Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Pięknie to wygląda Uśmiech
Cytuj ten post
Moje Astki.
https://www.youtube.com/watch?v=kg0QRR6pDZo
Nieleczone rzecz jasna.
Wieczorem pokażę siłę gniazda.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
(30.03.2018, 15:17)Harnaś Beskidzki napisał(a): Wieczorem pokażę siłę gniazda.

Pokaż, pokaż. Choć na cudze sobie popatrzę.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Taka Asta.
https://www.youtube.com/watch?v=NrJlgoR5TXU
Za chwilę pokażę skandynawskie AMM.
Cytuj ten post
Skandynawskie.
https://www.youtube.com/watch?v=bLvWSMVdPPw
Cytuj ten post
Spodziewam się w tym roku wybuchowego rozwoju.
https://www.youtube.com/watch?v=F9pq6XUcebQ
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
A tymczasem na południu...


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
Czyli jak jest podbiał zostaje 40 dni do rzepaku... który jest orany w mojej okolicy na potęgę Smutny będzie kukurydza, gorczyca i inne jare.
Cytuj ten post
U mnie też rzepaku jak na lekarstwo Smutny
Trza będzie szukać a nawet jak się znajdzie to zazębi się z akacją.
Cytuj ten post
U mnie pierwszy pyłek w tym roku,wierzba dopiero ruszyła.
Rzepak jest ale strasznie nedznie wygląda,rolnicy mówią że odbije.
Cytuj ten post
(04.04.2018, 09:10)Krzyżak napisał(a): U mnie też rzepaku jak na lekarstwo Smutny
Trza będzie szukać a nawet jak się znajdzie to zazębi się z akacją.

Jedź na Wielkopolskę? 40 uli na pakę i hajda, koczownicze pszczelarstwo z muzyczką country w tle Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Przeca pisze, że będą orać. W mojej gminie podobno 90% rzepaku będzie zaorane. Nasiona gorczycy, gryki i jęczmienia na potęgę wyszły... mnie nawet o facelię pytali. Brak pomysłów nawet u rolników co z taką ilością pustych pól teraz zrobić.
Cytuj ten post
Przejrzałem dziś wszystkie rodziny. Marcowych chłodów dwie nie wytrzymały. Kolejne trzy są bezmateczne.
Ale generalnie stan rodzin oceniam na dobry.
Cytuj ten post
U mnie dzisiaj mimo silnego wiatru nosiły żółty pyłek na potęgę, miotało nimi jak szatan ale dawały radę...widok prawie jak na rzepaku Oczko
Ucieszyłem się jak zobaczyłem, że zakwitły nawet niektóre zeszłoroczne sztobry wierzby.
Cytuj ten post
U mnie pierwszy rabunek Duży uśmiech Wzięłam więc filc i takera i zabiłam szpary w ulu, w którym składuję ramki z miodem ... No cóż - miód pachnie i kusi Uśmiech W dwóch ulach mam ramki z suszem na zachętę - tam niech se włażą, Może jakaś rójka się zasiedli Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
U mnie masowo zakwitły podbiały.. wierzbą brakuje dosłownie jednego dnia więc pewnie wystrzelą na weekend.
Ogólnie wygląda to wszystko całkiem fajnie... od poprzedniego rozeznania rodzin ubyła tylko jedna. Reszta prezentuje się dobrze. Chyba jeszcze nigdy nie miałem tak, że te rodziny które przeżyły prezentują bardzo fajna siłę. Jakościowo jest duża różnica do poprzednich sezonów. Ciekawe to wszystko... aby sezon był łaskawy.
Cytuj ten post
Dzisiaj pierwszy (a może drugi, bo wczoraj nie mogłem zajrzeć) żółty pyłek na północno-wschodnich rubieżach. Sprzątają też ule jak szalone.
Cytuj ten post
Wczoraj miałem bliską wizytę pszczółki na działce.
Byłem w połowie trudnej ekstrakcji pustaka spomiędzy korzeni drzewka czarnego bzu, prawie zachodziło słońce, kiedy podleciała do mnie jedna taka zwiadowczyni. Ewidentnie coś musi być na rzeczy z pszczołami i solą, bo była mocno zainteresowana towarem, który perlił mi się na czole. Ja oczywiście wolałem uniknąć siadania na twarzy nieznanej mi bliżej osobniczki, podsunąłem więc rękę z której po pewnym wahaniu skorzystała. Poszedłem po wodę do altany, ale koleżanka nie wykazała zainteresowania i uleciała. Po paru minutach wróciła i znowu próbowała zdezorganizować mi pracę latając tuż przed czołem, ale znowu uprzejmie skorzystała, tym razem z rękawicy, trochę mokrej od grzebania w ziemi. Dała sobie nawet strzelić focię. Chyba jednak woda gruntowa nie była tym, na co liczyła. Zauważyłem moment spróbowania po którym wystartowała i oddaliła się. Już na dobre. Ciekawe czy dzisiaj zajrzy, może da sobie pokazać rojołapkę...

