Rabunki na pasiece!
#61
(24.01.2019, 14:14)Borówka napisał(a):
(24.01.2019, 14:00)bees4all napisał(a): I jeszcze jedno: zamiana uli jest dlatego skuteczna w 100% i działa natychmiast bowiem, następuje tutaj całkowita dezorientacja u atakujących pszczół.

Widziałem na YT (nie wiem czy to do końca prawda), że pszczoły rabowały same siebie (rabując siebie jakąś szparą z boku).

Dla ciekawostki tutaj pies, któremu się coś pomerdało i wydaje mu się, że własne nogi chcą mu zabrać żarcie z michy, które zaczyna atakować. Duży uśmiech
https://www.youtube.com/watch?v=y9Tz3F1rLg8

No nie wiem. Jeżeli tak, to musiały się dziewczyny napracować podwójnie...
Cytuj ten post
#62
(24.01.2019, 14:14)Borówka napisał(a):
(24.01.2019, 14:00)bees4all napisał(a): I jeszcze jedno: zamiana uli jest dlatego skuteczna w 100% i działa natychmiast bowiem, następuje tutaj całkowita dezorientacja u atakujących pszczół.

Widziałem na YT (nie wiem czy to do końca prawda), że pszczoły rabowały same siebie (rabując siebie jakąś szparą z boku).

Dla ciekawostki tutaj pies, któremu się coś pomerdało i wydaje mu się, że własne nogi chcą mu zabrać żarcie z michy, które zaczyna atakować. Duży uśmiech
https://www.youtube.com/watch?v=y9Tz3F1rLg8

Ja to widziałem u siebie na starych ulach dadanta... rodzina rabowała siebie, wlatując szparą pod daszek... Wyglądało to dziwnie i śmiesznie.
Cytuj ten post
#63
(24.01.2019, 18:46)bonluk napisał(a):
(24.01.2019, 14:14)Borówka napisał(a):
(24.01.2019, 14:00)bees4all napisał(a): I jeszcze jedno: zamiana uli jest dlatego skuteczna w 100% i działa natychmiast bowiem, następuje tutaj całkowita dezorientacja u atakujących pszczół.

Widziałem na YT (nie wiem czy to do końca prawda), że pszczoły rabowały same siebie (rabując siebie jakąś szparą z boku).

Dla ciekawostki tutaj pies, któremu się coś pomerdało i wydaje mu się, że własne nogi chcą mu zabrać żarcie z michy, które zaczyna atakować. Duży uśmiech
https://www.youtube.com/watch?v=y9Tz3F1rLg8

Ja to widziałem u siebie na starych ulach dadanta... rodzina rabowała siebie, wlatując szparą pod daszek... Wyglądało to dziwnie i śmiesznie.

Dlatego lubię pszczoły bo są nieprzewidywalne. Pojawia się teraz pytania jak zwalczyć taki rabunek?
Cytuj ten post
#64
(25.01.2019, 14:14)bees4all napisał(a): Dlatego lubię pszczoły bo są nieprzewidywalne. Pojawia się teraz pytania jak zwalczyć taki rabunek?

A jak się zwalcza inny rabunek?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#65
(25.01.2019, 14:17)flamenco108 napisał(a):
(25.01.2019, 14:14)bees4all napisał(a): Dlatego lubię pszczoły bo są nieprzewidywalne. Pojawia się teraz pytania jak zwalczyć taki rabunek?

A jak się zwalcza inny rabunek?

