Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Wypróbowałem dziś odkłady bez wywożenia (inne wywiozłem): zrobiłem 2szt. z pszczół kolegi-współinwestora - 2 ramki z czerwiem + 4 ramki strząchniętej pszczoły. Popsiukałem z pryskacza wodą, zamknąłem wylotki i postawiłem to parę metrów dalej. Dennice osiatkowane, więc powinny dać radę, stoją w półcieniu, pod brzozami. Czy otwierać je jutro, czy lepiej zostawić na parę dni?
Poza tym zmniejszyłem wylotek w pace pod domem, bo pszczoły-rabusie rozwinęły jakieś pandemonium rabunku na zimowych plastrach.

Generalnie uczę się - pszczelarskiej logistyki. Dwa do przodu, trzy do tyłu. Zrobić odkład to jest moment, jeżeli pogoda ładna, to dwa momenty. Pod warunkiem, że przedtem spędziło się czas na przygotowywaniu korpusów, wkładaniu tam ramek, pakowaniu tego wszystkiego do auta... Doliczyć czas na dojazdy, niespodziewane korki, ogólne rozproszenie niedzielne, syndrom dnia poprzedniego, pomyłka w obliczeniach potrzebnego wyposażenia (konieczność obmyślenia na miejscu jakiegoś obejścia problemu)... 5 odkładów, z wywozem i przenoszeniem ciężkich uli na odległość 300m od samochodu, zajęło nam... 3 godziny. Licząc od momentu wyjazdu, do czasu powrotu do domu. Żeby wywieźć odkłady na odległość 1,5km (tak wyszło) lotu pszczoły, przejechałem 5km.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 28.05.2017, 19:06
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59