Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Ponieważ w piątek pod domem niektóre pszczoły dokonały oblotu, to ja dziś dokonałem objazdu.
Wynik ogólny: 52% żyje. Korelacji między leczonymi i nieleczonymi na razie silnej nie da się stwierdzić, bo żyją w obu grupach. W nieleczonych poginęło więcej (70%), ale że połowa stała na toczku, który mi wymarł prawie w całości (żyje tam tylko jedna mała rodzinka), to nie podciągam tego pod nieleczenie, w każdym razie nie wyłącznie.

Mam pasieczysko, gdzie przetrwało 100%, mam takie, gdzie umarło 90% (właśnie tam, j.w.). Pozostałe plasują się pomiędzy.

Najbardziej mi żal przedwojennej, co się bez leczenia przekulała przez 2 pełne sezony. Na szczęście dała potomstwo.

P18 na matce od Łukasza słabiutka, ale to będzie jej trzeci sezon, jeżeli liczyć pierwszy jako pełen (utworzona pod koniec, więc tak nie do końca) - w każdym razie druga zima za nią.

Żyje też matka zarodowa od Lutza, co to ją szerszenie chciały zjeść. Bardzo mi się podobało, jak ładnie się zazimowała. Widać było różnicę, nawet dla takiego laika jak ja. No i skutek widać. Siły tam nie ma, ale nie ma też wielkiego ubytku siły w stosunku do jesieni. Bardzo ładne.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 09.02.2019, 18:11