Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
#91
Dwa dni pogody i już pięknie pachnie z ula.
Cytuj ten post
#92
(12.05.2017, 16:56)pastaga napisał(a): Dwa dni pogody i już pięknie pachnie z ula.

Dzionek słoneczka i już euforia uderza do głowy Oczko
U mnie na podwórku pszczoły znowu szaleją i rabują zapasy zimowe po padłych rodzinach. Może jutro uda mi się część tego dobra przekazać żywym.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#93
(12.05.2017, 18:50)flamenco108 napisał(a):
(12.05.2017, 16:56)pastaga napisał(a): Dwa dni pogody i już pięknie pachnie z ula.

Dzionek słoneczka i już euforia uderza do głowy Oczko
U mnie na podwórku pszczoły znowu szaleją i rabują zapasy zimowe po padłych rodzinach. Może jutro uda mi się część tego dobra przekazać żywym.

Moim skromnym zdaniem, w obecnej sytuacji jak wszystko dookoła kwitnie, lepiej im uniemożliwić rabowanie - niech się skupią na pożytku w polu.
Cytuj ten post
#94
(12.05.2017, 19:12)pastaga napisał(a):
(12.05.2017, 18:50)flamenco108 napisał(a):
(12.05.2017, 16:56)pastaga napisał(a): Dwa dni pogody i już pięknie pachnie z ula.

Dzionek słoneczka i już euforia uderza do głowy Oczko
U mnie na podwórku pszczoły znowu szaleją i rabują zapasy zimowe po padłych rodzinach. Może jutro uda mi się część tego dobra przekazać żywym.

Moim skromnym zdaniem, w obecnej sytuacji jak wszystko dookoła kwitnie, lepiej im uniemożliwić rabowanie - niech się skupią na pożytku w polu.

Nie mam jak - zbyt wiele otworów, przez które mogą się dostać. Jedyną metodą ograniczenia rabunków może być pozbawienie ich obiektu, ale to nieprędko się wydarzy. Przechowuję to wszystko dla odkładów.

