Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
wiem...wiem. Langeoog...długa wyspa.
Odwiedzę też Celle. Będzie filmik jak Pan Bóg pozwoli.
Pozdrawiam
(Polska jest jednak piękniejsza.)
HB
Cytuj ten post
6 rodzin powedrowało na drugie pasieczysko.
Bedą miały zawilce,wierzbę,głóg, jagodę , dziką jerzynę .
Na pasieczysku przy domu zakwaterowało mi się takie statko..


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
W tym tygodniu wieszałem skrzynki/rojowabiki.
Przy jednym musiałem przejść ok 150m przez wysoką trawę. Powiesiłem i wróciłem tą samą drogą.
Przy samochodzie patrze na nogawki od spodni a tam... 8 kleszczy!!!

Przechodziłem przez miejsce, w którym żerowały dziki. Zastanawiam się czy to miało jakiś wpływ..
Cytuj ten post
Za stodołą u babci jest taki kompostownik-kloaka, gdzie na wierzchu leży papier toaletowy przesiąknięty jakimś płynem, obierkami cebuli itp. No powiedzmy "lżejsze" odpadki sanitarne i kuchenne organiczne. Na tym mokrym papierze stada pszczół. Aż mi sie przypomnial fragment wywiadu z 'pytlą'.
Cytuj ten post
Dzisiaj pierwsze miodobranie. W jednej rodzince całe ramki zalane, zrobiłem miejsce na czerw wyciągając ramkę do połowy już poszytą i mam słoik wierzbowego miodu. Połączyłem dwie rodziny, w jednej nie było matki (po układzie ramek widziałem wcześniej, że ktoś grzebał w dwóch ulach - może tylko w celach edukacyjnych, ale matka zniknęła). Susz się skończył, a jeszcze nie widziałem żeby pobielały plastry. Półnadstawki założone - kwitną dzikie czereśnie i tarnina.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Informacja dla tatusia. Ewodia przeżyła zimę. Właśnie puszcza liście. Duży uśmiech
Cytuj ten post
(18.04.2018, 04:50)Bączek napisał(a): Informacja dla tatusia. Ewodia przeżyła zimę. Właśnie puszcza liście. Duży uśmiech
Moje też już się zielenią Uśmiech
Cytuj ten post
Moja milczy obok milczących barbul Smutny
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
(15.04.2018, 20:02)regulus napisał(a): Dzisiaj pierwsze miodobranie. W jednej rodzince całe ramki zalane, zrobiłem miejsce na czerw wyciągając ramkę do połowy już poszytą i mam słoik wierzbowego miodu. 
Nie za chytrze ? W tym sezonie wszystko robi bum i momentalnie przekwita.na działce mam cztery gatynki wierzby. Powinny każdy kwitnąć po dwa tygodnie, a kwitną po tydzień..

Prognozuje duże przerwy pożytków w tym sezonie napewno zostawiam wiekszy żelazny zapas niż zwykle. 

Dziś widziałem pierwszy kwiatek na rzepaku. 
Cytuj ten post
(18.04.2018, 15:41)Modliszqa napisał(a): Moja milczy obok milczących  barbul Smutny

Barbule lubią przemarznąć, ale odbijają od korzenia. Ponoć. Moje się zielenią.
Cytuj ten post
[/quote]
W tym sezonie wszystko robi bum i momentalnie przekwita.na działce mam cztery gatynki wierzby. Powinny każdy kwitnąć po dwa tygodnie, a kwitną po tydzień..

Prognozuje duże przerwy pożytków w tym sezonie napewno zostawiam wiekszy żelazny zapas niż zwykle. 

Dziś widziałem pierwszy kwiatek na rzepaku. 
[/quote]

Zauważyłam to samo. Mniszki nie kwitły, albo kwitły tak krótko, że nie zauważyłam. Robi się sucho. Brakuje porządnego deszczu. Pszczół na czereśni i innych kwiatkach jak na lekarstwo. Czyżby wszystkie pszczoły w okolicy wymarły?
Cytuj ten post
Mniszek to kwitnie z jabloniami... jeszcze tydzień i będzie widoczny...
Ogólnie wszystko wybuchło i kwitnie krótko a intensywnie. Bardzo dobrze nektaruje... ale sielanka nie może trwać wiecznie i w końcu przyjdzie chłód i deszcz który jest potrzebny.
Jak pogoda będzie łaskawa to akurat zepsuje się przed rzepakiem i sadami z mniszkiem.
Cytuj ten post
U mnie w napszczelonej okolicy zbieraczki najbardziej interesują się Bluszczykiem Kurdybankiem. Po wiśniach i śliwach lata sporo, nawet słychać taki szum, ale trudno wypatrzeć robotnice, jak na wierzbie było. Mniszek niebawem w Wawie zakwitnie, podobnie jak jabłonie.
Cytuj ten post
Mniszek juz zacząl w minsku mazowieckim. Widzialem dzisiaj pierwsze kwiaty w naslonecznionym bezwietrznym miejscuJęzyk rzepaki tez jakby lada dzien mialy ruszyc bo widac żólte zaczątki.
Cytuj ten post
Jakoś mi się ubzdurało, że mniszek kwitnie zaraz po tym jak śniegi zejdą. Wczesną wiosną.
Cytuj ten post
a ja dzisiaj widziałem zawiadowczynie przy jednym starym leżaku na pasiece.
Nie są to rabusie bo w ulu tylko susz i znam już ten widok krzątania się czyli wlatują i wylatują, chodzą po ściankach, raz na jakiś czas wyniosą jakiegoś śmiecia itd.
Oj musi mieć ktoś w pobliżu mega silne rodziny...
Cytuj ten post
(19.04.2018, 09:44)bonluk napisał(a): Oj musi mieć ktoś w pobliżu mega silne rodziny...

