Ul domowy
#91
(18.12.2017, 19:40)emzarek napisał(a): Pojawiło się kilka pierwszych jajeczek. To pewnie skutek mojego ciągłego dokarmiania.  Ciekawe co będzie dalej...

Daj im cegłę cukrową 
Cytuj ten post
#92
(18.12.2017, 19:42)bonluk napisał(a):
(18.12.2017, 19:40)emzarek napisał(a): Pojawiło się kilka pierwszych jajeczek. To pewnie skutek mojego ciągłego dokarmiania.  Ciekawe co będzie dalej...

Daj im cegłę cukrową 

Nie mam jak, szczelina między szybami ma tylko ok 4 mm. Z podkarmiaczki nie chcą brać nic. Teraz mają już trochę nakropu w komórkach więc im ograniczę podawanie. Aż do kolejnego głodu...
Cytuj ten post
#93
Zamiast cukru raczej bym białko jakiś proponował.
Pierzgą czy pyłek.
Chyba że nie chcesz powiększać koloni to nagraj filmik jak zjadają jaja. Chętne zobaczę, tego chyba jeszcze  w internetach nie było.
Cytuj ten post
#94
Pierzgi trochę mają swojej. Będę na razie obserwował co będzie dalej. Zauważyłem już dwie podlane mleczkiem larwy.
Cytuj ten post
#95
(18.12.2017, 21:08)emzarek napisał(a): Pierzgi trochę mają swojej. Będę na razie obserwował co będzie dalej. Zauważyłem już dwie podlane mleczkiem larwy.

Ciekawe czy przestaną czerwić. Trochę wątpię jak już zaczęły. Pewnie będziesz musiał je utrzymywać do wiosny.
Cóż doświadczenie z mrówkami już masz. Jakby co to wibowit+miód+żółtko do strzykawki. Duży uśmiech Fajny eksperyment.
Cytuj ten post
#96
Wsłuchiwałeś się dziś? Przemówiły ludzkim głosem? Oczko
Cytuj ten post
#97
(24.12.2017, 22:13)kubi napisał(a): Wsłuchiwałeś się dziś? Przemówiły ludzkim głosem? Oczko
Szumią jak codzień, różnicy nie zauważyłem Uśmiech Ale rozczerwiły się i chyba już nie zwolnią tempa. Jest pierwszy czerw kryty i ciepło bije od szyby jak rękę się przybliży. Rozeszły się z kłębu i dzisiaj nawet wiszą w łańcuszkach jakby się szykowały do ciągnięcia plastrów...
Cytuj ten post
#98
(24.12.2017, 22:21)emzarek napisał(a):
(24.12.2017, 22:13)kubi napisał(a): Wsłuchiwałeś się dziś? Przemówiły ludzkim głosem? Oczko
Szumią jak codzień, różnicy nie zauważyłem Uśmiech Ale rozczerwiły się i chyba już nie zwolnią tempa. Jest pierwszy czerw kryty i ciepło bije od szyby jak rękę się przybliży. Rozeszły się z kłębu i dzisiaj nawet wiszą w łańcuszkach jakby się szykowały do ciągnięcia plastrów...

To masz eksperyment. Oczko
Karmisz? Zwiększyłeś, zmniejszyłeś dawkę?

Jeszcze za wcześnie na ludzki głos. Ludzkim głosem ponoć przemawiają po 24.
Cytuj ten post
#99
Karmię jak widzę, że zniknął nakrop z pola widzenia. Słuchanie o północy chyba odpuszczę bo po sytym posiłku sen mnie morzy Oczko
Cytuj ten post
Dzisiaj wytworzyły piękną, żywą kolumnę Uśmiech[Obrazek: 1982c7e51224dcf147606ed42b0e3bef.jpg]
Cytuj ten post
No taki ul obserwacyjny domowy to świetna rzecz. Zaraziłeś mnie. Kupuję.

EDYTA:

Drugą stronę trzymasz im zakrytą cały czas? Okno jest zakryte? Czy normalnie są naświetlane?

EDYTA 2:

Jeśli chodzi o siłę tej rodzinki to chyba kwalifikuje się jako zdechlaczek. Oczko
Cytuj ten post
(26.12.2017, 11:39)Borówka napisał(a): No taki ul obserwacyjny domowy to świetna rzecz. Zaraziłeś mnie. Kupuję.

EDYTA:

Drugą stronę trzymasz im zakrytą cały czas? Okno jest zakryte? Czy normalnie są naświetlane?

