Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
W południowym podwarszawiu też chłodno. Żadnego nektarowania, może podtrzymujące, ale chyba tylko dla średniaków.
Wczoraj rozwoziliśmy mateczniki z pierwszej udanej serii - wnuczki po fuksówkach. Zobaczymy, jak będzie z wygryzaniem i unasiennianiem. Większość rodzinek weselnych stoi na pasieczysku z przedwojennymi, które ostatnio wychowały parę trutni, więc jest jakaś szansa na ciekawą mieszankę.
Teraz już tylko pozostaje mi sprawdzenie unasiennienia ostatniej serii odkładów na matecznikach ratunkowych od takiej ostrzejszej rodziny buchwastów, naszykowanie kolejnej rodziny wychowującej, żeby pociągnąć drugą serię mateczników, a potem to już tylko lipcowa dziura bezpożytkowa (bezlipie) i nawłoć.
Wyglądam spadku tempa prac pasiecznych, bo czuję się trochę zmęczony - o to mi chodziło. Czuję, że napasłem się pszczelarstwem tak, jak właśnie chciałem.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 06.07.2017, 06:32
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59