Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Dziś dzień naprawy błędów, o których nie miałem pojęcia, że poczyniłem. Wpierw sprawdziłem czy matka w pierwszym odkładzie podjęła czerwienie bo wygląda już na UN. Niestety nie, postanowiłem dać do tego odkładu ramkę otwartego czerwiu żeby pobudzić wydzielanie mleczka i karmienie matki. Otwieram ul z beskidką, a tam w miodni przeoczony matecznik już wygryziony. Na ramce obok śmiga dorodna matula chyba ledwo wygryziona, niezauważona przez pszczoły - schwytałem. Otwieram ostatni ze zrobionych odkładów, ledwo wyniesiony z garażu (wcześniej mnie niepokoiło bo ciągle buczał), chce zerwać mateczniki żeby podać znalezioną matkę, a tam mateczników brak - w pośpiechu pomyliłem odstawione/wybrane z ula ramki i podałem z w całości zasklepionym czerwiem zamiast taką pomieszaną z jajkami itp. Wypuściłem matkę bezpośrednio na plaster, zaczeła pić nektar z komórki, chodzić i dopiero po dłuższej chwili zainteresowały się nią jakieś pszczoły. Dalej nie przeszkadzałem. Jutro muszę zagospodarować dwie matki NU od kolegi.
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 02.06.2017, 20:29
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59