Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Przeglądałem wczora z wieczora moje uliki weselne. Chyba się zakocham w produkowaniu matek. To strasznie fajne tak sobie łazić od ulika do ulika i sprawdzać, czy matecznik wygryziony, a może matkę na plastrze namierzyć... Bardzo się mi to podoba. Za 3 dni kolejna seria, tym razem po P18 od Łukasza pójdzie do ulików. Myślę, że z tej matki to zrobię jeszcze kolejną serię. Najlepsza z żon uczyła się przekładać larwy, więc odsetka strat jest nieco większa.
Pszczoły latają jak kołowate, lipą pachnie na podwórku, ale gorąco, więc pewnie nektar wysechł i nie ma czego zbierać. Dziś dzień bez pszczelarstwa, tylko z dziećmi projektujemy etykietki na słoiki Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Nie mogłem już patrzeć na zwisające brody i przesiedliłem dwie rodziny do nowych uli z lepszą wentylacją, za co dostałem dwa pierwsze żądła w tym roku i to, jak już kończyłem robotę. Najgorzej, że jedno dziabnięcie zaliczyłem tuż przy oku - jutro będę fajnie wylądał. A wszystko było ok, do momentu kiedy odpaliłem podkurzacz, żeby zachęcić pszczoły do opuszczenia starego ula. Podkurzacz odpalony po raz pierwszy w tym sezonie i od razu udowodniłem sobie, że rzeczywiście można się bez niego obejść. Objecałem sobie przestrzegać zasad BHP i nosić strój ochronny bez względu na zniechęcające warunki pogodowe.Nowe ule pomalowała małżonka na różowo. Zaczynam żałować, że powiedziałem, że mi wszystko jedno.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Lipa u mnie już tuż. Te moje trzydziestolatki dwu metrowe dwie jesienie temu rozsadzane też mają kulki .wpadam jutru na pasieczysko koniczynę białą kosić.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
Niektóre lipy już kwitną, inne lagują. Pszczoły oblatują tyle o ile, ale zainteresowanie rabunkiem spadło.

Dziś pora podejmowania mateczników P19 z rodziny wychowującej, druga seria wychowu. Burze idą jedna za drugą, opady przelotne. Dostałem już z sześć żądeł od ostatniej rodziny, z której chciałem podkraść ramki do jednoramkowych rodzinek weselnych. Przyczepa pełna towaru czeka na drugi wyjazd w teren. Niech ta pogoda się ustabilizuje, bo będę musiał włożyć kombinezon kosmonauty...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
W ramach weekendowej rozrywki zacząłem tworzyć kolejnego WZa. Myśl była taka, żeby sprawdzić jak maksymalnie można obniżyć koszty. Omijałem z daleka większe składy budowlane i supermarkety. Pod ręką miałem jakieś resztki kantówek, kupiłem reż odpady tartaczne (tanio nie było - 15 zł za metr kwadratowy, a myślałem że dostanę za darmo). Na razie nie przekroczyłem 70 zł, wydaje mi się, że udałoby się jeszcze zmniejszć koszty. Daszek wygląda fatalnie - zmontowałem go ze sklejki z jakiegoś starego tapczanu i z kawałka zardzewiałej blachy. W ogóle wygląd nie jest mocną stroną tego arcydzieła sztuki stolarskiej. Trzeba będzie postawić go gdzieś w krzakach i liczyć, że pszczoły się nie wystraszą, albo nie wyroją z obrzydzenia.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
(03.06.2018, 20:57)regulus napisał(a): W ramach weekendowej rozrywki zacząłem tworzyć kolejnego WZa. Myśl była taka, żeby sprawdzić jak maksymalnie można obniżyć koszty. Omijałem z daleka większe składy budowlane i supermarkety. Pod ręką miałem jakieś resztki kantówek, kupiłem reż odpady tartaczne (tanio nie było - 15 zł za metr kwadratowy,  a myślałem że dostanę za darmo). Na razie nie przekroczyłem 70 zł, wydaje mi się, że udałoby się jeszcze zmniejszć koszty. Daszek wygląda fatalnie - zmontowałem go ze sklejki z jakiegoś starego tapczanu i z kawałka zardzewiałej blachy. W ogóle wygląd nie jest mocną stroną tego arcydzieła sztuki stolarskiej. Trzeba będzie postawić go gdzieś w krzakach i liczyć,  że pszczoły się nie wystraszą, albo nie wyroją z obrzydzenia.

