beleczki, powałki sztywne, materiały elastyczne, poszerzone listewki
#1
Kazimierz Radomski "80 lat wśród pszczół" 2000

Powałki czy listewki międzyramkowe

   

   



Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#2
Tak pytam z ciekawości bo jeszcze nie miałem ula ze sztywną powałką.

Rozumiem sporo argumentów od Was koledzy kiedy wymieniacie zalety sztywnych powałek i wady beleczek.

Ale czy coś takiego (na skutek pewnie wysokiej powałki) jest według Was praktyczne koledzy. Jakoś widzi mi się w tym więcej babraniny, pracy i gniecenia pszczół niż przy beleczkach czy narzuconym materiale.


Załączone pliki Miniatury
   
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#3
Takie coś oznacza brak jednego korpusu a nie złą powałkę.
Powałka w ogóle w ulu nie potrzebna jak jest odpowiedni daszek. Jak daszek zły to folia starcza w 100%.
Tzw. sztywna powałka nie jest potrzebna do niczego, zbędny gadżet utrudniający pracę.
Cytuj ten post
#4
(16.10.2017, 17:55)Krzyżak napisał(a): Takie coś oznacza brak jednego korpusu a nie złą powałkę.
Powałka w ogóle w ulu nie potrzebna jak jest odpowiedni daszek. Jak daszek zły to folia starcza w 100%.
Tzw. sztywna powałka nie jest potrzebna do niczego, zbędny gadżet utrudniający pracę.

Na filmie widać, że to pod powałką z pajączkami do karmienia. Autor filmiku stwierdza, ze ma wysoką powałkę.
Inaczej bym tego nie pisał. Stwierdza jeszcze, że specjalnie mu to nie przeszkadza a dzięki temu może sporo ciasta kłaśc pod powałką. No tylko, że mi się to kojarzy z babraniną i gnieceniem pszczół? 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#5
(16.10.2017, 17:55)Krzyżak napisał(a): Takie coś oznacza brak jednego korpusu a nie złą powałkę.
Powałka w ogóle w ulu nie potrzebna jak jest odpowiedni daszek. Jak daszek zły to folia starcza w 100%.
Tzw. sztywna powałka nie jest potrzebna do niczego, zbędny gadżet utrudniający pracę.

Dla mnie sztywna powałka to dobre udogodnienie. Mam możliwość szybkiej zmiany poduszki na podkarmiaczkę, możliwość instalacji kraty na propolis. Staram się nie robić częstych przeglądów. Brak beleczek ułatwia przemieszczanie się i możliwość korzystania w razie czego z poziomo ułożonej ramki z pokarmem w ekstremalnych przypadkach podczas zimowli.
Cytuj ten post
#6
(16.10.2017, 18:00)Borówka napisał(a): Na filmie widać, że to pod powałką z pajączkami do karmienia. Autor filmiku stwierdza, ze ma wysoką powałkę.
Inaczej bym tego nie pisał. Stwierdza jeszcze, że specjalnie mu to nie przeszkadza a dzięki temu może sporo ciasta kłaśc pod powałką. No tylko, że mi się to kojarzy z babraniną i gnieceniem pszczół?

Nie ma czegoś takiego jak wysoka powałka. To jakaś bzdura logiczna. Powałka ma właśnie ograniczać przestrzeń nad ramkami do tych 7-10mm. To jest rola powałki. To co ma ten człowiek to wysokie gówno a nie powałka.
Cytuj ten post
#7
(16.10.2017, 18:20)regulus napisał(a): Dla mnie sztywna powałka to dobre udogodnienie. Mam możliwość szybkiej zmiany poduszki na podkarmiaczkę, możliwość instalacji kraty na propolis. Staram się nie robić częstych przeglądów. Brak beleczek ułatwia przemieszczanie się i możliwość korzystania w razie czego z poziomo ułożonej ramki z pokarmem w ekstremalnych przypadkach podczas zimowli.

hehe a jak byś dał "niesztywną powałkę" np.folię to czego byś z tych rzeczy nie mógł zrobić ? Uśmiech
Cytuj ten post
#8
(16.10.2017, 18:22)Krzyżak napisał(a):
(16.10.2017, 18:00)Borówka napisał(a): Na filmie widać, że to pod powałką z pajączkami do karmienia. Autor filmiku stwierdza, ze ma wysoką powałkę.
Inaczej bym tego nie pisał. Stwierdza jeszcze, że specjalnie mu to nie przeszkadza a dzięki temu może sporo ciasta kłaśc pod powałką. No tylko, że mi się to kojarzy z babraniną i gnieceniem pszczół?

Nie ma czegoś takiego jak wysoka powałka. To jakaś bzdura logiczna. Powałka ma właśnie ograniczać przestrzeń nad ramkami do tych 7-10mm. To jest rola powałki. To co ma ten człowiek to wysokie gówno a nie powałka.

