Przedstaw się
witamy na forum Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(23.02.2016, 19:14)Conorszkot napisał(a): Dzień dobry. Sylwek z Drągowiny w Lubuskim, Pasieka Malinówka . Posiadam pasiekę od niecałego roku.
Na Forum parę dni zaledwie. Pomysł na pasiekę, ciągle szukam...może Wolne Pszczoły? Uśmiech
Pozdrawiam Was 

Witaj Sylwek , powodzenia w nowym sposobie pszczelarzenia.
Cytuj ten post
Cześć Sąsiedzie Duży uśmiech
Cytuj ten post
Pasieka 16 pni zazimowanych, zobaczymy co po zimie się ostało Uśmiech
Widziałem,że Sąsiad z Nowogrodu już się wcześniej wbił w forumową Brać Uśmiech
Cytuj ten post
Powitać i dużo zapału życzę...
Cytuj ten post
Witaj Conorszkot
Cytuj ten post
Cześć. Mam na imię Łukasz.
Obecnie mieszkam w Warszawie a pochodzę z okolic Lubartowa (lubelskie).
Pszczół wprawdzie jeszcze nie mam ale w głowie brzęczą mi od rokuUśmiech
Moje plany? W tym sezonie znaleźć jakiegoś uprzejmego pszczelarza, od którego mogę trochę się nauczyć. Później kupić parę uli (tutaj pozdrawiam wszystkich zwolenników Langstrotha Uśmiech ) i od przyszłego sezonu ruszyć z PNOczko
Miejsce na pasiekę jak na razie szukam w Warszawie. Miejsce może by się znalazło ale w gorzej z jakimś pomieszczeniem gospodarczym bo mieszkam w bloku.
Docelowo myślę o przeprowadzce w rodzinne strony gdzie warunki lokalowe do pszczelarzenia są zdecydowanie lepsze. Jak na razie skupiam się na wysadzaniu drzewek co wzbudza sporo śmiechu w mojej rodzinie. Już nie mogę się doczekać ich min jak kurier przywiezie parę uliDuży uśmiech
pozdrawiam
Cytuj ten post
Witaj Łukasz Uśmiech

Powodzenia.
Cytuj ten post
Witaj Łukasz,
nie odkładaj rozpoczęcia na przyszły rok. Zacznij pszczelarzyć czym prędzej, niech to będą ze trzy odkłady ale już pszczoły będziesz mieć, będziesz je obserwować, poznawać i uczyć się na własnych błędach. Powodzenia!
Cytuj ten post
cześć Łukasz, witamy na forum Uśmiech

cieszę się, że jesteś zwolennikiem ula Langstrotha, który rzecz jasna jest najlepszy na świecie. Oczko
Innym równie dobrym rozwiązaniem byłoby połączenie ramki Dadant 1 i 3/11 z warszawską zwykłą 7/8 obróconą o 45 stopni względem osi prostopadłej. To rozwiązanie ma tylko takie minusy, że praca na tym ulu byłaby mocno utrudniona, gniótł byś mnóstwo pszczół, a ul non stop by się wywracał. oprócz tego oba te standardy (o ile można mówić o standardzie gdyby ten ul był jedyny na świecie) są praktycznie równie dobre Oczko

dobrze Ci radzi Pastaga - bierz się za pszczoły i nie czekaj! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
To forum chce się czytać bo jak już ktoś wcześniej zauważył atmosfera jaka tu panuje różni się chociażby od ambrozji. A co do gniecenia pszczół.. Radzicie korpusy z wręgami czy płaskie?
Cytuj ten post
(15.03.2016, 16:30)kubi napisał(a): To forum chce się czytać bo jak już ktoś wcześniej zauważył atmosfera jaka tu panuje różni się chociażby od ambrozji. A co do gniecenia pszczół.. Radzicie korpusy z wręgami czy płaskie?

żadne wręgi nie są potrzebne - choć to już pewnie wyczytałeś z innych wątków Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Witajcie :)
Po okresie infiltracji nadszedł czas na rejestrację i przedstawienie się na forum :-)

Jestem Czarek z Pszczelnika (naprawdę:), pszczelarstwem zajmuję się od pięciu lat, a urodziłem się w 1989 roku. Zaczynałem od 3 uli Freudensteina (? - ramka wlkp w pionie), potem zakupiłem okazyjnie 20 leżaków wielkopolskich, następnie dorobiłem do nich półnadstawki. W 2015 roku zrobiłem i zasiedliłem ul Perone. W tym roku zainwestowałem w stojaki wielkopolskie z wysoką dennicą.
Obecnie mam zazimowane (i żywe <jeszcze>) 24 rodziny.

