Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
U mnie na dzień dzisiejszy żyje 22 rodziny na 26 zazimowanych. Pierwszy większy przegląd planuje na ten czwartek, o ile pogoda pozwoli. Pobieżnie patrząc pod daszki stwierdzam że jest nieźle. Jak na moje dotychczasowe pszczelarzenie to najlepsza zimowla. Z 10 rodzin jest naprawdę w dobrej sile, mam też ze 3-4 słabiaki (jedna matka chyba trutowa) reszta średniaki.
W zeszłym roku podawałem objawowo tymol, według strategii Österlunda. Bez zliczania roztoczy oczywiście lecz na podstawie objawów porażenia wirusami, ale w wersji hardkorowej.
I tak ze 3 rodziny dostały dawkę już w czerwcu, kilka po lipie, kilka przed nawłocią, kilka po. Jedna rodzina przeszła przez sezon bez leczenia i jest w dobrej sile.
Na dzień dzisiejszy uważam takie objawowe leczenie za dobry pomysł przy dochodzeniu do populacji tolerującej roztocze.
Zobaczymy jak dalej to się potoczy...
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Adam1969 - 01.04.2019, 20:44