Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Ja to jeszcze jedną noc spędzę na podkarmianiu, zostało mi jeszcze prawie 500 kilo syropu i pewnie większość zostanie na przyszły rok, bo rodzinki w większości małe po głodowaniu w lipcu i sierpniu.
I tak sobie myślę, że skoro odbudowały mnóstwo własnej woszczyny bez węzy to szkoda byłoby je truć chemią czego jakoś mi się nie chce robić i nie widzę w tym jakoś większego sensu skoro nie zrobiłem trucia po ostatnim miodobraniu.
Zrobiłem tylko pylenie cukrem pudrem w okresie kiedy nie miały prawie czerwiu ale nie kontrolowałem osypu. Może jeszcze wsunę te wkładki pod siatkę i sprawdzę ile się warrozy tam sypie.
Może część rodzin potraktuję kwasem mrówkowym a resztę zostawię nieleczoną.
A co mi tam ;-)
ignorabimus
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Czarek - 18.09.2017, 20:55