beleczki, powałki sztywne, materiały elastyczne, poszerzone listewki
#61
Kuba marudzisz. Karmię odkłady od 2 tygodni słoikami, bo skiepściła się mocno pogoda. Dostają ok 1,5l syropu 1:1 na tydzień. Słoik z plastikową nakrętką z dziurkami. Taki fabryczny. W części uli mam powałki z pajączkami, w części stawiam bezpośrednio na ramkach. Problemu nie mam żadnego, bo syrop znika po jednym dniu praktycznie.
W tym roku zakwaszam pierwszy raz octem jabłkowym. trochę eksperymentuję jak to ja i widzę, że syrop z octem bardzo im smakuje nie ważne, czy wleję na 20l 2, czy 5 łyżek stołowych octu...
Cytuj ten post
#62
Borówka w październiku 2017, napisał(a):
Tak pytam z ciekawości bo jeszcze nie miałem ula ze sztywną powałką.

Borówka w zeszłym roku, napisał(a):Na razie wypróbowuje wszystko poza sztywną powałką

Borówka wczoraj, po tym jak oddał mi mój jeden ul ze sztywną powałką, z odkładem, napisał(a):Popracowałem sobie trochę ze sztywną powałką zdejmowaną.

(18.07.2018, 20:44)Borówka napisał(a): Ja pisałem o swoich doświadczeniach i co robią u mnie na pasiece. Myślisz, że posiłkuje się tylko Twoją relacją? Sprawdzałem to wiele razy

Hmmmmmmmmm...... A ile razy Borówko tej jednej rodzinie w tym jednym ulu stawiałeś słoik na pajączku? To był ten z małymi dziurkami z plastikową zakrętką, taką zieloną, tak?
Cytuj ten post
#63
Cytat:Hmmmmmmmmm...... A ile razy Borówko tej jednej rodzinie w tym jednym ulu stawiałeś słoik na pajączku? To był ten z małymi dziurkami z plastikową zakrętką, taką zieloną, tak?

Kolego łączysz zdania z różnych wypowiedzi. Myślisz, że karmić przez pajączek można tylko w jednym typie ula? Z braku doświadczenia przy pracy ze sztywną powałką nie musi wynikać brak doświadczenia z pracy z karmieniem przez pajączek.
Kolego mam pszczoły od 2014 roku i robiłem to już wielokrotnie na różnych ulach ze rdzewiejącymi zwykłymi nakrętkami jak i tymi specjalnymi. Liczyć nie będę bo i poco, ale raczej liczba to kilkadziesiąt razy. Wyraziłem swoje zdanie, jak to wygląda u mnie na pasiece z moją logistyką i wygodą. Karmienie przez pajączki nie przekonuje mnie. Uważasz inaczej? Droga wolna. Powodzenia.

Natomiast weź pod uwagę, że jeszcze w ciągu 4 lat systematycznego pszczelarzenia możesz jeszcze zmienić zdanie na różne tematy wielokrotnie. 

EDYTA:
I ogólnie zabawa ze słoikami przestała mnie przekonywać przy rosnącej liczbie rodzin, przy docenieniu praktycznych zalet podkarmiaczek powałkowych i ramkowych. Co nie znaczy, że się ta technika mi się jeszcze nie przyda.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#64
(19.07.2018, 08:59)Borówka napisał(a): Natomiast weź pod uwagę, że jeszcze w ciągu 4 lat systematycznego pszczelarzenia możesz jeszcze zmienić zdanie na różne tematy wielokrotnie. 

A dokąd zabrniemy po 40 latach???  Szczerbol
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#65
Przykładowe karmienie słoikami w WZ w analogiczny sposób.


Załączone pliki Miniatury
   
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#66
Cytat:A dokąd zabrniemy po 40 latach???  Szczerbol

Pod kószkami będą stały płytkie emaliowane miski, do których lać będziemy z metalowej konewki syrop.
I trochę spirytusu.
Żeby matki amm nie były tak wybredne w locie godowym.
Cytuj ten post
#67
Ja na razie zdania sobie nie wyrabiam, tylko stawiam słoik i zaglądam. I widzę na razie tak, że 4 ramkowy odkładzik 600ml pobierał w 5 dni. Teraz pobiera w 3 dni. Zobaczymy dzisiaj, trzeci słoik daję, i mam więcej dziurek bliżej środka.
Tak to sobie testuję, ale oczywiście nic jeszcze nie wiem i po prostu staram się zrozumieć, co kto pisze. Zatem jeśli dobrze zrozumiałem, kol. Borowy piszesz, że
- nie przekonuje Cię do powałek argument o możliwości karmienia przy pomocy pojemnika stawianego na pajączku w powałce,
- bo masz negatywne doświadczenia ze stawiania pojemników na pajączku, co prawda nie na powałce, ale Twoim zdaniem jeden grzyb.

