Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
U mnie dzisiaj ciekaweie. Pochmurno, deszczowo 8 stopni a pszczoly gdzies sobie lataja w najlepsze niewiele robiac sobie z tego ze nie ma pogodyDuży uśmiech Ot taka ciekawostkaUśmiech
Cytuj ten post
Nie no ta pogoda to porażka. Mam rodzinę wychowującą nastawioną jak był przebłysk ciepła. Pomimo, że zasiliłem ją pokarmem nieodsklepionym i niezasklepionym w plastrach plus dużo pierzgi chyba dzisiaj dodam jej gorącego syropu.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
Jutro juz ma byc ladniej. Kolo 20 stopni moze koniec kwitnienia rzepaku sie odwdzieczy po tych opadach i jeszcze cos dla pszczelarza bedzie. Czyli dla mnie. Albo beda sie rozgladac za drzewem?:/
Cytuj ten post
Wieczorem słyszałem śpiew matki. Teraz potrzebuje słońca, żeby się oblecieć.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
(15.05.2019, 22:13)alexader napisał(a): Wieczorem słyszałem śpiew matki. Teraz potrzebuje słońca, żeby się oblecieć.
Początkujący, a słyszy śpiew matki. Jestem pod wrażeniem. Najpierw trzeba słuchać pszczół i uczyć się, a potem liczyć na beczki miodu. Naprawdę szacun, tak trzeba.
PS Niektóre rodziny mają biegunkę majową spowodowaną wilgocią. Jako radę polecam litr ciepłego syropu z 5 kropelkami olejku cynamonowego....efekt piorunujący. Wszystko znika na drugi dzień.
Olejek cynamonowy, co jest potwierdzone laboratoryjnie, niszczy nawet spory zgnilca amerykańskiego, to co mu tam biegunka.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
U mnie szał....ule trzeszczą od pszczół. Oblot młodej pszczoły jakby rójki szły z każdego ula.
Większość to czarna pszczoła AMM. Zaraz wrzucę filmik.
Cytuj ten post
Trochę słaba jakość, za co przepraszam.
https://www.youtube.com/watch?v=FV3HcCB28jY
Cytuj ten post
(16.05.2019, 12:26)Harnaś Beskidzki napisał(a): Trochę słaba jakość, za co przepraszam.
https://www.youtube.com/watch?v=FV3HcCB28jY

Ładny ruch. A u nas leje (czyli pada). Bida, panie.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
U mnie tez dzisiaj ładnie latają od 10 jak przestalo padac. Dodatkowo przywiozlem 2 rójki od zaprzyjaźnionego pszczelarza. Z czego jedna poszla do mojego "praktykanta".
Oby pogoda sie utrzymala. Moze cos wywirujeDuży uśmiech
I cierpie na ogromne braki nowych ramek. Trzeba isc pare ustukac...
Cytuj ten post
U mnie od połowy dnia poza pyłkiem mocno jakiś nektar nosiły, po wielu dniach przerwy z powodu pogody. Aż zapachniało na pasiece, tak powinno pachnieć cały czas. Oczko
Cytuj ten post
(16.05.2019, 18:52)Borówka napisał(a): U mnie od połowy dnia poza pyłkiem mocno jakiś nektar nosiły, po wielu dniach przerwy z powodu pogody. Aż zapachniało na pasiece, tak powinno pachnieć cały czas. Oczko

Ło, dobrze wiedzieć. Nie mam ciągle czasu ciurkiem, aby się do pszczół wybrać, więc wiadomości z podobnej okolicy bardzo mnie cieszą Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
Borówka jest z Polski wiec jest w obrębie kazdegoDuży uśmiech hehe.
Cytuj ten post
Ja wczoraj skorzystałem z okienka bez deszczu i z temperaturą 20 stopni. Jeden ul też mi już kwakał, naliczyłem 14 mateczników Oczko Coś czuje, że za moment zaroi się od rójek Oczko
Cytuj ten post
No u pszczelarza u ktorego bylem wczoraj po roje to mowi ze 30 na 40 powinny juz isc na drzewo. Tyle ze on nie zapobiega w zaden sposob i mowi ze jak ma grzebac w ulu to woli rojke zdjąc z wisienkiDuży uśmiech
Cytuj ten post
Wczytując się w wypowiedzi na forum potwierdzam (Małopolska), że rok jest niezwykle trudny. Pszczelarstwo przez uwarunkowania pogodowe jest nieprzewidywalne ale przez to niezwykle ciekawe. Każdy rok jest inny i trudno jest wypracować jakieś standardowe procedury.Mam 15 rodzin w pełnej gotowości bojowej a tutaj taka pogoda... Od 2 tygodni robię wszystko aby uniknąć masowych rójek. Modlę się tylko o kwitnienie czeremchy amerykańskiej (może już dzisiaj) i docelowo akacji. Pszczoły pracują super ale nic nie zrobią przy ciągłych deszczach i burzach... Życzmy sobie przynajmniej pogody ducha jeżeli z samą pogodą bywa różnie.
Cytuj ten post
(17.05.2019, 09:52)Naturalny Maniek napisał(a): No u pszczelarza u ktorego bylem wczoraj po roje to mowi ze 30 na 40 powinny juz isc na drzewo. Tyle ze on nie zapobiega w zaden sposob i mowi ze jak ma grzebac w ulu to woli rojke zdjąc z wisienkiDuży uśmiech

