odstępniki i beleczki czy Hoffmany a może pełne boczki
#31
(06.10.2016, 18:52)flamenco108 napisał(a): Z punktu widzenia bee-space i standardów projektowania korpusów - tylko środkowy, jak sądzę.
1.1.3. Ale czy wariant środkowy jest wystarczająco mocny (poziome beleczki 1x1cm), jak dobrze zakitują na zimę?
2. Czy sucha, bez wosku ramka z górną beleczką na sztorc wystarcza, żeby pszczoły się zastosowały?

Też będę wycinał susz zostawiając górne kilka rzędów komórek. Myślałem, że jestem taki sprytny Oczko
Jak przyjdzie pora zamawiać kolejną porcję ramek, to chyba zamówię trochę takich eksperymentów...

Krzysiek za dużo kombinujesz. Żadne pionowe beleczki nie wchodzą w grę bo nie będziesz miał miejsca między korpusami. Utrudniona komunikacja plus wyciągając ramkę z górnego korpusu będziesz też tachał tą z dolnego.
Beleczka dolna i górna powinny być w tym samym wymiarze. Docenisz to jak kupisz sobie nóż do odsklepiania a będziesz musiał kupić przy ilości uli, które chcesz obrabiać. Nożem idzie szybko i wygodnie ale dolna i górna beleczka powinna być

taka sama. Tak jak Ci pisałem jak boki masz 32mm to góra i dół powinny być coś koło 22mm.
Ja mam boki pełne, żadne hoffmany. Psu na budę ta robota z frezowaniem lub podheblowywaniem tych boków.
Poza tym rameczki równo siedzą jedna przy drugiej, nic się nie buja i nie wkurza pszczół przy noszeniu. Pięknie się je przesuwa w korpusie. Można wyciągać po 4 ramki na raz jak masz potrzebę/ochotę. Tyle ja. Zrobisz jak będziesz uważał.

Pamiętaj: Prościej, prościej, prościej !!! a jak się nie da, to jeszcze prościej !!!
Cytuj ten post
#32
(06.10.2016, 19:24)Krzyżak napisał(a): Ja mam boki pełne, żadne hoffmany. Psu na budę ta robota z frezowaniem lub podheblowywaniem tych boków.

A weź podeślij fotę. Chodzi o to, że zamiast hoffmanów masz boczek w pełnej szerokości np. 30mm??? O_o
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#33
(06.10.2016, 19:24)flamenco108 napisał(a): Ja naprawdę poważnie myślę o wszystkim, co tu jest dyskutowane. Jeżeli ci, co mnie wyprzedzają o 2 lata, uważają, że ramka bez węzy, bez drutu i tak dalej, jest lepsiejsza, to od razu zastanawiam się, czy by czegoś takiego nie spróbować. ...
Oczywiście, że w ulu będą ramki używane i nowe. Z mentorem toczę dyskusję, czy lepiej iść w ramki maksymalnie tanie i po jednym użyciu przekierować je do kominka, czy inwestować w ramki wielokrotnego użytku (ja na razie stoję za rozwiązaniem nr 2).


Jak planujesz iść w opcję bez węzową i bez drutową to lepsze porządniejsze ramki, bo nożem tylko wychlastasz plaster a ramka zostanie na wieki wieków. Przy Twojej wielkości ramki obawiam się, że druty jednak będą musiały być, żeby się nie cackać z ramkami.
Cytuj ten post
#34
(06.10.2016, 19:28)flamenco108 napisał(a):
(06.10.2016, 19:24)Krzyżak napisał(a): Ja mam boki pełne, żadne hoffmany. Psu na budę ta robota z frezowaniem lub podheblowywaniem tych boków.

A weź podeślij fotę. Chodzi o to, że zamiast hoffmanów masz boczek w pełnej szerokości np. 30mm??? O_o

Dokładnie tak. Możesz obejrzeć sobie na filmach Polbarta. To pomysł od niego zerżnięty.
Cytuj ten post
#35
(06.10.2016, 19:32)Krzyżak napisał(a):
(06.10.2016, 19:28)flamenco108 napisał(a):
(06.10.2016, 19:24)Krzyżak napisał(a): Ja mam boki pełne, żadne hoffmany. Psu na budę ta robota z frezowaniem lub podheblowywaniem tych boków.