Czy zawsze? Wystarczy chyba, że ścieśnił na przedwiośniu i zapomniał rozszerzyć lub przewietrzyć. Robiąc wczoraj GPW, wydaje mi się, że za tydzień miałbym stan rojowy, gdybym nie przewietrzył gniazda.
Cytuj ten post
(19.04.2018, 09:49)Borówka napisał(a):
(19.04.2018, 09:44)bonluk napisał(a): Oj musi mieć ktoś w pobliżu mega silne rodziny...

Czy zawsze? Wystarczy chyba, że ścieśnił na przedwiośniu i zapomniał rozszerzyć lub przewietrzyć. Robiąc wczoraj GPW, wydaje mi się, że za tydzień miałbym stan rojowy, gdybym nie przewietrzył gniazda.

No masz rację może też i być tak jak piszesz... a że w okolicy jest sporo dziadziusiów którzy z racji wieku naprawdę już nie ogarną wszystkich rodzin a pogoda spiętrza im pracy to może być tak jak mówisz Kuba...

No ale trzeba czekać mam nadzieje, że przyjdą bidulki do pustego ula...

a i co jeszcze znowu ten rok będzie chyba dla mrówek bardzo dobry... tak wcześnie w takiej ilości to ich jeszcze nie widziałem. Już pchają się do uli. Tam gdzie są puste ule i jest jeszcze gdzieś kropelka słodkiego to włażą i ostro bronią... szczypią i wyrzucają ten swój strumień jadu...
Cytuj ten post
Wczoraj widziałem pierwszy matecznik. Koleżanka chwilę później wrzuciła mi zdjęcie ramki z matecznikiem. Zaczyna się.
Czarne pszczoły ewidentnie dużo silniejsze od żółtych.
Cytuj ten post
(19.04.2018, 10:28)MN napisał(a): Zaczyna się.

No jak to??? A Zimni Ogrodnicy? Co to ma być, ten sezon ma się w skończyć w czerwcu, czy jak?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
No pogoda jest idealna... trochę deszczu dopadało. Nawet dzisiaj z rana wyszła chmura i ulało na poprawienie wilgotności... warunki do nektarowania chyba się znacznie poprawiły...
Po lotach pszczół widać, że coś się w końcu zaczyna ruszać bardziej... tylko, że jest mało zbieraczek.
Sporo rodzin, jeszcze nie doszła z siłą na fajny zbiór i loty ale te co mają już odpowiednie zaplecze ilościowe latają bardzo intensywnie... Do połowy maja pożytki raczej pewne, później zaczną się dziury pożytkowe bo akacja nigdy nie dopisuje...
Cytuj ten post
Wykorzystuję czas wolny, aby nadgonić braki w pasiece. Łatam sprzęt, poprawiam dennice poniszczone przez myszy, podwyższam korpusy, co były za niskie (to znaczy wszystkie prawie), a przy okazji odwiedzam kolejno rodzinki i patrzę, co tam u nich, tym razem tak bardziej dogłębnie.

Zwiozłem jeden toczek, gdzie pozostały tylko dwie rodziny, obie na razie średniaki - po kilka ramek z czerwiem. Tezę Łukasza, że nie ocenia się przeżywalności przed majem i porządnymi pożytkami, wrzucam do stałego słowniczka pszczelarskiego. Jedna, co jeszcze dwa tygodnie temu żyła, dziś była zupełnie pusta. Za to na dole zawiązek gniazda szerszeni.

Tyle fajnej roboty, że w ogóle nie chce mi się siadać do kompa...

Pod domem na lipie szerokolistnej zauważyłem zawiązki kwiatów. Lipa drobnolistna spoko, na razie nie zauważyłem. Jabłonie przydomowe huczały od zbieraczek, ale na mniszku pustka. Wujo spodziewa się klęski urodzaju z okazji tych paru rodzin, co postawiłem pod domem.

