Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Przez dziesięć lat, po zakarmieniu na zimę nie zaglądałem do uli, aż do wiosny. Tej zimy zaglądałem raz lub dwa razy w tygodniu niezależnie od temperatury. W styczniu w jednej rodzinie padła matka, więc pszczoły, które zostały połączyłem z mikro rodzinką z ulika weselnego. Tydzień temu przełożyłem rodzinę z ula Warszawskiego Poszerzanego na Wielkopolski, przy temperaturze 6°C. Przeszkadzam w tym roku jak tylko mogę, a pszczoły i tak żyją. Może trochę więcej zużyły pokarmu, może trochę większy jest osyp, ale pierwszy raz w życiu mogłem obserwować jak wygląda zimowla.
Przeczytać w książce, a zobaczyć na własne oczy to kolosalna różnica.
Nie namawiam nikogo na grzebanie zimą w ulach, ale jeśli nie ma czerwiu i ocieplenia to podniesienie daszka w niczym nie zaszkodzi.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - alexader - 24.02.2019, 14:48