dokarmianie cukierkami i cegłami cukrowymi
#91
Piękna betoniarka Uśmiech
Cytuj ten post
#92
Szymonie, widzieć piękno w zwykłych rzeczach... toż to romantyzm w czystej postaci Oczko
Cytuj ten post
#93
(06.07.2018, 07:28)MN napisał(a): Szymonie, widzieć piękno w zwykłych rzeczach... toż to romantyzm w czystej postaci Oczko
Tak tak, Szymon to romantyk czystej wody (betoniarki?) Oczko
Już się kiedyś nią zachwycałem i uznałem, że przy tej liczbie rodzin to trochę za wcześnie na zakup czegoś takiego za 1000 zeta... Czy nadałaby się też do mieszania syropu?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#94
(06.07.2018, 09:12)flamenco108 napisał(a):
(06.07.2018, 07:28)MN napisał(a): Szymonie, widzieć piękno w zwykłych rzeczach... toż to romantyzm w czystej postaci Oczko
Tak tak, Szymon to romantyk czystej wody (betoniarki?) Oczko
Już się kiedyś nią zachwycałem i uznałem, że przy tej liczbie rodzin to trochę za wcześnie na zakup czegoś takiego za 1000 zeta... Czy nadałaby się też do mieszania syropu?

Do mieszania syropu lepsza miodarka elektryczna. Sprawdź inny filmik tego człowieka. Robi syrop 2:1 w miodarce.
Cytuj ten post
#95
W mojej miodarce nie bardzo dałoby się mieszać syrop bo wylatywałby przez dziurę/kołnierz na środku (mam silnik od spodu).
Ten sposób wydaje się fajny:





Chociaż Frania jak pokazywał Łukasz też świetnie się sprawdza.
Cytuj ten post
#96
(06.07.2018, 09:31)pastaga napisał(a): Chociaż Frania jak pokazywał Łukasz też świetnie się sprawdza.

Też tak myślę, choć to kolejny sprzęt w pomieszczeniu, więc pomysł z miodarką, w której się to da robić jest IMHO fajny.
Cytuj ten post
#97
pastaga ' napisał(a): Ten sposób wydaje się fajny:




Mieszam tak w maserze 600 litrowym.
Cytuj ten post
#98
Ostatnio przysłuchiwałem się dyskusji pszczelarzy dotyczącej użycia cegły cukrowej w dokarmianiu interwencyjnym. Dyskusję zakończyło stwierdzenie, że pszczoły nie są anatomicznie przystosowane do pobierania stałych pokarmów i zmuszanie robotnic do korzystania z cegły powoduje nieodwracalne, niekorzystne uszkodzenia aparatu gębowego znacznie ograniczając ich wiosenną efektywność nie tylko w roli zbieraczek. Twierdzono, że wilgotność w ulu musiałaby być spora, aby uzyskać odpowiednie przygotowanie wierzchniej warstwy cegły umożliwiającej brak kontaktu języczka pszczoły z częścią stałą. Macie coś na ten temat?
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#99
W pszczelarstwie jest wiele teorii ale wszystkie one psu na budę jak nie mają potwierdzenia w praktyce.
Może i pszczoła nie być przystosowana do pobierania "cegły", może wilgotność być za mała, itd.
Ale ludzie dokarmiają cegłami i to działa, więc teoria bierze w łeb. Liczy się tylko praktyka.
Cytuj ten post
Po takim stwierdzeniu, to żadne dyskusje nie mają sensu. To o czym będziemy gadać?
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
O sprawdzonych, przetestwanych rozwiązaniach.
Dzielmy się wiedzą praktyczną a nie teoriami, z których przeważnie niewiele ma pokrycie w życiu.
Cytuj ten post
Tylko, że wszystko co jest dotąd sprawdzone to rabunkowa gospodarka prowadząca gatunek do zagłady. Ten stan rzeczy porusza i zmusza do pracy dodatkowe osoby ktore chcą poswiecic czas i nierzadko pieniądze, aby doszukać się i naprawić co sie tylko da . To wymusza stawianie nowych pytań "takie pokerowe SPRAWDZAM", moze ta cegla to jednak taki kolejny maly minus, ktory możnaby naprawić. Jest w tym logika, dużo pokarmow zkoncentrowanych nie daje się bezposrednio spożywać. Byla tu linkowana wypowiedź Ukraińskiego fachury, ktory mowil o cyrkulacji temperatury i wilgotności w ulu i jej wplyw na wstepne przygotowanie np miodu do spożycia. Cukier jest chyba mniej naturalny.
Swoja drogą psczelarze praktycy potwierdzają że pszczoła woli spożywać świerzy nektar niż miod, to raczej z powodu wiekszej zawartości wody.
Robil ktoś rzetelne doświadczenie ? dać razem cegle i np.syte , i co bedzie lepiej zchodzić ?
Cytuj ten post
(16.11.2018, 08:06)Tomek napisał(a): Tylko, że  wszystko  co jest dotąd  sprawdzone  to  rabunkowa gospodarka prowadząca gatunek do zagłady. 

