Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Wczoraj super pogoda była, korzystając z okazji zrobiłem trochę bardziej niż pobieżny wgląd do rodzin na mojej pasiece. Powoli trzeba zabierać się do podsumowania zimowli (lista błędów miała się co roku zmniejszać, ale jakoś dziwnie się wydłuża albo może wzrasta świadomość ich popełniania). W sumie dwie rodziny nadają się do pokazywania (musiałem już dokładać ramki z suszem, a w jednej dowaliłem nawet półnadstawkę licząc na miód z wierzby), ale reszta to super słabiaki (powoli tracą już lotną pszczołę, a ilość czerwiu jest tragicznie mała). Kolejne gatunki wierzby zaczynają kwitnąć, szykuje się tarnina (choć wtedy tradycyjnie trzeba spodziewać się fatalnej pogody). Może zwiększy się szansa na przeżycie mikro rodzinek. W sumie jestem już ekspertem od startowania od zera (sporo podobnych sezonów za mną, a niejeden pszczelarz rzuciłby to już w diabły). Sąsiedzi nadal patrzą na mnie z politowaniem. Będzie dobrze - kiedyś musi się udać.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 01.04.2019, 16:33