A poza tym rabują mnie obce pszczoły, nie moje! Sąsiad pewnie od tygodni zastanawiał się, jak to możliwe, że wszyscy dookoła narzekają na chłód i głód, a u niego pełne plastry Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#95
Przejechałem się po pasiekach.
Rozbitkowie żyją, pracują. Jedyna rodzina, której wyciągałem ramki, a to po to, aby sprawdzić, czy matka żyje. W momencie wyciągania ramek - żyła, bo nie było mateczników, za to widziałem świeże zasiewy. Jedną ramkę z czerwiem przeniosłem do górnego korpusu, a na dół podałem taką tylko z grubsza zaczętą, żeby w razie czego miały się woszczarki gdzie wyżyć. Przeciąłem nią gniazdo, więc będą musiały popracować. Dodałem im roboty, ale mają duże zapasy, więc nie powinny się skarżyć.
Dawcy czerwiu (buchwasty) pracują, aż się kurzy. Mają w pobliżu ładne parę hektarów starych sadów, z których pewnie nie wszystkie przechodzą pełną kurację. Widać, że noszą pyłek w różnych kolorach, ale jako daltonista nie ważę się oceniać, w jakich.
Przedwojennym zrobiłem liebigowską kippkontrolle, czyli uchylałem korpusy i spoglądałem z dołu. Zresztą wcale nie jakoś intensywnie, parę sekund i wystarczy, co ja tam zobaczę? Nic. Nie wiem, skąd mój brat wytrzasnął spostrzeżenie, że budują, skoro nie budują. Wyraźnie przez okres zimna i biedy wstrzymały się z pracami. To znaczy: zgrubsza docięte plastry, które tajemnym sposobem wprawiałem w ramki, zostały dobrze przyklejone, a pochylone o 90 stopni plastry z ula od Pana Jana z pewnością doczekały się poprawek architektonicznych, bo z wierzchu nie były czarne, tylko takie brązowo-żółte. Czyli coś tam robiły. Ale nowe ramki czekają puste. Pszczoły mało pyłku noszą, stoją w lesie, sadów w pobliżu brak. Czerwiu widziałem po parę ramek, czyli ruszyły, ale jeszcze kawał roboty przed nimi. Miałem z nimi inny kłopot: okazało się, że moje szczelinowe wylotki, które zresztą podejrzewałem, że są cokolwiek za małe, dla przedwojennych pszczół zupełnie wystarczyły... Ale nie dla ich trutni. Dokarmiałem je na dennicę resztkami zimowych plastrów, więc przy okazji mogłem zobaczyć trochę trutowych martwiaków powciskanych w szparę wylotka. Pojechałem do dom po wiertałkę. Jak wróciłem, okazało się, że przy okazji moich zabiegów trutnie wzbiły się, bo teraz znowuż koczowały przed wejściem kombinując, jak tu wrócić do środka. Jako pierwsze potem zorientowały się, że w każdej dennicy pojawił się nowy otwór o średnicy 22mm.
Oceniam sytuację tak: spokojnie, mamy czas. Jeżeli mi ktoś doświadczony nie poradzi inaczej, to zostawię je na dwa tygodnie w spokoju, ewentualnie zajrzę do dawców czerwiu. Czerwiec będzie bardzo intensywnym miesiącem, jak podejrzewam.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#96
Zrobiłem dziś przegląd WP, by sprawdzić czy nie mamy ochotę na rójkę, znalazłem urwany plaster trutowy pociągnięty na ramce bez boczków o którym na śmierć zapomniałem, a miałem go wyjąć. Wyjąłem wrzuciłem do kubła i zapomniałem do wieczora. Stwierdziłem jakieś 20min temu, a spojrzę ile warozy jest, bo według FIBKA (Irlandzka organizacja) w czerwiu trutowym powinno być mniej niż 2-4% warrozy by spać spokojnie.
Otworzyłem kubeł... a tam warroza biega niczym karaluchy... odkslepiać i 2-4% powinno być? u mnie w 2-4% nie ma... a w części siedzi po 2 sztuki... A sypałem im hypoapsis milo... tylko co zrobi hypoapsis jak warroza siedzi pod zasklepem? Marnie widzę przyszłość tej rodziny...


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
#97
Trochę więcej optymizmu, właśnie części warozy się pozbyłeś.
Cytuj ten post
#98
No to obserwuj jak ten hypo działa.... sprawdź znowu za jakiś czas 1-2 miesiące czerw trutowy i czy zmniejsza się ilość V.

Dzisiaj  z tego co widzę szykuje się najładniejszy dzień w tym roku...
Ruszył rzepak... ruszają jabłonie, mniszek pięknie kwitnie... chyba wychodzimy z dołka pożytkowego i pogodowego.
Przez tą zimną wiosnę skarmiłem 40 kg miodu rzepakowego przeznaczonego na odkłady i uliki weselne. No cóż lepsze to niż cukier...
Cytuj ten post
#99
Jako, że generalnie staram się nie kłamać w życiu a ponieważ aktualnie tymczasowo nie mam Pszczół miodnych w ogrodzie przy domu więc murarki ratują mnie przed kłamaniem, unikaniem ludzi czy niemiłym nieodpowiadaniem.
Pszczelarze znajomi na bazarze i sąsiedzi pytają zwykle "Jak tam pszczoły?". Nie chcąc wchodzić w problematyczną dyskusję o selekcji naturalnej mogę z czystym sumieniem odpowiadać, że "W porządku" jako, że posiadam sporą liczbę zdrowych murarek a pytający nie precyzują o jakie pszczoły chodzi przecież. hehehe
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Haha, pszczoły to pszczoły XD
Wytłumaczenie komuś że nie leczenie ma sens graniczy z cudem.
Cytuj ten post
Moje dzisiaj pięknie latają.
Wreszcie!
https://www.youtube.com/watch?v=hni-TsHt-bU