Suche dane wskazują, że nic takiego nie ma miejsca. Gospodarka rabunkowa to było najczęściej, współcześnie idealizowane, bartnictwo, ale też pszczołom jakoś nie zaszkodziło. Pasiecznictwo to jest relacja na poziomie symbiozy.


Co do cegieł ostatniej zimy kilka puściłem na cegły cukrowe w tym jedną od początku grudnia jako planowany eksperyment, co wywołało poruszenie na forum. Wszystkie rodziny przeżyły. Na przedwiośniu nie zauważyłem jako reguły większego osypu oraz wiosną późniejszego rozwoju tych rodzin produkcyjnych podkarmianych zimą cegłą cukrową, w stosunku do karmionych tylko wcześnie w sierpniu podręcznikowo.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
(16.11.2018, 08:06)Tomek napisał(a): Robil  ktoś rzetelne doświadczenie ? dać razem cegle i np.syte , i co bedzie lepiej zchodzić ?

Zależy od warunków zewnętrznych, siły rodziny i pewnie jeszcze kilku czynników. Zwykle cel karmienia ciastem lub syropem jest różny.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
Bez eksperymentów można autorytatywnie stwierdzić, że pszczoła będzie preferować pokarm bardziej płynny, bo do tego jest ewolucyjnie przystosowana. Dając cegłę nie stwarzamy jej wyboru, bierze to co jest dostępne. Pytanie, czy nie tracimy w ten sposób czegoś z możliwego potencjału, może rodzina rozwijałaby się jeszcze dynamiczniej jakby pszczoły nie miały pokiereszowanych pysków.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
(16.11.2018, 08:43)regulus napisał(a): jakby pszczoły nie miały pokiereszowanych pysków.

A jakie jest źródło tego twierdzenia?
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
Z chęcią poczytałbym w jakimś wiarygodnym źródle, czy mają, czy nie mają.
Cytuj ten post
Czesław Typański "Pszczoły. Pasieka towarowa" PWRiL, Poznań 1998
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
(16.11.2018, 05:50)regulus napisał(a): Macie coś na ten temat?

Też się skłaniam ku powielaniu rozwiązań sprawdzonych. Nie oznacza to, że zaraz trzeba na całej pasiece dane rozwiązanie wdrażać, ale na pewnej liczbie wybranych pni, tyle, aby uznać, że eksperyment jest wystarczająco rzetelny... 
Weź na przykład polską (i nie tylko) praktykę wczesnego kończenia sezonu i intensywnego zakarmiania zaraz po lipie - niektórzy wykonali to już w sierpniu i przez następne miesiące zastanawiali się, co zrobić z pszczołami, które najwyraźniej miały inne zdanie na temat rozkładu pór roku. A przecież to działanie jest dobrze podparte naukowo: radzieccy (i nie tylko) badacze włożyli naprawdę wiele wysiłku, aby wykazać, że zakarmienie rodziny po głównym pożytku, wczesne przerwanie czerwienia, uderzeniowe przeleczenie i zazimowanie skutkuje silnymi rodzinami na wiosnę. Tylko jakoś reszta świata nie poznała tej światłej metody i robią po swojemu. Jak to możliwe? Nowinki pszczelarskie rozchodzą się przecież po świecie szybciej od światła...
W mojej okolicy, zapewne przez nawłoć, niektórzy (zapewne dlatego, że nie czytają forów) kończyli karmienie jeszcze w listopadzie, jak się dowiedziałem ostatnio. Okazało się, że ja skończyłem sezon jako jeden z pierwszych w kole. A myślałem, że jestem taki fafarafa, bo dawałem karmienie w październiku... 

A uzasadnienie tego wczesnego karmienia też jest podobne do tego, co podałeś w wypadku cegły: że się za dużo pszczół "spracowuje" podczas przerabiania syropu i potem na wiosnę nie ma komu czerwiu karmić. Nie wchodzę tutaj w te mądrości o produkcji odpowiednich enzymów, bo nie ma po co.