[Obrazek: Y0wQ2wI.jpg]
Cytuj ten post
Poszedłem wczoraj do pasieki uczelnianej i w ogodzie słyszę wielki szum na drzewie... Dereń jadalny kwitnie i setki pszczół na nim huczy. Lepszy wiosenny pożytek niż wierzby, których też trochę tam jest, ale pyłku za wiele na nich jeszcze nie ma.
Cytuj ten post
(05.04.2018, 11:42)terran napisał(a): Poszedłem wczoraj do pasieki uczelnianej i w ogodzie słyszę wielki szum na drzewie... Dereń jadalny kwitnie i setki pszczół na nim huczy. Lepszy wiosenny pożytek niż wierzby, których też trochę tam jest, ale pyłku za wiele na nich jeszcze nie ma.

Mam krzaczek derenia jadalnego u siebie, wczoraj specjalnie byłem popatrzeć i nie widziałem na nim ani jednej pszczoły. Może jeszcze za wcześnie na niego chociaż wygląda jak w pełni rozkwitu.
Cytuj ten post
U mnie dereń jeszcze zamknięty, ale powinien ruszyć już lada dzień.
Cytuj ten post
https://youtu.be/aXK4A9fK9d8
tutaj wrzuciłem jak pszczółki latają na dereniu
Cytuj ten post
Okolice Warszawy - ruszyła iwa. Pszczoły szaleją...
U mnie na 12 zimowanych rodzin przeżyło 5. Jeden macierzak (rozpoczął 3 sezon bez leczenia)
i 4 odkłady z niego (robione w różnych terminach - więc w różnej sile). Właściwie osypały się wszystkie rodziny, które nie były robione z tego macierzaka.
Czyli przeżywalność na dzień dzisiejszy - 40%.
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
Przejechaliśmy się po pasiekach. Tym razem płacę za dobrze zasłużone błędy początkującego, więc baty od rzeczywistości przyjmuję z pokorą. Z moich obserwacji wynika, że tym razem żadna rodzina nie padła bezpośrednio z powodu chorób lub pasożytów. Dwie rodziny padły z powodu wyczerpania zapasów. Łącznie dwie. Dziewięć padło z powodu złodziei zimowego miodu. Kolejnych sześć padło z powodu stresu wywołanego przez myszy. Zlekceważyłem to zagrożenie mimo ostrzeżeń. Łączne straty przekroczyły zakładaną połowę. Mam prawdopodobnie dwa bezmatki, ale dam im jeszcze parę dni, może się rozkręcą. Aktualny stan pasieki w moim bezpośrednim zarządzie wynosi 12 rodzinek plus 3 (słownie: trzy) w superpozycji stanów, bo do nich nie dojechałem, więc nie mogłem zredukować funkcji falowej.

Rodzinki, co do których miałem nadzieje różne, różniste:

Łukaszowa P18 (tzn. P16, ale dodałem 2 po jej migracji na moje pasieczysko) - fortówka - ledwo zipie, ale zipie. Z głodu. Sprzątnąłem ze 4 ramki pełne spleśniałych pszczół. Żywe rozpełzły się po ok 5 uliczkach. Znalazłem nawet matkę, bo szukałem zasiewu. Bardzo niemrawo łaziła, ale pszczoły się nią opiekowały. Zadałem im ramkę z nakropem od silnych sąsiadek, do drugiej nakapałem syropu (Rosjanom jakoś to zgrabniej wychodziło na filmikach), nalałem też do podkarmiaczki. Zadałem im też ciasto. A nawet nalałem z pół literka soku z brzozy i postawiłem w pobliżu wylotka. Mają wybór. Mają też zapas pierzgi. Może się odbiją. Spełniłem w końcu wszystkie warunki, żeby pszczelarz dobrze się poczuł, bo coś przecież zrobił.

Córka surwiwalówki od Kuby nie dała rady - po usunięciu myszy pod koniec grudnia nie była już niepokojona, bo dostała zabezpieczoną dennicę. I zamarła na górze ramek, jeszcze w kłębie, po zjedzeniu zapasów. Najwyraźniej nie miała dość wigoru, żeby dobrać się do ciasta, które dostała owinięte w strecz - nie otworzyłem go. Mój błąd. Bardzo mi jej szkoda.