Po rocznym terminowaniu u znajomego pszczelarza (ule Freundsteina) i kolejnych własnych doświadczeniach coraz bardziej zaczynałem wątpić w słuszność usankcjonowanych tradycją zabiegów pszczelarskich.
Początkowo szedłem drogą poszukiwania alternatywnych metod utrzymywania pszczół w zdrowiu (polewanie sokiem z cytryny, EM-ami, ramka pracy, rapicid, tac-tic, apiwarol na koniec jesieni, aby zweryfikować jakie efekty dały moje wysiłki). Pszczoły mam w większości zdrowe i dziwię się wciąż tej histerii z wymieraniem. Ale... rolników u mnie raczej mało (sąsiad orze jeden hektar koniem, a zamiast ruondupu leje gnojówkę), najbliższa wieża przekaźnikowa GSM jest 3 km od pasieki, środowisko dość bioróżnorodne, dbam o pszczoły i jestem dobrej myśli, a myśli kreują rzeczywistość.

Obecnie szukam złotego środka - sposobu aby pszczoły żyły zdrowo i do tego pozwoliły mi także zdrowo żyć, aż do śmierci :-) 

Możecie się po mnie spodziewać rozbudowanych zdań wielokrotnie złożonych, wyrażających kontrowersyjne poglądy z lekką nutą ironii. Lubię pisać prawie tak, jak wspinać się na czubek świerka za rojem, albo sadzić rośliny nektarodajne.
Jestem otwarty na krytykę, jestem wegetarianinem, więc nie ma we mnie zbyt wiele agresji, doceniam dobry żart. 

Zajmuję się trochę energią, głównie tą niewidzialną i niemierzalną dla oficjalnej nauki.
Odkąd mam pszczoły, testuję na nich wpływ na nie piramid, "żył wodnych", energii Orgonu (od roku mam w pasiece działo orgonowe), badam pszczoły radiestezyjnie, mentalnie i medytacyjnie. Moim skromnym marzeniem jest, aby w głębokiej medytacji zjednoczyć się z "umysłem" rodziny pszczelej i poznać ich rzeczywistość. To już nieźle zwariowane, co? Oczywiście nie mam żadnych notatek, wyników z grupy kontrolnej, ani danych obrazujących skuteczność którejkolwiek z metod, ale pszczoły żyją <wciąż>.

Z bardziej przyziemnych planów - chcę zwiększyć pasiekę do 120 uli, przed 2020 rokiem. Czas pokaże...  
No to się przedstawiłem :-)
Cytuj ten post
Witaj Kubi
W PN wręgi są zabronione, widziałeś kiedyś w dziupli wręgi ? Oczko
Nie daj się zmylić oszołomom, że ul nie ma znaczenia. Ma i to duże.
Langstroth to jeden z najlepszych wyborów.


Witaj Czarek
Nie zły z Ciebie oszołom w pozytywnym sensie tego słowa Uśmiech
Tu dużo takich ananasów Uśmiech
Cytuj ten post
Czarek i Kubi witajcie...

Czarek chyba najlepsze przedstawienie się na forum do tej pory... Podoba mi się ta Twoja radość...
Dziel się swoimi obserwacjami pewnie będą niezmiernie ciekawe... Ja całkowicie zielony w tych tematach o których piszesz na końcu...
Cytuj ten post
(15.03.2016, 19:52)Czarek napisał(a): Witajcie Uśmiech

cześć Czarku Uśmiech
witamy na forum

Cytat:Początkowo szedłem drogą poszukiwania alternatywnych metod utrzymywania pszczół w zdrowiu (polewanie sokiem z cytryny, EM-ami, ramka pracy, rapicid, tac-tic, apiwarol na koniec jesieni, aby zweryfikować jakie efekty dały moje wysiłki). Pszczoły mam w większości zdrowe i dziwię się wciąż tej histerii z wymieraniem. 

po takich kuracjach nie ma się co dziwić, że są zdrowe Oczko


Cytat:Odkąd mam pszczoły, testuję na nich wpływ na nie piramid, "żył wodnych", energii Orgonu (od roku mam w pasiece działo orgonowe), badam pszczoły radiestezyjnie, mentalnie i medytacyjnie. Moim skromnym marzeniem jest, aby w głębokiej medytacji zjednoczyć się z "umysłem" rodziny pszczelej i poznać ich rzeczywistość. To już nieźle zwariowane, co? 

