Płaska węza
#1
Węza bez komórek, płaska. Zobaczymy jak na niej popracująUśmiech

[Obrazek: CkhQ2EYlPLVRRsvX1FcDidFVJziSiTeuhgngDi9p...64-h873-no]
[Obrazek: Mwg-sgldXSgLDM8rf1WBc5Yy9lwMtuLGdlphR6rR...31-h841-no]
[Obrazek: SMSPJZUh0qDOc6h2RBu8LEJ5mBMv-ZXjXjWUEt6s...39-h629-no]
Cytuj ten post
#2
Gdzieś czytałem, że gładkich plastrów nie ciągną ale to pewnie kolejny mit pszczelarski.
Daj znać jak wyniki.
Jak robiłeś te plastry ?
Cytuj ten post
#3
Zamówiłem u producenta 20 kg. Są trochę grubsze, 8 arkuszy na 1 kg.
Cytuj ten post
#4
Ale jaja. Właśnie 2 doby temu zacząłem robić podobny eksperyment. Wrzuciłem gładką węzę zrobioną na arkuszu silikonowym do spożywki, do dwóch najsilniejszych pszczół w sam środek gniazda. Z tymże ja nie robiłem żadnych drutów tylko prostszą metodą podpatrzoną u pana Janusz Szalaja, aczkolwiek lekko zmodyfikowaną, aby zostawić im szparę na górze, jak prawił z kolei ten Rosjanin. Zrobiłem to przyklejając ją woskiem do przybitych beleczek po boku ramki.

Patrzyłem po dobie i już ciągnęły.

Pomyślałem, że skoro ciągną węzę jednostronną płaską z jednej stronu, z metody opisanej w broszurze Marka Wośia malowaną wałkiem na formie silikonowej, to dlaczego mają nie pociągnąć gładkiej z dwóch stron. Przy czym ta strona od strony wałka welurowego nie jest taka gładka. Natomiast od strony arkusza silikonowego to lustro.

Z tymże ja zrobiłem cienkie (dwa pociągnięcia wałkiem) aby im nie utrudniać dodatkowo. Ok. milimetra.

Ciekawe, że niezależnie obaj w tym samym czasie prawie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#5
Eksperyment w Pasiece Warroza: "Płaska Węza".

Odsłona druga:

Czwarta doba od włożenia płaskiej cienkiej węzy w sam środek gniazda pomiędzy czerw. Generalnie ciężko im to idzie co widać na zdjęciach. Woszczarki także wiszą pod węzą a nie są na węzie. To co próbują budować posiada dno komórki płaskie jak na razie aczkolwiek o pocienionych ściankach. Może to jeszcze w przyszłości poprawią. Z tymże dotychczas tylko po jednej stronie coś robią.

Węzę z zaczątkami komórek szybciej budują z tego co pamiętam. Aczkolwiek idealnie byłoby wsadzić z drugiej strony gniazda tym samym rodzin zwykłą węzę w celu dowiedzenia, że to nie to, że nie mają wystarczających zasobów do odbudowy. Według mnie mają.

Wydaje mi się, że jednak taka płaska węza to jednak dla nich utrudnienie po tym co widzę. Przerywam wobec tego na razie eksperyment. W jednym ulu wycofując ramkę a w drugim połowicznie przerywam, dając jako skrajną ramkę.


Załączone pliki Miniatury
                   
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#6
(18.07.2017, 13:35)Borówka napisał(a): Aczkolwiek idealnie byłoby wsadzić z drugiej strony gniazda tym samym rodzin zwykłą węzę w celu dowiedzenia, że to nie to, że nie mają wystarczających zasobów do odbudowy. Według mnie mają.

Ilość zasobów nie ma większego znaczenia. Budują jak jest pożytek lub jak są karmione.
Cytuj ten post
#7
(18.07.2017, 18:57)Krzyżak napisał(a):
(18.07.2017, 13:35)Borówka napisał(a): Aczkolwiek idealnie byłoby wsadzić z drugiej strony gniazda tym samym rodzin zwykłą węzę w celu dowiedzenia, że to nie to, że nie mają wystarczających zasobów do odbudowy. Według mnie mają.

Ilość zasobów nie ma większego znaczenia. Budują jak jest pożytek lub jak są karmione.

To właśnie miałem na myśli. "Zasoby" w szerokim znaczeni także z dziedziny ekonomi i zarządzania (czyli wszystko, co jest potrzebne do wyprodukowania wyrobu) czyli brak widocznych oznak chorób, czerwiąca matka, wystarczająca siła i ciepłota gniazda, temperatura, pożytek lub karmienie. Karmię aktualnie wszystkie rodziny w tym te.