A weź podeślij fotę. Chodzi o to, że zamiast hoffmanów masz boczek w pełnej szerokości np. 30mm??? O_o

Dokładnie tak. Możesz obejrzeć sobie na filmach Polbarta. To pomysł od niego zerżnięty.
Chodzi Ci pewnie o takie? Nie zwróciłem uwagi. Kiedyś mi się coś takiego kołatało po pustce śródczaszkowej-międzyusznej, ale bałem się, że to tak pokleją, że nie da się rozerwać. Faktycznie, prostsze.
Co do drutu, to obawiam się, że masz rację i trochę go będzie trzeba. Tu chcę poćwiczyć mocowanie drutu takerem, żeby bez dziur i przeciągania, ale to dopiero w przyszłym sezonie.
No i patrz. Wieczór owocny. Jest o czym myśleć Oczko
Dzięki.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#36
No taka jak na filmie. Ja tak robię.

   
Cytuj ten post
#37
Kazimierz Radomski "80 lat wśród pszczół" 2000

"Wielu pszczelarzy najczęściej jest uprzedzonych do odstępników ramkowych. Tacy najłatwiej dają się namówić na ramki hoffmanowskie, nie zważając na ich koszt i wady, szczególnie gniecenie pszczół. Dzięki takim pszczelarzom ramka hoffmanowska stała się prawie powszechna. Osobiście jestem przekonany, że pszczoły zawsze wolą ramki ze zwykłymi odstępnikami od ramki z wydłużonymi, które je masowo gniotą"
Cytuj ten post
#38
Jasne, pszczoły wolą plastry bez ramek. Cała reszta to ludzki wymysł.
Sam wolałbym zwykłe proste ramki bez odstępników, ale kupiłem używany sprzęt także z ramkami hoffmanowskimi, więc układam je w gniazdach naprzemiennie ze zwykłymi ramkami, aby upchnąć do korpusu 11 ramek. Wtedy pszczoły kitują szczeliny między ramkami i przy ewentualnym transporcie wszystko trzyma się kupy, propolisu w gnieździe więcej, a na pszczoły przy przeglądach i tak trzeba uważać.

Miałem też ramki z odstępnikami, gwoździkami na bocznych płaszczyznach i uważam że to zbędne komplikacje również gniotące pszczoły zwłaszcza przy pionowym przesuwaniu ramek.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#39
(26.07.2017, 14:55)Czarek napisał(a): Miałem też ramki z odstępnikami, gwoździkami na bocznych płaszczyznach i uważam że to zbędne komplikacje również gniotące pszczoły zwłaszcza przy pionowym przesuwaniu ramek.

Też może być ale mi jednak wyjęte dwie beleczki odstępnikowe pozwalają łatwiej bez gniecenia wyjąć jedną zwykłą ramkę niż jednego hoffmana. Nie wspomnę o denerwowaniu pszczół w systemie z powałką bez beleczek.

Ale w miarę możliwości należy tego unikać i odsunąć lekko wszystkie ramki powodując, że ramkę można wyjąć trochę na skos. Jak się ma beleczki albo poszerzone górne listewki to można przesuwać nie denerwując tak pszczół bo nadal tylko tam gdzie się robi szparę wpada światło do pszczół.

Tutaj pan Janusz Szalaj to dobrze wyjaśnia:
Od 5:00




Testowałem ramki bez odstępników a także Hoffmany i uważam je za pożyteczne w ramce wąsko-wysokiej dlatego wróciłem do dokładnego robienia tego wszystkiego. Bo później żałowałem, że je nie porobiłem.

