Wandalizm
#1
Cześć, przeniosłem się na tereny w których dorastałem. Spadek, zajmowanie się terenem, rozkochanie w okolicy na nowo. Traf chciał, że wujo swego czasu pszczoły miał, pasieka choć w nienajlepszym stanie ale została. Chciałem się tym zająć jednak sąsiedzi powiedzieli mi, że w okolicy nie ważne czy na własnym podwórku masowo czy też naturalnie przy lesie by się chciało pszczoły mieć to ktoś w okolicy niszczy pasieki. Czy to faktycznie powszechne zjawisko czy po prostu taka okolica?
Cytuj ten post
#2
Któż to może wiedzieć lepiej od Ciebie i znajomych którzy tam mieszkają.
Cytuj ten post
#3
To było raczej pytanie o wandalizm. Ze swojego doświadczenia, ludzie są wredni Oczko Pokradli mi wszystko co uważali za cenne (20zł +), albo na takie wyglądało, ale samych uli mi do tej pory nie ruszyli. Na samym początku, w jednym sprawdzali co jest w środku, ale zostawili w spokoju.
Moje ramki są bez dolnych beleczek, ule niestandardowe, więc nie padły ofiarą złodziei, ale np z samo zaciskającymi taśmami się pożegnałem, teraz są spięte starą pociętą liną wspinaczkową Uśmiech
Ludzie zmusili mnie zweryfikować i obniżyć koszty wszystkich elementów składowych uli, a mówię o ulach, które stoją na odludzi w głuchym lesie. Przy większych miasteczkach pewnie dochodzi jeszcze sprawa kozaków: "Co ja nie kopnę ula? To patrz!". Przykra sprawa, najlepiej jednak postawić ule u kogoś na posesji lub z dala od gapiów.
Cytuj ten post
#4
(11.05.2017, 12:13)kosz85 napisał(a): Ludzie zmusili mnie zweryfikować i obniżyć koszty wszystkich elementów składowych uli, a mówię o ulach, które stoją na odludzi w głuchym lesie. 

Czyli zaczynasz gonić jednego z największych pszczelarzy w EU Mandla (10 tysięcy uli). Popatrz tam sobie dalej, jak wyglądają jego ule, na czym stoją, jak są mocowane (gałąź przywiązana zardzewiałym drutem do stojaka) przed wiatrem. Jak grzebniesz w necie, zobaczysz też np. jak hoduje matki. Mnie jego przykład inspiruje, bo pokazuje, jak wiele zbędnych gadżetów istnieje w pszczelarstwie. Jedyne, czego bym od niego nie papugował, to blacha na daszkach - niestety, w całej Polsce jest zagrożona.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#5
Cytat:Moje ramki są bez dolnych beleczek, ule niestandardowe, więc nie padły ofiarą złodziei, ale np z samo zaciskającymi taśmami się pożegnałem, teraz są spięte starą pociętą liną wspinaczkową Uśmiech

Ale dlaczego Ty tak wiążesz te korpusy. Nie szkoda zachodu. Z własnego doświadczenia wystarcza obciążenie na daszek: kamień, cegła. Pszczoły po za tym pokitują korpusy Warre ze sobą. IMO nie ma szans aby się korpus rozpadł poza takim cyklonem który i zerwie daszek z kamieniem.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#6
(11.05.2017, 12:51)Borówka napisał(a): IMO nie ma szans aby się korpus rozpadł poza takim cyklonem który i zerwie daszek z kamieniem.

Poza cyklonem, albo dzikiem, czy sarną, których w tym lesie od zatrzęsienia Uśmiech Zawsze jak tam jestem to widzę sarny, dziki i zające.
A poza tym, to wiesz, że to był mój pierwszy rok i wydawało mi się to poprawne. Może też uważałem to za istotne bo budowałem wieże po 5-6 korpusów co by wywieźć raz i zostawić. Na balkonie nie miałem miejsca by to wszystko trzymać, a dziewczyna narzekała, że ule zasłaniają już okna Język
6 korpusów daje 120cm + stojak... jakieś 150-160cm wysokości. Tak akurat jak dla mnie, ale bałem się o wywrotkę, która się nie zdarzyła, a wiało mocno bo musiałem drzewa usuwać z drogi dojazdowej. Wniosek, że może wiązanie jest niepotrzebne. Z drugiej strony chciałem zadziałać też na psychikę jak ktoś widzi niebanalnie posupłany ul, to najzwyczajniej nie będzie mu się chciało go odwiązywać i zostawi go w spokoju Uśmiech
A co do tego czy to jest warte zachodu, czy nie... jazda przez pół Polski sama w sobie jest już dla niektórych nie warta zachodu, to już odwiązać i zawiązać ul, to przy tym małe piwo Uśmiech 
Cytuj ten post
#7
Nie rozumiem skąd się rodzi w człowieku pomysł na niszczenie, a już w szczególności uli. Niestety, też spotkałem się z takim zachowaniem i to w sumie nie raz. Znajomemu rozkradli wszystko, a czego się nie dało to zniszczyli...
WWW
Cytuj ten post
#8
(05.07.2017, 14:18)rpgamer napisał(a): Nie rozumiem skąd się rodzi w człowieku pomysł na niszczenie, a już w szczególności uli. Niestety, też spotkałem się z takim zachowaniem i to w sumie nie raz. Znajomemu rozkradli wszystko, a czego się nie dało to zniszczyli...

znam to, u mnie w okolicy było kiedyś to samo.
Cytuj ten post