Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
W ramach weekendowej rozrywki zacząłem tworzyć kolejnego WZa. Myśl była taka, żeby sprawdzić jak maksymalnie można obniżyć koszty. Omijałem z daleka większe składy budowlane i supermarkety. Pod ręką miałem jakieś resztki kantówek, kupiłem reż odpady tartaczne (tanio nie było - 15 zł za metr kwadratowy, a myślałem że dostanę za darmo). Na razie nie przekroczyłem 70 zł, wydaje mi się, że udałoby się jeszcze zmniejszć koszty. Daszek wygląda fatalnie - zmontowałem go ze sklejki z jakiegoś starego tapczanu i z kawałka zardzewiałej blachy. W ogóle wygląd nie jest mocną stroną tego arcydzieła sztuki stolarskiej. Trzeba będzie postawić go gdzieś w krzakach i liczyć, że pszczoły się nie wystraszą, albo nie wyroją z obrzydzenia.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 03.06.2018, 20:57