Według mnie ramka wąsko-wysoka dobrze aby miała odstępniki pomiędzy kolejną ramką ale także z boku od ścianki ula albo wąsy w dolnej listewce wystające. Najlepiej zaostrzone.
Cytuj ten post
#40
W leżakach o wąsko-wysokiej ramce, beleczki mogą pomóc, przynajmniej taki plus, że można kilka ramek przesunąć na raz.
Ale w wielkopolskich korpusowych, zwłaszcza jak się ma ich więcej niż 20 lub 50, używanie beleczek mocno komplikowałoby życie ;-) Ja zrezygnowałem z beleczek z momentem dostania w swoje ręce uli z powałkami.
Ale w odkładach i skrzynkach leśnych używam jeszcze beleczek i zadziwia mnie ich ilość, w pewnym momencie sezonu zaczęło mi ich nawet prawie brakować (w sensie ilościowym).
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#41
(26.07.2017, 16:19)Czarek napisał(a): W leżakach o wąsko-wysokiej ramce, beleczki mogą pomóc, przynajmniej taki plus, że można kilka ramek przesunąć na raz.
Ale w wielkopolskich korpusowych, zwłaszcza jak się ma ich więcej niż 20 lub 50, używanie beleczek mocno komplikowałoby życie ;-) Ja zrezygnowałem z beleczek z momentem dostania w swoje ręce uli z powałkami.
Ale w odkładach i skrzynkach leśnych używam jeszcze beleczek i zadziwia mnie ich ilość, w pewnym momencie sezonu zaczęło mi ich nawet prawie brakować (w sensie ilościowym).

W korpusowym to wydaje mi się, że wystarczy mieć beleczki na górze. Chyba, że chcemy jakieś dodatkowe kombinacje. Wtedy denerwowanie pszczół odsłanianiem rodni nie ma większego znaczenia bo i tak irytuje się pszczoły zdejmując korpusy i przewietrzając gniazdo i zgniata się pszczoły nakładając korpusy z powrotem. Choć fakt, że w bezfelcowych i jednościennych korpusach mniej o ile ktoś się stara bo jak się nie stara to widziałem, że nie raz i nie dwa, że się zgniatają pszczoły. Tylko jednego pszczelarza z korpusowymi znam i widziałem, że stara się mocno tego nie robić i pieścić z pszczołami i prawie mu się udaje. No ale właśnie on stosuje beleczki nie tylko na górze. Tylko to jest zabawa i ogromna cierpliwość.

W korpusowym wtedy przyjazna dla pszczół mi się wydaje gospodarka w stylu Warre.

Aczkolwiek nigdy sam nie miałem korpusowych poza Warre tylko terminowałem o 3 pszczelarzy i obserwowałem na kilku innych pasiekach.
Takie jednak sobie wyrobiłem zdanie.
Cytuj ten post
#42
O ramkach z boczkami na cala szerokosc oraz zwiazanej z tym wentylacji, mikroklimacie podczas zimowli i co2. Slychac, ze kolega czyta to forum. Pozdrawiam Uśmiech

https://youtu.be/q3E6yP3mkS4
Cytuj ten post
#43
Co do treści prozentacji...można by polemizować, ale co do samej idei i prezentacji - bardzo fajna, przynajmniej mi się podoba. Ciekawe, czyja to robota. Może żony, albo siostry...Tak czy siak, bardzo fajna. Ktoś ma artystyczny zmysł.
Cytuj ten post
#44
Mam ramki hoffmanowskie i kilka już udało mi się rozerwać. Nie wyobrażam sobie pracy na całych bokach. No ale pszczola do pszczoły nie podobna,moje kitują jak głupie.
Cytuj ten post
#45
Mam pytanie. Jaki sens, poza łatwością manewrowania ramkami w gnieździe, mają pełne boczki, skoro przy tym formacje ramki, kłąb i tak jest conajmniej z jednej strony oddalony od boczków ramek, czyli jest opływany przez powietrze, zwłaszcza w układzie, dennica osiatkowana - pajączek ? Gdzie tu mowa o mikroklimacie, oczywiście - poza kłębem, skoro "przeciąg" i tak wydmucha olejki erteryczne zawarte w kicie pszczelim ? Mam oczywiście na myśli warunki w czasie zimowli i wiosenny rozwój, nim rodzina dojdzie do takiej siły, by zająć cały korpus.
Cytuj ten post
#46
Nie ma nic lepszego od pełnych boczków. Super wygodna praca, brak możliwości zgniecenia matki czy pszczół, możliwość kładzenia korpusu na boku. Same plusy, żadnego minusu.
Wąskie ramki czy nawet Hoffmany to jakieś nieporozumienie Uśmiech
Cytuj ten post
#47
Dostrzegam jednak kilka minusów. Po pierwsze jeżeli prowadzisz gospodarkę zakładającą minimalną ingerencję, to możesz mieć porządnie zespolone gniazdo, ze względu na dużą powierzchnię kontaktu beleczek, chyba że pszczoły odpuszczą sobie kitowanie. Czyli przy przeglądzie duży stres dla pszczół i dla pszczelarza. Następuje też systematyczna zmiana odległości pomiędzy ramkami, chyba że stale czyszczone przy przeglądach są boki ramek. Ponadto zwiększa się ciężar korpusu i ilość materiału do ich produkcji (no ale przy Hoffmanach straty materiałowe są większe). A matkę można przygnieść niezależnie od kształtu ramki.
Cytuj ten post
#48
(28.02.2018, 06:06)regulus napisał(a): Dostrzegam jednak kilka minusów. Po pierwsze jeżeli prowadzisz gospodarkę zakładającą minimalną ingerencję, to możesz mieć porządnie zespolone gniazdo, ze względu na dużą powierzchnię kontaktu beleczek, chyba że pszczoły odpuszczą sobie kitowanie. Czyli przy przeglądzie duży stres dla pszczół i dla pszczelarza. Następuje też systematyczna zmiana odległości pomiędzy ramkami, chyba że stale czyszczone przy przeglądach są boki ramek. Ponadto zwiększa się ciężar korpusu i ilość materiału do ich produkcji (no ale przy Hoffmanach straty materiałowe są większe). A matkę można przygnieść niezależnie od kształtu ramki.