Dlatego napisałem, że wyraźna wskazówka, że te węza im nie idzie byłaby wtedy gdybym podał też zwykła węzę.
Nie mam takiej z czystego wosku. Jakby mi ktoś podesłał jeden lub dwa arkusze pewnej organicznej zwykłej węzy to podejmę eksperyment raz jeszcze. Tym razem porównawczy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#8
To co Kuba głodówki już odpuszczasz?
Cytuj ten post
#9
(18.07.2017, 19:05)bonluk napisał(a): To co Kuba głodówki już odpuszczasz?
Tak
Nie zauważyłeś, że zmieniłem drastycznie metodę gospodarki w tym roku? 

Przy okazji.
Nigdy nie twierdziłem, że osłabiane, manipulowane, przekładane, przewożone, sztuczne rodziny czy pseudorodziny z przypadkowymi czy pomieszanymi pszczołami lub takim którym zabrano miód, nie należy karmić jak nie ma pożytku i nie mają wystarczających zapasów aby dojść do zimy, przynajmniej jako opisywane minimum mające szanse na przeżycie.

Inaczej po co byłoby je robić? Test bonda byłby zupełnie nieuczciwy i totalnie zafałszowany.

Twierdziłem to przy warunkach takich jak opisane tu:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=752
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#10
A tutaj Łukasz pisał:

(23.08.2015, 15:12)bonluk napisał(a):
(23.08.2015, 12:13)Borówka napisał(a): BYć może można by też wykorzystywać okresy głodu do przyspieszenia zmniejszania się pszczół. Bo jeśli pszczoły mają tendencję do budowania komórek na swoje podobieństwo to teoretycznie jak więcej pozostanie mniejszych to powinny mniejsze komórki odbudować. Oczywiście to tylko przypuszczenia.

Akurat to Jakubie jest prawda bo z moich doświadczeń pszczoły przy przejściu na 4,9 mm przy malutkim umiarkowanym pożytku zachaczajacym o głód zdecydowanie lepiej a czasem bezbłędnie odbudowywaly wezę...
Oczywiście jest to też oczywiste bo przy dużym pożytku bardziej potrzebują większych komórek na miód i wtedy odbudowa jest średnia.

To jak to jest bo widzę tu pewną niespójność?. Czyli przy umiarkowanym pożytku zachaczającym o głód tez mogą odbudować węzę i ciągnąć komórki? Szczególnie jak muszą bo węza w środku gniazda?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#11
(18.07.2017, 19:39)Borówka napisał(a): A tutaj Łukasz pisał:

(23.08.2015, 15:12)bonluk napisał(a):
(23.08.2015, 12:13)Borówka napisał(a): BYć może można by też wykorzystywać okresy głodu do przyspieszenia zmniejszania się pszczół. Bo jeśli pszczoły mają tendencję do budowania komórek na swoje podobieństwo to teoretycznie jak więcej pozostanie mniejszych to powinny mniejsze komórki odbudować. Oczywiście to tylko przypuszczenia.

Akurat to Jakubie jest prawda bo z moich doświadczeń pszczoły przy przejściu na 4,9 mm przy malutkim umiarkowanym pożytku zachaczajacym o głód zdecydowanie lepiej a czasem bezbłędnie odbudowywaly wezę...
Oczywiście jest to też oczywiste bo przy dużym pożytku bardziej potrzebują większych komórek na miód i wtedy odbudowa jest średnia.

To jak to jest bo widzę tu pewną niespójność?. Czyli przy umiarkowanym pożytku zachaczającym o głód tez mogą odbudować węzę i ciągnąć komórki? Szczególnie jak muszą bo węza w środku gniazda?


Kuba Ty powinieneś pracować jako górnik... świetny z Ciebie kopacz...
Nieścisłość względem czego widzisz? Napisz.

W roku 2015 utworzone 16 rodzin pakietów na komórce 4,9 mm praktycznie bezbłędnie odbudowywały podaną węzę. Zahaczającym o głód bo pewnie to Cię tak bardzo zabolało czy co tam innego uruchomiło w Twojej głowie znaczy tyle, że utworzone rodzinki nie miały zapasu w postaci ramki z miodem a na bierząco dostawały syrop w małych dawkach który właśnie wystarczał na odbudowę i wianeczki zapasu nad czerwiem...
Cytuj ten post
#12
Chciałem się dowiedzieć i doprecyzować. Dziękuję.

