Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
(22.05.2017, 19:21)flamenco108 napisał(a): Dziś dzień był pszczelarsko pracowity.
Najsampierw zrobiłem 8 odkładów jednoramkowych z przedwojennych. Te pszczoły zachowują się inaczej od reszty - jak podają w podręcznikach o zachowaniach AMM: uciekają z plastra. Śmiszne to.
[Obrazek: 2017-05-22-01_Y03Pilawa-02_odklad_03_czy..._dobra.jpg]
Poza tym matki sieją gdzie popadnie. Zaznaczam, że jako początkujący nie mam przesądów (to znaczy: utartych poglądów Oczko), co jest słuszne - ale ewidentnie powtarzał się wzór w postaci braku wzoru czerwienia we wszystkich rodzinach, do których zajrzałem. Pierzgę składowały przy czerwiu, ale po prostu w pierwszej wolnej komórce i tak samo leci matka z czerwieniem. Widać to chyba na zdjęciu.
Przedwojenne, oprócz pustych ramek, dostały ode mnie też ramki z zeszłego roku, których wówczas nie miałem okazji wykorzystać. Owęzowane węzą 4,9mm. Jak widać na zdjęciu, nie mają problemów z odbudową tego rozmiaru. Jak już pobudują więcej pustych ramek, to zmierzę, czy rzeczywiście stosują się do instrukcji, czy jednak mają własne poglądy na rozmiar komórki Oczko
Odkłady robiłem w korpusie podzielonym na pół, jak to sobie jeszcze jesienią zaplanowałem. Co za ulga! Tyle miesięcy przygotowań i oczekiwania - i wszystko działa mniej więcej zgodnie z założeniami! Oczko[Obrazek: 2017-05-22-01_Y03Pilawa-02_odklad_06_str...zczoly.jpg]
Ostatnim akcentem dnia było przekładanie larw. Zrobiliśmy sobie z córką zawody - zobaczymy, kto będzie miał więcej przyjęć Oczko - o ile w ogóle jakieś będą.
[Obrazek: 2017-05-22-04_Dom_graftowanie_06_Halina_graftuje.jpg]
Na to się przydały ostatnie praktyki w Pszczelej Woli:
  • "łyżeczkę" do graftowania sporządziłem z gawroniego pióra - i jak dotąd jest to najporęczniejsze narzędzie, jakie wypróbowałem
  • od rodziny dawców pobrałem prostokącik z larwami i powiozłem do domu, gdzie ustawiłem sobie starterek w krzakach - tak to ja mogę przekładać, wygodnie, przy stole, herbatka, panie, normalnie...
  • plasterku podciąłem ścianki, dzięki czemu nie tylko rozpoznawanie właściwych larw, ale i ich pobieranie to była po prostu bajka
Nie skorzystałem tylko z instrukcji, aby układać larwy na mleczko - a to już z braku czasu (i braku mleczka). Układałem na nakrop/miód podebrany z komórki obok. Może się uda. Zobaczymy jutro.

Acha: larwy dobrze podlane mleczkiem to cud-miód do przekładania.

Ufff...

Daj znać jak przyjęcia..
Dałeś wcześniej miseczki do wypolerowania pszczołom?
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 23.05.2017, 11:13
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59