Hm.... A może właśnie nie jeden?
Cytuj ten post
#68
Cytat:- bo masz negatywne doświadczenia ze stawiania pojemników na pajączku, co prawda nie na powałce, ale Twoim zdaniem jeden grzyb. 

Tak, dokładnie tak jest moim zdaniem. Bo niby co za różnica. Dlatego jeśli już, to nie napisałem, jakoby to była wada sztywnej powałki (sprawdź: http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1292&pid=51262#pid51262) jako dodatkowej części ula, ale odniosłem się następnie (http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1292&pid=51268#pid51268) do komentarza Kosza, jakoby to miała by być zaleta takiej powałki, gdyż dla mnie nią nie jest z powodów powyższych.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#69
Cytat:"I widzę na razie tak, że 4 ramkowy odkładzik 600ml pobierał w 5 dni"

To bez pajączka u mnie podobny odkładzik w jedną noc 900 ml, a ulik weselny 5-ramkowy na ramkę trochę mniejszą niż miniplus w jedną noc 600 ml. Oczywiście jak Cię satysfakcjonuje taka szybkość to nie ma problemu. Sam uważam, że pewnym warunkach to może być w porządku. Ale weź pod uwagę, że może być wiele sytuacji pszczelarskich, kiedy taka szybkość będzie za wolna.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#70
600ml w 5 dni... chyba suchy cukier im dałeś Oczko
A tak serio, 900ml ze słoika syropu 1:1 nie powinny tak łatwo łyknąć. Kuba, masz dobrze wypoziomowany ul? U mnie 900ml łyknie bardzo silny pakiet / odkład (taki obsiadający min 5 ramek wlkp/lang 2/3 na czarno). Jak podłożysz pakietowi, który jeszcze nie ma odbudowanych ramek taki słoik ciągną zazwyczaj ponad 48h.
Jeżeli pokarm schodzi za szybko być może wycieka na dennicę. Często koślawo stojący ul to powoduje.

Ostatnio musiałem radzić sobie bez podkarmiaczek - skrzynka ze słoikami została w domu... Pokarm nalałem bezpośrednio w ramki i również pięknie pszczoły się nim zaopiekowały. Średnio 2-3 ramki 18tki lub 2 wlkp to 900 ml syropu wlane tak, by nie ciekło.
Cytuj ten post
#71
(19.07.2018, 13:12)MN napisał(a): A tak serio, 900ml ze słoika syropu 1:1 nie powinny tak łatwo łyknąć. Kuba, masz dobrze wypoziomowany ul? 

tak. Wszystkie, jako, że do tej pory ćwiczyłem tylko zabudowę bezwęzową, to jest to obowiązek.


Cytat:Jeżeli pokarm schodzi za szybko być może wycieka na dennicę. Często koślawo stojący ul to powoduje.

Nic takiego nie miało miejsca.


Łyknie łyknie, szczególnie jak nie ma żelaznego zapasu, odbudowuje węzę, została pozbawiona całego pokarmu, a ma larwy do wykarmienia. Syrop ciepły.
Choć może to kwestia wielu przypraw, które ja dodaję do syropu. Niektóre z nich być mogą powodować, że Panoramix może być bardziej apetytczny niż sam syrop.
Piszę oczywiście nie o dogorywającej schorowanej rodzinie, tylko o rozwijającej się.

Cytat:Pokarm nalałem bezpośrednio w ramki i również pięknie pszczoły się nim zaopiekowały. Średnio 2-3 ramki 18tki lub 2 wlkp to 900 ml syropu wlane tak, by nie ciekło.
Też to ćwiczyłem zanim dorobiłem podkarmiaczki do weselnych.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#72
Nie. Wolno pobierały, bo zrobiłem 6 dziurek z czego dostęp miały do dwóch, albo i jednej.
Za drugim razem zrobiłem więcej i wciągnęły w 3 dni, teraz jeszcze dorobiłem kilka dziur, za parę godzin zobaczę.

