiekę prowadzę w województwie łódzkim. Średnio 15 - 30 rodzin w zmodyfikowanych ulach Ostrowskiej.
Ostatni raz  akarycydy stosowałem w 2004 r.
Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem.

Serdecznie pozdrawiam

Witaj serdecznie. Czytałem Twój wątek kiedyś. Liczę na Twoje spostrzeżenia. 
Cytuj ten post
#41
(03.12.2015, 23:45)Jarek_D napisał(a): Witajcie,
od niedawna, coraz częściej zaglądam na Wasze forum.
Coraz bardziej mi się podoba, czuje się energię, zapał, pasję doświadczania.
Mam trochę doświadczenia w gospodarce organicznej.
Więcej o moim pszczelarzeniu można poczytać w założonym na martwym już Zagajniku wątku 54-51-49
http://free4web.pl/3/2,92259,225699,7565079,15,Thread.html
Pasiekę prowadzę w województwie łódzkim. Średnio 15 - 30 rodzin w zmodyfikowanych ulach Ostrowskiej.
Ostatni raz  akarycydy stosowałem w 2004 r.
Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem.

Serdecznie pozdrawiam

Witaj... Twój temat chyba parę razy już zdążyłem przewertować...
Jak będziesz miał ochotę podziel się z nami wiedzą i jak to wygląda na chwilę obecną?
Oczywiście warto założyć nowy temat

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#42
Ja również czytałem, i jestem ciekaw jak to wygląda u Ciebie teraz.
Cytuj ten post
#43
Witaj Jarek_D na naszym forum.
Takich ludzi jak Ty nam trzeba :) Zapraszamy również do Stowarzyszenia :)

Przeczytałem "Twój blog" na zagajniku z zainteresowaniem. Mam pytania:
W jaki sposób mocowałeś paski węzy do ramek ?
Dziwi mnie trochę podejście w sprawie węzy. Piszesz, że rodzinom "produkcyjnym" dawałeś węzę 4,9 a złapanym rójkom paski węzy. Dlaczego tak ? Uważam, że powinno się robić dokładnie odwrotnie czyli rodzinom już wstępnie "zmniejszonym" należy dawać puste ramki aby "trenowały" sobie odbudowę małej komórki a rójkom, które prawdopodobnie pochodzą z węzy 5,4 dać węzę 4,9 aby odbudowały sobie gniazdo.
Z moich doświadczeń wynika, że rójki nie mają problemów z odbudową 4,9.

Pozdrawiam
Krzyżak
Cytuj ten post
#44
Witam!

Od pewnego czasu czytam niniejsze forum, ale jakoś dopiero dziś postanowiłem się przedstawić. Uśmiech

Na imię mi Wojciech i pochodzę ze Śląska, chociaż mieszkam w mieście cudów - Wąchocku Uśmiech

Jeżeli chodzi o moje doświadczenie z pszczołami jest ono niestety niewielkie. Zainteresowałem sie tematem stosunkowo niedawno. Zacząłem od przyswajania podstawowej wiedzy z książek, artykułów, później filmów w necie. Wziąłem też udział w kursie organizowanym swego czasu przez Cohabitat. I niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, że im dłużej przyswajam wiedzę tym bardziej jestem rozczarowany. Pszczelarstwo kojarzyło mi się czymś zgodnym z naturą, taką symbiozą pomiędzy pszczelarzem a rodziną. Pszczelarz (być może wynika to z osób spotkanych za młodu) kojarzył mi się ze starszym panem zajmującym się pszczołami, przechadzającym się po pasiece, rozmawiającym z 'mateczkami', roniącym łezkę gdy coś się podopiecznym stanie itd. Niestety obraz, który "objawił" mi się choćby z youtube skojarzył mi się raczej z 'młodym chemikiem' który w ul wlewa różnego rodzaju odczynniki patrząc co z tego wyniknie i do tego jest zainteresowany jedynie miodem, miodem, miodem.

O ile jeszcze nie dawno chciałem zakładać pasiekę to teraz się nad tym zastanawiam. Trafiłem w necie na Bractwo Bartne i skłaniam się ku temu rozwiązaniu. Wydaje mi się, że jest to bardziej naturalne i zbliżone do tego jak żyły pszczoły dawniej i jak powinny żyć teraz. Tymbardziej, że chciałbym się tym zająć z pasji a nie chęci zysku. Mam nadzieje, że w tym roku uda się postawić w okolicy pierwsze kłody i sprawa jakoś ruszy Uśmiech

Wasze forum polecił mi Piotr i cieszę się, że trafiłem na miejsce w którym liczy się głównie dobro pszczół a nie chęć zysku i miód, miód, miód...
Cytuj ten post
#45
Wojtek to jesteśmy sąsiadami...
Do Wąchocka przez las mam rzut beretem
Cytuj ten post
#46
Cytat:"Wziąłem też udział w kursie organizowanym swego czasu przez Cohabitat."

