Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3
(04.11.2019, 14:59)Adam1969 napisał(a): Kuba czy Ty nie masz wrażenia że obecna tak zwana "NAUKA" to w 90% zbiór czynnych propagatorów będący na usługach ponadnarodowych organizacji gospodarczych (koncernów).
Dla mnie pewnym paradoksem jest to że wiekszość naukowców badający odporność na patogeny bierze pensję z kas firm co to właśnie wprowadziły leki na choroby przez te wywoływane?

Jeśli o pszczoły idzie to jakoś wiele z wieloletnich badań naukowców nie wynikło (poza nowymi lekami).
A na chłopski rozum działając, kilkunastu hodowcom udaje się mieć pszczoły i satysfakcjonujące ich wyniki hodowlane.

Skoro pytasz, to pozwól, że wytknę też to. Uważam, że stawiasz niewłaściwe pytanie. Z jednej strony stosujesz chwyt pogrążenia nauki, pisząc, że ona jest "tak zwana" oraz naukowcy są kupieni, bo nie wykonują swojej pracy za darmo, a z drugiej sam piszesz w kolejnym akapicie, że badania naukowe (a więc część nauki) jest mało sensowna, bo nie wynika z niej spodziewany efekt przez Ciebie.

Dlaczego uważasz, że celem twardej nauki powinno być koniecznie znalezienie pszczoły niepotrzebującej leków i dajmy na to noszącej podobne ilości miodu? Bo jest to zgodne z Twoimi poglądami, jak powinien być urządzony świat i jakie wyznaczone odgórnie cele naukowcy powinny realizować? Jeśli byś tak uważał, to równie dobrze można by napisać, ze celem nauki winno być wynajdywanie nowych leków, aby sobie radzić z problemami.* To, który cel uznamy za wartościowszy i słuszniejszy jest kwestią subiektywnego światopoglądu i subiektywnego poczucia sensu. Tak jednak nie działa nauka, ani tym się nauka jednak nie zajmuje (ta ścisła, nie humanistyczna). Nauka nie odpowiada na pytanie o sens istnienia wszechświata oraz o sens istnienia odpornej pszczoły (to mówią ewentualnie naukowcy po godzinach). Odpowiada na pytania, jak coś działa, jak powstało i jak może się skończyć. Ona może tylko próbować odpowiedzieć jak najlepiej korzystając z wiedzy naukowej, aby osiągnąć zamierzony cel, jeżeli ktoś się o to pyta, kto stawia takie nienaukowe cele. A pytania o cele są różne, a najczęściej wieloma sprawami naukowcy-odkrywcy zajmują się po prostu z ciekawości, nie wiedząc czy coś się z tego nad czym pracują, praktycznie przyda w przyszłości. A co do problemu konfliktu interesów i nierzetelności badań naukowych, które niewątpliwie nieraz istnieje, to nauka zasadniczo (metoda naukowa) nie ufa naukowcom, ani ich badaniom (taka jest specyfika tej metody, która sama weryfikuje to co powstaje z jej udziałem).

Twarda nauka nie zajmuje się w ogóle takimi rzeczami, jak sens tworzenia odpornej pszczoły, od tego trzeba zacząć. Nauka odpowiada na pytania czy coś się dzieje, czy coś się wydarza, jak złączymy A i B, to czy powstanie C z jakimś prawdopodobieństwem, a nie stwierdza, że musimy dążyć do wynalezienia C. Kiedy Tom Seeley stwierdza, że nie lubi żuczka ulowego, bo jest okropny, a pszczoły i pszczelarze na niego narażeni są biedni, to nie wypowiada się w tym momencie jak naukowiec biologii. Porzuca twardą naukę, bo jest człowiekiem i ma też swoje poglądy nienaukowe.** Podobnie jak ekolog porzuca stricte naukowy dyskurs, kiedy mówi, że trzeba chronić lub przywracać populację jakiegoś zwierzęcia (czy to będzie żubr, niepylak apollo, świerki, puszcza Białowieska lub sklonowany mamut urodzony przez współczesną słonicę).

*Tu dobrze pasuje mi fragment artykułu Krzysztofa z Wolnych Pszczół:
Zabezpieczenie pszczół w postaci rozwiniętej zdolności do przetrwania to uniwersalna metoda na długie lata w pasiece – tak uważam. Inne rozwiązania wydają mi się ślepą uliczką, choć przecież większość pszczelarzy wydaje się właśnie do niej podążać. Bez paniki – cywilizacja się od tego nie zawali. Wpadła już w wiele takich ślepych uliczek, wybijała po prostu kolejną dziurę w murze i szła dalej.
http://wolnepszczoly.org/droga-srodka-do-pasieki-bez-leczenia/

**Można przypuszczać, że jakiś koleopterolog (entomolog zajmujący się chrząszczami) miałby tutaj inną nienaukową opinię.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - beekeeeper98 - 27.04.2017, 16:15
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 03.05.2017, 20:39
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017, 07:41
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - karolinka777 - 08.09.2017, 08:59
RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 28.11.2019, 12:45