Napisałem już wcześniej tak:

Kiedy jednak rabunki się pojawią, 100% skuteczność zapewni jedynie zamiana miejsca uli - atakowany z atakowanym. Niestety należy wziąć pod uwagę pewne straty u pszczół (konflikt związany z pomieszaniem zapachów matek) ale jest to działanie szybkie i skuteczne. WAŻNE: w rodzinie słabszej (atakowanej) należy na kilka dni zapewnić ochronę matce (najlepiej) całą ramkę na której przebywa ochronić siatką (są takie gotowe osiatkowane ramki, które można kupić w sklepach pszczelarskich).
Cytuj ten post
#66
(25.01.2019, 14:36)bees4all napisał(a): Napisałem już wcześniej tak:

Kiedy jednak rabunki się pojawią, 100% skuteczność zapewni jedynie zamiana miejsca uli - atakowany z atakowanym. Niestety należy wziąć pod uwagę pewne straty u pszczół (konflikt związany z pomieszaniem zapachów matek) ale jest to działanie szybkie i skuteczne. WAŻNE: w rodzinie słabszej (atakowanej) należy na kilka dni zapewnić ochronę matce (najlepiej) całą ramkę na której przebywa ochronić siatką (są takie gotowe osiatkowane ramki, które można kupić w sklepach pszczelarskich).

Ta metoda ma niewątpliwie pewną wadę Duży uśmiech
Ja mam wszystkie ciemne pszczoły, a rabusie są żółte lub w paski Uśmiech
Już widzę minę sąsiada jak przybiegam ze swoim ulem i zabieram jego własny Duży uśmiech
Cytuj ten post
#67
(25.01.2019, 14:36)bees4all napisał(a): 100% skuteczność zapewni jedynie zamiana miejsca uli - atakowany z atakowanym. 

Czyli w wypadku samorabunku należy po prostu nie robić nic Oczko
Czytałem to wcześniej - ale sam rozumiesz, że w tym kontekście pomysł bezużyteczny Oczko

Ale może po prostu zamknięcie wieczorem wylotka i pozostawienie rodziny zamkniętej przez dni kilka załatwiłoby sprawę?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#68
No cóż praktyki proponowane przez bees4all po prostu mnie przerażają Pomysł
Cytuj ten post
#69
(25.01.2019, 17:42)flamenco108 napisał(a): Ale może po prostu zamknięcie wieczorem wylotka i pozostawienie rodziny zamkniętej przez dni kilka załatwiłoby sprawę?

Ja ostatnio przesłoniłem zwężony wylotek dechą (wylot wciąż miały, ale od dołu dechy) i wlałem syropu do wiadra z woskiem 2-3m obok, zajęły się syropem, wypiły i zaprzestały rabunku. Tak myślę, że pszczoły dają znać o kierunku i odległości, ale nie są to dane dokładne co do centymetra. Szukają pożytku, jest pożytek, a później się kończy i dają sobie spokój. W tym czasie atakowana rodzinka dochodzi też nieco do siebie.
Cytuj ten post
#70
(25.01.2019, 17:42)flamenco108 napisał(a): Ale może po prostu zamknięcie wieczorem wylotka i pozostawienie rodziny zamkniętej przez dni kilka załatwiłoby sprawę?
w moim przypadku megarabunku i takiej właśnie akcji zamknięcia ula, w ulu po dwóch dobach zastałam wyłącznie stertę martwych pszczół. Wygryzły się niestety na amen. 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#71
(25.01.2019, 15:25)kosz85 napisał(a):
(25.01.2019, 14:36)bees4all napisał(a): Napisałem już wcześniej tak:

Kiedy jednak rabunki się pojawią, 100% skuteczność zapewni jedynie zamiana miejsca uli - atakowany z atakowanym. Niestety należy wziąć pod uwagę pewne straty u pszczół (konflikt związany z pomieszaniem zapachów matek) ale jest to działanie szybkie i skuteczne. WAŻNE: w rodzinie słabszej (atakowanej) należy na kilka dni zapewnić ochronę matce (najlepiej) całą ramkę na której przebywa ochronić siatką (są takie gotowe osiatkowane ramki, które można kupić w sklepach pszczelarskich).