Niestety. Tyle rzeczy dobrych promują w kierunku bio i permakultury a tutaj z tego co wiem standard, chemia etc. Kiedyś próbowałem coś napisać ale szybko mnie zbyli.
Cytuj ten post
#47
(10.12.2015, 19:00)bonluk napisał(a): Wojtek to jesteśmy sąsiadami...
Do Wąchocka przez las mam rzut beretem

No to super, miło poznać kogoś w okolicy Uśmiech Niestety tutaj nie znam nikogo kto by się pszczołami zajmował, byłem raz czy dwa w Tychowie u jednego pszczelarza z wizytą w pasiece, ale jakoś kontakt się urwał. W sumie przeze mnie, bo czasu nie miałem i żałuję bo się można było za darmo wiele rzeczy nauczyć. Smutny 

Cytat:Niestety. Tyle rzeczy dobrych promują w kierunku bio i permakultury a tutaj z tego co wiem standard, chemia etc. Kiedyś próbowałem coś napisać ale szybko mnie zbyli.

Szczerze przyznam, że kurs był trochę dziwny. Był wszędzie reklamowany jako kurs pszczelarstwa dla początkujących. Śledzę Cohabitat od jakiegoś czasu i ogólnie podobają mi się i interesują mnie sprawy przez nich omawiane, poradniki też mają ciekawe.

Kurs prowadzony przez pana Adlera był bądź co bądź ciekawy, ale tematyka nie była dla początkujących, poruszane były tematy dość zaawansowane, nawet podstawy genetyki Huh

Ludzie spodziewali się raczej porad na początek, jak załozyć pasiekę i gdzie, jakie ule wybrać, jakie pszczoły, jak się tym na początku zajmować, jakie narzędzia kupić czy strój, jak się tego używa, itp. ot, podstawy. Niestety takiego info nie było dlatego w sumie na pierwszych spotkaniach było prawie 400 osób, a na ostatnich już tylko garstka. Był również poruszany temat warozy i oczywiście zalecenie: chemia.
Cytuj ten post
#48
Witaj Wojtku !
Spoko, głowa do góry, dasz rade. Pszczelarstwo na tym forum jest nieco inaczej postrzegane. Jest o czym czytać, i od kogo się uczyć.
Wąchock, hmm, to też chyba niedaleko ode mnie. Aż zerkne na mapę.
Cytuj ten post
#49
Cześć Wojtek Uśmiech
no toś trafił Oczko

prawda jest taka, że takie porady znajdziesz wszędzie. Więc nie przejmuj się tym za bardzo. Pytaj to kto co wie będzie odpowiadał. Ciesz się, że masz Łukasza pod nosem i korzystaj z jego wiedzy.

a ul najlepszy to rzecz jasna Langstroth hahaha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#50
(05.11.2015, 18:38)bonluk napisał(a):
(05.11.2015, 16:46)MINI GiG napisał(a): GiG  to Grażyna i Grzesiek, a mini bo to na razie jest mikro ale zmierzamy w kierunku mini - docelowo 10 - 12 uli. Na razie są dwa stare drewniane na ramkę wielkopolską. Inne też będą na taką ramkę. Pszczoły linii Dobra obecnie przygotowane do zimy. Interesują nas przede wszystkim jak najmniej inwazyjne chemicznie zabiegi przeciwko warrozie ale widzę, że można się tutaj dowiedzieć wielu innych interesujących rzeczy. Mam nadzieję, że może my też komuś posłużymy pomocą.
Pozdrawiamy wszystkich forumowiczów i gości. GiG


GiG witamy i chcemy waszej pomocy w jakiej dziedzinie działacie bo pewnie działacie...

Ja w Kraku zajmuję się szybami samochodowymi, a pszczoły mieszkają u mojej Grażynki w ogrodzie na Podhalu. Na razie mają się dobrze bo w pobliżu nie ma żadnej konkurencji. Mamy nadzieję, że po zimie też będą w dobrej kondycji.
Cytuj ten post
#51
(17.11.2015, 15:13)MrDrone napisał(a):
(17.11.2015, 15:10)emzarek napisał(a): No dobra, Małopolska, Podkarpacie, góry - pokażcie siłę. Nie dajmy się niżowcom Oczko

... dokładnie! bo jak tak dalej pójdzie to i nas do Torunia dołączą!! ;-)

