Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Ja do takich totalnie posłusznych zwierząt nie mam jakoś wielkiej "miłości".
Owszem w pewnym zakresie powinny, jak to zwierzę hodowlane ale żeby tak tak całkiem nie mieć własnego zdania i niezależności. Płacz

Śmiesznie z tymi moimi nowymi pakietami się pracuje. Normalnie przy bezmatku czy matku nie ma różnicy. Czy wiatr czy pochmurno czy pełna upalna lampa, można spokojnie pracować bez kapelusza, bez rękawiczek i bez dymu oraz bez koszulki. Za pierwszym razem brałem dym tak z przyzwyczajenia. Teraz już idę tylko z opryskiwaczem którego też tylko używam aby je zganiać na dół jak beleczkuję z powrotem, co by je nie pognieść. Prawdopodobnie jak dzieci Asty, Dobrej, surwiwalowych Przedwojennych oraz innych które dowiozę zdominują pasiekę to sytuacja wróci do normy.
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 10.06.2017, 09:30
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59