Wszystko nieprawda.
Jak po każdym przeglądzie ramki do siebie zsuniesz to pszczoły nie mają szpar więc nie mają co kitować. Nawet jak coś gdzieś podkitują to nie ma żadnego problemu z rozdzielaniem ramek. Sprawdzone przez lata.
Stresu nie ma nikt ani pszczoły ani pszczelarz, praca z tymi ramkami to przyjemność. Nie trzeba się bać, że ramka nam gdzieś poleci i coś przygniecie, bo nie ma takiej możliwości, zatrzyma się na boczku.
Odległość jest stała zgodnie z powyższym.
Ciężar "dodatkowego" drewna jest pomijalny.
Materiału przy takich ramkach i przy Hoffmanach używa się dokładnie tyle samo. Przy Hoffmanach trzeba jeszcze się narobić żeby je wyprofilować.
Matki nie zgnieciesz przy takiej ramce. Nie ma szans.
Generalnie to radzę spróbować a nie teoretyzować Oczko
Cytuj ten post
#49
Kto jeszcze uzywa takich ramek poza Toba? Chyba Polbart tak?
Cytuj ten post
#50
Może masz jakiś filmik z przeglądu ula z tymi ramkami?
Cytuj ten post
#51
Mod. Przeniosłem wątek do właściwszego wątku. Wrzuciłem o ramce z pełnymi boczkami, bardziej dla kontekstu wentylacji, mikroklimatu ula oraz zwiększonej ilość CO2, ale pszczelarze lubią rozmawiać o technikaliach. Uśmiech
Cytuj ten post
#52
Tutaj jeszcze o takich ramkach:







Cytuj ten post
#53
(28.02.2018, 08:00)Borówka napisał(a): Kto jeszcze uzywa takich ramek poza Toba? Chyba Polbart tak?

Kupa ludzi tak ma, wielu ruskich też tak kombinuje.
Poza tym, nawet jak nikt na świecie by ich nie miał i tak bym je stosował Uśmiech
Tu Grzesiu pokazuje jak je prosto zbijać
https://www.youtube.com/watch?v=tyvJjvFHvKQ

Miałem takie prawidło ale przeszedłem teraz na mniejsze, takie na 11 ramek.
Od razu mam gotowe równo na jeden korpus.
Cytuj ten post
#54
(28.02.2018, 09:08)Krzyżak napisał(a):
(28.02.2018, 08:00)Borówka napisał(a): Kto jeszcze uzywa takich ramek poza Toba? Chyba Polbart tak?
Kupa ludzi tak ma, wielu ruskich też tak kombinuje.