Są większe oszołomy na tym forum, więc nie przejmuj się Duży uśmiech
znamy też różne inne historie rozmawiania z pszczołami Oczko 
"bee whisperer" to będzie nowy zawód Oczko taka jest przyszłość pszczelarstwa Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(15.03.2016, 20:07)Krzyżak napisał(a): W PN wręgi są zabronione, widziałeś kiedyś w dziupli wręgi ? Oczko

no wreszcie łapiesz o co w tym wszystkim chodzi Oczko


Cytat:Nie daj się zmylić oszołomom, że ul nie ma znaczenia. Ma i to duże.
Langstroth to jeden z najlepszych wyborów.

a Ty dalej swoje Oczko
ul ma kolosalne znaczenie dla pszczelarza i dla gospodarki pasiecznej. Nie ma żadnego znaczenia dla pszczół... dla pszczelarza i gospodarki pasiecznej Oczko po prostu trzeba dostosować ul do gospodarki, a gospodarkę do uli - więc w tym sensie ma to znaczenie. a podsumowując nie ma to żadnego znaczenia Oczko załapałeś? Oczko Oczko Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Witaj Czarku. Będziemy się
chyba ostro spierać bo mam uczulenie na "oszołomów od energii" Oczko
Cytuj ten post
Cześć Czarek.
Wreszcie ktoś z sensownymi zainteresowaniami. Uwierzysz, że oni wszyscy tylko pszczoły to, pszczoły tamto? Duży uśmiech
Działa ci to działo organowe? Bo ja potrzebuje deszczu u siebie, wiec tak przy okazji pytam Uśmiech
A ty z Amazoni? Bo to w Amazoni są szamani co potrafią się połączyć z umysłem zbiorowym pszczół i mrówek jako jedynych istot z "umysłem", ale raczej tego odradzają Oczko


---
Uwaga! Nie mam pszczół, moje opinie są jedynie wynikiem przemyśleń na temat przeczytanych książek i zagranicznych artykułów naukowych.
Cytuj ten post
(16.03.2016, 00:05)emzarek napisał(a): (...)
Będziemy się chyba ostro spierać bo mam uczulenie na "oszołomów od energii" Oczko

(16.03.2016, 00:31)kosz85 napisał(a): (...) Wreszcie ktoś z sensownymi zainteresowaniami. 
(...)