EDYTA 2:

Jeśli chodzi o siłę tej rodzinki to chyba kwalifikuje się jako zdechlaczek. Oczko

Okno jest zasłonięte roletą więc w takim stopniu są zasłonięte od słońca. Parę razy obróciłem żeby zajrzeć co się tam dzieje ale generalnie nie chce mi się tego ruszać więc raczej jedna strona jest nie niepokojona.
Siła rodziny to nie zdechlak a raczej przysłowiowa szklanka pszczół Oczko Ale frajda z obserwacji jest Uśmiech
Cytuj ten post
Dziś zaprezentowałem małżonce jak wygląda ul domowy i wspomniałem że marzy mi się taki.
Po odpowiedzi stwierdzam, że dużo wody w Wiśle jeszcze upłynie zanim doczekam się zgody Duży uśmiech
Cytuj ten post
(26.12.2017, 23:12)kubi napisał(a): Dziś zaprezentowałem małżonce jak wygląda ul domowy i wspomniałem że marzy mi się taki.
Po odpowiedzi stwierdzam, że dużo wody w Wiśle jeszcze upłynie zanim doczekam się zgody Duży uśmiech

Mam to szczęście mieć odwrotną sytuację. Właśnie zrobiłem to samo. Reakcja: "No i co? Przecież już mi mówiłeś, że Ci się to podoba." Uśmiech
Cytuj ten post
(26.12.2017, 23:12)kubi napisał(a): Dziś zaprezentowałem małżonce jak wygląda ul domowy i wspomniałem że marzy mi się taki.
Po odpowiedzi stwierdzam, że dużo wody w Wiśle jeszcze upłynie zanim doczekam się zgody Duży uśmiech
Bo to trzeba metodą faktów dokonanych. Jak bym się pytał do bym do tej pory nie miał Oczko
Cytuj ten post
Dziś ewidentnie ruszyły. Połowa przeniosła się na wyższy plaster i już tam siedzą.
Cytuj ten post
Marcin a jaki jest ubytek pszczół... Liczysz to na przestrzeni miesiąca? Jesteś w stanie oszacować ubytek na kolejne miesiące?
Cytuj ten post
(27.12.2017, 07:45)bonluk napisał(a): Marcin a jaki jest ubytek pszczół... Liczysz to na przestrzeni miesiąca? Jesteś w stanie oszacować ubytek na kolejne miesiące?
Do tej pory osyp miesięcznie to było ok 30 pszczół. W momencie gdy ruszyły osyp znacznie się zwiększył. W grudniu spadło koło 100-150szt. Wygląda na to że dopóki hibernowały to był stały niewielki osyp a wraz z rozpoczęciem "normalnej" wegetacji nagle skokowo się zwiększył. Chwilowo zapchały wlotek zwłokami i chyba będę musiał odwołać się do odkurzacza...
Perspektywa na razie jest optymistyczna ale zobaczymy jak będzie po styczniu. Dałem im wczoraj ciasto do podkarmiaczki, ciekawe czy się nim zainteresują.
Cytuj ten post
Mozesz dodac do ciasta pewne olejki ktore ponoc stymuluja chec na pobieranie paszy.
Cytuj ten post
Jestem ciekaw kiedy pojawi się czerw zasklepiony.
Cytuj ten post
(27.12.2017, 14:31)bonluk napisał(a): Jestem ciekaw kiedy pojawi się czerw zasklepiony.
Już się pojawił. W tym momencie od strony pokoju jest około 20 komórek zaskelpionych. Od strony okna nie zaglądam bo mi się nie chce obracać tej wieży Oczko
Cytuj ten post
No to teraz czy się wygryzie...
Cytuj ten post
(27.12.2017, 15:10)bonluk napisał(a): No to teraz czy się wygryzie...

No więc się nie wygryzie.

W ulu nastąpił koło wigilii gwałtowny kryzys. Sporo pszczół się osypało, kłąb się rozluźnił i pszczoły się rozlazły po całym ulu. Czerw przestał być grzany, jajeczka zniknęły, czerw kryty jest odsklepiany i likwidowany. Dzisiaj znowu większość wróciła na dół i ponownie zbiły się w kłąb. Matka przestała czerwić. Chyba po tym krótkim rozprężeniu wracają do fazy spoczynku...
Cytuj ten post
(29.12.2017, 11:43)emzarek napisał(a):
(27.12.2017, 15:10)bonluk napisał(a): No to teraz czy się wygryzie...

No więc się nie wygryzie.

W ulu nastąpił koło wigilii gwałtowny kryzys. Sporo pszczół się osypało, kłąb się rozluźnił i pszczoły się rozlazły po całym ulu. Czerw przestał być grzany, jajeczka zniknęły, czerw kryty jest odsklepiany i likwidowany. Dzisiaj znowu większość wróciła na dół i ponownie zbiły się w kłąb. Matka przestała czerwić. Chyba po tym krótkim rozprężeniu wracają do fazy spoczynku...

