Pszczoły w mieście
#1
A tutaj małżeństwo, które jak się okazuje zdominowało warszawę w rozstawianiu uli.
Z tego co słyszałem postawili już ponad 200 szt.
Na mapie można zobaczyć gdzie konkretnie.
I chyba wszystkie na dachach.

http://pszczelarium.pl/
Cytuj ten post
#2
Reklama dźwignia handlu a ten pan ma to do perfekcji opanowane.
To nie jest zazdrość z mojej strony tylko stwierdzenie, niech mu się darzy.
Cytuj ten post
#3
Jak się okazuje 200 szt. zostało zdecydowanie nad wyrost napisane.
Tak to jest jak informacja jest przekazywana przez szereg osób Duży uśmiech
Cytuj ten post
#4
Tu i tam się o nich pisze, występuje w filmie "Łowcy7 pszczół", promowała go "Maja w Ogrodzie" ;-) Między innymi przez niego mam pszczoły bo nie chcieli u nas postawić swoich (za daleko) Oby więcej takich ludzi :-)

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post
#5
No nie wiem. Daje przyklad jak walic amitraza i hodowac laboratoryjne sztucznie inseminowane niepelnosprawne pszczoly.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#6
"Pszczelarium" to firma i to chyba dość dobra. Kamil doprowadził do tego, że w Warszawie można oficjalnie zakładać pasieki (nie tylko na dachach). Propaguje miejskie pszczelarstwo, szkoda że nie bez chemii, ale myślę, że i tak dzięki niemu wzrasta wiedza dotycząca zagrożeń związanych z egzystencją pszczół (nie tylko w miastach).
Cytuj ten post
#7
(24.04.2017, 17:48)regulus napisał(a):  wzrasta wiedza dotycząca zagrożeń związanych z egzystencją pszczół (nie tylko w miastach).
nie rozumiem Uśmiech Egzystencja pszczół stwarza zagrożenia ? 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#8
Oj tam, oj tam. Widzę, że ktoś czuwa na straży poprawnej polszczyzny (wiem: nic tak nie plami jak atrament)
Cytuj ten post
#9
Hmm... moje odczucia do Pana z "Pszczelarium" są raczej ambiwalentne...

Bo niby to zawsze plus szerzyć 'wiedzę" o pszczołach no ale...

Poznałem tego Pana osobiście. W konakcie face to face raczej bardzo zdystansowany i niezbyt miły. Ale to moje personalne odczucie. Dodatkowo w mojej ocenie nastawiony w 100% na kasiorę (kosi jakiś straszny hajs na szkoleniach pszczelarskich dla Starbucksowej młodzieży, miejskich weganach, artystach i szeroko oraz luźno pojmowanej, młodzieżowej bohemie...

Gość w garniaczku i z parciem na szkło (to jedyny, znakomity miejski pszczelarz w Polsce który produkuje lepszy miód niż obszarpańce z wiochy)...

Zawsze są jakieś "+" zawsze są "-"

Kto wie może i poprzez niego zarazi się ktoś pszczelarstwem, a później znajdzie lepszą, własną drogę.

Najlepszego :-)
Cytuj ten post
#10
Jest popyt - jest podaż. Trudno kogoś negatywnie oceniać za to, że znalazł inny sposób zarabiania na miodzie i to całkiem niezły.
Cytuj ten post
#11
Cytat:Trudno kogoś negatywnie oceniać za to, że znalazł inny sposób zarabiania na miodzie i to całkiem niezły.

Ale ja oceniam negatywnie akurat inne aspekty jego działalności.

Jego cyrk, jego krokodyle. Niech robi co chce.

Ja tu sobie luźno, bez spinki napisałem o "moich" i tylko moich odczuciach i wrażeniach choć uważam tak jak Borówka
Cytat:No nie wiem. Daje przyklad jak walic amitraza i hodowac laboratoryjne sztucznie inseminowane niepelnosprawne pszczoly.

coś w tym jest...
Cytuj ten post
#12
Za to trudno, w pelni sie zgodze. Tyle, ze Ty napisales tak jakoby to mialo byc dobrze dla populacji pszczol, ze on te ule stawia.. Ja smiem watplic w teze, ze im wiecej pszczelarzy tym lepiej dla pszczol a w tym im wiecej pszczelarzy w miescie tym lepiej dla pszczol w miescie. Moze dla nas trzymaczy zapylaczy nawet przed nim w Wawie byloby lepiej. Kto wie. Bo bylo duzo mniej sztucznie hodowanych posprowadzanych linii i pewnie lataly jakies zdziczale trutnie.