A roboczogodziny też liczysz?
Cytuj ten post
Dwa filmiki. Można psioczyć, narzekać, komentować. Oczywiście pszczoła Asta.
Poza tym czekam jeszcze na dostawę matek ze Szwecji, oczywiście prawdziwa AMM unasienniona na wyspie na morzu na porządnym hodowlanym trutowisku.
https://www.youtube.com/watch?v=L0Szrk2qYbY
https://www.youtube.com/watch?v=OR53D1rIpC0
Mam jeszcze obiecane czarne pszczoły z Rosji......zobaczymy czy przyjdą.
No i jeszcze Kampinoskich trochę jeszcze wprowadzę do pasieki i oczywiście klejnot: pszczoła Dobra.
Oj będzie co robić.......pszczoły są wspaniałe.
Pozdrawiam wszystkich miłośników pszczoły środkowoeuropejskiej.
Harnaś Beskidzki
Cytuj ten post
W lipcu mam dostać Astę z pasieki w Kocierzowach. Będę pamiętał że w odkładzie bez pszczoły lotnej potrzebna jest woda, dzięki za to. Zacząłem ten rok z dwoma pustymi rojowabikami, a do zimowli, mam nadzieję pójdzie 3 rodziny (czy małe, czy duże, to się jeszcze zobaczy). Wszystkie 3 rodziny nabyte, skuteczność rojowabików = zero Oczko.

Rojowabiki to jeden stary korpus wlkp, który udało mi się umieścić na jabłoni, a w nim ramkę suszu i 4 ramki węzy. Drugi to był po prostu nowy ul, już na stojaku, z połówką i całym korpusem wlkp z węzą i jedną ramką suszu. Obserwowałem różne odwiedziny, nawet jakieś pszczele tańce, ale na serio naziemnego nie zasiedliło nic, a na nadrzewnym chciały się osiedlić jedna matka Klecanki (tak wyglądała), oraz prawdopodobnie szerszeń. Ten ostatni posiedział w środku, nie dał się ubić łatwo (bo zwiewał), za to sam ubił kilkanaście pszczół, z których większość miała wygryzioną dziurkę w odwłoku. Ostatnia pszczoła jaką znalazłem w tym rojowabiku chodziła żywa, ale nie miała żądła, czyżby załatwiła szerszenia? Teraz czas to zwijać i zamykać, bo miejsca nie starczy w tej lokalizacji, nawet na jeden rój. Spróbuję wstawić jakieś fotki wieczorem.
Cytuj ten post
(03.06.2018, 21:43)Borówka napisał(a): A roboczogodziny też liczysz?

Jakie roboczogodziny? To przecież czysta radocha, powinienem raczej odjąć sporą kwotę za możliwość niezłej zabawy. Ale nad wizualną stroną efektów pracy muszę jeszcze popracować - po dziesiątym powinno być już dużo lepiej. Na razie zostawiłem Warszawiaka małżonce do pomalowania (pewnie będzie różowy, bo zostały jej resztki farby w tym uroczym kolorze, albo tylko potraktuje go pokostem - oby), a w następnym tygodniu biorę się za kolejnego - zdobyłem już materiały na daszek. Na razie muszę przyznać, że koszty nie przekraczają stówy. Podczas wakacji planuję zbudować ul bez żadnej kasy na materiały metodą na czyściciela i sępa.
Ciemna pszczoła rządzi!
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Codziennie z rana w drodze do pracy przechodzę pod lipą, której gałęzie zwieszają się nisko, więc mogę popatrzeć. Jakby szerokolistną, ale w zasadzie to chyba umiem odróżnić tylko drobnolistną, a tych innych to już nie. Wczoraj miała ok. 50% kwiatków otwarte, dziś już chyba z 80%. Zapach wyczuwalny. A liście błyszczały od spadzi. No, ale moje pszczoły tak daleko nie dolecą Oczko To w końcu centrum Warszawy.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Ja wczoraj zrobiłem z dziećmi pierwszy zbiór kwiatów lipy. Dziś powtórka. Trochę ostatnio padało więc chyba też ładnie nektarują.
Cytuj ten post
Ostatnie pięć dni spędziłam na plenerze w pięknych okolicznościach przyrody w otoczeniu obficie kwitnących lipek ( bo niskie ) i sumaków męskich . Upał na przemian z przelotnymi ulewami . Parno. Sumaki buczały zdecydowanie głośniej niż lipki - od godz 5,30 do - uwaga - 21 Uśmiech Na lipkach też się kręciły, ale parcie na pyłek było ogromne.