Córka przedwojennej, kolejna nieleczona, rzeczowo i konkretnie wyjadła zapas z dzikiego plastra, który sobie ulepiła w pustym korpusie do zakarmiania. Nie tknęła szczelnie polepionej powałki, oszczędnie pojadła z kawałka ciasta, który dostała w lutym. Nosi pyłek. Nie czułem potrzeby zaglądać dalej niż pod powałkę, mam do niej zaufanie. Zazimowana na dwóch półkorpusach typu websterowskiego, od momentu utworzenia łokełejem tak się zachowywała. Bardzo mi się podoba. Jakiś heterozyjny fuks. Ale zobaczymy, jak ją zbadam pod kątem porażenia warrozą.

Fuksówka funkcjonująca w macierzaku (konkretnie wnuczka tamtej jedynej, co przeżyła zimę 2016-2017) wyglądała jak jesienią: pełny 9-ramkowy, dadanowski korpus pszczół. Ale druga postfuksówka to właśnie jeden z typów na bezmatek. No, zobaczymy.

I to koniec listy rodzin, z których chciałem w tym roku namnażać.

Najlepiej wyglądały rodziny na jednym, konkretnym pasieczysku, wszystkie to odkłady osadzone w starych, ocieplonych czymś z lat 80-tych, leżakach na ramkę dadanowską. Coś jak wygrana grupowa. Te wyglądały jak na filmikach z jutuba. W korpusach jednościennych na innych toczkach też było parę takich rodzin, nie chodzi mi tu o flejm o wyższości ula ocieplanego nad jednościennym Oczko

A tak w ogóle to zachwycony jestem wygodą pracy z użyciem przyczepki. Może czasem trochę dalej trzeba chodzić na toczek, ale za to nie trzeba odkładać na potem żadnego transportu, który się napatoczy, ani planować wielokrotnych przejazdów.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Cytat:"Najwyraźniej nie miała dość wigoru, żeby dobrać się do ciasta, które dostała owinięte w strecz - nie otworzyłem go. Mój błąd."

Ten błąd był zamierzony? Ja chyba bym naciął w kliku miejscach. Wszędzie, gdzie widziałem to ludzie nacinają, aby pszczoły miały łatwe wejście. Chyba, że podają owinięte w coś innego np. w bandaż. Nie wiem czy możliwe jest otworzenie sobie przez folie przez pszczoły w zimę.

Trzeba było dać wyszydzaną cegłę. Uśmiech

Zapytam się rodziny macierzystej, czy mogę dać Tobie kolejną ich córkę. Oczko
Cytuj ten post
(08.04.2018, 06:46)Borówka napisał(a):
Cytat:"Mój błąd."

Ten błąd był zamierzony? 
Utrzymując proporcje - tak.
(08.04.2018, 06:46)Borówka napisał(a): Zapytam się rodziny macierzystej, czy mogę dać Tobie kolejną ich córkę. Oczko
Cieszem siem.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
No i znowu jesteśmy - Tata & Syn, czyli ja - spółka zooooo Uśmiech - "na zero".
Spadek 100%. Mój "dobytek" spadł koło stycznia, albo wcześniej, a Taty - niewiadomo kiedy, ale spadł.
Zatem, nowy sezon - od nowa. Uśmiech

Pozdrawiam - m.
Cytuj ten post
Dzisiaj prawie cały dzień przy ulach. W dwóch rodzinach nie znalazłem matki. Zastanawiam się, czy ktoś nie ratował swoich bezmatków moim kosztem. W jednym ulu, słabszym, zostały dwie ramki z zasklepionym czerwiem, a w silniejszej rodzinie cały korpus zalany świeżym nakropem - żadnej pustej komórki. W pozostałych ulach tempo rozwojowe takie, że trzeba już szykować kolejne korpusy, a to dopiero kilka cieplejszych dni.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Taka moja mała wyprawa na pszczelą wyspę.
https://www.youtube.com/watch?v=-byefnGMftg
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
(08.04.2018, 23:54)Harnaś Beskidzki napisał(a): Taka moja mała wyprawa na pszczelą wyspę.
https://www.youtube.com/watch?v=-byefnGMftg
Pozdrawiam
HB

Nie na pszczelą wyspę, a na Długą Wyspę Duży uśmiech  - to była Langeoog, a nie Bijenoog. Dzięki za link.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post