Motyw jak w filmie usuwa dziki zly matecznik aby wstawic swoj lepszy od Pani Gembali, bo pszczolom zachcialo sie narozrabiac tworzac swoja matke, dal mu duzy minus u mnie.

Po za tym odbieram jego przekaz jako szpanerski i taki hipsterski. Ja rozumiem, ze to dla powodzenia pomyslu w tym swiecie do ktorego adresuje ten przekaz. Ale nie musze szanowac i podziwiac tego przekazu.

Czy bedzie dalej stawial ule czy nie jest mi to obojetne.

Gdyby sie sprzeciwial zdziczalej populacji, dzikiej zabudowie czy nieleczeniu prywatnych pszczol to uznalbym, ze lepiej dla mnie aby nie bylo jego dzialanosci.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#13
Ta prelekcja z TED taka typowa. Mozna by odniesc wrazenie, ze to instytucja charytatywna. O wszystkich powodach powiedzial swojej dzialanosci tylko nie checi zysku, wypromowania swojej firmy, sprzedarzy swoich produktow jak miod, warsztaty, doyacje. Co on je za darmo robi czy jak i rozdaje?

Zeby nie bylo. Zarabianie pieniedzy, reklame, promocje i przedsiebiorczosc uwazam za naturalnie i pozyteczne zjawiska.

Bardziej jednak szanuje przekaz bogatego pszczelarza z USA z filmu Wiecej Niz Miod z mono sadu migdalowcow ktory mowi wprost niz jego.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#14
(24.04.2017, 20:56)Borówka napisał(a): Motyw jak w filmie usuwa dziki zly matecznik aby wstawic swoj lepszy od Pani Gembali, bo pszczolom zachcialo sie narozrabiac tworzac swoja matke, dal mu duzy minus u mnie.

Działanie poprawnie skalkulowane: on musi pilnować, aby pszczoły były łagodne aż do apatii, bo jego biznes opiera się o pieniądze od ludzi, którzy chcą żyć w marzeniach o Kubusiu Puchatku. Stawiając ule w bezpośredniej bliskości japiszonów nie może on sobie pozwolić na zębate mieszańce. Jedno żądło - i żegnaj lokalizacjo. I -10 w opinii u sponsorów. I biznes na równi pochyłej.

Życzę mu powodzenia, bo wpadł na pomysł i go zrealizował.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
Alez ja wiem dlaczego to jest poprawnie skalkulowane z jego punktu widzenia ale to nie znaczy, ze mam sie dac nabierac na ekomarketing, ze to jest dobre dla ratowania pszczol i ludzkosci przed rzekomym masowym wymieraniem a ten Pan jest wybawicielem pszczol co ma byc jego glowna motywacja.

Ale tez nie zgadzam sie, ze nie moze na dachach sobie pozwolic na troche bardziej obronne pszczoly. Jak sam mowi pszczola zadli tylko w bezposredniej bliskosci swego gniazda. A poza nim jak sie pszczole nadepnie to uzadli kazda. To jakie jest zagrozenie na dachu biurowca dla ludzi ktorzy chodza po ulicy?. Mniejsze niz u mnie przykladowo.
Jak wiemy nie chodzi tylko o to ale takze o miodnosc, nierojliwosc i niepropolisowatość oraz wygode pracy z pszczolami.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#16
Chodzi oto aby się nie narobić a zarobić...
Ja tam już pomijam te wszystkie triki... ale jak słyszę, że te wsioki wiejskie pszczelarze... mają gorszy miód od tego Pana z miasta to mnie zarzyna... i nawet nie chcę dalej o nim tutaj rozmawiać bo to reklama dla niego...
Cytuj ten post
#17
No cóż w miastach pszczoły mają do dyspozycji jeszcze śmietniki.
Cytuj ten post
#18
(25.04.2017, 18:40)regulus napisał(a): No cóż w miastach pszczoły mają do dyspozycji jeszcze śmietniki.