Szymon nie wiem jak mam Ci napisać. Autor filmiku ma dużo miejsca więćej niż 7-10 mm pomiędzy beleczkami a dachem z pajączkami. Można to nie nazywać powałką ale on to nazywa powałką. Ale skutki tego są takie jak na zdjęciu. Jemu to jak widać nie przeszkadza.

Sądziłem, że powałka wywodzi się od powały:
PWN: «drewniany strop; też: warstwa desek ułożona na belkach takiego stropu»

Nie sądziłem, ze musi to być równoznaczne z ograniczaniem możliwie nisko przestrzeni. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#9
Folia to porażka, za bardzo się lepi, pszczoły ją podważają dziką zabudową i na pewno wytwarza się z niej jakiś niebezpieczny syf.
Cytuj ten post
#10
(16.10.2017, 18:20)regulus napisał(a): Brak beleczek ułatwia przemieszczanie się

Eeee tam. Jak są beleczki to pszczoły robią sobie dziury na górze plastrów bo bokach. Przy wolnej zabudowie to powstaje samo przez się. Przy węzie można im ułatwić wstawiając ponoć węzę trochę niżej zostawiając szparę jak pokazywał Rosjanin.

Przykładowo.
David Lutz bardzo chwali beleczki jako lepsze dla pszczół podczas zimowli.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#11
W ulach wlkp mam sztywne powałki z 3 pajączkami - ja je lubie, nie latają na wietrze jak folia, odstęp prawidłowy tj. poniżej 1cm - brak dzikiej zabudowy w jakiejś znaczącej ilości. Ciasto przez pajączek łatwo podać, łatwo wstawić też słoik w razie potrzeby. Ogólnie ich brak przy ciągłym trzymaniu podkarmiaczki czy przy płaskim  daszku jakoś bardzo nie doskwiera ale jak już są to nie odczuwam potrzeby żeby się ich pozbyć.
Cytuj ten post
#12
Ok, jest powałka = nie ma beleczek = nie ma dziur w plastrach.
Cytuj ten post
#13
(16.10.2017, 18:49)regulus napisał(a): Ok, jest powałka = nie ma beleczek = nie ma dziur w plastrach.

Zgoda.

Nie zauważyłem, że centymetrowe otwory do przechodzenia i wentylacji po bokach plastrów to jakaś wada.
Zresztą ostatecznie to w dziupli i barci nie mają powalki więc musza jakoś z tym zyć. Oczko
Zdaje się nawet, ze zostawiają sobie dziury przy oczkasie w barci jako wentylacja.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#14
(16.10.2017, 18:25)Krzyżak napisał(a): hehe a jak byś dał "niesztywną powałkę" np.folię to czego byś z tych rzeczy nie mógł zrobić ? Uśmiech

Faktycznie wadą folii jest ulatywanie na wietrze. Za to można zerknąć od góry bez jej podnoszenia. A wygłaszając ostre sądy o wysokiej powałce nagrabiłeś sobie u Liebigowców, Szymon Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
Niestety folia w jakiś dziwny sposób natychmiast traci swoją przezroczystość.
Cytuj ten post
#16
(16.10.2017, 19:19)regulus napisał(a): Niestety folia w jakiś dziwny sposób natychmiast traci swoją przezroczystość.
To pewnie chińska folia. Z kiepskiej jakości atomów węgla, podrabianych przez małe chińskie, dziecięce rączęta Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#17
Chrzanić wysoką powałkę, folia to gówno (tyle, że nie śmierdzi)!
Cytuj ten post
#18
A ja powiem szczerze, że jeden leżak WZ mam już drugi rok na poszerzonych listewkach i coraz bardziej podoba mi się taka praca. Oczywiście wtedy nie ma mowy o nadstawce i gospodarka jest czystko leżakowa. Może tam gdzie nie będę stosował nadstawek to sobie pozamieniam na poszerzone listewki. Chociaż beleczki mają swoje piękne zalety (dla pszczół i dla pszczelarza vel trzymacza szanującego pszczoły).
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#19
Mam powałki w WPL, beleczki w odkładówkach i folię w LN i skrzynkach leśnych. Wszystko ma swoje zastosowanie.
Na powałkach dobrze się karmi słoikiem, ciastem, w pająki łapie się propolis. Folie mam podziurkowaną bo inaczej jest cała zaparowana, pod folia siedzą na ramkach odgrodzone od pszczół wałkami propolisu bandy barciaka, odrywając folię poklejona do ramek od razu na dzień dobry robisz rwetes w ulu, jedyna zaleta folii to oddziela daszek od gniazda. A beleczki w odkładówce blokują ramki na czas wożenia, dobrze izolują - często mam mrówki pod daszkiem, tak samo w skrzynkach leśnych - dodatkowo daje folię na ramki i beleczki pod deskę daszka bo nie jest obity blachą.
Cytuj ten post
#20
No ja w jednym ulu mam wielce wysoki brak powałki czyli dziurę do daszku na min 18 cm (średnia)
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post