Nie wiem skąd przekonanie, że letnie opryski są bezpieczne po godzinie 18. ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
(06.06.2018, 19:00)Modliszqa napisał(a): Nie wiem skąd przekonanie, że letnie opryski  są bezpieczne po godzinie 18. ?

Opryski po 18 są bezpieczne, ale tylko dla samych oprysków. UV je szybko degraduje.


Zakonczyłem zbiór skrzypu, teraz rumianek i  nagietki.

Sąsiad przegonił myszy z dwóch  rozpadających się  uli i wysmarował je miodem.
.
Cytuj ten post
Godzina 20:00. Na wylotku mojej 5-ramkowej rodzinki Elgonów ląduje ok. 13 obładowanych lipowym pyłkiem lub nektarem zbieraczek na minutę.
Uwagę budzi spora rozpiętość zmyślności poszczególnych pszczół. Jedne jak po sznurku z dużą prędkością trafiają prosto w światło zmniejszonego wylotka. Inne... cóż... widuję próby wlecenia do domciu przez ciemny sęk, lądowania na plecach...
Cytuj ten post
(07.06.2018, 08:22)Jacuch napisał(a):
(06.06.2018, 19:00)Modliszqa napisał(a): Nie wiem skąd przekonanie, że letnie opryski  są bezpieczne po godzinie 18. ?

Opryski po 18 są bezpieczne, ale tylko dla samych oprysków. UV je szybko degraduje.


Zakonczyłem zbiór skrzypu, teraz rumianek i  nagietki.

Sąsiad przegonił myszy z dwóch  rozpadających się  uli i wysmarował je miodem.
.
Po co smarował myszy miodem?
Cytuj ten post
(07.06.2018, 20:49)emzarek napisał(a):
(07.06.2018, 08:22)Jacuch napisał(a):
(06.06.2018, 19:00)Modliszqa napisał(a): Nie wiem skąd przekonanie, że letnie opryski  są bezpieczne po godzinie 18. ?

Opryski po 18 są bezpieczne, ale tylko dla samych oprysków. UV je szybko degraduje.


Zakonczyłem zbiór skrzypu, teraz rumianek i  nagietki.

Sąsiad przegonił myszy z dwóch  rozpadających się  uli i wysmarował je miodem.
.
Po co smarował myszy miodem?

Haha
Zła składnia.
Ule miodem wysmarował, liczy na moje roje.
Się przeliczy bo u mnie bez rojowo.
Cytuj ten post
Moja domowa, 14 metrowa lipa zaczęła kwitnienie 3 dni temu ( 20 dni wcześniej niż w zeszłym roku) pszczoły dziś na niej szaleją, kwitnie winobluszcz (ładnie oblatywany), jeżyna (oblatywana z lekka). Natomiast lawenda, której mam sporo i w zeszłym roku aż buczała od pszczół teraz gości tylko trzmiele. Rok chyba wyjątkowy i po lipie przyjdzie już tylko czekać na nawłoć (ciekawe kiedy zakwitnie) i dokarmiać pszczoły. Z 5 rodzin co mi przezimowały zrobiłem z początkiem maja 14 odkładów (odkładzików raczej) w 9 matki ładnie już czerwia, 1 połączyłem, 2 dostały ponownie larwy i odciągnęły mateczniki, a 2 prawdopodobnie ztrutowiały i do rozgonienia. Mam za tydzień dostać 8 Ast z Kocierzowych i uliki już czekają na zasiedlenie. Plan to zazimować minimum 20 rodzin, a może 25 się uda. Będę kombinował z tymolem po lipie, zależy mi w tym roku na maksymalnie dobrym przezimowaniu. Pytanie mam. Tymol piszą że stosować przy temp. 10-25 stopni. A jak będzie wyższa niż 25 to co się stanie???
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
Moje pszczoły nie lubią różowego.


