Przestawienie uli na pasiece
#1
Chce zmienić miejsce usytuowania uli warszawskich.
Jak do tego podejść praktycznie?
Obecna miejscówka została wybrana bez zastanowienia, przeszkadza w uprawie pola i kole w oczy sąsiadów.
Jakieś 20m dalej, od obecnego miejsca mam wybetonowane ścieżki, pozostałość po tunelach foliowych.
Cytuj ten post
#2
Codziennie po pol metra
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#3
Serio? tylko w ten sposób?
Będę je przestawiał przez półtora miesiąca?
Mam do pokonania drogę i inne pozostałości po-budowlane.
A coś z tego wątku nie można zastosować http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1255 ?
Cytuj ten post
#4
(31.05.2017, 05:07)Miecho napisał(a): Serio? tylko w ten sposób?
Będę je przestawiał przez półtora miesiąca?
Mam do pokonania drogę i inne pozostałości po-budowlane.
A coś z tego wątku nie można zastosować http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1255 ?

Jeżeli chcesz, aby każda pojedyncza pszczoła trafiała do swojego macierzystego ula, to pół metra dziennie. Jeżeli Ci nie zależy, możesz przestawiać o większe odcinki. Takoż jeżeli przestawiasz na otwartej przestrzeni, łatwiej odnajdą wylotek. Istotne jest położenie wylotka. Przesunięcie nawet o kilkadziesiąt centymetrów powoduje konieczność rozpoznania nowego jego położenia, a następnie uruchomienia pewnej liczby pszczół, które będą rozsiewać feromon z gruczołu Nasonowa, aby zbłąkane mogły odnaleźć drogę. Jeżeli w kolejnym ruchu schowasz je za przeszkodą, jakiś procent może się zagubić. Jeżeli mają sporo czerwiu, to szybko wyrównają straty. 
Te reguły sporządzono dla chowu produkcyjnego, gdzie liczy się duża siła rodzin. Możesz też szybko przesunąć wszystkie ule oprócz jednego, to lotne skupią się na nim. Możesz też w nocy zamknąć im wylotki, przestawić na nowe miejsce, a otworzyć po paru dniach - o ile będą mieć świeże powietrze i zapasy, nie zaperzą się. Deszczowa pogoda też pomaga w reorientacji. Tak się robi odkłady bez wywożenia, było to tutaj dyskutowane, ale chodzi o to samo: aby lotna pszczoła dokonała oblotu orientacyjnego i uznała nowe miejsce. 
Wszystkie te wskazówki (i mnóstwo innych) działają w jakimś tam procencie, żadna nie jest w pełni skuteczna. Wszystkie są mniej lub bardziej brutalną ingerencją w dobrostan rodziny.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#5
Albo zrób odkład Uśmiech Odkład postaw w miejsce starego ula, lotna pszczoła zasili odkład, potem zamkniesz odkład i przeniesiesz na nowe miejsce. Jako że odkład będzie mniejszy, to będzie mniejsza szansa, że pszczoły się zagotują. Za jednym zamachem przestawisz ule i powiększysz pasiekę Uśmiech

Jak chcesz by mniej pszczoły uciekło z ula, to możesz zapchnąć w wylotek gałązkę, listki. Większość pszczół zorientuje się, że coś się zmieniło i się obleci w nowym miejscu. Tylko u ciebie to jest tylko kilka metrów, ja tak przestawiałem o 2km wiosną (było chłodniej) i pszczoły nie wróciły w stare miejsce, a jeśli nawet to pojedyncze sztuki.
No i w miarę możliwości rób to jak będzie chłodno, raczej wieczorem, z niekorzystną prognozą pogody. Każdy dzień bez lotu pszczół, zwiększa szanse, że zostaną w nowym miejscu. Najbardziej liczy się temperatura, jak zawiązują kłąb to "zapominają" gdzie i z kim były, dlatego pakiety i odkłady wrzuca się na dobę czy dwie do piwnicy.
Cytuj ten post