Witam And! :-)

najważniejsze, że nie do Warszawy Uśmiech)
Cytuj ten post
#52
Witam serdecznie.
Bardzo się cieszę że znalazłem miejsce w którym są ludzie z otwartymi umysłami Uśmiech
Ale po kolei. Na wiosnę jak się uda to planuję uruchomić własną mini pasiekę, czyli 1-2 uli. Prawdopodobnie a właściwie będą to ule TBH albo Apostolyego, skłaniam się do TBH. Póki co poszukuje jakiegoś przyjaznego rolnika albo sadownika w okolicy gdańska, niestety koszty dojazdów determinują bliskość pasieki. Było by super jakby jakiś "normalny pszczelarz" był w okolicy i podszkolił mnie Oczko Mam co prawda jednego ale on reprezentuje podejście powiedziałbym klasyczno-komercyjne. Cóż jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Trochę na pewno posłowie mi ojciec, bo moi dziadkowie od lat 50 do 80 mieli pasiekę i ojciec tam asystował. Ale ponad 30 lat minęło od likwidacji. Aha rozmnażali poprzez roje Uśmiech
Brzęcząco pozdrawiam
Piotr
Cytuj ten post
#53
Witaj Piotrze u nas.
Sadowników Ci nie polecam, bo tam chemizacja pełna. Można uda Ci się w mieście naleźć jakieś ustronne miejsce np. na jakimś dachu. Miasto to bardzo dobry teren pożytkowy.

Pozdrawiam z Torunia
Szymon
Cytuj ten post
#54
Cześć Piotrek,
Krzyżak dobrze pisze - jeżeli nie masz swojej działki to poszukaj w mieście. Może się okazać, że pożytki będą lepsze niż wiejskie (prawie na pewno się tak okaże).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#55
Właśnie dlatego szukam eko oszołoma Oczko
Pytałem w spółdzielni o opcje ula na dachu ale tam prawie spazmów dostali na hasło pszczoły Smutny a miejscówkę zamieszkania mam dobrą bo park w odległości ok 700m. Poza tym ule za miastem to też relaks od zgiełku miejskiego.
Cytuj ten post
#56
(21.12.2015, 08:48)Piotrm1975 napisał(a): Właśnie dlatego szukam eko oszołoma Oczko
Pytałem w spółdzielni o opcje ula na dachu ale tam prawie spazmów dostali na hasło pszczoły Smutny a miejscówkę zamieszkania mam dobrą bo park w odległości ok 700m. Poza tym ule za miastem to też relaks od zgiełku miejskiego.

to może trzeba zaatakować jakąś radę dzielnicy, albo nawet i urząd miasta? mogliby to wykorzystać w ramach promocji miasta. 
ale masz rację, że na wsi spokojniej dla pszczelarza. pytanie czy faktycznie lepiej dla pszczół. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#57
Witaj, rewelacyjna miejscówka torfowiska, wrzosy, mam tam znajomych i często jeździmy na wakacje na mierzeję wiślaną i masa tam pasiek.
Cytuj ten post
#58
Faktycznie, o mierzei nie pomyślałem. Mam tam znajomego, chyba jeszcze żyje Oczko będzie okazja go odwiedzić. Martwi mnie tylko hałda fosfogipsów :0
Co do miejskiej pasieki to na moim osiedlu jest jeszcze bardzo zielono. Mam trochę robinii akacjowych i całe mnóstwo dzikich czereśni i jakbłek jako pozostałości po wstrętnym PRL-u Oczko
Zobaczymy co się uda
Cytuj ten post
#59
(21.12.2015, 08:48)Piotrm1975 napisał(a): Właśnie dlatego szukam eko oszołoma Oczko
Pytałem w spółdzielni o opcje ula na dachu ale tam prawie spazmów dostali na hasło pszczoły Smutny a miejscówkę zamieszkania mam dobrą bo park w odległości ok 700m. Poza tym ule za miastem to też relaks od zgiełku miejskiego.

Nie gadaj z żadną spółdzielnią czy radą czegokolwiek. Nikt nigdy oficjalnie się nie zgodzi.
Trzeba gadać z panem Zdziśkiem, który ma klucze na dach i potrzebuje 20zł na flaszkę.
Oficjalnie na 99% tego nie załatwisz.  Na początek szukaj możliwie łagodnych pszczół.

Zgadza się, wieś wycisza ale dojazd godzinę w korku do dwóch uli to nie porozumienie.
Na początku będziesz chciał do nich zaglądać co chwilę, bo to taki odruch Uśmiech
Ciekawość. Szkoda czasu na jeżdżenie. Zrób sobie w tych TBH jedną ścianę przeszkloną to będziesz mógł podglądać dziewczyny bez przeszkadzania im.
Cytuj ten post
#60
Ja mam na szczęście taką pracę że sam sobie reguluje godziny pracy więc korki to nie straszne mi. Ul w mieście to ostateczność. Póki co szukam na peryferiach
Cytuj ten post