Załączone pliki Miniatury
   
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
Objechałem wszystko. Tak jakby przysiadł pożytek. Miodu w ramkach zero, troszkę nakropu i tyle. Parę rodzin mi się wyroiło, parę innych przyłapałem, zanim się wyroiły, zabrałem im mateczniki i dałem do odkładów, którym matki się nie unasienniły. Bo skuteczność unasienniania z jednoramkowców wynosi u mnie tak ok. 60%. Muszę to sobie na przyszłość przemyśleć, bo chyba coś źle robię. Na razie trzecia seria larw w rodzinie wychowującej. Połowa z nich pochodzi z surwiwalówki Borówki. Zobaczymy, jak to tym razem się uda.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(09.06.2018, 17:24)flamenco108 napisał(a): Objechałem wszystko. Tak jakby przysiadł pożytek. Miodu w ramkach zero, troszkę nakropu i tyle. Parę rodzin mi się wyroiło, parę innych przyłapałem, zanim się wyroiły, zabrałem im mateczniki i dałem do odkładów, którym matki się nie unasienniły. Bo skuteczność unasienniania z jednoramkowców wynosi u mnie tak ok. 60%. Muszę to sobie na przyszłość przemyśleć, bo chyba coś źle robię. Na razie trzecia seria larw w rodzinie wychowującej. Połowa z nich pochodzi z surwiwalówki Borówki. Zobaczymy, jak to tym razem się uda.

Piszac o jednoramkowcach masz na myśli 1 ramkę z jajkami gdzie pszczoły same robią mateczniki ratunkowe, czy 1 ramkę z poddanym gotowym matecznikiem czy 1 ramkę z poddaną matką?
Cytuj ten post
(09.06.2018, 16:23)Adam1969 napisał(a): Moja domowa, 14 metrowa lipa zaczęła kwitnienie 3 dni temu ( 20 dni wcześniej niż w zeszłym roku) pszczoły dziś na niej szaleją, kwitnie winobluszcz (ładnie oblatywany), jeżyna (oblatywana z lekka). Natomiast lawenda, której mam sporo i w zeszłym roku aż buczała od pszczół teraz gości tylko trzmiele. Rok chyba wyjątkowy i po lipie przyjdzie już tylko czekać na nawłoć (ciekawe kiedy zakwitnie) i dokarmiać pszczoły. Z 5 rodzin co mi przezimowały zrobiłem z początkiem maja 14 odkładów (odkładzików raczej) w 9 matki ładnie już czerwia, 1 połączyłem, 2 dostały ponownie larwy i odciągnęły mateczniki, a 2 prawdopodobnie ztrutowiały i do rozgonienia. Mam za tydzień dostać 8 Ast z Kocierzowych i uliki już czekają na zasiedlenie. Plan to zazimować minimum 20 rodzin, a może 25 się uda. Będę kombinował z tymolem po lipie, zależy mi w tym roku na maksymalnie dobrym przezimowaniu. Pytanie mam. Tymol piszą że stosować przy temp. 10-25 stopni. A jak będzie wyższa niż 25 to co się stanie???

Zdaje się że Łukasz tu już o tym napisał:
http://llapka.blogspot.com/2014/11/varroa-i-tymol.html
Cytuj ten post
(10.06.2018, 20:06)kubi napisał(a): Piszac o jednoramkowcach masz na myśli 1 ramkę z jajkami gdzie pszczoły same robią mateczniki ratunkowe, czy 1 ramkę z poddanym gotowym matecznikiem czy 1 ramkę z poddaną matką?

Jedna ramka z czerwiem krytym i pszczołą, co się na niej znajdywała. Do tego podaję matecznik z hodowli. Łokełeje ćwiczyłem w zeszłym roku, w tym roku ćwiczę przekładanie larw.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(10.06.2018, 21:26)flamenco108 napisał(a): Jedna ramka z czerwiem krytym i pszczołą, co się na niej znajdywała. Do tego podaję matecznik z hodowli. Łokełeje ćwiczyłem w zeszłym roku, w tym roku ćwiczę przekładanie larw.

NIe strzepujesz dodatkowej pszczoły?
Jak ta Pani tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=a4JNGRsnw-0
Cytuj ten post
(10.06.2018, 21:32)Borówka napisał(a):
(10.06.2018, 21:26)flamenco108 napisał(a): Jedna ramka z czerwiem krytym i pszczołą, co się na niej znajdywała. Do tego podaję matecznik z hodowli. Łokełeje ćwiczyłem w zeszłym roku, w tym roku ćwiczę przekładanie larw.