Pozdrawiam
Harnaś
Cytuj ten post
Nie jest źle.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
W niedzielę zrobiłem przegląd i jest dobrze ale bez szału. Pszczoły zajęły cały korpus po 6 do 8 ramek czerwiu, który będzie się co dzień wygryzał, jest już trochę czerwiu trutowego, połówki jakie dałem odbudowane na trutnia i zaczerwione. Nakropu malutko sama pierzga.
No i musiałem zmodyfikować w locie plan jaki miałem co do wychowu. Nie czekając jeszcze tygodnia założyłem korpusy z suszem (6 ramek całych w środek i po bokach połówki), ma być wreszcie pogoda, dużo czerwiu, szybko będzie potrzeba miejsca.
Przejrzałem wszystkie ramki w poszukiwaniu matek nie znalazłem ani jednej, a miały być znakowane Oczko
To utrudni robienie podziałów przez zabranie mateczki.

Dzień wcześniej że padało to wytrzaskałem 4 odkładówki i jeden ul LN dla pszczół Łukasza, i 4 skrzynki leśne.
Ramki z pierzga z zeszłego roku zaczynają pleśnieć daje je do skrzynek leśnych.

No i postawiłem 2 puste ule na wszelki wypadek. Kłoda dalej czeka.
Cytuj ten post
Idą ponoć bardzo ciepłe dni....no to trzeba mnożyć....mnożyć.....mnożyć.
Coś pięknego.
HB
Cytuj ten post
Jest taki dopływ nektaru że pszczoły zalewają wszystkie dziurki gdzie popadnie. Matki nie mają gdzie czerwić a ramek nie ma gdzie dokładać. 21 ramek warszawskich poszerzanych i bark miejsca.
Cytuj ten post
Rodzina z córką po Czarnej na 3 korpusach wlkp. (2 całe i 2 połówki, gniazdo na 1,5). Dziś zauważyłem pierwsze mateczniki z jajkiem w środku, zrobiłem drugi odkład z tej rodziny. Niektóre rameczki zaczynają już sklepić. Aż się micha cieszy Oczko
Cytuj ten post
3 korpusy wlkp to będzie z 15 ramek wp ?
Cytuj ten post
(17.05.2017, 20:59)pastaga napisał(a): Rodzina z córką po Czarnej na 3 korpusach wlkp. (2 całe i 2 połówki, gniazdo na 1,5). Dziś zauważyłem pierwsze mateczniki z jajkiem w środku, zrobiłem drugi odkład z tej rodziny. Niektóre rameczki zaczynają już sklepić. Aż się micha cieszy Oczko
Bóg mi świadkiem, że dałem Ci tę matkę z czystym sercem, a to co tu piszesz jest jak modlitwa która wraca z Bożym błogosławieństwem. Tak chciałem. Pan Bóg mój wysłuchał mnie. Niech Ci się darzy....rozmnażaj je...miłe to Bogu.
A wszyscy mi mówili , że polska pszczoła do niczego..............serce rośnie.
To jest prawdziwa Harnasiowa Beskidka....ja mówiłem , że na sto matek trafi się jedna........Ty trafiłeś...jest Twoja..tak mialo być.
No to piosenecka dla beskidzkiej pscoły.
https://www.youtube.com/watch?v=gkBNo9EQov8

Harnaś
Cytuj ten post
Kolego Pastaga....koniecznie filmik Twojej Beskidki.
Polska pszczoła, ta niby do niczego w połowie maja na 3 korpusach wlkp i to nieleczona pewnie.
Cholera to u mnie pomarzyć na razie mogę o takiej sile.
Aż mi się micha cieszy, że Ci się tak udały.
Nieskromnie się podpinam pod Twój sukces.

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie.

Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
(18.05.2017, 08:14)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kolego Pastaga....koniecznie filmik Twojej Beskidki.
Polska pszczoła, ta niby do niczego w połowie maja na 3 korpusach wlkp i to nieleczona pewnie.
Cholera to u mnie pomarzyć na razie mogę o takiej sile.
Aż mi się micha cieszy, że Ci się tak udały.
Nieskromnie się podpinam pod Twój sukces.

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Sami nie wiecie, co posiadacie.