A te pszczoły Kuby to mogły tak szybko pobierać, zaglądałem wczoraj pod powałkę odkładowi, co od niego mam i styropian, co to go Kuba im wsadził, żarły aż trzeszczało. Widać że to rodzime, twarde polskie pszczoły. Na deszcz nie wyleci, na rękę z żądłem już tak, a jak nie ma co jeść to styropian zeżre. "Mutanty" co to obok stoją, między kroplami slalomem wraca co chwila wole nektaru lub pyłek, jedna strażniczka czasem czułki wystawi od czasu do czasu, a te polskie z ponurym wyrazem trąbki w 8 wylotka pilnują. Pewnie wypatrują Niemca. Duży uśmiech
Cytuj ten post
#73
(19.07.2018, 13:26)michal79 napisał(a): Za drugim razem zrobiłem więcej i wciągnęły w 3 dni, teraz jeszcze dorobiłem kilka dziur, za parę godzin zobaczę.

Dorobione kilka dziur. 
[Obrazek: aPc05k7.png]


Po 24 godzinach odkład 5 ramkowy Elgonów pobiera dziś 600ml syropu 1:1.
[Obrazek: tit3ZLi.png]

Zrobimy jeszcze 3 testy, w tym wspaniałomyślnie jeden z pszczołami polskimi linii Wąsaty Janusz. 
Cytuj ten post
#74
Wczoraj sprawdziłem. Najsilniejsze pobrały całość, ale takie które siedzą na 5-6 ramkach mają wypite połowę słoika. W sobotę dostaną cegły z cukru Duży uśmiech
Cytuj ten post
#75
(20.07.2018, 07:57)MN napisał(a): Wczoraj sprawdziłem. Najsilniejsze pobrały całość, ale takie które siedzą na 5-6 ramkach mają wypite połowę słoika. W sobotę dostaną cegły z cukru Duży uśmiech

Moje budujące 5 i 6 ramkę odkłady (właściwie to już młode prężne rodziny) to łykają 1,5 litra w noc.
A cegły o tej porze po co? Bo nie chce Ci się regularnie podkarmiać czy boisz się rabunków karmiąc w dzień?
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#76
W zasadzie i z lenistwa i z powodu potencjalnych rabusiów. Pakiety na langach dostaną drugi korpus, więc trudniej im będzie się obronić a od kilku dni namnożyło się u mnie os, które dość intensywnie dobierają się do pszczół. Puki co się bronią, ale karmienie syropem może je aktualnie rozjuszyć.
Każdy odkład / pakiet dostanie cegłę ok 2kg i raczej mam spokój na jakis czas. Wody mają teraz pod dostatkiem.
Cytuj ten post
#77
(20.07.2018, 09:40)MN napisał(a): W zasadzie i z lenistwa i z powodu potencjalnych rabusiów. Pakiety na langach dostaną drugi korpus, więc trudniej im będzie się obronić a od kilku dni namnożyło się u mnie os, które dość intensywnie dobierają się do pszczół. Puki co się bronią, ale karmienie syropem może je aktualnie rozjuszyć.
Każdy odkład / pakiet dostanie cegłę ok 2kg i raczej mam spokój na jakis czas. Wody mają teraz pod dostatkiem.


Rozumiem. Ciesze się, że propagujesz użycie polskie nazwy na cegły. Uśmiech

Dlatego ja staram się karmić (bo mogę) tak aby łykały wszystko przez noc. Rano mają już oporządzone więc strażniczki przystępują do swoich funkcji. A wylotki w odkładówkach mam tylko w postaci małych dwóch otworów.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#78
(20.07.2018, 00:00)michal79 napisał(a): Zrobimy jeszcze 3 testy, w tym wspaniałomyślnie jeden z pszczołami polskimi linii Wąsaty Janusz. 

Moim zdaniem test, będzie wtedy jak postawisz dokładnie taki sam słoik na otworze bez pajączka, a innym razem z pajączkiem, i powtórzyć tak kilka razy zmieniając rodziny. Najlepiej jakby było to tej samej nocy na dwóch podobnych siłą i rozwojem rodzinach. Jedna z pajączkiem, druga bez. Na razie to i tak są małe dawki rozwojowe. Zobaczymy przy karmieniu na zimę, i jak zaczną na maksa kitować przygotowując się na zimę. W jedną noc potrafią przykitować połowę dziurek, to ciekawe co będą robiły z pajączkiem. Ale może i jest to sposób na pozyskiwanie propolisu na małą skalę. Czemu nie. Choć wtedy i tak znika zaleta braku dostępu pszczół do pszczelarza, bo trzeba wyjąć (a raczej oderwać) pajączek. A wyjęcie przykitowanego pajączka będzie bardziej "głośne" dla rodziny pszczelej niż podniesienie słoika i zastąpienie go nowym. Uśmiech Ale....  o wszystkim przekonasz się i tak sam. A ja być może zmienię zdanie.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#79
(20.07.2018, 10:06)Borówka napisał(a): Rozumiem. Ciesze się, że propagujesz użycie polskie nazwy na cegły. Uśmiech

Dlatego ja staram się karmić (bo mogę) tak aby łykały wszystko przez noc. Rano mają już oporządzone więc strażniczki przystępują do swoich funkcji. A wylotki w odkładówkach mam tylko w postaci małych dwóch otworów.