Ta metoda ma niewątpliwie pewną wadę Duży uśmiech
Ja mam wszystkie ciemne pszczoły, a rabusie są żółte lub w paski Uśmiech
Już widzę minę sąsiada jak przybiegam ze swoim ulem i zabieram jego własny Duży uśmiech

W takiej sytuacji: kiedy moje pszczoły atakują pszczoły sąsiada to dobrze. Odwrotnie to już gorzej... Teraz na poważnie: zazwyczaj silne, zdrowe pszczoły atakują słabe, często chore. No i wtedy mamy problem.
Cytuj ten post
#72
(25.01.2019, 22:59)truten1974 napisał(a): No cóż praktyki proponowane przez bees4all po prostu mnie przerażają Pomysł

Rozumiem, ale rabunek jest sytuacją skrajnie dramatyczną, która pociąga za sobą cały zestaw skrajnie negatywnych konsekwencji. Zamiana uli (byle nie z ulami sąsiada) jest działaniem, które szybko kończy ten dramat dla pszczół jak i samego pszczelarza. Wszelkie inne metody mogą być po prostu nieskuteczne i co dalej?
Cytuj ten post
#73
(26.01.2019, 12:21)Modliszqa napisał(a):
(25.01.2019, 17:42)flamenco108 napisał(a): Ale może po prostu zamknięcie wieczorem wylotka i pozostawienie rodziny zamkniętej przez dni kilka załatwiłoby sprawę?
w moim przypadku megarabunku i takiej właśnie akcji zamknięcia ula, w ulu po dwóch dobach zastałam wyłącznie stertę martwych pszczół. Wygryzły się niestety na amen. 

No właśnie o tym piszę. Po to jest pszczelarz aby pomóc pszczołom w sytuacji dla nich bez wyjścia. Pomóc skutecznie. Dlatego są tylko moim zdaniem 2 sposoby w tej sytuacji: 1) wywiezieniu jednego ula poza zasięg pasieki albo 2) zamiana uli.
Cytuj ten post
#74
(27.01.2019, 19:32)bees4all napisał(a): W takiej sytuacji: kiedy moje pszczoły atakują pszczoły sąsiada to dobrze. Odwrotnie to już gorzej... Teraz na poważnie: zazwyczaj silne, zdrowe pszczoły atakują słabe, często chore. No i wtedy mamy problem.

Zgadzam się, najczęściej "ofiarą" padają młode odkłady, często jeszcze bez czerwiącej matki, albo tam gdzie matka się nie przyjęła/strutowiała.
Cytuj ten post
#75
(27.01.2019, 22:40)kosz85 napisał(a): Zgadzam się, najczęściej "ofiarą" padają młode odkłady, często jeszcze bez czerwiącej matki, albo tam gdzie matka się nie przyjęła/strutowiała.

Dlaczego ofiarą w cudzysłowie? 
Moim zdaniem jest to ofiara agresji wewnątrzgatunkowej.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#76
Może jeszcze jedna uwaga. Jak wiadomo najlepszą metodą na wszystkie problemy jest zapobieganie. Od kilku lat staram się w lipcu doprowadzić wszystkie rodziny do podobnej liczby "szabel", albo raczej żądeł - taka równowaga zbrojeń. Wtedy jest o wiele łatwiej jest utrzymać towarzystwo w nastroju pokojowym. Najgorzej jest wtedy, kiedy rodzina traci matkę (sytuacja losowa), wtedy zaczynają się kłopoty... Żądła już nie wystarczą.
Cytuj ten post
#77
Jak wyrównuje się podziały siły rodzin w lipcu ?

U mnie mimo kumulacji rodzin na jednym pasieczysku jesienią. I różnej siłę rodzin ,są rabunki ale ciche .
Wywołanie dużego rabunku jest zazwyczaj konsekwencją poczynań pszczelarza.
Cytuj ten post
#78
(31.01.2019, 09:40)Jacuch napisał(a): Jak wyrównuje się podziały siły rodzin w lipcu ?

U mnie mimo kumulacji rodzin na jednym pasieczysku jesienią. I różnej siłę rodzin ,są rabunki ale ciche .
Wywołanie dużego rabunku jest zazwyczaj konsekwencją poczynań pszczelarza.

Właśnie tak jest. Dlatego im mniej pszczelarza w pasiece tym lepiej dla wszystkich.
Cytuj ten post