Z harpagana na leżaku dadanowskim zrobiłem łokełeja dwuramkowego, trochę wyprzedzająco, ale co tam.

Została mi jeszcze jedna pasieka do odwiedzenia, gdzie dwa tygodnie temu żyły i miały się dobrze trzy rodzinki. A potem to już tylko stolarnia, piłu, piłu, łupu, cupu, trach, trach.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
a ja wam zazdroszczę i obserwuję moje młode wiewiórki Uśmiech z braku pszczół
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
A ja...dochodzę do siebię, po tym, jak mnie znów okradli. M.in, druga piła De Wolt. Wiozłem ją razem z materiałem na ule. Strzeliła opona w przyczepce, samochód ze wszytkim został na parkingu i...stało się, i to około 10 metrów od kamery.
Cytuj ten post
Bogatszy jestem o 4 rodziny. Pojechałem dać nadstawkę harpaganu, a spędziłem cały dzień przeglądając po kolei wszystkie rodziny, co wyszły z zimy w sile. I znalazłem parę mateczników rojowych. Na szczęście tylko w jednej rodzinie zapanował nastrój rojowy i była to pierwsza, do której zajrzałem. W pozostałych dopiero sprawa się rozkręcała. Syt jestem na dziś pszczelarstwa...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Krzysku a noszą co.....?
Cytuj ten post
(06.05.2018, 17:21)bonluk napisał(a): Krzysku a noszą co.....?

Dwie rodziny w sile mają ciężkie górne korpusy. Pachną miodem. Reszta tak sobie, ale ma full zapasu i trochę nadmiaru.

   

Rodzina ze zdjęcia stoi obok tej, co pierwszą odkryłem, że chce się roić - bo nie chciała wejść do nadstawki, tylko ruszała się jak nie przymierzając niemieckie pszczoły. A ta na zdjęciu zamiast wejść w nastrój rojowy natłukła dzikiej zabudowy, zbudowała już korpus Zandera (połowa ramek pustych, połowa odzysk czyli nie susz, a takie resztki) i nakropiła drugi korpus Zandera. Kocham ją Oczko

A najlepsze z tego, że do obu zaglądałem 4 dni temu. Wymieniłem im wówczas dennice, bo myszy za dużo rodzin mi wytraciły i spędzam majówkę w stolarni tłukąc sprzęt myszoodporny. Wtedy dałem im po korpusie Zandera i obie wyglądały git-malyna.

Na innym toczku wszystkie pszczoły wlatujące do ula miały upaćkane łby pyłkiem (i bez obnóży). Ciekawe, gdzie się tarzały.

Zatem parę rodzin ładnie nosi i pachnie miodem. Ale mam też takiego harpagana, który ciągle tylko sieje jajami, nawet w nie do końca zbudowane komórki. Za to miodu tam widać tylko na wiankach, z czego część to pewnie jeszcze jesienny zapas. A parę dni temu zabrałem mu 2 ramki pokarmowe i 4 ramki z czerwiem do 2 odkładów. I znowu ma pełno, a puste ramki prawie całe już zbudowane. Mówię o ramkach Dadanta.

Takich rodzin w sile mam teraz zaledwie z 7szt. Połowa z tego, co mi przeżyło (nie liczę pasieki brata). Druga połowa to średniaki i słabiaki. No i teraz ekstra 4 odkłady rojowe.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
No to ładnie to wygląda.
Zapach miodu czuć wieczorami...
Widzę że jak sady się kończą to idą na mniszka. Na mniszku właśnie takie upudrowane.

Ja zrobiłem 5 młodych jednoramkowcow czyli w mojej krótkiej historii TF jest to o miesiąc wcześniej niż zwykłe...
Cieszy mnie to chodź jestem ciekaw co będzie dalej.
Cytuj ten post
(06.05.2018, 18:01)bonluk napisał(a): Cieszy mnie to chodź jestem ciekaw co będzie dalej.

Też to przecież poza planem. W tej chwili dojrzewa mi rodzina wychowująca, która wedle planu ma przyjąć larwy w przyszły weekend. Taki był plan, a tu już odkłady na matecznikach rojowych lecą. Myślałem, że na stolarkę pasieczną mam co najmniej 2 tygodnie, a tu okazuje się, że jestem w lesie...

Ale nie martwię się, tylko cieszę - nowe doświadczenie. Nie miałem jeszcze do czynienia z tak silnymi rodzinami, to dla mnie bardzo ciekawe.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(06.05.2018, 18:01)bonluk napisał(a): (...)
Widzę że jak sady się kończą to idą na mniszka. Na mniszku właśnie takie upudrowane.
(...)

U mnie teraz też takie wracają ale mniszek już przekwitł więc albo rzepak, który jeszcze kwitnie też tak pudruje, albo nie mam pojęcia co innego o tej porze.
Cytuj ten post