Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Wtedy jak karmiłem miodem to kupowałem miód rzekomo uważany za lepszy czyli z jakieś konkretnej pasieki.
Mimo wszystko uważałem, ze lepszy miód taki niż cukier. Kupiłem ładnie skystalizowany (choćby dlatego, że to wygodniejsze do zakarmienia). Okoliczni pszczelarze też dymią? Dlaczego uważasz, że okoliczny pszczelarz będzie sprzedawał miód o mniejszych pozostałościach substancji leczniczych niż sklepowy?
Korzyści to substancje które są w miodzie a których nie ma w cukrze oraz fakt, że jest to pokarm przerobiony.

Mógłbym kupić miód od znajomego owszem ale wtedy cena jednak była za duża a skoro strach przed karmieniem obcym miodem uważam za rozdmuchany to nie miałem większego oporu.
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 27.12.2017, 10:47