Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Matki od Łukasza spoczęły w swoich rodzinkach. Pierwszy raz odławiałem matki (przekazałem je niezwłocznie swojemu wujkowi, który dostał ongi ode mnie trzy mateczniki, ale minęło już 3 tygodnie i tylko jedna matka czerwi, więc uniosłem się honorem), więc było trochę emocji. Jedna tłusta z pomarańczowym odwłokiem rodem spod Gniewa (wieś Pieniążkowo) wzleciała i padła na ziemię, gdzie wreszcie udało mi się ją nakryć klateczką. Drugą złapałem w klateczkę bez problemu, to już była buchwastowa córka, unasienniona lokalnymi trutniami, chudsza i z brązowym odwłokiem. Łapanie matek w palce wolę ćwiczyć na początku sezonu, kiedy jeszcze jest czas na wychów... Zaskoczony jestem jednakoż, jak szybko mi poszło ich znalezienie na plastrach, nie musiałem stosować brutalnej metody, czyli przesypywania. Fart początkującego.
Na razie matki łukaszowe leżą w klateczkach, pojutrze będę jeździł po pasiekach, to sprawdzę, jak tam pszczoły podeszły do tematu. Zapomniałem zabrać kołpaczków.
Nawłoć chyba już ruszyła, bo rabusie zniknęli mi spod garażu, a pszczoły były bardzo spokojne.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.07.2017, 20:56
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59