Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
Ale przecież tu nie chodzi tylko o kontrolę ojcostwa. To tylko dodatkowy czynnik na nie. Przy kontroli strony ojcowskiej, przy zapłodnieniu wiadomymi trutniami, ale np. 5 zupełnie różnymi pod względem cech dziedzicznych, które chcemy ocenić, nadal nie ma sensu ocenianie populacji pszczół f0 (całej podobnej pod względem tych cech linii czy populacji f0) po jednej f2. Zgodzisz się?

Bo nie kontrolujemy choćby rekombinacji podczas łączenia się gamet.

Ja też uważam, że nie ma sensu ocenianie pierwotnej populacji, czy linii pszczół po sprowadzonej jednej matce, która nie przeżyła ani jednej zimowli docelowej pasiece i miało się ją np. 3 miesiące. Choć pszczelarze robią to nagminnie. Oczko
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 05.11.2019, 10:13