a na wsiach gnojowniki...
Cytuj ten post
#19
W Wawie takie firmy jak Pszczelarium wykonują konkretne zamówienia dla poprawy wizerunku innych firm. Chcesz być Eko hoduj pszczoły. Pasieki muszą spełniać wymagania ekologiczne, jeśli Stowarzyszenie kiedyś zacznie mieć wpływ na te standardy to tacy pszczelarze jak Kamil będą pracować na snozach i czekać na rójki. Mimo wszystko uważam, że Kamil to fajny gość, fakt że jego firma jest nastawiona na zysk, ale nie kosztem pszczół. A ekipa Pszczelarium, to głównie młodzi pszczelarze, bez skostniałych poglądów. Super jest łączyć pasję z robotą. Acha on prowadzi także sporą pasiekę wiejską i nie słyszałem żeby naskakiwał na innych pszczelarzy.
Cytuj ten post
#20
(25.04.2017, 18:58)regulus napisał(a): W Wawie takie firmy jak Pszczelarium wykonują konkretne zamówienia dla poprawy wizerunku innych firm. Chcesz być Eko hoduj pszczoły. Pasieki muszą spełniać wymagania ekologiczne, jeśli Stowarzyszenie kiedyś zacznie mieć wpływ na te standardy to tacy pszczelarze jak  Kamil będą pracować na snozach i czekać na rójki. Mimo wszystko uważam, że Kamil to fajny gość, fakt że jego firma jest nastawiona na zysk, ale nie kosztem pszczół. A ekipa Pszczelarium, to głównie młodzi pszczelarze, bez skostniałych poglądów. Super jest łączyć pasję z robotą. Acha on prowadzi także sporą pasiekę wiejską i nie słyszałem żeby naskakiwał na innych pszczelarzy.

No cóż odbiór tego Pana pewnie dla większości jest z goła odmienny...
Cytuj ten post
#21
(26.04.2017, 13:39)bonluk napisał(a):
(25.04.2017, 18:58)regulus napisał(a): W Wawie takie firmy jak Pszczelarium wykonują konkretne zamówienia dla poprawy wizerunku innych firm. Chcesz być Eko hoduj pszczoły. Pasieki muszą spełniać wymagania ekologiczne, jeśli Stowarzyszenie kiedyś zacznie mieć wpływ na te standardy to tacy pszczelarze jak  Kamil będą pracować na snozach i czekać na rójki. Mimo wszystko uważam, że Kamil to fajny gość, fakt że jego firma jest nastawiona na zysk, ale nie kosztem pszczół. A ekipa Pszczelarium, to głównie młodzi pszczelarze, bez skostniałych poglądów. Super jest łączyć pasję z robotą. Acha on prowadzi także sporą pasiekę wiejską i nie słyszałem żeby naskakiwał na innych pszczelarzy.

No cóż odbiór tego Pana pewnie dla większości jest z goła odmienny...

Bo większość osób myśli, że takie działania faktycznie ratują pszczoły od tych zagrożeń, które podobno występują o których się tak głośno mówi. Po za tym zaciemnia się sytuację mówiąc o tym, że używa się nawet "eko" naklejki na słoik miodu wyprodukowanej lokalnie gdzieś na Mazowszu (jak w tym przypadku) a nie mówi się o tym, że używa się akarycydów w ulu produkowanych m.in. przez firmę Bayer i dotowanych częściowo z pieniędzy podatników. Duży uśmiech Które trują środowisko uia, wosk, matkę pszczelą jak i pszczoły oraz ogólnie środowisko,

Co takiego robi ten Pan dla populacji pszczół technicznie przy pracach w ulu takiego innego co robi większość pszczelarzy? Bo może czegoś nie wiem to chętnie zmienię opinię? Nie pytam sarkastycznie.

Ten Pan mówi, że hoduje dzikie pszczoły pozwalając im przetrwać w mieście. Jeżeli stosuje regularne leczenie i wymianę matek (osłabionych m.in. leczeniem) na laboratoryjne rasy to nijak nie hoduje żadnej zdziczałej nawet populacji tylko wymienia geny pszczół na jemu wygodne i użyteczne pewnie co 1-2-3 lata. W tym przypadka mówił o 2 latach. Czyli robi to co większość. To jest utrzymywanie zasiedlonych uli ale nie rozwijanie jakieś populacji. Przy przerwaniu opieki zdecydowana większość tych pszczół (o ile nie wszystkie) zostanie przez miejską naturę zlikwidowana.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post