Pozdrawiam
HB

wlasnie ktory sezon nie leczony?
Cytuj ten post
(18.05.2017, 08:40)bonluk napisał(a): (...)


wlasnie ktory sezon nie leczony?

Ta rodzina to były starter, w którym ciągnąłem mateczniki. Była leczona jednokrotnie tymolem.
Cytuj ten post
(18.05.2017, 08:14)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kolego Pastaga....koniecznie filmik Twojej Beskidki.
(...)

Nie obiecuję bo nie mam drygu do tego, narrator ze mnie też żaden... ale kto wie, może coś tam ukręcę Oczko
Cytuj ten post
a jak młode rodziny? Ma ktoś już pierwsze czerwiące matki z tego roku?
Jak unasiennianie? Jak wam to idzie?

Ja wczoraj zrobiłem pierwsze mini odkłady 1 ramkowe... za tydzień może też coś zrobię.
Ogólnie pszczoły idą w rozwój ale miodku jako takiego nie widać. Wszystko zjadają. Widać opóźnienie w rozwoju...
Cytuj ten post
(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): Ogólnie pszczoły idą w rozwój ale miodku jako takiego nie widać. Wszystko zjadają. Widać opóźnienie w rozwoju...

Na kapuście miód jest Uśmiech
Cytuj ten post
Dzwoniłem do moich rodziców aby zobaczyli co u pszczół się dzieje teraz gdy jest ciepło. Pszczół sporo na ściance i przy wylotku i sporo w powietrzu przed wylotkiem. Twierdzą jednak że nie widać aby oblatywały kwiaty w okolicy. Nie widać też aby coś nosiły. W czerwcu osiedlę kolejne sześć rodzinUśmiech
Cytuj ten post
(19.05.2017, 12:06)Krzyżak napisał(a):
(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): Ogólnie pszczoły idą w rozwój ale miodku jako takiego nie widać. Wszystko zjadają. Widać opóźnienie w rozwoju...

Na kapuście miód jest Uśmiech

U mnie nie ma kapusty hehe... widziałem spadziowe kropki na liściach brzozy ale to chyba pomijalne przez pszczoły.
Cytuj ten post
(19.05.2017, 12:09)Akam napisał(a): Dzwoniłem do moich rodziców aby zobaczyli co u pszczół się dzieje teraz gdy jest ciepło. Pszczół sporo na ściance i przy wylotku i sporo w powietrzu przed wylotkiem. Twierdzą jednak że nie widać aby oblatywały kwiaty w okolicy. Nie widać też aby coś nosiły. W czerwcu osiedlę kolejne sześć rodzinUśmiech

To może rójka wychodzi...?
Cytuj ten post
Chyba nie. Aż tak dużo ich tam nie ma. Ponadto tak samo zachowują się od tygodnia.
Cytuj ten post
Czekam weekendu, jak mateczki ogarnęły te puste plastry co im wrzuciłem to robię odkłady z matek, jak je znajdę Oczko
Cytuj ten post
(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): a jak młode rodziny? Ma ktoś już pierwsze czerwiące matki z tego roku?
Jak unasiennianie? Jak wam to idzie?

Ja wczoraj zrobiłem pierwsze mini odkłady 1 ramkowe... za tydzień może też coś zrobię.
Ogólnie pszczoły idą w rozwój ale miodku jako takiego nie widać. Wszystko zjadają. Widać opóźnienie w rozwoju...

Ja czekam z zaglądaniem, bo miałem jedną dziką rodzinę, co zajmowała od początku marca jeden korpus 18tka wlkp i już wtedy miały trutnie. Ponad 2 tygodnie temu widziałem 4 mateczniki. Podzieliłem rodzinkę na 2, niestety jeden odkład padł podczas ochłodzenia - pszczoły zamarły na ramkach, mimo że było ich całkiem sporo, bo 3 ramki...
Dzisiaj pewnie zajrzę, czy w tej jednej rodzince matka już czerwi. Wczoraj widziałem, że ładnie latały, więc szansa jest.

Liebigowy odkład mam zamiar zrobić jutro, więc za tydzień z hakiem pierwsza seria matek.
Cytuj ten post