Ramka pracy - czyli trutnie jako mięso armatnie
#61
(03.06.2015, 04:14)markus napisał(a): No to wypada pogratulować.  A jaki jest powód tego stanu rzeczy, jeśli to nie jest tajemnicą ? :)

W tym roku rodzina nie leczona ani nie wspomagana w żaden sposób. Sam nie wiem skąd taki wynik.
Rodzina prowadzona jak pozostałe. Pszczoły to kundelki f16 :)

To tylko jedna sprawdzona rodzina więc o niczym nie świadczy. Ale się zdziwiłem, że nic nie znalazłem.
Chciałem odsklepić 100 komórek ale po stu nic nie było więc odsklepiałem dalej żeby w końcu jakąś trafić.
Przy około 200tnej dałem sobie spokój, bo to paskudna robota.
Cytuj ten post
#62
no nieźle trutni zamordowałeś... barbarzyńco! ;-))

a F16 to ponoć bardzo dobra maszyna. więc dadzą radę ;-)
Cytuj ten post
#63
Dlatego napisałem, że to paskudna robota :/
Dziką zabudowę i tak musiałem usunąć, bo to taki ul kombinowany, gdzie w korpusie 3/4LN są i ramki wielkopolskie i LN. W jednym miejscu nie dosunąłem ramek zrobiła się przerwa i pszczółki ją ładnie zagospodarowały.
Cytuj ten post
#64
F16 samolot? Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#65
F16 to nie powinna być już nowa rasa? A kundle to najlepsze psy, może z pszczołami jest podobnie?

Ja warrozy nie widziałem, ale i nie szukałem. Postanowiłem nie leczyć aż do jesieni.
Ponoć pszczoły przeżyją 2 lata bez leczenie. Próbował ktoś? Może leczyć co drugi rok to byłby dobry wstęp do dalszych działań?
Cytuj ten post