hahahahaha Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
I kogo tu teraz nazywać oszołomem Uśmiech
Cytuj ten post
Największym oszołomstwem jest nieleczenie pszczół.
Cytuj ten post
Witam.
Znalazłem ten wątek, więc wypada dopełnić formalności towarzyskich (przepraszam, że nie zrobiłem tego wcześniej):
Nazywam się Krzysztof i mieszkam w południowej sypialni podwarszawia. Jako dzieciak spędziłem lato wśród uli u przyszywanego wujka, które (te ule) traktowaliśmy jako trzecią bramkę w meczach (kto się znachala, ten zap...). Pszczoły nas żądliły, ale zapamiętałem, że z każdym dniem bolało coraz mniej i mniej przeszkadzało. Wujek tylko raz zabrał mnie na oglądanie ula od środka, musiałem założyć kombinezon dorosłego rozmiaru. Na rozkaz okadzałem pszczoły podkurzaczem. Od tamtego lata minęło naprawdę dużo innych. 
Tej zimy pojechałem odwiedzić starego przyjaciela, który planowo rozwija swoją pasiekę, przyłożyłem ucho do zazimowanego ula i... Odleciałem. Przestałem oglądać filmy, a nawet przestałem czytać beletrystykę, co mi się nie zdarzyło chyba od 25 lat. Wżarło się naprawdę głęboko, coś z tym trzeba zrobić.
W związku z tym zacząłem organizować ule, pszczoły, pasieczyska... Wygląda na to, że jak ktoś jest gotów zrezygnować z wakacji na Teneryfie i środki te przeznaczyć na pszczoły, a do tego pochodzi koło tematu, to można dość sprawnie zacząć.
Zamówiłem sobie na początek 3 odkłady. Zorganizowałem od przyszywanego wujka stare dadany (możliwe, że te same, przy których jako dzieci graliśmy w nogę). I pochwaliłem się bratu. Na to on "to dla mnie też weź ze 3 odkłady". No to zamówiłem. Liczba dadanów wyciągniętych z magazynku wzrosła. I dalej szukałem miejsca, gdzie by tu odpalić tę pasiekę. Zgłosił się znajomy, który ma ziemię kawałek na południe ode mnie. I prawi: "To weź dla mnie też 3 odkłady". Zamówiłem. I w ten sposób podstawowy zestaw startowy to trzech panów w okolicach średniego wieku i 9 uli.
Przeczytałem już "Poradnik hodowcy" Gekelera, "Gospodarkę pasieczną" Ostrowskiej i "Łatwe pszczelarstwo" Liebiga. Mam dwóch mentorów, na serio zabawa zacznie się może w maju, może w czerwcu. Odkłady wsadzimy do uli, zaopatrzymy zgodnie z instrukcją mentora i... damy im spokój zapewne do jesieni. Bo przecież ich praktycznie jedynym zadaniem będzie urosnąć w siłę, aby się dobrze zazimować. Tyle mojego, że sobie popatrzę i na podstawie wziątku będę mógł pokusić się o ocenę drugiej połowy okresu pożytkowego dla tego pasieczyska.
Ależ po co czekać? Może uda się kupić jakieś odzimowane rodziny z ulami - pierwsze błędy popełnimy jeszcze w tym roku, życie jest krótkie. Pracujemy nad tym.
Ale trafiłem na to forum i znalazłem tu wiele inspirujących tekstów. Pomysł z przywróceniem pszczołom choć części odebranej im kontroli nad własnym życiem dosyć mi się podoba. Chciałbym mieć udział w takim projekcie. Ale jak to zrobić, kiedy forsa wycieka na organizację "kanonicznej" pasieki? Mam nadzieję, że jakoś da się:
  • opracowałem projekt ula odkładowego (amer. nucleus) oraz pełnowymiarowego, przesiadkowego, na ramkę dadanta z możliwością podstawiania innych wymiarów ramek, z wentylowaną, niehigieniczną dennicą, tak, aby zmieścić się w ok. 100PLN za sztukę przy minimalnej robociźnie. Niestety, powyższe warunki oznaczają, że zbudowany będzie ze średnioekologicznego materiału: płyty OSB. Ale ma to być ul przesiadkowy, czyli służący przetrzymaniu rodziny do momentu, aż powstanie dla niej ul z drewna.
  • przewertowałem rosyjski Internet i odkryłem, że łowienie błąkających się rojów to ich sport narodowy (Rosjan i innych braci wschodnich) - więc się przyłożyłem i zaczerpnąłem od nich więcej wiedzy.
  • postanowiłem na bazie tych rojów, które być może uda mi się złapać, założyć pasieczysko dla wychowu pszczół-bez-leczenia (NTB). Tu zamierzam oprzeć się na światłych radach luminarzy tego forum.
  • napisałem odezwę na forum z prośbą o odstąpienie (za opłatą lub inną formą odwdzięczenia się) starej woszczyny, która pono jest najlepszym wabikiem.
Na takim jestem etapie. Przebieram nóżkami i nie mogę się doczekać.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
cześć Oczko
już to widzę, jak dajesz im spokój do końca sezonu hahaha Oczko
powodzenia i baw się dobrze! Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(16.03.2016, 08:40)flamenco108 napisał(a):
  • napisałem odezwę na forum z prośbą o odstąpienie (za opłatą lub inną formą odwdzięczenia się) starej woszczyny, która pono jest najlepszym wabikiem.

Teraz mogę stwierdzić z całą stanowczością:
Jesteś oszołomem, Twój brat też i kolega Duży uśmiech

Jak nie znajdziesz suszu to weź kawałek deski zanurz w wosku. Tą deskę przybij prostopadle do powałki rojołapki.
Kusi równie dobrze jak susz.
Cytuj ten post
(16.03.2016, 09:06)Krzyżak napisał(a): Teraz mogę stwierdzić z całą stanowczością:
Jesteś oszołomem, Twój brat też i kolega Duży uśmiech

Jak nie znajdziesz suszu to weź kawałek deski zanurz w wosku. Tą deskę przybij prostopadle do powałki rojołapki.
Kusi równie dobrze jak susz.

Dzięki za komplement ;-)
I dzięki za radę. Na wolnych pszczołach brzmi wywiad, w którym taki sposób jest podany. Czy kawałek tektury umazany woskiem zadziała tak samo dobrze jak deska? (des-ka to japoński pytajnik, ale mnie chodzi o deskę ;-))
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
cześć flamenco!
Widzę że Warszawa i okolice zaczynają tu rządzićDuży uśmiech
W Konstancinie macie niezłe poidło dla pszczół - tężnie hehe
szkoda tylko że woda trochę słonaOczko
Cytuj ten post
(16.03.2016, 14:46)kubi napisał(a): cześć flamenco!
Widzę że Warszawa i okolice zaczynają tu rządzićDuży uśmiech

Myślałem, że rządzi tu Małopolska i Świętokrzyskie...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
Zdecydowanie świętokrzyskie. Uśmiech

Witam Kolegów !
Cytuj ten post
Cześć wszystkim nowymOczko



Kubi, jak z Warszawy to zapraszam. Pracuje na langach 3/4 i warszawiakachDuży uśmiech
Tylko ze po oblotachDuży uśmiech 2 godziny busem z centrum maszDuży uśmiech
Cytuj ten post