Nawłoć 2017
#1
Zaczyna główny pożytek (jeśli jest dobry) dla wielu pszczelarzy PN w PL pod koniec sezonu, który stanowi znaczną część zapasów zimowych.

Jak tak patrzę na wątek Nawłoć 2016 to start znacznego nektarowania zanotowałem ok. 18 sierpnia w Mazowieckim.
W tym tygodniu jak patrzę na kwiaty pewnie będzie ciut szybciej. Zaczyna się żółcić jakaś jedna dziesiąta kwiatów jak na razie. Podejrzewam, ze jeśli będzie dobrze nektarowała może się zacząć główny wziątek w przyszłym tygodniu.

Poziom wody w glebie jest dobry. Widzę po studni i po stawie w okolicy które wraz z postępem suszy wysycha.

Ciekaw jak będzie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#2
Według mnie poziom wody jest lepszy niż rok temu. U mnie nie ma dużo nawłoci ale jest wrzos i też już widziałem jak pszczoły zaczynają go odwiedzać... przydałyby się takie spokojne deszczyki ale zobaczymy co się podzieje...
Cytuj ten post
#3
Już tydzień temu widziałem, że pszczoły zajęły się pracą, a nie kombinowaniem, czyli koniec lipcowego głodu przypadł na koniec lipca Oczko Na południe od Wawy nawłoć powoli się rozkręca, nie wiem, jaką datę postawić, pierwsze kwiaty widziałem też tydzień temu. Na jednym toczku leśnym też znalazłem wrzos, ciekaw jestem, jak się sprawa rozwinie w ciągu następnych lat.
Na razie prognozy dla południowego podwarszawia pokazują przeplatankę dni ciepłych z deszczykami. To podobno idealne warunki dla nawłoci. Fascynujące będzie obserwowanie, ile zdołają zgromadzić zapasu moje nukleusy...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
(06.08.2017, 07:39)flamenco108 napisał(a): Już tydzień temu widziałem, że pszczoły zajęły się pracą, a nie kombinowaniem, czyli koniec lipcowego głodu przypadł na koniec lipca Oczko Na południe od Wawy nawłoć powoli się rozkręca, nie wiem, jaką datę postawić, pierwsze kwiaty widziałem też tydzień temu. Na jednym toczku leśnym też znalazłem wrzos, ciekaw jestem, jak się sprawa rozwinie w ciągu następnych lat.
Na razie prognozy dla południowego podwarszawia pokazują przeplatankę dni ciepłych z deszczykami. To podobno idealne warunki dla nawłoci. Fascynujące będzie obserwowanie, ile zdołają zgromadzić zapasu moje nukleusy...

Tak Krzysztof tyle, że pierwsze kwiaty nie oznaczają jeszcze głównego wziątku. U mnie też są już pierwsze kwiaty a szału nie ma takiego jak wtedy kiedy występuje główny wziątek. Taki jak np. wtedy: 


Pszczół też nie widziałem na niej specjalnie.

Czy jesteś pewien, że Twoje pszczoły zajęły się od tygodnia właśnie nawłocią?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
Nawłoć nie nektaruje od razu po zakwitnięciu. Trza trochę poczekać.
Najlepiej jak rośnie na mokrym terenie a noce są chłodne wtedy ładnie leję.
Cytuj ten post
#6
Właśnie mi objaśniono na zebraniu koła:
Teraz pokazuje się nawłoć późna. Ona nektaruje kapryśnie, gwarantuje pyłek. A za tydzień, dwa, wystartuje nawłoć kanadyjska, która na moim terenie jest dość pospolita - i to będzie już prawdziwe szaleństwo, o ile pogoda będzie ciągle podobna do obecnej.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
Takie tam wspomnienia z sezonu 2014. Rodzina dawno w krainie wiecznych pożytków.



"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#8
U mnie dziś po dwóch chłodniejszych dniach ruszył intensywnie na Słońcu pyłek z Nawłoci. Obficie dziś przed południem targają ciemnożółty pyłek.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#9
Taki?
[Obrazek: 2017-08-13-Y01Las-02_Tlok_na_wylotku.jpg]
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#10
Dwa rodzaje.
Na zdjęciu córki kampinoskiej


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#11
Jedna rodzina po coś latała wieczorem. Czyżby pierwsza zwąchała nawłoć?



"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#12
.    
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#13
No i Gucio. Pomimo pięknej pogody nie widzę pszczół na nawłociach a głównie muchy i inne.
Jadę więc dalej Panoramiksem aby nie tracić czasu przed 25 sierpnia.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#14
(16.08.2017, 14:17)Borówka napisał(a): No i Gucio. Pomimo pięknej pogody nie widzę pszczół na nawłociach a głównie muchy i inne.
Jadę więc dalej Panoramiksem aby nie tracić czasu przed 25 sierpnia.

A co jest 25 sierpnia???
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
(16.08.2017, 16:36)flamenco108 napisał(a):
(16.08.2017, 14:17)Borówka napisał(a): No i Gucio. Pomimo pięknej pogody nie widzę pszczół na nawłociach a głównie muchy i inne.
Jadę więc dalej Panoramiksem aby nie tracić czasu przed 25 sierpnia.

A co jest 25 sierpnia???