NIe strzepujesz dodatkowej pszczoły?
Jak ta Pani tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=a4JNGRsnw-0

Akurat robiłem inaczej: zbierałem wybrane ramki do korpusu, jak w ulu było dużo pszczoły to dotrzepywałem, ale potem to się rozbiegło po wszystkich ramkach. Ja już tym filmowcom nie wierzę. Po 4 tygodniach ramka w ogóle nie przylepiona do wręgi, na drewnie śladu propolisu nie ma, co to za porządki? U mnie po tygodniu musiałem dłutem ramki luzować, żeby zobaczyć, czy matka z matecznika się wygryzła.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(10.06.2018, 20:08)kubi napisał(a):
(09.06.2018, 16:23)Adam1969 napisał(a): Moja domowa, 14 metrowa lipa zaczęła kwitnienie 3 dni temu ( 20 dni wcześniej niż w zeszłym roku) pszczoły dziś na niej szaleją, kwitnie winobluszcz (ładnie oblatywany), jeżyna (oblatywana z lekka). Natomiast lawenda, której mam sporo i w zeszłym roku aż buczała od pszczół teraz gości tylko trzmiele. Rok chyba wyjątkowy i po lipie przyjdzie już tylko czekać na nawłoć (ciekawe kiedy zakwitnie) i dokarmiać pszczoły. Z 5 rodzin co mi przezimowały zrobiłem z początkiem maja 14 odkładów (odkładzików raczej) w 9 matki ładnie już czerwia, 1 połączyłem, 2 dostały ponownie larwy i odciągnęły mateczniki, a 2 prawdopodobnie ztrutowiały i do rozgonienia. Mam za tydzień dostać 8 Ast z Kocierzowych i uliki już czekają na zasiedlenie. Plan to zazimować minimum 20 rodzin, a może 25 się uda. Będę kombinował z tymolem po lipie, zależy mi w tym roku na maksymalnie dobrym przezimowaniu. Pytanie mam. Tymol piszą że stosować przy temp. 10-25 stopni. A jak będzie wyższa niż 25 to co się stanie???

Zdaje się że Łukasz tu już o tym napisał:
http://llapka.blogspot.com/2014/11/varroa-i-tymol.html

Tak czytałem oczywiście i na tym jego opisie zamiaruję bazować. Niemniej nie ma tam info czy przy upałach rzędu 30-32 stopni też efekt będzie ok. Czy przy wysokich temperaturach w jakiś sposób nie zaszkodzi pszczołom? Czy aby zbyt szybko nie wyparuje.
Tak na mój chłopski rozum wydaje mi się że nie - ale może ktoś ma praktyczną wiedzę na ten temat???
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
A jak myślisz jaka jest temp. nad gniazdem...? I jak to się ma do temp. otoczenia?
Cytuj ten post
(11.06.2018, 11:53)bonluk napisał(a): A jak myślisz jaka jest temp. nad gniazdem...? I jak to się ma do temp. otoczenia?

No według mojej wiedzy ok 33-34 stopni jest w gnieździe. To co piszesz jest dla mnie zrozumiałe.
Tylko po cholerę piszą, że tymol stosować przy temperaturze  15-25 stopni. Skoro w gnieździe i tak jest ona mniej więcej stała? Sa jakieś zagrożenia? Brak skuteczności?
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
(11.06.2018, 15:16)Adam1969 napisał(a):
(11.06.2018, 11:53)bonluk napisał(a): A jak myślisz jaka jest temp. nad gniazdem...? I jak to się ma do temp. otoczenia?

No według mojej wiedzy ok 33-34 stopni jest w gnieździe. To co piszesz jest dla mnie zrozumiałe.
Tylko po cholerę piszą, że tymol stosować przy temperaturze  15-25 stopni. Skoro w gnieździe i tak jest ona mniej więcej stała? Sa jakieś zagrożenia? Brak skuteczności?

A to pytaj tych mądrych co tak piszą...
Cytuj ten post
(11.06.2018, 15:39)bonluk napisał(a):
(11.06.2018, 15:16)Adam1969 napisał(a):
(11.06.2018, 11:53)bonluk napisał(a): A jak myślisz jaka jest temp. nad gniazdem...? I jak to się ma do temp. otoczenia?

No według mojej wiedzy ok 33-34 stopni jest w gnieździe. To co piszesz jest dla mnie zrozumiałe.
Tylko po cholerę piszą, że tymol stosować przy temperaturze  15-25 stopni. Skoro w gnieździe i tak jest ona mniej więcej stała? Sa jakieś zagrożenia? Brak skuteczności?

A to pytaj tych mądrych co tak piszą...

OK. Dzięki. Potwierdzenia szukałem i znalazłem....
Pozdrawiam
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
A po za tym testuj wszystko na 1-2 rodzinach i sam się dowiesz o co chodzi...
Cytuj ten post