Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
(26.10.2019, 11:24)Borówka napisał(a): Bez pozwolenia to abstrakcyjna dość przenośnia. Jeżeli mamy przez to rozumieć, chęć do żadlenia, to jak wiemy różnie pszczoły reagują.
Bez pozwolenia to w tym wypadku oznacza raczej "bez zaproszenia". Drobne różnice prawne i logiczne między pozwoleniem a brakiem sprzeciwu Oczko
Dopóki nie mamy stosownych narzędzi, bazujemy na widzimisię. Z pewnością grzebanie w ulach generuje stres, do czego różne przyczynkowe badania były już robione - po przegrzebaniu ula pszczoły wracają do równowagi nawet przez kilka dni. Ale nie wiemy, czy długofalowo przekłada się to na ich większą śmiertelność, czy skraca im życie, czy zwiększa podatność na choroby - czyli czy przekracza to granicę stresu jako motywatora, a zmienia stres w terminatora Oczko - czy tylko kompensują to np. większym zużyciem cukrów. Dlatego wolę zakładać, że jeżeli nie muszę, to nie grzebię.

Dlatego postarałem się mieć więcej rodzin pszczelich. Dzięki temu nawet, gdy już nie mogę się powstrzymać i po prostu muszę pogrzebać w ulu (musi inaczej się udusi), mogę to rozłożyć na wiele "ofiar" mojej miłości Oczko Raz poprzeszkadzam jednej, innym razem drugiej.

Ale nie tracę nadziei, że na wiosnę wciąż będę miał pszczoły...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 26.10.2019, 11:34