Pomijając wątpliwą siłę muszego argumentu, taka ramka to mniej roboty. Jak mi się skończy zapas, też będę takie robił.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#55
Już jakiś czas temu widziałem ten filmik, nurtował mnie temat przez jakiś czas. Idea fajna tylko pytanie czy przy takich boczkach potrzebne są jeszcze przerwy pszczele od boczków do korpusu, bo jest w tym momencie zbędna przestrzeń. Rozumiem, boczki w ramkach, żeby wyjmować plastry, bo przy niskiej ramce, to właściwie snozy i filigranowe listewki przylegające do ścianki ula by wystarczyły i efekt byłby podobny. Ma to też ciekawy efekt, bo to dodatkowa warstwa ocieplenia tak naprawdę. Pszczoły mogą same kontrolować mikroklimat.

Właściwie to w ten sposób wracamy trochę do korzeni do obserwacyjnego ula książkowego Oczko

Ciekawe Szymon, że nie masz problemu z kitowaniem. Mi kitują hoffmany, tak, że mam problem z oddzieleniem. Zawsze tego propolisu jest wszędzie.
Minusem tego rozwiązania jest jednak chyba odsklepianie co nie? Nożem już nie przejedziesz. A plusem prostota wykonania.
Cytuj ten post
#56
Nie mówię, że nie kitują, bo trochę kitują ale to żadne problem. Mam dłuto.
Poza tym to też kwestia pszczoły. BF mniej kitują niż np. krainki o kaukazach nie wspomnę.
Po przeglądzie należy ramki ścieśnić do siebie i wycentrować w korpusie, dwa ruchy dłutem i wszystko pięknie stoi. Wygoda pracy ogromna. W porównaniu do tradycyjnych ramek dwa razy szybciej się pracuje z takimi "pełnoboczkowymi" ramkami.
Cytuj ten post
#57
(28.02.2018, 09:34)Krzyżak napisał(a): Po przeglądzie należy ramki ścieśnić do siebie i wycentrować w korpusie, dwa ruchy dłutem i wszystko pięknie stoi. Wygoda pracy ogromna. W porównaniu do tradycyjnych ramek dwa razy szybciej się pracuje z takimi "pełnoboczkowymi" ramkami.

Fakt. Widziałem na filmikach u Polbarta, jak tak robi. Rzeczywiście to chwila.

Mam jednak wątpliwości czy to by się sprawdziło w ulach wąsko-wysokich?
Szymonie?
Cytuj ten post
#58
(28.02.2018, 09:39)Borówka napisał(a):
(28.02.2018, 09:34)Krzyżak napisał(a): Po przeglądzie należy ramki ścieśnić do siebie i wycentrować w korpusie, dwa ruchy dłutem i wszystko pięknie stoi. Wygoda pracy ogromna. W porównaniu do tradycyjnych ramek dwa razy szybciej się pracuje z takimi "pełnoboczkowymi" ramkami.

Fakt. Widziałem na filmikach u Polbarta, jak tak robi. Rzeczywiście to chwila.

Mam jednak wątpliwości czy to by się sprawdziło w ulach wąsko-wysokich?
Szymonie?

A dlaczego miałoby się nie sprawdzić? Dawniej tak już robiono. Jak WZ nie był kombinowany, tylko leżak, to w niektórych rozwiązaniach zarówno górne jak i boczne listewki były robione na całą szerokość. Problemem było jedynie kitowanie. Im dłuższa krawądź styku, tym jednak większą siłę trzeba przyłożyć by rozczepić ramki. Dlatego chyba zrezygnowano z tego rozwiązania, szczególnie, że te dawne nie komercyjne linie, kitują więcej.
Ale używać można, sprawdzi się w jakimś stopniu.
Cytuj ten post
#59
Kubie chyba chodzi o to czy będzie się dało w starym warszawiaku przesunąć 8 ramek jednym pchnięciem tak jak w korpusach szeroko-niskich. Według mnie nie będzie się dało... chyba, że będzie to nowiutki korpusik z wyczyszczonymi wręgami i z nowymi rameczkami.
Cytuj ten post
#60
(28.02.2018, 09:39)Borówka napisał(a): Mam jednak wątpliwości czy to by się sprawdziło w ulach wąsko-wysokich?
Szymonie?
A dlaczego miałoby się nie sprawdzić?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post