Prawdopodobnie wyczytana mądrość ze starych ksiąg że do tego czasu matka czerwi na idealną pszczole zimowa 
Cytuj ten post
#16
(16.08.2017, 17:26)bonluk napisał(a):
(16.08.2017, 16:36)flamenco108 napisał(a):
(16.08.2017, 14:17)Borówka napisał(a): No i Gucio. Pomimo pięknej pogody nie widzę pszczół na nawłociach a głównie muchy i inne.
Jadę więc dalej Panoramiksem aby nie tracić czasu przed 25 sierpnia.

A co jest 25 sierpnia???

Prawdopodobnie wyczytana mądrość ze starych ksiąg że do tego czasu matka czerwi na idealną pszczole zimowa 

Prawie dokładnie. A raczej, że do tego czasu warto karmić 1:1 jak nie ma pożytku a chce się zmaksymalizować rozwój pszczół tak jak u mnie. Ze względu na posiadane słabiaki postweselne, które chce się zazimować bez zasilania. Lepiej jak teraz przerobią syrop 1:1 niż później mają przerabiać gęściejszy syrop i w dodatku pszczoła zimowa. Łukasz też tak pisał np. w zeszłym roku, że ta letnia pszczoła może szybciej umrzeć i nie jest to tak szkodliwe dla zimowli jak spracowanie zimowej. Może teraz już zmienił zdanie.

Po za tym Krzysztofie widać, że nie śledzisz dokładnie wszystkiego co wrzucam. Prześledź ten wątek od #262 do #264

Jeśli Łukasz ma inne zdanie w sytuacji kiedy i tak trzeba karmić to chętnie się dowiem.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#17
Krzychowi chodzi o to, że po 25 sierpnia zacznie kwitnąć "naktarodajna" nawłoć a nie o żadne zasady zakarmiania zimowego.
Cytuj ten post
#18
(16.08.2017, 17:46)Krzyżak napisał(a): Krzychowi chodzi o to, że po 25 sierpnia zacznie kwitnąć "naktarodajna" nawłoć a nie o żadne zasady zakarmiania zimowego.

MHm nie napisał tego. 
Ale patrz faktycznie jaka zbieżność. U mnie w zeszłym roku ruszyła 26 sierpnia.
https://www.youtube.com/watch?v=eqy3WfjE7jc Duży uśmiech

No w każdym razie na razie jadę panoramiksem na rozwój a później jak będzie wziątek z nawłoci to najwyżej nie będę karmił dalej na zimę.

W tym roku nie ma zmiłuj. Muszę stymulować do rozwoju te moje późne dzielone pseudo-rodzinki.
Takim sposobem mini-pakiet bez matki z mniej niż 1/4 kilo pszczoły, plus susz z pokarmem, plus susz, plus jedna ramka jajeczek i matka NU obsiada już 5 ramek WZ.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#19
(16.08.2017, 17:30)Borówka napisał(a):
(16.08.2017, 17:26)bonluk napisał(a):
(16.08.2017, 16:36)flamenco108 napisał(a):
(16.08.2017, 14:17)Borówka napisał(a): No i Gucio. Pomimo pięknej pogody nie widzę pszczół na nawłociach a głównie muchy i inne.
Jadę więc dalej Panoramiksem aby nie tracić czasu przed 25 sierpnia.

A co jest 25 sierpnia???

Prawdopodobnie wyczytana mądrość ze starych ksiąg że do tego czasu matka czerwi na idealną pszczole zimowa 

Prawie dokładnie. A raczej, że do tego czasu warto karmić 1:1 jak nie ma pożytku a chce się zmaksymalizować rozwój pszczół tak jak u mnie. Ze względu na posiadane słabiaki postweselne, które chce się zazimować bez zasilania. Lepiej jak teraz przerobią syrop 1:1 niż później mają przerabiać gęściejszy syrop i w dodatku pszczoła zimowa. Łukasz też tak pisał np. w zeszłym roku, że ta letnia pszczoła może szybciej umrzeć i nie jest to tak szkodliwe dla zimowli jak spracowanie zimowej. Może teraz już zmienił zdanie.

Po za tym Krzysztofie widać, że nie śledzisz dokładnie wszystkiego co wrzucam. Prześledź ten wątek od #262 do #264

Jeśli Łukasz ma inne zdanie w sytuacji kiedy i tak trzeba karmić to chętnie się dowiem.

Moje zdanie jest takie ze do 26 też będzie dobrze nieprawdaż Kuba?

Ogólnie co roku karmie tak samo na zimę czyli koło 5 września zaczynam...
Do karmienia na zimę nie zaliczam dawek rozcienczonego cienkiszu w porcjach 2 l na miesiąc... tylko daweczki po min. 4 l syropu gęstego 3:2 lub 2:1 tak aby obrobić się że 3 dawkami do 20 września  
Cytuj ten post
#20
(16.08.2017, 18:46)bonluk napisał(a): Moje zdanie jest takie ze do 26 też będzie dobrze nieprawdaż Kuba?

Nie kłóćmy się o aptekarską dokładność. Przecież dobrze wiesz, że nie chodzi tu o wyliczenie co do godziny.

Ja tylko przytaczam opinie wieloletnich praktyków w tym z dziada, pradziada. A przecież opinie wynikające z wieloletniej praktyki cenisz najbardziej. Nieprawdaż. Oczko Chyba warto znać różne opinie.

A karmić i tak muszę póki nie leje Nawłoć.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post