Może im protein i lipidów zabrakło?

EDYTA.

Niewykluczone, że jakbyś je dokarmił dobrym pełnowartościowym białkiem wartościowym biologicznie i odrobiną jakiegoś tłuszczu plus może ten vibovit to by wychowywały dalej.
Cytuj ten post
Głównym problemem nie jest karmienie tylko wypróżnianie...

Ponieważ pszczółki zeszły na dolne piętro udało mi się je odciąć i dzięki temu mogłem zdjąć dwa górne piętra modernizacji. Wyczyściłem szyby i pogłębiłem frez na ramki tak, żeby leżały cm niżej, w oryginale były za wysoko i nie miałem jak podkarmiać od góry. Teraz wreszcie mogę im podać klasyczny słoik z syropem od góry. No, może nie tyle słoik, co butelkę Uśmiech
Przez ostatnie dni dostawały ciasto w małych ilościach i jak wspominałem zeszły na dół, ostygły i zlikwidowały czerw. Wczoraj testowałem nowe rozwiązanie podkarmiania więc dostały 100 ml syropu cukrowego 3:2. I dzisiaj rano znowu się rozlazły i szyba znowu jest gorąca. Wygląda na to, że podanie ciekłego syropu pobudza do czerwienia, natomiast stałego już raczej nie.
Cytuj ten post
(30.12.2017, 10:12)emzarek napisał(a): Głównym problemem nie jest karmienie tylko wypróżnianie...

Wydaje mi się (ale mogę się mylić), że przy surowym żółtku ten problem byłby minimalizowany. Przyswajalność pewnie ogromna a przy okazji pokarm ubogoresztkowy. Blisko 100% czyli 95-98% jak u ludzi pewnie. Podobnie izolat białka serwatkowego. To powinny być wszystko ubogoresztkowe rzeczy też dla pszczół.

Poza tym pszczoły też potrzebują do wychowu pszczół, lipidów, steroli w tym cholesterolu (jak u Randiego Olivera wyczytałem). Wydaje się, że surowe żółtko jest więc świetnym rozwiązaniem, prawie idealnym.
Zresztą nie sądzę aby potrzebowały jakiś wiele innych rzeczy niż mrówki, ich kuzynki w końcu.

Cytat:Wygląda na to, że podanie ciekłego syropu pobudza do czerwienia, natomiast stałego już raczej nie.

Dlatego te cegły cukrowe mogą być dobrym rozwiązaniem w takich wypadkach. Najlepiej zrobione odpowiednio długo wcześniej aby się częściowo zinwertowały.

BTW. Zamiast cegły możesz podać zwykłe kostki cukru. Kostki cukru chyba dałbyś rade im tam włożyć jakoś?
Cytuj ten post
Dziś kolejna modernizacja. Zauważyłem że pszczoły mają poważny problem z wychodzeniem na zewnątrz przez rurkę. Jest dla nich za śliska. Jak była idealnie czysta i sucha to jeszcze było jako tako. Ale teraz pionowy odcinek to bariera nie do pokonania. Dlatego zostanie ucięta na górze i na dole tak, że zostaną tylko krótkie poziome odcinki jako łączniki a cały fragment pionowy zastąpię tunelem z drewna. Powinno znacznie poprawić przyczepność...
Cytuj ten post
Dzisiaj ciepło i ruch spory...
https://youtu.be/MWySHakanlQ
Cytuj ten post
Rozumiem, że pod parapetem masz grzejnik, który nagrzewa parapet?
Wobec tego parapet później oddaje ciepło prominiowaniem do ula a także ciepło konwekcyjne podczas grzania.
Czy masz grzejnik na stałą temperaturę cały czas?
Czy w warunkach takich, że na zmianę raz grzejnik jest bardzo gorący i parapet ciepły np. rano i wieczorem a przed resztę czasu jest zimny, nie będzie to zaburzało zbytnio egzystencji pszczół?
Cytuj ten post
(14.01.2018, 14:14)Borówka napisał(a): Rozumiem, że pod parapetem masz grzejnik, który nagrzewa parapet?
Wobec tego parapet później oddaje ciepło prominiowaniem do ula a także ciepło konwekcyjne podczas grzania.
Czy masz grzejnik na stałą temperaturę cały czas?
Czy w warunkach takich, że na zmianę raz grzejnik jest bardzo gorący i parapet ciepły np. rano i wieczorem a przed resztę czasu jest zimny, nie będzie to zaburzało zbytnio egzystencji pszczół?

Ten pokój nie jest bezpośrednio ogrzewany. Ciepło dociera do niego przez drzwi z przyległej sypialni. 
Cytuj ten post