Moim skromnym zdaniem jest to najlepsza dla wszystkich (pszczół i pszczelarza) metoda. Problem pozostaje tylko ze "zdejmowaniem z wisienki..."
Cytuj ten post
On z tego zyje. Ucieka mu moze 2 roje rocznie. Reszte sprzedaje. Pszczola lokalna bo od wielu lat to co sie wygryzie z matecznika rojowego to to jestUśmiech Czasem tylko pojedyncze matki wymienia na jakies hodowlane ktore to tez idą na drzewo za rok czy dwaDuży uśmiech
Cytuj ten post
Najlepszym sposobem na nastrój rojowy jest odkład z matką czerwiącą. (nawet dwie ramki)
https://www.youtube.com/watch?v=L0Szrk2qYbY
https://www.youtube.com/watch?v=OR53D1rIpC0
Albo sztuczna rójka z matką czerwiącą przez nalot na węzę lub susz.
Zabieg antywarrozowy i rójka pod kontrolą za jednym zamachem.
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
Kolejne przygody w pasiece ;-)




Cytuj ten post
U was tak ładnie czy to wcześniej?
Cytuj ten post
(24.05.2019, 10:46)bonluk napisał(a): U was tak ładnie czy to wcześniej?

Pierwszy ładny dzień po kilku dniach beznadziejnych. W sumie dziś już dwie rójki złapane :-)
Cytuj ten post
(24.05.2019, 11:07)pastaga napisał(a):
(24.05.2019, 10:46)bonluk napisał(a): U was tak ładnie czy to wcześniej?

Pierwszy ładny dzień po kilku dniach beznadziejnych. W sumie dziś już dwie rójki złapane :-)

O widzisz... aby już było tylko lepiej.
U nas powodziowo...
Cytuj ten post
A u mnie w planach na weekend wirowanie i pierwsze podzialy. Rojek juz chyba z 7 zebrane.
Cytuj ten post
Też chciałbym wirować jutro albo w niedzielę, nie wiem tylko czy nie bedzie świeżego nakropu.
Cytuj ten post
Wiadomo. Trzeba brac to co zasklepione. Reszte na 2 raz. Jak ma sie tylko chwile w tygodniu na pasieke to trzeba kombinowac jak tylko sie da zeby po drzewach nie latac. A w warszawiakach ciasno.
Cytuj ten post
Zajrzałem przed chwilą do rodzin, co je postawiłem koło rzepaku. Tylko jedna nadstawka rokuje - ul ciężki jak pieron, a plastry w nadstawce pobielone. Jednak jeszcze w sporej części nie zasklepione. Zobaczymy, co dalej. Kupę materiału poskładały sobie do gniazd, bo ule ciężkie.

No i złapałem kolejną rójkę na korpusy z ramkami po padłakach Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
Znowu leje, a na Meteo pokazali, że będzie już bezdeszczowo i coraz cieplej. Do zasiania czeka hektar gryki, bo od 10 maja nie można wjechać na pole. Lipy chorują. Ale za to jest w końcu czas na przetopienie plastrów z zimy po tych co odeszły. Trudny czas dla optymistów.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
A tak w ogóle, to chciałbym przypomnieć szanownym kolegom, że dziś mamy Dzień Matki. Zatem proponuję dziś powstrzymać się od wymiany matek, zbędnych przeglądów, za to wybrać się do sklepu z żywnością ekologiczną, zakupić najdroższy słój miodu manuka, narobić syty i każdą ze swoich matek w nim uczciwie wykąpać Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
(25.05.2019, 12:04)flamenco108 napisał(a): A tak w ogóle, to chciałbym przypomnieć szanownym kolegom, że dziś mamy Dzień Matki.

Jutro
Cytuj ten post
(25.05.2019, 12:08)Borówka napisał(a):
(25.05.2019, 12:04)flamenco108 napisał(a): A tak w ogóle, to chciałbym przypomnieć szanownym kolegom, że dziś mamy Dzień Matki.

Jutro

Jutro są Najważniejsze Wybory Nowoczesnej Europy, więc dyrektywą przenieśli na dziś Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post