Część pasieki mam 70km od domu, więc nie sposób dojeżdżać tam codziennie. Pszczoły w jednym z tamtych miejsc też nie są jakoś specjalnie łagodne, bo to dalej potomkinie tej czarnej zarazy Oczko
Karmiłem pakiety i odkłady z matkami po niej ciastem, ale nagle się skończyło a zrobienie cegły trwa moment. Nie wspomnę o aspekcie finansowym, bo przy aktualnych cenach cukru za 1 kg ciasta mogę zrobić prawie 2 kg cegły.
Cytuj ten post
#80
Używam płótna i słoików.
Plusem płótna jest to że można na nim postawić tyle ile się zmieści.wczesniej jak zimowałem z przewagą cukru,to stawiałem po dwadzieścia słoików i to było całe podkarmianie.
Drugi plus to to że po dwóch- trzech sezonach płótno jest tak zakitowane że tworzy naturalną paroizolację. 
Słoiki:
-można wrzucić do zmywarki.
-szczelne, o małym dostępie tlenu.syrop wolniej fermentuje.
Można regulować pobieranie, np przy dokarmianie stymulacyjnym, często się pisze że małymi dawkami,ale mało kto zaznacza że  musi być ciągłość.
Czyli koledzy i koleżanki z podkarmiaczkami biegaj co dziennie dolewając te małe dawki.
Albo odkładają pod słoik kawałek folii tak żeby był odkryty jeden otwór (dziórka) i zaglądają co kilka dni.

Michał zainwestuj zeta w oryginalne przykrywki .
Bo na tych robionych gwoździem pszczoły kaleczą sobie języczki.
Cytuj ten post
#81
Ja mam pytanie odnośnie beleczek. Jak uzyskać efekt z filmików na YT? Podnosimy daszek a tam ani pszczólki. W moich Warszawiankach są beleczki, ale nie dolega ją do ramek, wszędzie pełno wosku, propolisu, plastry szersze od ramek, niektóre beleczki gną się w łuk. A na tym wszystkim siedzi pół ula pszczół. Pszczoły nie mają możliwości wyjścia przez podkarmiaczkę.
Cytuj ten post
#82
sam wskazałeś przyczynę owego zjawiska Uśmiech Wyjmij beleczki, oczyść je z wosku i propolisu, wypaczone wymień na proste , a między ramki, które są węższe od plastrów daj po dwie beleczki na wcisk, albo zetnij woszczynę do szerokości ramki .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#83
Ale powierzchnia jest "szczelna" pszczoły kitują wszystkie szczeliny, wkładka zatworowa też wchodzi na ciasno pomimo tego masa robotnic siedz pod daszkiem i na ramkach zamiast w uliczkach lub oblatywać nawłoć    
Cytuj ten post
#84
Chyba nie wierzysz wszystkim filmikom na YT? Propolis cenna rzecz, ciesz się, że kitują, zdrapuj sprzedawaj, albo zalej spirytusem i spożywaj (pomaga na wszystko), albo zostaw pszczołom (im też pomaga). Jak beleczki ci nie pasują przejdź na sztywną powałkę olewając folie i płótna, to naprawdę pomaga, ale to już w przyszłym sezonie, bo teraz powinny mieć czas na spokojne przygotowanie do zimy i zalepienie tego, co potrzebują zalepić.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
#85
czyli wchodzą pod matą ocieplającą - daj zatwór i nie będą miały którędy wchodzić.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#86
(11.08.2018, 08:38)Modliszqa napisał(a): czyli wchodzą pod matą ocieplającą - daj zatwór i nie będą miały którędy wchodzić.
Albo beleczki do samego końca.
Cytuj ten post
#87
Kolego widzę, że masz szpary, które chyba pozwalają przejść pszczołom, pomiędzy beleczkami. Polikwiduj je. Zobacz też czy nie przechodzą szparami w podkarmiaczce w komorze do lania syropu. Podobno może być też tak, że przejdą jak są młodziutkie i później nie mają jak wrócić.
Tutaj możesz mieć jakąś wskazówkę:


Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post