Obstawiałbym zatem, że jak się samemu, w swoich warunkach, w swoim układzie pożytków, nie wypróbuje, to się nie będzie wiedzieć, czy dana metoda jest coś warta.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
(16.11.2018, 08:52)regulus napisał(a): Czesław Typański "Pszczoły. Pasieka towarowa" PWRiL, Poznań 1998

Czy ten Pan przed 1998 roku w Polsce zimował z pomocą płyt i cegieł cukrowych?
Robił badania na grupach kontrolnych i testowych sam lub opierał się na innych eksperymentach z użyciem płyt i cegieł cukrowych?
Czy może powielał poprzednio spisane twierdzenia?


Cytat:W mojej okolicy, zapewne przez nawłoć, niektórzy (zapewne dlatego, że nie czytają forów) kończyli karmienie jeszcze w listopadzie, jak się dowiedziałem ostatnio. Okazało się, że ja skończyłem sezon jako jeden z pierwszych w kole. A myślałem, że jestem taki fafarafa, bo dawałem karmienie w październiku...

Ja jeszcze dwie rodziny karmię 2:1.

Cytat:Bez eksperymentów można autorytatywnie stwierdzić, że pszczoła będzie preferować pokarm bardziej płynny, bo do tego jest ewolucyjnie przystosowana.
 Dając cegłę nie stwarzamy jej wyboru, bierze to co jest dostępne.

Można dać miód i cegłę naraz i zobaczyć czy będą jakieś preferencje. Moje te co miały jeszcze miód w eksperymencie to i tak jadły cegłę powoli. 
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
No tylko problem, jak wdrożysz sprawdzoną metodę, która wypaliła incydentalnie, bo akurat był dobry układ pogodowy, ba w następnych latach też może być ok, a później okaże się, że to tylko kilkuletnia anomalia w wielowiekowej praktyce pszczelarskiej.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
(16.11.2018, 09:04)regulus napisał(a): No tylko problem, jak wdrożysz sprawdzoną metodę, która wypaliła incydentalnie, bo akurat był dobry układ pogodowy, ba w następnych latach też może być ok, a później okaże się,  że to tylko kilkuletnia anomalia w wielowiekowej praktyce pszczelarskiej.

Wielowiekowej? W Polsce? Chyba, że mówisz np. o starożytnym Rzymie. Tam karmili, według przekazów, klockami (cegłami?) z przetworzonych fig zostawianych koło pasiek, w tym również na całą zimę, aby zawsze jak wylecą mogły sobie coś skubnąć, co by zrobić im dobrze. Oczko
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
Kuba, gwoli wyjaśnienia załapałem się na dyskusję właśnie na temat tej publikacji Typańskiego, który opierał się na jakiś wieloletnich dokonaniach J. Różańskiego i oczywiście W. Ostrowskiej, ponoć w Siejniku badali wpływ karmienia pokarmem stałym (kandem).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
(16.11.2018, 09:13)regulus napisał(a): Kuba, gwoli wyjaśnienia załapałem się na dyskusję właśnie na temat tej publikacji Typańskiego, który opierał się na jakiś wieloletnich dokonaniach J. Różańskiego i oczywiście W. Ostrowskiej, ponoć w Siejniku badali wpływ karmienia pokarmem stałym (kandem).

Ok. To przy okazji jakbyś miał chęć wrzucić, co im wyszło i jaką przyjęli metodykę, to byłoby fajnie.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
Już szukałem konkretnych informacji, ale niczego jeszcze nie znalazłem, może w latach 50-tych nie zadbali digitalizację danych.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
Jak wklepuję odpowiednie frazy w wyszukiwarce, to wyświetla mi się info o bezpłatnych badaniach mamograficznych w Olecku.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
(16.11.2018, 09:25)regulus napisał(a): Jak wklepuję odpowiednie frazy w wyszukiwarce, to wyświetla mi się info o bezpłatnych badaniach mamograficznych w Olecku.

A szukałeś w Sci-hub?
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
No co ty, to nielegalne jest!
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
Znalazłem natomiast informację o badaniach prowadzonych w 2007 roku na próbie 50 rodzin pszczelich w węgierskim instytucie badawczym, któremu zlecono badania substytutów białkowych (artykuł w "Pasiece"). Z badań wynika, że pokarmy stałe nie były w pełni wykorzystane przez pszczoły i istotnie preferowane były formy płynne. Wyniki wskazywały, że rozwój rodzin na wiosnę był lepszy, ale dotyczyło to, bez istotnych różnic, wszystkich stymulacji. Czyli jak wepchniesz w pszczoły cokolwiek, to i tak będzie lepiej jak nic nie wepchniesz. Eureka!
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
O. I po to według mnie są w internecie fora Oczko
Czy pyszczki spracowane, czy nie, rozwijały się szybciej. Są badania, duża próba, dziękuję, causa finita Oczko
Cytuj ten post