Nieścisłość pomiędzy tym co przeczytałem u Ciebie i u Szymona. Ale wynikała z tego, ze ja zrozumiałem swoje słowa tak,  że pożytek był umiarkowany a rodzina zahaczająca o głód.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#13
W zasadzie to nawet nie chodzi o cukier tylko o złudzenie pożytku. Karmiąc pszczoły dajemy im takie złudzenie. Dlaczego mówię, że nie chodzi o cukier, bo wystarczy nawet cienkusz 1:3 /1kg cukru:3 litry wody/ a pszczoły mają złudzenie pożytku i rodzina zasuwa z węzą, intensywniej latają po pyłek, a co za tym idzie jest białko na wychów larw. Rodzinie chce się żyć.
Cytuj ten post
#14
A czy ktoś próbował woskować same druty?
Cytuj ten post
#15
(18.07.2017, 20:27)Krzyżak napisał(a): W zasadzie to nawet nie chodzi o cukier tylko o złudzenie pożytku. Karmiąc pszczoły dajemy im takie złudzenie. Dlaczego mówię, że nie chodzi o cukier, bo wystarczy nawet cienkusz 1:3 /1kg cukru:3 litry wody/ a pszczoły mają złudzenie pożytku i rodzina zasuwa z węzą, intensywniej latają po pyłek, a co za tym idzie jest białko na wychów larw. Rodzinie chce się żyć.

Można zamiast syropu sam cukier lub ciasto podać?
A jeśli o syropie mowa to jak często trzeba podawać żeby cały czas budowały?
Cytuj ten post
#16
(21.07.2017, 13:23)kubi napisał(a):
(18.07.2017, 20:27)Krzyżak napisał(a): W zasadzie to nawet nie chodzi o cukier tylko o złudzenie pożytku. Karmiąc pszczoły dajemy im takie złudzenie. Dlaczego mówię, że nie chodzi o cukier, bo wystarczy nawet cienkusz 1:3 /1kg cukru:3 litry wody/ a pszczoły mają złudzenie pożytku i rodzina zasuwa z węzą, intensywniej latają po pyłek, a co za tym idzie jest białko na wychów larw. Rodzinie chce się żyć.

Można zamiast syropu sam cukier lub ciasto podać?
A jeśli o syropie mowa to jak często trzeba podawać żeby cały czas budowały?

Jeszcze sytą można pewnie czyli miód - woda: 1:1
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#17
(21.07.2017, 14:26)Borówka napisał(a):
(21.07.2017, 13:23)kubi napisał(a):
(18.07.2017, 20:27)Krzyżak napisał(a): W zasadzie to nawet nie chodzi o cukier tylko o złudzenie pożytku. Karmiąc pszczoły dajemy im takie złudzenie. Dlaczego mówię, że nie chodzi o cukier, bo wystarczy nawet cienkusz 1:3 /1kg cukru:3 litry wody/ a pszczoły mają złudzenie pożytku i rodzina zasuwa z węzą, intensywniej latają po pyłek, a co za tym idzie jest białko na wychów larw. Rodzinie chce się żyć.

Można zamiast syropu sam cukier lub ciasto podać?
A jeśli o syropie mowa to jak często trzeba podawać żeby cały czas budowały?

Jeszcze sytą można pewnie czyli miód - woda: 1:1

Mam taki słoiczek miodu,który kupiłem w zeszłym roku i jak go otworzyłem to zrobiło "pssssszzzy" Duży uśmiech
Nadaje się czy taki sfermentowany to lepiej nie podawać?
Cytuj ten post
#18
Można podaćUśmiech


Cytuj ten post
#19
I teraz czas na wnioski. Dzisiaj zrobiłem ostatni przegląd przed zimą i podałem ostatnia dawkę cukru. Do zimowli podejdzie 6 rodzin w tym jedna ze złapanej rójki dość słaba. Dzisiaj było dość ciepło i słonecznie więc dziewczęta mocno nosiły pyłek. Węza płaska raczej nie sprawdziła się. odbudowywana bardzo nierówno i raczej w językach - 1, 2 na stronę ramki. Zauważyć można że dziewczyny raczej poszerzają sąsiednie plastry i to mocno aż do sąsiedniej ramki z płaska węzą z bee space. Wydaje mi się że lepiej nie dać węzy niż dać płaską. Lepiej sobie radziły. Resztę węzy przetopię i wymienię na zwykłą.
Cytuj ten post
#20
Dzięki za relacje.
Cytuj ten post